Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaginione miasto

Cykl: Emil Żądło (tom 4)
Wydawnictwo: Replika
6,94 (68 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
2
8
10
7
23
6
21
5
4
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Zaginione miasto
data wydania
ISBN
9788376745381
liczba stron
320
język
polski
dodał
ew_cia

Emil Żądło powraca! A wraz z nim tajemnica pewnego zaginionego w dżungli amazońskiej prastarego miasta oraz ludzi od lat nadaremnie go poszukujących. Cóż może mieć ono wspólnego z Gdańskiem czasów II wojny światowej oraz z Gdańskiem współczesnym? Dlaczego znów giną ludzie, którzy dali się porwać zagadce? Przekonajcie się wraz z dziennikarzem śledczym Emilem Żądło oraz jego przyjaciółką,...

Emil Żądło powraca! A wraz z nim tajemnica pewnego zaginionego w dżungli amazońskiej prastarego miasta oraz ludzi od lat nadaremnie go poszukujących. Cóż może mieć ono wspólnego z Gdańskiem czasów II wojny światowej oraz z Gdańskiem współczesnym? Dlaczego znów giną ludzie, którzy dali się porwać zagadce? Przekonajcie się wraz z dziennikarzem śledczym Emilem Żądło oraz jego przyjaciółką, muzealniczką Martą Zabłocką. Będą Wam towarzyszyć żądza i obsesja, niebezpieczeństwo i śmierć. Ale także pasja i wielkie emocje.

 

źródło opisu: replika.eu

źródło okładki: replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 103
MarHip | 2017-05-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 maja 2017

Tajemnice i skarby, legendarne miasta, egzotyczne posążki i stare mapy zawsze będą wzbudzały w ludziach nieodpartą żądzę odkrycia. Taka jest ludzka natura. Chcemy wiedzieć, eksplorować, obnażać. Jednak ta sama pierwotna siła, która wzbogaca naszą kulturę, niszczy jednocześnie inne, torując sobie drogę umożliwiającą poznanie. Tylko nielicznym badaczom z okresu gorącego dla odkryć (XVIII-XIX-XX w.), udało się zachować balans. Niektóre z nich nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego, inne z kolei stanowiły sensacje na międzynarodowe skale. Jedni pragnęli sławy, inni woleli wzbogacać własne zbiory, kolejni pchani byli chciwością a jeszcze inni robili to dla nauki i kultury. Ci ostatni zdecydowanie najrzadziej.
Jednym z wielu podróżników tamtego okresu, był brytyjski wojskowy Percival Harrison Fawcett. Jego przygoda zaczęła się w 1901 roku, gdy stał się członkiem Royal Geographical Society. Łącznie na przestrzeni lat 1906-1924 przewodził siedmiu ekspedycjom. Jeszcze przed I wojną światową uznał, że w Amazonii, na terenie dzisiejszego stanu Mato Grosso, znajduje się zaginione miasto, które roboczo nazwał Z. W poszukiwaniach na wiele lat przeszkodziły mu wydarzenia w Europie. Wybuch I wojny światowej zmusił go bowiem do powrotu. Dopiero w 1925 roku wyruszył na kolejną i jak się okazało, ostatnią swoją wyprawę. Ekspedycja wyruszyła 20 kwietnia z miejscowości Cuiabá. Ostatnia wiadomość od niego pochodziła z końca maja tego roku. Niestety, mimo podejmowanych prób nie odnaleziono ani podróżników, ani ich ciał.
Rozkwit ideologii nazizmu i obie wojny światowe, spowodowały nieodwracalne szkody dla dziedzictwa kulturowego. Rasa panów uważała, że należy zagarnąć wszelkie dzieła, wykorzystać każdą możliwą okazję do zdobycia, odkrycia i uznania za własne. Dla umocnienia i dla potęgi. Jeszcze pod koniec I wojny światowej, na terenie Niemiec powstało tajne Towarzystwo Thule, które nosiło na zewnątrz nazwę „Grupa badawcza nad starożytnościami germańskimi”. Była to organizacja stricte rasistowska i okultystyczna. Wraz ze wzrostem znaczenia NSDAP, zlikwidowano wszelkie organizacje stanowiące konkurencję dla Hitlera i jego oddziałów, w tym także Towarzystwo Thule.
Dziś. Gdańsk, ulica Do Studzienki.
Dwóch starszych panów, jeden posążek, plik starych dokumentów ukrytych w piwnicy.
Dwa morderstwa.
Jeden dziennikarz.
Jeden policjant.
Dwa złamane serca. No, może trzy wliczając kota.
Cóż za zadziwiająca mieszanka, nie uważacie?
Co może łączyć te odległe wydarzenia i ludzi?
Moja nieco patetyczna myśl po ukończeniu tej książki jest taka, że każdy z nas chciałby znaleźć swoje własne Eldorado. Tylko trzeba znaleźć właściwą drogę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trans-Atlantyk

O Gombrowiczu nie będę pisała, bo już wielu mądrzejszych ode mnie pisało. Od siebie dodam tylko, że audiobook w genialnej interpretacji Wojciecha Pszo...

zgłoś błąd zgłoś błąd