Czerwony śnieg

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Seria:
- Uczta Wyobraźni
- Tytuł oryginału:
- Red Snow
- Data wydania:
- 2018-02-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-02-23
- Data 1. wydania:
- 2017-04-07
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374809016
- Tłumacz:
- Wojciech Próchniewicz
Na pobojowisku po ostatniej wielkiej bitwie Wojny Secesyjnej rozczarowany życiem unionista-lekarz natrafia na obrabiającą trupy dziwną postać i jego życie zmienia się na zawsze…
W Strasburgu, parę lat przed Rewolucją Francuską, konserwator obrazów dostaje zlecenie namalowania cyklu portretów pięknej kobiety w różnych fazach jej życia, choć sama kobieta najwyraźniej się nie starzeje…
W Nowym Jorku z czasów prohibicji młoda marksistka pojawia się nagle wśród elit, w dodatku podszywając się pod osobę, która nigdy nie istniała…
Czerwony śnieg to powieść o miłości i krwi, o ideach i snach, a wszystko wiąże w całość tajemnicze stworzenie wywiedzione z najmroczniejszych przedwiecznych ludzkich mitów, które cudem przetrwało do dzisiejszych czasów, wciąż rośnie i wciąż zabija…
Kup Czerwony śnieg w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Czerwony śnieg
Kim jest Karl Haupmann? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba się cofnąć w czasie na wiele, wiele lat do tyłu. Do momentu ostatniej, wielkiej bitwy w Wojnie Secesyjnej, kiedy unionista - lekarz na polu bitwy trafia na mistyczną, potężną i krwiożerczą istotę, która zmienia go i jego życie na zawsze... Karl podąża za przebłyskami wspomnień, które go nawiedzają, przemierza świat, aby odnaleźć tą nieśmiertelną i groźną istotę. Jakiś czas później w Strasburgu pojawia się piękna i tajemnicza kobieta, która prosi tamtejszego konserwatora obrazów, aby namalował jej portret w różnych fazach życia, mimo że kobieta się nie starzeje. A potem w Nowym Jorku pojawia się cień tej niesamowitej kobiety, ale tym razem pod postacią młodej i ambitnej marksistki, która nie cofnie się przed niczym, aby odnaleźć to, co zostało jej wyznaczone przez tajemniczego Karla. Prawda jest na wyciągnięcie ręki. Czy, aby na pewno? "Czerwony śnieg" to dość niezwykła, intrygująca opowieść. To opowieść o nienasyconej miłości i pragnieniu krwi silniejszym niż życie. To opowieść o ukrytych marzeniach, które nawiedzają w snach, a także nowych ideach, które burzą dotychczasowy niestabilny świat. To opowieść o zmianach niekoniecznie dobrych, ale koniecznych, bo wszystko prędzej czy później przemija. Jednym zdaniem to prawdziwa uczta dla wyobraźni, gdzie czytelnik może poluzować swoje wodze fantazji i sam dopowiedzieć sobie między wierszami istotę tejże historii, mimo licznych i niekończących się opisów z pewnością nie będzie się nudził.
Oceny książki Czerwony śnieg
Poznaj innych czytelników
1566 użytkowników ma tytuł Czerwony śnieg na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 009
- Przeczytane 541
- Teraz czytam 16
- Posiadam 178
- 2018 32
- 2019 24
- Horror 23
- Uczta Wyobraźni 23
- Fantastyka 22
- Legimi 13
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Czerwony śnieg
Plany się zmieniają. Albo w ogóle przestają być planami.

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Czerwony śnieg
Lubię MacLeoda. Cenię go szczególnie za swobodę w poruszaniu się po epokach historycznych, za ich plastyczny i sugestywny opis. Ta powieść jednak nie jest dobra. Zresztą, komu temat wampirów zrobił dobrze?
Lubię MacLeoda. Cenię go szczególnie za swobodę w poruszaniu się po epokach historycznych, za ich plastyczny i sugestywny opis. Ta powieść jednak nie jest dobra. Zresztą, komu temat wampirów zrobił dobrze?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW literaturze „horrorowej” istnieje swoiste przesycenie motywem wampiryzmu. Wielu autorów „zabija się”, żeby stworzyć nowy oryginalny model krwiopijcy, który wyróżniałby jego pomysł na tle bogatego dorobku innych pisarzy. Jedni, jak Bram Stoker postawili na klasykę, inni bardziej współcześni jak Jay Kristoff wybrali brutalną akcje, a jeszcze inni jak Brian Lumley windują wampiryzm w pozaziemskie rejony. Ian MacLeod w swoim dziele stawia na bardziej tradycyjne podejście, ale dodaje do niego swój własny sznyt, który sprawia, że nakreślony przez niego obraz wydaje się być jeszcze bardziej mroczny i nieszczęśliwy niż wszystkie inne.
Wampiryzm w wydaniu brytyjczyka nie jest przedstawiony jako dar nadludzkiej siły, błogosławieństwo wiecznej młodości czy choroba blokująca dostęp do światła słonecznego. MacLeod przedstawia wampiryzm w roli strasznej, wiecznie nienasyconej klątwy, która odbiera charakter, zmysły, a nawet odziera z człowieczeństwa. Powyższe przekleństwo przedstawia jednak jako koszmar dziejący się na jawie, który nęci, wywołuje pragnienia, mami władzą i możliwościami, ale nie daje żadnego wytchnienia, spokoju czy spełnienia. Wampiryzm w Czerwonym śniegu jest kwintesencją zezwierzęcenia, zatracania się w czeluściach szaleństwa i najmocniejszych halucynacji.
Proza Macloeda jest przy tym mocno oniryczna, przypomina majaki czy poruszanie w gęstej niczym mleko mgle. Brytyjczyk nie odsuwa w cień mitów i legend związanych z krwiopijcami, ale traktuje je trochę po macoszemu. Światło słoneczne wciąż jest wrogiem nieumarłych, a srebro jest równie skuteczne jak w przypadku wilkołaków. Nowością wydaje się być motyw narkotyzowania się postaci celem powstrzymania się od żądzy mordu, który można traktować zarówno dosłownie jak i metaforycznie.
Czy zatem Czerwony śnieg jest dobrą książką? Według mnie ma potencjał, piękny język i niezły mroczny klimat, szczególnie gdy maluje świat na tle wydarzeń historycznych. Wydaje się jednak utworem trochę przekombinowanym. Autor zbyt mocno skupił się na próbie uchwycenia pierwotnego wydźwięku wampirzego wynaturzenia. Dodatkowo, w mojej mocno subiektywnej opinii, nie poradził sobie z nastrojeniem czytelnika na właściwe wibracje, przerzucając historię z postaci na postać. Z jednej strony uchwycił potworność, swoistą wieczność przekleństwa, a z drugiej strony stworzył powieść wewnątrz powieści, która nie wszystkich przykuje do stron powieści.
W literaturze „horrorowej” istnieje swoiste przesycenie motywem wampiryzmu. Wielu autorów „zabija się”, żeby stworzyć nowy oryginalny model krwiopijcy, który wyróżniałby jego pomysł na tle bogatego dorobku innych pisarzy. Jedni, jak Bram Stoker postawili na klasykę, inni bardziej współcześni jak Jay Kristoff wybrali brutalną akcje, a jeszcze inni jak Brian Lumley windują...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie do końca pojmuję to zakończenie, które przedstawił nam autor.Wydaje się nie spójne z tą całą podróżą poprzez wieki. Przez to zakończenie losy głównego bohatera wydają się nie mieć sensu.
Nie do końca pojmuję to zakończenie, które przedstawił nam autor.Wydaje się nie spójne z tą całą podróżą poprzez wieki. Przez to zakończenie losy głównego bohatera wydają się nie mieć sensu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNowoczesna, twistowa, mroczna i fascynująca opowieść wampiryczna - tak się dziś pisze o krwiopijcach, w czasie po Wywiadzie Z Wampirem, po True Blood, Undergroundach i całym tym pop-kulturowym szturmie, z twistami, zagadkami, historycznym tłem i ciekawymi postaciami.
+
Po jednej z bitew wojny secesyjnej wojskowy lekarz Unii poszukujący wraz z dwójką swych pomocników rannych zostaje znienacka zaatakowany i ukąszony przez…wampira (sic! - tak znienacka sobie z krzaków upiór wyskoczył, z tragarzami). Lekarz człowiek z zasadami, krwi żywych pić nie chce, powstrzymując zatem końskimi dawkami narkotyków głód rusza, jak to refleksyjne wampiry mają w zwyczaju, na poszukiwanie źródła swego stanu a w swych poszukiwaniach, przeżywając liczne przygody, trafia do Europy.
Ślad wiedzie do Strasbourga, gdzie tuż przed rewolucją działał lokalny artysta malarz, jak się okazało, tenże wampir z krzaków, który rozsiał był zarazę na naszego lekarza. Ale to nie koniec; również Ezekiel Moran (bo tak się nazywa Francuz) jest ofiarą wampirycznego ukąszenia - swego czasu wynajęła go piękna dama, Sybilla Lys, by namalował jej serię portretów w różnych stadiach życia - pięknej. Spotkawszy się z nią później w lochach Rewolucji został przez nią zmieniony w wampira, co skądinąd pomogło mu te lochy przetrwać i dotrzeć do USA.
A skąd przybyła pani Sybilla? A z Warszawy przybyła! Tak, była sobie onegdaj, w średniowiecznej Warszawie, dzieweczka nazywająca się Sybilla Lis, którą mroczny Pan na Zamku Skała (Wampir Zero tej historii) zaprosił pewnego razu na wieczerzę…
Lata mijają, jest już po wojnie światowej (pierwszej). Doktor, poznawszy zapisaną wyżej historię poprzez szczególną wampirzą moc - wzajemne przenikanie świadomości wszystkich wampirów - ostatecznie ustaka, że Wampir Zero egzystuje teraz w Nowym Jorku, wraca zatem na ojczyzny łono i rozpoczyna łowy w Wielkim Jabłku. Pomóc ma mu w tym irlandzka komunistka (sic!),Harriet MacKenna, trzeba trafu, sobowtór Sybilli. Harriet zostaje porwana przez doktora i zamieniona peruką i strojem w nową Sybillę ma, krążąc ulicami NY, przyciągnąć uwagę PraWampira…
Dziewczyna jednak jest sprytna, inteligentna i dociekliwa - ostatecznie udaje jej się rozgryźć wszystkie tajemnice Doktora…
+
“Czerwony Śnieg” to spora książka, generalnie niespieszna i refleksyjne, taki nieco snuj momentami; infuzja archetypu “introwertycznego wampira” rodem z sagi Rice jest dość wyraźna, przez co grozy w powieści jest relatywnie niewiele; znacznie silniejszy jest ten introwertyczny, depresyjny klimat upadku i obumierania
Niemniej książka Mac Leoda przekonuje świetnym prowadzeniem akcji, pełnej ciekawych splotów i twistami fabularnych. Sporo się tutaj dzieje, jest kilka wzajemnie się uzupełniających historii toczących się na kilku planach czasowych i w kilku epokach. Wszystko zaś kończy efektowny finał w czasie Wielkiego Kryzysu 1929 roku - z rewelacyjną whodunitową zagadką.
Powieść jest misternie skonstruowana, ze zgrabnie wplecionymi wstawkami które warto przeczytać jeszcze raz po zakończeniu - dodadzą nam nową warstwę do już znanej historii. Podobnie jak u Rice (a może nawet efektowniej) wstęga rodowa Wampirów rozwija się wstecz aż do starożytności, za to MacLeod znacznie mniejszą wagę przykłada do dominującego w sadze wampirycznej klimatu perwersyjnego erotyzmu. W “Czerwonym Śniegu” raczej idzie o władzę, o dominację, nie ma wątków seksualnych.
Doskonałe są główne postaci “Czerwonego Śniegu”. Na pierwszym planie jest tragiczny doktor Karl Haupmann, targany wampiryczną żądzą a drugiej storny walczący o utrzymanie swego człowieczeństwa. Równie świetna jest energiczna, przebojowa Harriet, a mamy jeszcze mocne wejścia starego Ezekiela i Sybilli w Wawie.
Bardzo mocna wampiryczna pozycja, w zasadzie już modern kanon. Fani krwiopijców OBOWIĄZKOWO, ale w sumie każdy fan dobrej grozy chętnie się zapozna z tak ciekawie i świeżo, pomimo wykorzystania bardzo już znanych schematów gatunkowych, wymyśloną powieścią.
Nowoczesna, twistowa, mroczna i fascynująca opowieść wampiryczna - tak się dziś pisze o krwiopijcach, w czasie po Wywiadzie Z Wampirem, po True Blood, Undergroundach i całym tym pop-kulturowym szturmie, z twistami, zagadkami, historycznym tłem i ciekawymi postaciami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to+
Po jednej z bitew wojny secesyjnej wojskowy lekarz Unii poszukujący wraz z dwójką swych pomocników...
Lektura pod hasłem "pora na coś innego. Na kolejne poszerzenie horyzontów literackich".
Jest mrocznie, dziwnie, tajemniczo. Mgliście i nieostro. Za to plus. Ale...
Jest to książka, o której za miesiąc w ogóle nie będę pamiętać. Nie porywa i nie wywołuje jakichś specjalnych emocji w trakcie samej lektury.
Jednym zdaniem, można przeczytać w jakiś tzw. długi jesienny/zimowy wieczór pod kocykiem z herbatką, ale nie jest to nic wybitnego. Ot, takie tam czytadełko.
Lektura pod hasłem "pora na coś innego. Na kolejne poszerzenie horyzontów literackich".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest mrocznie, dziwnie, tajemniczo. Mgliście i nieostro. Za to plus. Ale...
Jest to książka, o której za miesiąc w ogóle nie będę pamiętać. Nie porywa i nie wywołuje jakichś specjalnych emocji w trakcie samej lektury.
Jednym zdaniem, można przeczytać w jakiś tzw. długi jesienny/zimowy...
“Czerwony śnieg” to powieść grozy, która opowiada o tajemniczym potworze z ludzkich mitów, który przetrwał do współczesności i wciąż zabija. Akcja książki rozgrywa się w różnych epokach i miejscach, takich jak:
💜Amerykańska wojna secesyjna, gdzie unionista-lekarz spotyka na polu bitwy dziwną postać, od której zaraża się chorobą nieśmiertelności.
💜Strasburg przed rewolucją francuską, gdzie malarz otrzymuje zlecenie namalowania portretów kobiety, która się nie starzeje.
💜Nowy Jork z czasów prohibicji, gdzie młoda marksistka wchodzi w świat elity i podszywa się pod osobę, która nigdy nie istniała.
Książka porusza tematy miłości, przemocy, idei i snów, a także kwestie tożsamości, historii i moralności. Autor, łącząc elementy horroru, fantastyki i science fiction, wykreował niezwykle ambitną i oryginalną wizję wampiryzmu. Niestety na tak wiele wątków książka jest dosyć krótka (256 str.),co jest dla mnie małym, ale znaczącym minusem. Po przeczytaniu czułam zwyczajny niedosyt. 😅 Mimo wszystko polecam ją całym sercem i na pewno sama jeszcze do niej wrócę. 💜 😀
“Czerwony śnieg” to powieść grozy, która opowiada o tajemniczym potworze z ludzkich mitów, który przetrwał do współczesności i wciąż zabija. Akcja książki rozgrywa się w różnych epokach i miejscach, takich jak:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to💜Amerykańska wojna secesyjna, gdzie unionista-lekarz spotyka na polu bitwy dziwną postać, od której zaraża się chorobą nieśmiertelności.
💜Strasburg przed rewolucją...
Ciekawe zestawienie opowieści o wampirach z historią i rozwijającymi się kolejnymi ideami i przemianami. Tak jak zagrożeniem jest tu wampir, którego spotykamy na polu bitwy wojny secesyjnej żywiącego się trupami, tak w jego historii i kolejnych odsłonach jego nieludzkiego żywota i osób, które zarażone będą wampiryzmem przegląda się historia społecznych idei, począwszy od rewolucji francuskiej. A pomimo wyraźnego wybierania kolejnych momentów w dziejach, ta paralela jest nienachalna, ledwie sugerowana, nie wykładana wprost. Ofiary ludzkich szaleństw, rewolucji, wojen i wampirycznego głodu występują obok, a te historie uzupełniają się.
Dostajemy zatem lekko napisaną, wciągającą, choć epizodyczną opowieść o rozpisanych na lata i epoki zmagań z wampirem i jego następcami, a także odwołanie do ludzkiego wykrzywiania idei rewolucyjnych, religijnych, marksistowskich. Daje to bardzo ciekawy efekt. Po przeczytaniu książki refleksja czai się gdzieś w półmroku, może powinna być mocniejsza, wyraźniejsza, ale to właśnie styl autora, stawiającego na klimat zamiast dosadności, horroru i okrucieństwa.
Podobała mi się ta książka, jej styl, klimat i nieoczywistość.
Ciekawe zestawienie opowieści o wampirach z historią i rozwijającymi się kolejnymi ideami i przemianami. Tak jak zagrożeniem jest tu wampir, którego spotykamy na polu bitwy wojny secesyjnej żywiącego się trupami, tak w jego historii i kolejnych odsłonach jego nieludzkiego żywota i osób, które zarażone będą wampiryzmem przegląda się historia społecznych idei, począwszy od...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKapitan Karl Haupmann uczestniczy w Wojnie Secesyjnej w randze lekarza polowego. Nie wie jeszcze że pościg, który podejmie wraz z dwoma żołnierzami, za dziwnym stworem – ledwie przypominającym człowieka – będzie początkiem kolejnej walki, która potrwa kilkanaście dziesięcioleci. Głównie walki z samym sobą... Choć udaje mu się zabić tego człowieka, sam zostaje przez niego zraniony i zakażony wampiryzmem. Ścisły umysł i wiedza pozwala mu na kontrolowanie tej przypadłości, wie jednak że nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest znalezienie tego „Pierwszego”, który jest złem pierwotnym. Póki co wie tylko, że zabity przez niego człowiek miał na imię Ezekiel i mówił po francusku. To musi wystarczyć do rozpoczęcia krucjaty i drogi do prawdy i zrozumienia.
MacLeod stworzył powieść wybitną, która – pod każdym względem – wymyka się „wampirycznej papce” i utartym schematom. Haupmann nie jest bohaterem niezniszczalnym – niezniszczalna jest idea – unicestwienia pierwotnego zła. Nie jest też bohaterem dominującym, a jedynie przewodnikiem po tej niezwykle przemyślanej fabule. Wątek Ezekiela Morela i Sybilli Lys zachwyca plastycznością opisów, umiejscowieniem w wydarzeniach historycznych. Powieść ewoluuje wraz ze światem na przełomie wieków. To jakby połączenie historii Connora (nomen omen) MacLeod'a z „Nieśmiertelnego”, Drakuli, Ferencego i Harry'ego Keogh'a z „Nekroskopa” i Blade'a.
Kiedy fabuła wymusza usunięcie bohatera, autor z lekkością wprowadza kolejnego: równie, jeżeli nie bardziej, atrakcyjnego od poprzednika. Nie popada przy tym w chaos czy gmatwaninę tak modną we współczesnej literaturze.
Ta sztafeta: Haupmann – Ezekiel, Ezekiel – Sybilla, Haupmann – Harry/Hariette pcha fabułę ciągle ją uatrakcyjniając, a całość dzieje się na scenie świata, który ewoluuje kulturowo, społecznie i obyczajowo.
Kapitan Karl Haupmann uczestniczy w Wojnie Secesyjnej w randze lekarza polowego. Nie wie jeszcze że pościg, który podejmie wraz z dwoma żołnierzami, za dziwnym stworem – ledwie przypominającym człowieka – będzie początkiem kolejnej walki, która potrwa kilkanaście dziesięcioleci. Głównie walki z samym sobą... Choć udaje mu się zabić tego człowieka, sam zostaje przez niego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiespieszna pogoń za króliczkiem. A w tle migawki z kluczowych wydarzeń ostatnich trzech stuleci. Kalejdoskop minionych mód i poglądów, przypomnienie zmian zachodzących wśród społeczeństwa na dwóch kontynentach. Intelektualny odpowiednik oglądania obyczajowych dioram lub zbierania rozsypanych na podłodze zdjęć rodzinnych Twojej babci. Jednego zachwyci innego wynudzi.
Czytanie przypomina trochę jedzenie w święta, niby masz dość, ale jakoś nie możesz przestać i pochłaniasz dalej.
Jeśli herbatę robisz na Red Bullu, ciasto posypujesz kokainą i żałujesz, że youtube nie da się oglądać na 3x, to zdecydowanie nie jest książka dla Cienie. Jeśli w książkach szukasz wartkiej akcji i zaskakującej fabuły to możesz poczuć się mocno rozczarowana(y).
Niespieszna pogoń za króliczkiem. A w tle migawki z kluczowych wydarzeń ostatnich trzech stuleci. Kalejdoskop minionych mód i poglądów, przypomnienie zmian zachodzących wśród społeczeństwa na dwóch kontynentach. Intelektualny odpowiednik oglądania obyczajowych dioram lub zbierania rozsypanych na podłodze zdjęć rodzinnych Twojej babci. Jednego zachwyci innego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, ale kompletnie się rozminęłam z tym tytułem. Czerwony śnieg zaczął się naprawdę dobrze, zaangażował mnie w swój klimat i... po zakończeniu pierwszej części te wrażenia zupełnie uleciały. Liczyłam na oryginalną i ciekawą realizację motywu wampirycznego (ale taką oderwaną od popkulturowej wizji choć równocześnie nie próbującą wymyślać koła na nowo) i niestety się rozczarowałam. Niestety całość jest nierówna, toporna i w zasadzie nie do końca wiadomo, o co chodzi w fabule. Wydarzenia historyczne są zaledwie muśnięte i nie stanowią tła dokładającego ciężaru do rozważań filozoficznych. Powieść zawiera wątki ważnych rozmyślań, jest momentami bardzo ciężka, a równocześnie w ogóle nie dotknęła mojej czułej struny (czy nawet pobudziła do refleksji). W żadną postać się nie zaangażowałam, tak samo jak w chaotyczną fabułę. Miała sporadycznie lepsze momenty, ale trzy dobre sceny to jednak za mało, żeby wspominać pozytywnie całokształt.
Niestety, ale kompletnie się rozminęłam z tym tytułem. Czerwony śnieg zaczął się naprawdę dobrze, zaangażował mnie w swój klimat i... po zakończeniu pierwszej części te wrażenia zupełnie uleciały. Liczyłam na oryginalną i ciekawą realizację motywu wampirycznego (ale taką oderwaną od popkulturowej wizji choć równocześnie nie próbującą wymyślać koła na nowo) i niestety się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to