Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Biegając z nożyczkami

Wydawnictwo: Sonia Draga
6,27 (346 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
30
8
51
7
77
6
75
5
60
4
10
3
27
2
4
1
5
szczegółowe informacje
ISBN
9788375080070
liczba stron
304
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Prawdziwa historia o tym, jak cudowne wakacje mogą zmienić się w koszmar, jak trafia się z hotelu do więziennej celi, niekoniecznie popełniając przestępstwo.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (680)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1009
Olinka | 2013-03-10

Nawet nie wiem, co napisać... Książka kojarzy mi się z koszmarem i głupotą. I z niczym więcej.
Nie... kojarzy mi się ze stratą czasu:(.

książek: 6896
Antoni Leśniak | 2013-10-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2010

Nawet jeśli czasami wydaje mi się, że coś może być niemożliwe albo kompletnie nierealne, to zachowuje daleko idącą ostrożność przed wysuwaniem radykalnie wyrazistych i pochopnych sądów czy przekonań, bo życie nauczyło mnie przyjmować, że są rzeczy, które, jak mawia Ferdynand Kiepski, nawet fizjologom się nie śniły. Również i mnie. Mogę zrozumieć, że może istnieć oto dom, w którym wszystko przestawione jest do góry nogami, gdzie można się załatwiać tam, gdzie akurat chce się zrobić siusiu, że zjada się nie tylko to, co w lodówce, o ile ona jest, ale również to, co leży na ziemi i się rusza, w końcu głód to taki partner, którego zawsze się słucha nie bacząc na okoliczności i jakość możliwego posiłku. Mogę przyjąć, że relacje w domu też mogą być oryginalne i dwuznaczne, przynajmniej jeśli chodzi o wzajemne zachowania, odniesienia, reakcje. Może jedynym, powszechnie usprawiedliwionym faktem, jest informacja, że głowa rodziny, to psychiatra, który od lat prowadzi prywatną...

książek: 173
Julie-James | 2010-06-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2009 rok

Książka rzekłabym genialna. Przeczytałam ją dwa razy, i muszę przyznać że za drugim razem ubawiłam się tak samo, jak kiedy czytałam ją po raz pierwszy. Niesamowity humor, przezabawne sytuacje, dobitna szczerość autora i sceny które śmieszą i wywołują obrzydzenie jednocześnie. Dodam tylko, że wszystko co jest w niej opisane wydarzyło się naprawdę, gdyż jest to książka autobiograficzna. Gorąco polecam! Szybko się czyta i gwarantuję, że nie raz będziecie parskać na niej śmiechem, żeby zaraz potem krzywić się z obrzydzenia...

książek: 373
Nina | 2010-07-04
Na półkach: Zrecenzowane, Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2010

Opis z tyłu książki zachęcił mnie do jej przeczytania, jednak teraz wydaje mi się, że jego autor miał większy dryg do mówienia o tej historii, niż sam Burroughs. Przepełniony czarnym humorem i przedziwnymi sytuacjami utwór miał zapewne wiele przekazać, i dlatego daje do myślenia w niektórych kwestiach. Mimo to nie wiem nawet, czy autor zrobił to celowo, czy niechcący, bowiem wydaje się to być po prostu opisem tego, co się działo, może nawet trochę drwiącym z tego,z czego nie powinien był?
Nie jest to puste, ale gdyby się uprzeć, to chyba wszędzie można znaleźć chociaż namiastkę przekazu. Tutaj jednak bardziej rzuca się w oczy lekkość czytania i zwyczajna nadzwyczajność historii.
Nie podobała mi się jakoś specjalnie, ale nie uważam, by była zła. Chociaż oczekiwałam czegoś innego.

książek: 91

Czy to normalne, że mi się podobało?
Książka zrobiła mi z mózgu sieczkę, ale i tak niesamowicie mnie wciągnęła. Kilka razy musiałam ją odłożyć, przejść się po pokoju, zaśmiać i wrócić z powrotem do lektury. To było tak dziwne, niemożliwe i pokręcone, że aż brak mi słów.
Nie polecam normalnym ludziom. Ich to odrzuci.
Polecam psychopatom, socjopatom i ludziom lubiącym czarny humor.

książek: 1562
Marsja | 2010-12-21
Na półkach: Przeczytane

Uwielbiam tego autora! Po raz kolejny się nie zawiodłam...

książek: 82
galizelle | 2014-04-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 kwietnia 2014

Przeczytałam „Biegając z nożyczkami”, bo szukałam dobrej, mądrej książki o dużej rodzinie, w której bliskich łączą skomplikowane relacje. Ale to, co trafiło w moje ręce, to koszmarna lektura, która mnie nie rozśmieszyła nawet przez sekundę, za to obrzydzała i odrzucała wielokrotnie w czasie czytania.

Ta powieść jest okropna, warsztatowo bardzo słaba, rzekłabym, że wręcz odmóżdżająca. Może mam inne poczucie humoru niż autor, ale opisy stosunków homoseksualnych z dzieckiem czy wróżenie z odchodów zwyczajnie mnie nie bawią. Dobre to dla pokręconych Amerykanów, ale dla Polaków na pewno nie.

Nie polecam! Zwyczajnie szkoda czasu.

książek: 1108
Klaudyna | 2010-10-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 października 2010

Szczęśliwie udało mi się dobrnąć do końca tej opowieści. A jakie są moje wrażenia? Cóż, nie nazwałabym jej genialną. Dobrze się czyta, bo ma świetny styl i sporo humoru. Poza tym czasami jest zbyt dosadna i niesmaczna, czasami wręcz nudna. Mimo to, historia jest tak nieprawdopodobna, że czyta się ją do końca, choćby po to, by dowiedzieć się jak potoczyły się losy bohaterów.

Jak dla mnie mało poruszająca, nie ścisnęła mnie za serce i na pewno do niej nie powrócę.

książek: 655
neuromance | 2015-04-11
Przeczytana: 2007 rok

Książka tak samo zabawna, jak przerażająca. Poczucie humoru głównego bohatera jest wręcz absurdalne, zważywszy na wszystkie traumy, jakie go dotknęły. Jest tu i pedofilia, i próba zaakceptowani wcześnie odkrytej odmienności seksualnej, i patologiczna relacja z matką, błąkanie się po rodzinach zastępczych. Wszystko okraszone zjadliwymi ripostami i podsumowaniami Augustena. Ta książka to śmiech przez łzy.

książek: 56
Angelika Kamińska | 2013-07-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2009

Słaba. A słaba ze względu na temat. Szukałam książki która mnie rozbawi i przy której mogłabym się odprężyć. W recenzjach przeczytałam, że znajdę w niej elementy czarnego humoru i że można się przy niej pośmiać (czasem przez łzy). I tak rzeczywiście było. Nie raz byłam zdezorientowana formą żartu. Nie wiedziałam, czy mam śmiać się z komicznych i wręcz głupich sytuacji opisywanych w książce, czy też płakać, nie dowierzając, że coś takiego mogło kiedykolwiek się wydarzyć. Mimo niechęci do czytania kolejnych stron z powodu skrupulatnych, odrażających i dosadnych opisów, które wywoływały we mnie odruch wymiotny i uczucie obrzydzenia, nawet parę dni po przeczytaniu, kiedy tylko sobie o nich przypomniałam, to nie mogłam odłożyć książki na półkę. Szybko dobrnęłam ostatniej strony, a kiedy dowiedziałam się o innych książkach tego autora, (które są na podstawia jego osobistych pamiętników, tak jak i ta!) to obiecałam sobie, że nie sięgnę po żadną. Mimo iż ciekawiło mnie strasznie jak dalej...

zobacz kolejne z 670 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd