Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szkoła uczuć

Tłumaczenie: Ryszard Engelking
Seria: Wielcy pisarze w nowych przekładach
Wydawnictwo: Sic!
6,57 (223 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
21
8
26
7
60
6
57
5
28
4
6
3
12
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L'Éducation sentimentale
data wydania
ISBN
9788361967958
liczba stron
480
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
AMisz

Inne wydania

Książka z serii Wielcy pisarze w nowych przekładach. Przekład, wstęp i komentarze Ryszarda Engelkinga. Szkoła uczuć jest chronologicznie trzecią powieścią Flauberta - po Pani Bovary i Salambo - dla wielu miłośników literatury pozostaje jednak pierwszym, bo najukochańszym utworem mistrza z Normandii. Napisana z epickim rozmachem, wypełniona tłumem bohaterów pierwszego, drugiego i...

Książka z serii Wielcy pisarze w nowych przekładach. Przekład, wstęp i komentarze Ryszarda Engelkinga.
Szkoła uczuć jest chronologicznie trzecią powieścią Flauberta - po Pani Bovary i Salambo - dla wielu miłośników literatury pozostaje jednak pierwszym, bo najukochańszym utworem mistrza z Normandii. Napisana z epickim rozmachem, wypełniona tłumem bohaterów pierwszego, drugiego i trzeciego planu, otwarcie drwiąca ze schematów edukacyjnej powieści Balzakowskiej, stanowi - wedle określenia samego autora - moralną i uczuciową historię pokolenia urodzonych w latach dwudziestych XIX wieku, na tle romantycznego, przed-Hausmannowskiego Paryża, który w wizji Flauberta staje się jeszcze jednym, o ile nie najważniejszym bohaterem powieści. "W roku 1869 Szkoła uczuć była zbyt nowoczesna, by spodobać się czytelnikom i krytyce - pisze w Przedmowie Ryszard Engelking. - Raziła przedstawionym bezlitośnie obrazem ludzkiej małości i bezsensu istnienia. Dopiero następna generacja zaczęła ją podziwiać i rozumieć. Huysmans w przedmowie do Na wspak nazwał Szkołę biblią młodej literatury. Prousta zachwycało w niej odkrywcze użycie różnych form czasu przeszłego i nowatorstwo formy: 'To, co dotąd było akcją, staje się wrażeniem. Przedmioty są równie żywe jak ludzie'. Dziś, po stu pięćdziesięciu latach, Szkołę uczuć uznaje się zgodnie za jedno z arcydzieł, które wytyczają drogi rozwoju powieści".

Do tej pory Szkoła uczuć istniała w języku polskim tylko w jedynym, wielokrotnie wznawianym przekładzie Anieli Micińskiej z 1953 roku. Znakomity, kompetentnie komentowany przekład Ryszarda Engelkinga - tłumacza również Pani Bovary i Korespondencji Flauberta z George Sand - jest pierwszym nowym polskim tłumaczeniem tej wielkiej powieści od ponad sześćdziesięciu lat.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwo-sic.com.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwo-sic.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (896)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1077
almos | 2014-10-31
Przeczytana: 28 października 2014

Od czasu do czasu lubię posłuchać czytanej przez dobrego lektora dziewiętnastowiecznej powieści realistycznej, gdzie akcja toczy się linearnie, mamy spokojną narrację i piękne opisy tego co nas otacza, a wszystko kończy się źle; taka właśnie jest ta powieść francuskiego klasyka.

W sumie irytujący jest główny bohater powieści, Fryderyk Moreau, niedojrzały emocjonalnie nicpoń i próżniak czekający na spadek i wtedy dopiero zaczynający prawdziwe życie, ale wtedy takie czasy były, może jeszcze wrócą, wieszczą to niektórzy ekonomiści... Jakoś nie przekonuje mnie też jego miłość do pani Arnoux; w rozerotyzowanym społeczeństwie francuskim, gdzie seksualność traktuje się w sposób normalny i naturalny, gdzie powszechne jest że mężowie mają kochanki, a wiele młodych kobiet prowadzi dość swobodne życie erotyczne, Fryderyk opanowany romantyczną miłością do żony innego, nigdy nie zrealizowaną i nie skonsumowaną, wygląda na prawdziwe dziwadło. Toż już nasz Wokulski z 'Lalki' wydaje się...

książek: 104
Lilia Światła | 2016-03-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2016

Główny bohater Fryderyk Moreau jest moim zdaniem doskonałym przykładem osoby mylącej miłość z czymś, co się pod nią podszywa: z żądzą, z silnym przywiązaniem (by nie rzec wręcz uwiązaniem), z chęcią posiadania. Uczucie, które żywi on do pani Arnoux, jest wyniszczające zarówno dla niego, jak i dla jego otoczenia. Czy zatem można mówić o miłości, która łaskawa jest, nie dopuszcza się bezwstydu i współweseli się z prawdą? Oprócz miłości, ważnym wątkiem książki są pieniądze i niezrozumiała dla mnie naiwność w kontekście ich pożyczania. Być może swoista szczodrość była w XIX wieku inaczej rozumiana i od szanowanej osoby oczekiwano opisywanego zachowania, jednak dla mnie jest ono co najmniej dziwne (chodzi o pożyczanie pieniędzy oszustom i ludziom niesłownym). Nie sposób też zapomnieć o tle historycznym i problemach społecznych XIX wieku wyraźnie zaznaczonych w książce.

książek: 432
maszynistaGrot | 2016-06-16
Na półkach: Przeczytane

Trzeba docenić Flauberta za subtelną głębie psychologiczną, ukazanie namiętności targających głównym bohaterem, jego determinacje.

Książka ta mi się skojarzyła z "Czerwonym i czarnym" Stendhala. Niestety moim zdaniem "Szkoła uczuć" jest dużo słabsza. Nie czyta się tego płynnie w przeciwieństwie do wspomnianego "Czerwonego..." o którym tłumacz Boy- Żeleński pisał dość trafnie, że lektura tej książki to pływanie w rozkosz. Natomiast "Szkoła uczuć" nie siadła mi najlepiej, przyznam, że w pewnym momencie się w tym pogubiłem i już do końca nie odnalazłem. Czytałem, aby doczytać ale specjalnie bez większego zainteresowania.

Mimo wszystko książka zasługuje na wysoką notę ze względu na wyśmienite momenty, nawiązanie do historii Francji, lecz ogólnie bez większej rewelacji.

książek: 1358
Inna_odInnych | 2013-10-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Fryderyk Moreau po otrzymaniu świadectwa dojrzałości wracał do domu na wakacje. Podczas podróży statkiem zakochuje się od pierwszego wejrzenia w pani Arnoux, po czym poznaje jej męża. Po dwóch miesiącach wyrusza do Paryża na studia prawnicze. Robi wszystko, by zbliżyć się
do państwa Arnoux, i zaprzyjaźnia się z panem domu. Dzięki spadkowi wuja, Fryderyk zaczyna prowadzić życie towarzyskie, bez ambicji, by skończyć studia czy pracować. Cały czas marzy o Marii Arnoux i robi
wszystko, żeby pomóc w jej problemach…

Gustaw Flaubert był wybitnym pisarzem, uważanym za mistrza realizmu. Sama powieść pierwszy raz została wydana w 1869 roku…

Klasyka z XIX wieku brzmi strasznie? Nie wiem czy kiedykolwiek sięgnęłabym po tę powieść, gdyby nie to, że wygrałam ją w konkursie literackim. Wstyd się przyznać, ale nawet jeśli wcześniej słyszałam o Flaubercie, to po prostu o tym nie pamiętałam. Mimo że książkę otrzymałam w 2009, przeczytałam ją dopiero w trzy lata później. Głównym powodem chyba...

książek: 230
Olala | 2015-03-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 marca 2015

"Dajcie mi spokój z tą waszą ohydną rzeczywistością! Cóż to jest rzeczywistość? Jedni widzą czarno, drudzy niebiesko, większość widzi głupio"

- mój ulubiony cytat i jestem TAKA DUMNA , że zwróciłam na niego uwagę, mimo iż czytałam ją nic o niej nie wiedząc, oprócz nazwiska autora, a jakże trafnie strzeliłam.

Każdy bohater jest typizowany na konkretny charakter francuskiego społeczeństwa XIX wieku. Niektórzy doszukują się w owej powieści wątków autobiograficznych. Zapewne szczególną uwagę zwraca tło historyczne, wprowadzane epizodami, ale mające niezwykle ogromne znaczenie dla przebiegu powieści jak i historii Francji.
Jest to powieść realistyczna, pozytywizm.

Zaczęłam ją czytać w liceum przerwałam, bo jej nie rozumiałam, nie żałuję, że podjęłam wyzwanie ją dokończyć.

Czytając Faluberta pływam w mleku kokosowym, jem lody pistacjowe i jestem zakochana- czyli uwielbiam, podziwiam, chcę więcej !

PS. Za rok na pewno przeczytam ją po francusku!!To dopiero będzie uczta !

Polecam...

książek: 686
Patrycja | 2015-07-22
Na półkach: Przeczytane, Romanistyka
Przeczytana: 22 lipca 2015

Jak kocham Flauberta, tak "Szkołę uczuć" naprawdę trudno było skończyć. Może powinnam do niej wrócić za jakiś czas, spróbować bardziej się na niej skupić, poczytać więcej. Niezaprzeczalny jest za to naprawdę świetny styl, zdania zgrabne, zachęcające, pobudzające wyobraźnię - coś, co na samym początku mnie zachwyciło. Później, w okolicach połowy książki mój zachwyt osłabł, by nieśmiało powrócić podczas czytania ostatnich pięćdziesięciu stronic. Naprawdę polecam przestudiować historię Francji XIX wieku przed rozpoczęciem lektury, gdyż obawiam się, że bez niej możemy się niekiedy całkowicie pogubić albo znudzić.

książek: 241
Jacek Rogiński | 2012-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2012

Gustaw Flaubert na tle wydarzeń XIX wiecznej Francji, pokazał losy ludzi zagubionych, którzy pragną wyrwać się do wielkiego świata, zmienić coś w swoim życiu, a którzy są ograniczani to przez majątek, to przez swoje własne wady, a którzy cierpią. Cierpią z powodu nieszczęśliwej miłości, która nie może się spełnić, nawet jeśli jedna lub obie strony tego pragną. Cierpią z powodu braku pieniędzy i władzy, choć robią wszystko, żeby je osiągnąć. Cierpią z powodu niemożności wyrwania się z „zabitej dechami” prowincji, z uwagi na konwenanse i nadzieję, że ten na kogo czekamy kiedyś przyjedzie i porwie nas do lepszego świata. Wszyscy próbują walczyć jak tylko potrafią z ograniczeniami, nawet uciekając się do różnych podstępów, prowadząc z innymi grę. Jednak, jedni wyciągają błędy ze swoich poprzednich porażek, inni wręcz przeciwnie. Niektórzy osiągają swój cel, inni przegrywają swoje życie.

Francuz pokazuje też na przykładzie głównego bohatera dramat jednostki. Nie urodził się na czas,...

książek: 371
ArtP | 2012-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2012

Książka którą fajnie się czyta. Ta wysoka ocena za połączenie historii życia Fryderyka i umiejętne wplecioną historię Francji (Paryża) w czasach rewolucji i obalenia Monarchii, co podczas czytania w bardzo przystępny sposób daje możliwość aby poczuć tamten klimat tego miasta, tych wydarzeń, poznać trochę historii Paryża i Francji.
Z jednej strony bohater jest nam bliski i go rozumiemy(bardziej zrozumią jego zachowanie mężczyźni), z drugiej strony nie można zrozumieć jego zachowania kiedy odrzuca miłość; gdyż w najmłodszych latach pragnął być kochany w ogóle przez jakaś kobietę; gdy już miłość przychodzi niejednokrotnie gardzi nią i uniża jej znaczenie cały czas nie zdobywając tej jedynej pani Arnoux.
Polecam tę książkę, fajny klimat, łatwy język, warto.

książek: 777
Florianf | 2016-08-16
Na półkach: Przeczytane

Mam do tej książki sentyment, bo czytałem ją jeszcze jako niedojrzałe dziecię, więc przeniosła mnie w dziwny i niezrozumiały świat. No ale przeniosła...

książek: 228
foxy | 2016-07-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 21 czerwca 2016

Polecam wydanie w tłumaczeniu Ryszarda Engelkinga. Opatruje tekst wieloma przydatnymi przypisami, które rozjaśniają lekturę. Podobno wielbiciele Flauberta dzielą się na "bovarystów" i "uczuciowców". Ja wciąż nie wiem, do której grupy należę - obie powieści są arcydziełami i należą do moich ulubionych. Stanowią zapis różnych stadiów rozwoju powieści. Flaubert zaczynał od świata, w którym autor jest wszechobecny niczym Bóg, lecz niewidoczny, a w "Szkole uczuć" przeszedł do konstrukcji z bohaterem prowadzącym i zrobił krok ku powieści polifonicznej. (Na polskim gruncie specjalistą w tej dziedzinie był Wacław Berent, lecz znowu - ileż lat po Flaubercie!)

zobacz kolejne z 886 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nominacje do 12. Nagrody Literackiej GDYNIA

Kapituła 12. edycji Nagrody Literackiej GDYNIA wyłoniła nominowanych w czterech kategoriach: eseistyka, poezja, proza, przekład na język polski. Do gdyńskich Kostek Literackich zgłoszono ponad 430 tytułów, to wynik lepszy, gdy porównamy go z ostatnimi edycjami Nagrody. Nominacje zostały ogłoszone podczas pierwszego dnia Warszawskich Targów Książki.


więcej
Czytanie w wannie to banał, czyli anatomia czytelnika

O intymności, uzależnieniu i radości czytania; personalizowaniu książek i grzechach czytelników; krytyce literackiej, ułomnościach rynku wydawniczego w Polsce i ważnej roli tłumacza, o festiwalu w Szczebrzeszynie - opowiada Justyna Sobolewska.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd