Obudź się i śnij. Tchorosty i inne wy-tchnienia

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Uczta Wyobraźni
- Tytuł oryginału:
- Wake Up and Dream. Breathmoss
- Data wydania:
- 2015-02-04
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-02-04
- Liczba stron:
- 688
- Czas czytania
- 11 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374805315
- Tłumacz:
- Grzegorz Komerski
OBUDŹ SIĘ I ŚNIJ
Jest rok 1940 i Hollywood zostało zdominowane przez emotyki, filmy wykorzystujące tajemnicze pole Bechmeira, do przekazywania uczuć i wrażeń bezpośrednio do umysłu widza. Clark Gable, były gwiazdor, zmuszony do podjęcia pracy prywatnego detektywa, zostaje wynajęty przez April Lamotte, która zleca mu na jeden dzień, by podszył się pod jej męża, scenarzystę-samotnika, który ma sprzedać scenariusz biograficznego filmu, opowiadającego o wynalazcy pola Bechmeira. Po podpisaniu kontraktu, ktoś próbuje zabić Gable'a i upozorować jego samobójstwo. Detektyw wszczyna samodzielne dochodzenie, pozwalające mu odkryć spisek, w który zamieszane są osoby należące do hollywoodzkiej elity, często ginące w tajemniczych okolicznościach. Wszystkie wątki prowadzą do czegoś o nazwie Thrasis, sekretu wartego ludzkiego życia. MacLeod ze znawstwem uderza we wszystkie właściwe nuty, tworząc mroczną, fascynującą, dziwną opowieść, pełną melancholii spod znaku noir, wrażliwości na szczegóły i wielu błyskotliwych dialogów.
TCHOROSTY I INNE WY-TCHNIENIA
Siedem długich opowiadań i nowel (pierwotnie publikowanych od 1996 do 2001 w czasopismach SF/F),które składają się na tę ambitną kolekcję utworów brytyjskiego autora Iana R MacLeoda. W tytułowej noweli, dziewczyna imieniem Dżalila wychowuje się na Habarze, planecie zaludnionej niemal wyłącznie przez kobiety. Bohaterka osadzonej w czasach drugiej wojny światowej "fatalnej laluni" nosi swoje przezwisko, ponieważ piloci, którzy z nią tańczą, giną na polu walki. Walt Williams, złoty chłopiec brytyjskich sił powietrznych, uosobienie szczęścia, odnajduje ją z powodów zarazem prostych i złożonych, a fatalna lalunia dowiaduje się, czy naprawdę powoduje śmierć żołnierzy, czy po prostu przyciąga tych, którzy stracili nadzieję. W większości tekstów z tego zbioru, wyraźnie zarysowany bohater staje przed pewnego rodzaju wyzwaniem bądź zadaniem, przechodzi przez moment straty bądź doznaje traumy, a doświadczenia te pozwalają mu się rozwinąć. MacLeod z wielką wrażliwością rozpoznaje kondycję ludzką.
Kup Obudź się i śnij. Tchorosty i inne wy-tchnienia w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Obudź się i śnij. Tchorosty i inne wy-tchnienia
Poznaj innych czytelników
396 użytkowników ma tytuł Obudź się i śnij. Tchorosty i inne wy-tchnienia na półkach głównych- Chcę przeczytać 303
- Przeczytane 93
- Posiadam 109
- Uczta Wyobraźni 27
- Fantastyka 12
- Uczta wyobraźni 9
- Seria: Uczta Wyobraźni 4
- Chcę w prezencie 3
- Fantastyka szeroko pojęta 2
- Fantastyka naukowa 2
Tagi i tematy do książki Obudź się i śnij. Tchorosty i inne wy-tchnienia
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Obudź się i śnij. Tchorosty i inne wy-tchnienia
Skoro wszystkie opowieści są ciekawym kłamstwem i gdyby spróbować ustalić jedną, ogólną zasadę dla całego gatunku historii fantastycznych, mogłaby ona brzmieć: Jeżeli próbujesz kłamać, rób to na wielką skalę. Dlaczego osadzać wydarzenia we własnej wersji istniejącego miasta, skoro można wymyślić całe nowe miasto? A kiedy już zaczyna się sobie to nowe miasto wyobrażać, wydaje si...
Rozwiń


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Obudź się i śnij. Tchorosty i inne wy-tchnienia
Opowiadania MacLeoda są dość specyficzne. Czasami człowiek czyta strona po stronie, świat jest jakiś dziwny, inne planety, odwrócone porządki społeczne jak i porządek natury. Mimo wszystko czyta dalej, bo warsztat autora jest po prostu bardzo dobry, pełen metafor i nie ma co ukrywać - wymaga jednocześnie cierpliwości oraz uwagi. Zakończenia? Nie są dramatyczne, nagłe, nie oferują wyraźnej puenty, czy łopatologicznego wyjaśnienia. To wszystko bardzo często ciekawe oryginalne pomysły, ale niekoniecznie porywająca jest ich realizacja.
"Tchorost" to opowiadanie mocno inspirowane kulturą arabską oraz Baśniami Tysiąca i Jednej Nocy. Dżalila wraz ze swoimi matkami żyje na planecie, gdzie panuje całkowity matriarchat a drugi z bohaterów - Kalal - jest jednym z bardzo nielicznych mężczyzn, swego rodzaj ewenementem. Pojawiają się również motywy science-fiction - takie jak podróże kosmiczne, czy dzieci z “probówek” będące nieuchronną konsekwencją danego modelu społeczeństwa.
Opowiadanie skupia się na rozważaniach o seksualności, o prawdziwej miłości, tożsamości płciowej. Autor odwraca tradycyjny porządek rzeczy i próbuje wykreować przekonujący obraz tego typu społeczeństwa. Mnie osobiście takie rozważania nie bardzo interesują, a i kultura arabska nie fascynuje mnie w żaden sposób, więc to opowiadanie nie pozostawiło we mnie większego śladu. Językowo jest bardzo dobre, acz nie wiem czy wszystko z niego zrozumiałem.
W "Gołoledzi" rodzina przybywa statkiem kosmicznym z planety Ziemia na obcą planetę Korai. Opowieść rozpoczyna się w momencie, gdy mąż i ojciec (którego imienia nie poznajemy)... powstrzymuje się od pochówku ciał swojej żony i dzieci. Okazuje się, że w jakiś sposób przenieśli oni swoje umysły do ciał ptaków, natomiast ich ludzkie organizmy wciąż zachowują w sobie cząstkę żywotności. Miejsce, w którym mieszka główny bohater to jednocześnie baza wypadowa i stacja badawczą, pełna szalenie zaawansowanej technologii. Główny bohater jednakże nie decyduje się na rozpoczęcie drugiego życia jak jego rodzina, lecz próbuje swych wciąż ludzkich sił na względnie nieprzyjaznej planecie.
Wątek science-fiction nie jest głównym motywem tego opowiadania, to w jaki sposób działają pewne elementy świata przedstawionego wymaga zawieszenia niewiary lub licznych dopowiedzeń. Całość jest raczej opowieścią metaforyczną o charakterze obyczajowym - o zmaganiach człowieka z naturą, o różnicach między naturą a człowieczeństwem, o ewolucji człowieka jako takiego.
Dobrze clue opowiadania oddaje zdanie wypowiedziane w jednym z dialogów:
“Ja rozumiem dlaczego ludzie chcą się przeobrażać. Sam też się zmieniłem. To właśnie jest najdziwniejsze ze wszystkiego. Również przeszedłem przemianę. Po prostu nie musiałem z tego powodu rezygnować z człowieczeństwa.”
Jak już chyba każde opowiadanie MacLeoda, jest ono dość dziwne, wymaga nieco dekodowania znaczeń i może być językowo nieprzystępne.
W "Fatalnej Laluni" narratorką opowiadania jest kobieta, ochotniczka zatrudniona w wojskowej kuchni polowej w czasie I Wojny Światowej. Jednakże jej reputacja nie jest oględnie mówiąc najlepsza - wierzy się, że jej schadzki z przeróżnymi żołnierzami przynoszą im pecha. Bowiem niedługo potem giną oni w niewyjaśnionych okolicznościach na polach powietrznych bitew.
"Byłam fatalną lalunią. I uwierzyłam. Tak właśnie wyglądała groza i cierpnienie życia, jakie wówczas wiedliśmy."
Przypadek? Prawdziwe fatum? Groza i tajemnica tego opowiadania tak naprawdę do końca pozostaje elementem subiektywnej interpretacji. Bardzo ciekawe opowiadanie z gatunku podgatunku grozy i przystępniejsze od poprzednich.
"Nowe Spojrzenie na Równanie Drake’a", to melancholijna opowieść o poszukiwaniu pozaziemskiej inteligencji z wątkiem romantycznym w tle. Chyba najbardziej klasyczne science-fiction z całego zbioru. Przedstawia również ciekawą koncepcję świata przyszłości, w której ludzkość ma znacznie lepsze możliwości przedłużania życia, czy też modyfikacji własnego ciała. Jak i w przyszłości, w której wiara naukowców w odnalezienie pozaziemskiej inteligencji (spełniających parametry równania Drake’a) zdaje się nieuchronnie zanikać…
"Isabell od Jesieni", to dziejące się w tym samym świecie co Tchorost opowiadanie o bardzo baśniowym charakterze. Jest to po prostu piękna baśń o dziewczynie, która stała się Pieśniarką Świtu w odpowiednim momencie sprowadzając na świat światło i dzień. Historia do wielokrotnego powtarzania i odczytywania niuansów.
Wszystkie opowiadania MacLeoda są pełne niedopowiedzeń.
No i ostatecznie powieść "Obudź Się i Śnij" - historia alternatywna i kryminał noir. Powieść wyróżnia znacznie prostszy język, tak jakby pisał to zupełnie inny autor. Jak widać, MacLeod potrafi odnaleźć się również w nieco luźniejszej formie, pełnej dialogów, dość prostych opisów. Na pochwałę zasługuje tutaj również pomysł alternatywnego rozwoju medium telewizyjnego oraz Hollywoodu. Jeżeli chodzi o samą zagadkę, to nieszczególnie była to dla mnie porywająca lektura, ale jako że nie jestem fanem kryminałów jako takich to i być może nie jestem odpowiednim targetem.
Nie ma co ukrywać, to jest zbiór dla koneserów. Dla ludzi lubiących obcować z nieco trudniejszym tekstem, szukając w nim głębszych znaczeń, metafor, reflektując nieco po zakończeniu czytania. Jednakże z drugiej strony MacLeod ma swoje maniery sprawiające, że niekiedy jest to trochę przerost formy nad treścią. Dlatego tak trudno jednoznacznie ocenić tę książkę.
Opowiadania MacLeoda są dość specyficzne. Czasami człowiek czyta strona po stronie, świat jest jakiś dziwny, inne planety, odwrócone porządki społeczne jak i porządek natury. Mimo wszystko czyta dalej, bo warsztat autora jest po prostu bardzo dobry, pełen metafor i nie ma co ukrywać - wymaga jednocześnie cierpliwości oraz uwagi. Zakończenia? Nie są dramatyczne, nagłe, nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwaga: niniejsza opinia odnosi się jedynie do powieści "Obudź się i śnij", opowiadań zwyczajnie nie chciało mi się czytać.
Hollywood, początek lat 40. Dziesięć lat wcześniej w kinematografii miała miejsce rewolucja, kiedy pochodzący z Niemiec Lars Bechmeir opatentował technologię pozwalającą na nagrywanie i wyświetlanie filmów umożliwiających widzom nie tylko oglądanie obrazu i słuchanie dźwięku, lecz również odczuwanie stanów emocjonalnych aktorów. Podobnie jak parę lat wcześniej kino dźwiękowe, wynalazek Bechmeira pozbawił pracy sporą rzeszę aktorów, których umiejętności okazały się niewystarczające na występy w filmach kręconych przy użyciu nowej technologii. Jedną z ofiar wynalazku jest Clark Gable, niegdyś wschodząca gwiazda wytwórni MGM, obecnie prywatny detektyw tropiący małżeńskie zdrady.
Pewnego dnia Gable otrzymuje od żony wziętego scenarzysty lukratywną ofertę udziału w drobnej mistyfikacji. Jak można się spodziewać, nie wszystko idzie zgodnie z planem i detektyw wplątuje się w potężną aferę.
Całkiem udane połączenie SF i czarnego kryminału. Chociaż zakończenie pozostawia pewien niedosyt, to lektura była ciekawa i wciągająca i nie powiem żebym się w którymkolwiek momencie nudziła. Fanom dieselpunku i klimatów noir powieść powinna przypaść do gustu.
Swoją drogą, Mag mógłby wydać tę powieść oddzielnie, nie rozumiem, skąd u nich ta praktyka wydawania powieści razem ze zbiorem opowiadań.
Uwaga: niniejsza opinia odnosi się jedynie do powieści "Obudź się i śnij", opowiadań zwyczajnie nie chciało mi się czytać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHollywood, początek lat 40. Dziesięć lat wcześniej w kinematografii miała miejsce rewolucja, kiedy pochodzący z Niemiec Lars Bechmeir opatentował technologię pozwalającą na nagrywanie i wyświetlanie filmów umożliwiających widzom nie tylko oglądanie...
Wszystkie opowiadania oprócz Gołoledzi bardzo wciągające (dla miłośników oryginalnego SF z pewnością spodobają się zarówno Tchorost i Isabel od jesieni, dziejące się w tym samym uniwersum. To drugie było też moim ulubionym opowiadaniem).
Na wielką pochwałę zasługuje też alternatywna wizja Europy pierwszej połowy XX wieku, gdzie to Niemcy wygrywają I wojnę światową a Wielka Brytania pod wpływem nowego przywództwa staje się państwem nietolerancji i prześladowań na wzór prawdziwych hitlerowskich Niemiec. Poruszająca, ciekawa i trzymające w napięciu. Obiektywnie zdecydowanie najlepsza powieść (lecz jako fan SF pozostanę przy Isabel od jesieni)
"Inne spojrzenie na równianie Drake" jest bardzo smutnym opowiadaniem i zdecydowanie poruszającym. Sadzawce natomiast zabrakło wyraźniejszej puenty mimo że narracja była poprowadzona wzorowo. Opowiadanie ogromnie ciekawiło, tworzyło przyjemną nutkę niepokoju i tego "co będzie dalej?" i w ostateczności odrobinę zawiodło. Na szczęście dawało satysfakcję z samej podróży przez tekst.
Powieść detektywistyczna jest natomiast ciekawa, wciągająca, choć mogłaby być pewnie w niektórych miejscach lepsza. Nie ulega wątpliwości że jest to najlżej pisany utwór MacLeoda na jaki trafiłem (nadzwyczaj dużo dialogów). Intryga była pozornie zawiła (i jestem w stanie docenić skuteczne stworzenie takiego pozoru. W rzeczywistości okazała się nieco prosta jak na standardy kryminałów, ale myślę że nie jest to jakiś wielki problem tej powieści) i jakby nie patrzeć czerpiąca w pewnym sensie inspirację (a jakże) z naszego prawdziwego świata i tym jak elity kontrolują opinię publiczną za pomocą mediów. Przyjemny tekst z którym warto się zapoznać. Jak zwykle najmocniejszym jego aspektem były plastyczne opisy Macleoda określające działanie maszyny. No i pomysł wyjściowy jest na prawdę genialny. Na tyle dobry, że właściwie na 100% takie urządzenie kiedyś powstanie. Ogólnie teksty wahają się od w ocenach od 6-8 (może z wyjątkiem tej Gołoledzi która mnie wykończyła) wiec 7 jest jak najbardziej zasłużone.
Ogromnie polecam ale jeśli nie czytałeś "Pieśni czasu. Podróże" to zdecydowanie radzę rozpocząć swoją przygodę z Macleodem od tego zbioru opowiadań/nowel i powieści, gdyż jest moim zdaniem dużo bardziej klimatyczny :) Wprost magiczny. A i powieść jest zdecydowanie lepsza i pozostaje z Tobą na dłużej.
Wszystkie opowiadania oprócz Gołoledzi bardzo wciągające (dla miłośników oryginalnego SF z pewnością spodobają się zarówno Tchorost i Isabel od jesieni, dziejące się w tym samym uniwersum. To drugie było też moim ulubionym opowiadaniem).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wielką pochwałę zasługuje też alternatywna wizja Europy pierwszej połowy XX wieku, gdzie to Niemcy wygrywają I wojnę światową a Wielka...
Zaczynamy od zbioru opowiadań ,szczerze mówiąc dla mnie była to męka . Na koniec powieść "Obudź się i śnij" która jest ciekawie napisana ,z gatunku detektywistyczna / kryminalna .A nie jestem fanem fantasy ,także ledwo co dałem radę . :)
Zaczynamy od zbioru opowiadań ,szczerze mówiąc dla mnie była to męka . Na koniec powieść "Obudź się i śnij" która jest ciekawie napisana ,z gatunku detektywistyczna / kryminalna .A nie jestem fanem fantasy ,także ledwo co dałem radę . :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezbyt podeszły mi opowiadania w stylu science fiction z akcją umieszczoną na obcych planetach, ale za to alternatywne historie były świetne i choćby dla nich można śmiało sięgnąć po tę książkę. Jeśli kiedyś zobaczycie ją na przykład na półce w bibliotece, to wypożyczenie jej nie będzie błędem. Opowiadania są na tyle różnorodne, że któreś powinno się wam spodobać, a przy tym są napisane bardzo ładnym językiem. Fatalna lalunia, Wyspy lata i Obudź się i śnij były zdecydowanie najlepsze i zasługują nawet na wyższą notę.
Więcej tutaj: https://przeczytane2015.blogspot.com/2019/07/142019-tchorosty-i-inne-wy-tchnienia.html
Niezbyt podeszły mi opowiadania w stylu science fiction z akcją umieszczoną na obcych planetach, ale za to alternatywne historie były świetne i choćby dla nich można śmiało sięgnąć po tę książkę. Jeśli kiedyś zobaczycie ją na przykład na półce w bibliotece, to wypożyczenie jej nie będzie błędem. Opowiadania są na tyle różnorodne, że któreś powinno się wam spodobać, a przy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo tej lekturze zaliczam autora do jednego z moich ulubionych. Prócz umiejętności dobrej realizacji dobrych pomysłów, posiada on zdolność tworzenia barwnych i rozwijających wykreowany świat, ale nie przesadzonych i nużących, opisów oraz monologów wewnętrznych swoich bohaterów. W skrócie - pisze nie dość, że z sensem, to jeszcze ładnie i obszernie. Co nie jest wcale takie oczywiste wśród pisarzy.
Zaprezentowane opowiadania są dość długie. Jednak ich poziom artystyczny stoi na wystarczająco wysokim poziomie, aby autor nie musiał uciekać się do tanich sztuczek w stylu nagłych zwrotów akcji. Historie opowiedziane są od początku do końca.
"Obudź się i śpij" to moje pierwsze zetknięcie z literatura typu noir, dodatkowo podlanej sosem z fantastyki. Dobra rzecz.
Lekturę odradzam nastawionym na szybkie i płytkie czytadło.
Po tej lekturze zaliczam autora do jednego z moich ulubionych. Prócz umiejętności dobrej realizacji dobrych pomysłów, posiada on zdolność tworzenia barwnych i rozwijających wykreowany świat, ale nie przesadzonych i nużących, opisów oraz monologów wewnętrznych swoich bohaterów. W skrócie - pisze nie dość, że z sensem, to jeszcze ładnie i obszernie. Co nie jest wcale takie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór opowiadań i powieść MacLeoda w jednym tomie. Te fantastyczne teksty to triumf ludzkiej wyobraźni, traktujące między innymi alternatywną historię naszego świata, opowiadające o przyszłości zamieszkanej przez prawie same kobiety oraz o znalezionej w lesie, bezdomnej dziewczynie.
Trafianie na książki złe nie jest przyjemne. Nie jest to jednak najgorsza rzecz, jaka może przytrafić się czytelnikowi: w końcu i z takiej lektury można czerpać radość (określenie guilty pleasure istnieje nie bez powodu) albo naukę. Dużo gorsze jest trafianie na książki dobre… ale takie, których się absolutnie nie lubi.
Zacznijmy jednak najpierw od tego, czym jest „Obudź się i śnij. Tchorosty i inne wy-tchnienia”. To tak naprawdę dwa dzieła zamknięte w jednej książce. To pierwsze jest powieścią osadzoną w alternatywnej rzeczywistości (lata 40. XX wieku, Hollywood. Ludzkość odkrywa specyficzny rodzaj kina),a drugie to po prostu zbiór opowiadań. Mamy tu do czynienia przede wszystkim z fantastyką naukową, ale pojawiają się też treści fantasy, choć nie mamy tu klasycznej historii o magach, czarach i przygodach.
Sam wstęp do tych historii naprawdę mi się spodobał. MacLeod cudownie pisze o fantastyce i powodach jej powstania, dlatego początkowo poczułam, że to naprawdę ciekawy człowiek, którego teksty chce poznać. Problem polegał na tym, że po prostu coś mi w jego opowieściach „nie siadło”. Może to przez to, że mimo wszystko moje serce należy bardziej do fantasy niż fantastyki naukowej?
MacLeod naprawdę pisze jasno. Jego język nie należy do tych najlżejszych, ale jednocześnie jest klarowny, „codzienny” i wydaje mi się, że czytelnikom nieco bardziej obytym nie powinien sprawiać najmniejszej trudności. Na dodatek wszystkie jego treści traktują fantastykę jako wymówkę do opowiedzenia historii postaci z krwi i kości. Autor skupia się na emocjach i uczuciach swoich postaci, opowiadając historie, które w gruncie rzeczy mogłyby się zdarzyć i nam, gdybyśmy tylko usunęli elementy nadprzyrodzone. Zwykle naprawdę lubię takie podejście twórców, ale… niestety, nie w tym przypadku.
Osobiście prędko poczułam się przez całą tę książkę niezwykle znudzona. Mimo że niby czytało mi się ją całkiem przyjemnie, gdy już ją otwarłam, to musiałam się zmuszać, by do niej wracać ponownie. A że z reguły czytam często, ale krótko (bo trudno mi się skupić) to automatycznie tydzień czytania przeciągnął się w dwa tygodnie… trzy… aż poczułam się zmęczona samym faktem, że cały czas jestem w trakcie tej samej książki. Zwykle tego typu tytułu połykam w weekend, albo maksymalnie „tydzień roboczy”.
MacLeod przedstawia nam naprawdę ciekawe wizje. „Tchorost” pokazuje nam świat pozbawiony mężczyzn z bohaterką, która uczy się, kim takowy jest. „Południowa sadzawka” to chyba jedyne opowiadanie, które naprawdę mnie wciągnęło: to delikatna historia muzyka, który przygarnia pod swój dach zagubioną, bezdomną, ale dziką dziewczynę. „Obudź się i śnij” jest zaś ciekawą wizją świata i przy okazji naprawdę niezłym kryminałem. Niestety, ja po prostu tej książki nie potrafię lubić.
Nie żałuję spotkania z MacLeodem, ale jednocześnie… naprawdę mam dosyć tej książki dosyć. Chciałabym, by było inaczej: to naprawdę dobre dzieło pod kątem technicznym. Ale po prostu najwyraźniej nie jest to ani książka, ani twórca dla mnie.
Zbiór opowiadań i powieść MacLeoda w jednym tomie. Te fantastyczne teksty to triumf ludzkiej wyobraźni, traktujące między innymi alternatywną historię naszego świata, opowiadające o przyszłości zamieszkanej przez prawie same kobiety oraz o znalezionej w lesie, bezdomnej dziewczynie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrafianie na książki złe nie jest przyjemne. Nie jest to jednak najgorsza rzecz, jaka może...
Zbiór opowiadań ("Tchorosty i inne wytchnienia") - 8.5/10 (przy okazji, swego rodzaju objawienie)
Powieść ("Obudź się i śnij") - 3/10
Razem: 6.25/10, wystawiam 6.
Zbiór opowiadań ("Tchorosty i inne wytchnienia") - 8.5/10 (przy okazji, swego rodzaju objawienie)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść ("Obudź się i śnij") - 3/10
Razem: 6.25/10, wystawiam 6.
Długo przybierałam się do oceny tej pozycji. I dalej mam z tym problem.
Ponieważ mamy do dyspozycji 7 to można powiedzieć, że każdy znajdzie coś dla siebie. Otóż NIE.
Opowiadania z fantastyki wymagają dużego skupienia. Przy tych opowiadaniach moja wyobraźnia nie sprostała wymaganiom autora. "Normalne" opowiadania są dość ciekawe tematycznie urozmaicone, dla miłośników obyczajówek.
Zaś powieść "Obudź się i śnij" to cienki kryminał. Ciekawostką jest wprowadzenie terminologii filmów emotycznych i emotyka jako doskonały produkt sprzedaży
Długo przybierałam się do oceny tej pozycji. I dalej mam z tym problem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPonieważ mamy do dyspozycji 7 to można powiedzieć, że każdy znajdzie coś dla siebie. Otóż NIE.
Opowiadania z fantastyki wymagają dużego skupienia. Przy tych opowiadaniach moja wyobraźnia nie sprostała wymaganiom autora. "Normalne" opowiadania są dość ciekawe tematycznie urozmaicone, dla miłośników...
Bardzo ciężko mi się czyta Macleoda. Bardzo rozciągłe ma opisy. Jego opowiadania można przypisać prawie, że do roli powieści. Co by tu nie mówić jednak zapadają w pamięć. Może drugi raz je warto przeczytać? Jednak czytanie tego to była dla mnie męczarnia. Chciałem jak najszybciej skończyć. Ale to moja opinia. Wiem, że niektórzy uwielbiają Macleoda. Ja nie za bardzo. Co do powieści "Obudź się i śnij" już jest ciekawsze, coś się dzieje, dialogi są, jakaś akcja i fajnie pomyślane kino w latach 30stych XX wieku. Powieść polecam, opowiadania jeżeli ktoś musi. ;)
Bardzo ciężko mi się czyta Macleoda. Bardzo rozciągłe ma opisy. Jego opowiadania można przypisać prawie, że do roli powieści. Co by tu nie mówić jednak zapadają w pamięć. Może drugi raz je warto przeczytać? Jednak czytanie tego to była dla mnie męczarnia. Chciałem jak najszybciej skończyć. Ale to moja opinia. Wiem, że niektórzy uwielbiają Macleoda. Ja nie za bardzo. Co do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to