Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Brudna robota

Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Mag
7,27 (1342 ocen i 99 opinii) Zobacz oceny
10
102
9
202
8
278
7
400
6
208
5
93
4
25
3
22
2
5
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Dirty Job
data wydania
ISBN
9788374800518
liczba stron
528
słowa kluczowe
śmierć, dusza
język
polski

Brudna robota oszałamia pomysłami, hipnotyzuje i wciąga. Jest na przemian przezabawna i bardzo smutna, zawsze dynamiczna i pełna zwrotów akcji, a przy tym nie przypomina żadnej innej książki. Obecne pokolenie doczekało się swojego Vonneguta, Robbinsa i Swifta w jednym. Amen.

 

źródło opisu: Mag, 2007

Brak materiałów.
książek: 473
ewa | 2017-04-16
Na półkach: Przeczytane

Opis wyjątkowo zgodny z rzeczywistości,co nie zawsze jest faktem.Nie jest to jednak książka dla każdego,bo Christopher Moore ma bardzo specyficzny sposób pisania.Nie zawsze jest lekko ,łatwo i przyjemnie,a akcja to nie tyle ciąg zdarzeń wynikających jeden z drugiego,ile raczej ciąg przypadków.A przynajmniej takie to sprawia wrażenie.Książka na przemian jest humorystyczna,smutna,przygnębiająca,zabawna i pełna zwrotów akcji.Bohater wydaje się zupełnym przeciętniakiem,ale ma swoje mocne strony.Owszem,to chwilami typ depresyjny,jednak potrafi w jakis sposób odbudować swoje życie po tragedii,jaka go spotkała.To typowa opowoieść o smierci.Musze przyznać,że dawno temu uwielbiałam czytać o takich tematach.Różni autorzy w różny sposób przedstawiali śmierc,z taką jednak spotkałam się po raz pierwszy.W książce totalnie wymieszano kulturę czy wierzenia celtyckie z buuddyzmem i lamaizmem,mamy motyw reinkarnacji,przedłużania życia za pomoca tajemnych rytuałów,są demony i wiewiórkoludzie.Ale wszystko to tworzy pewną ,dość spójną całość.Początkowo obawiałam się chaosu,ale niepotrzebnie.Autor bardzo sprytnie wybrnął z tego co wymyslił.Mamy tu ciekawych bohaterów;niektórzy są bardziej barwni niz inni.Jest Cesarz,jest Minty Fresh,jest Sophie z piekielnymi ogarami,dla której słowa brzydkie to między innymi "kotek"(słowo,którym potrafi uśmiercić) i "nie w tyłek"(które usłyszała przypadkowo ,ale wyjątkowo przypadło jej do gustu) .A przypomnijmy,że Sophie ma niespełna sześć lat...Jest jeszcze Lily,nastolatka w stylu emo i wiele innych,równie barwnych postaci.Bohaterowie sa różnoracy,to mieszanka kultur,narodowości i mniejszości seksualnych i religijnych,typowo amerykański tygiel osobowości.Zakończenie nie jest specjalnie zaskakujące( niemal od początku podejrzewałam, kto jest Śmiercią przez wielkie Ś.),ale fajnie wpisuje się w książkę i stanowi logiczną całość z fabułą.
Język chwilami jest dość humorystyczny,komizmu dodają również absurdalne sytuacje czy zabawne teksty.W bardzo nietuzinkowy sposób Moore przedstawił problem śmierci i ludzkiemu strachowi przed nią.Pokazał śmierc z zupełnie odmiennej strony,niż inni.Bo śmierc to niekoniecznie zakapturzona osoba z wielka kosa.Tutaj wygląda ona zupełnie inaczej.
Cóż jeszcze moge powiedzieć?Podobało mi się,urzekł mnie absurdalny humor autora,choc musiałam sie przez chwile przestawiac na takie a nie inne postrzeganie swiata...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Polacy są najlepsi. Wspomnienia Kanadyjczyka z Dywizjonu 303

Pierwszy raz zostałem oszukany przez wydawnictwo. "POLACY SĄ NAJLEPSI" krzycczy tytuł książki-wspomnień kanadyjczyka z Dywizjonu 303. "...

zgłoś błąd zgłoś błąd