Sztokholm delete

Tłumaczenie: Agata Teperek
Cykl: Teddy i Emelie (tom 2)
Wydawnictwo: Marginesy
6,81 (79 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
8
8
15
7
19
6
20
5
9
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sthlm delete
data wydania
ISBN
9788365282811
liczba stron
512
język
polski
dodała
Ag2S

Lapidus w wybuchowo wysokiej formie! Prawniczka Emelie i były gangster Teddy, partnerzy nie z własnej woli, tym razem zostają wplątani w sprawę, która odbija się czkawką sporemu gronu osób, niezależnie od ich pozycji społecznej. W domu na Värmdö włącza się alarm i na wezwanie przyjeżdża ochroniarz. Nie natrafia jednak na włamanie, lecz znajduje zmasakrowane zwłoki. W pobliżu leży młody...

Lapidus w wybuchowo wysokiej formie!

Prawniczka Emelie i były gangster Teddy, partnerzy nie z własnej woli, tym razem zostają wplątani w sprawę, która odbija się czkawką sporemu gronu osób, niezależnie od ich pozycji społecznej.

W domu na Värmdö włącza się alarm i na wezwanie przyjeżdża ochroniarz. Nie natrafia jednak na włamanie, lecz znajduje zmasakrowane zwłoki. W pobliżu leży młody mężczyzna z ciężkimi obrażeniami. Zostaje aresztowany – wszystko wskazuje na niego. Emelie na własną rękę podejmuje się jego obrony, starając się, by nikt w jej kancelarii się o tym nie dowiedział.

Kim jest zamordowany? I dlaczego tak wiele tropów prowadzi do Matsa Emanuelssona, mężczyzny, którego przed wielu laty dla okupu porwał Teddy? Kiedy Emelie zaczyna wgryzać się w sprawę, Teddy musi zmierzyć się z przeszłością. Oraz chronić swojego siostrzeńca, który jest na najlepszej drodze, żeby powtórzyć wszystkie jego błędy. Teddy i Emelie szybko zostają wciągnięci w ryzykowną grę, której reguły nieustannie się zmieniają.

W Sztokholm delete są ludzie, którzy próbują uciec od swojego pochodzenia i jak wąż zmieniają skórę. I jest świat, który jednych pozbawia szans, a innym daje ogromne profity.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133046/sztokholm-delete?idcat=0

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133046/sztokholm-delete?idcat=0

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Bartosz książek: 27

Skandynawskie zawirowania

Jens Lapidus zawiesił sobie poprzeczkę dość wysoko. Poprzednia część cyklu, czyli „VIP Room”, była małym i doskonale skrojonym majstersztykiem. Przed pisarzem stało więc niełatwe zadanie, ale wybrnął z niego obronną ręką. Jednak „Sztokholm delete” ma też swoje wady.

Warto zacząć od tego, że choć mamy tutaj do czynienia z cyklem powieściowym, nieznajomość poprzedniej odsłony nie pozbawi czytelnika radości z lektury. Wszelkie powiązania z pierwszą częścią pisarz konsekwentnie tłumaczy. Wprawdzie przez chwilę można poczuć się zagubionym w fabule, ale to już trzeba uznać za „syndrom Lapidusa”.

Autor lubi lawirować między wątkami, wprowadzać nowe ślady i mylić czytelnika. Można powiedzieć, że to normalne, bo mamy do czynienia z kryminałem i tak powinno w końcu być. To prawda, ale w stylu Lapidusa jest coś dziwnie drażniącego i wciągającego jednocześnie. Trudno to logicznie wytłumaczyć – być może to tylko osobiste odczucie, ale „Sztokholm delete” czyta się gorzej niż „VIP Room”.

Tajemnicze morderstwo, napady z bronią w ręku i porwania. Fabuła drugiej części cyklu to rollercoaster, który wystawia cierpliwość czytelnika na próbę. Dzieje się dużo, ale od powieści nie sposób się oderwać. Bohaterowie pozostali bez zmian. Teddy oraz Emilie wysuwają się na pierwszy plan i dalej czuć między nimi napięcie, które zostało jeszcze odpowiednio przez pisarza podbite. W ich relacji nie uświadczy się specjalnych niespodzianek, ale nie oznacza to, że jest ona płaska. Lapidus wie jak budować...

Jens Lapidus zawiesił sobie poprzeczkę dość wysoko. Poprzednia część cyklu, czyli „VIP Room”, była małym i doskonale skrojonym majstersztykiem. Przed pisarzem stało więc niełatwe zadanie, ale wybrnął z niego obronną ręką. Jednak „Sztokholm delete” ma też swoje wady.

Warto zacząć od tego, że choć mamy tutaj do czynienia z cyklem powieściowym, nieznajomość poprzedniej odsłony nie pozbawi czytelnika radości z lektury. Wszelkie powiązania z pierwszą częścią pisarz konsekwentnie tłumaczy. Wprawdzie przez chwilę można poczuć się zagubionym w fabule, ale to już trzeba uznać za „syndrom Lapidusa”.

Autor lubi lawirować między wątkami, wprowadzać nowe ślady i mylić czytelnika. Można powiedzieć, że to normalne, bo mamy do czynienia z kryminałem i tak powinno w końcu być. To prawda, ale w stylu Lapidusa jest coś dziwnie drażniącego i wciągającego jednocześnie. Trudno to logicznie wytłumaczyć – być może to tylko osobiste odczucie, ale „Sztokholm delete” czyta się gorzej niż „VIP Room”.

Tajemnicze morderstwo, napady z bronią w ręku i porwania. Fabuła drugiej części cyklu to rollercoaster, który wystawia cierpliwość czytelnika na próbę. Dzieje się dużo, ale od powieści nie sposób się oderwać. Bohaterowie pozostali bez zmian. Teddy oraz Emilie wysuwają się na pierwszy plan i dalej czuć między nimi napięcie, które zostało jeszcze odpowiednio przez pisarza podbite. W ich relacji nie uświadczy się specjalnych niespodzianek, ale nie oznacza to, że jest ona płaska. Lapidus wie jak budować postaci i po raz kolejny to udowadnia. Wie też jak posługiwać się specyficznym, nowoczesnym językiem. Narrator mówi tak, jak prawdopodobnie odzywają się do siebie przestępcy. W całym utworze czuć brud ulicy, który aż przesiąka przez kartki papieru.

„Sztokholm delete” to bardzo dobrze skrojona powieść, a Jens Lapidus to świetny pisarz. Nie ma co do tego wątpliwości. Jednak w przedstawionej historii było coś drażniącego i trudno było mi odkryć co. Nie chodziło o mnogość wątków czy zawirowania czasowe. Dotarło to do mnie po jakimś czasie. Największy problem stanowi zakończenie. Tak nie powinno się kończyć powieści, szczególnie wtedy, gdy nie mamy pod ręką kolejnego tomu. Czekanie na rozwiązanie jest zabójcze.

Bartosz Szczygielski

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (273)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 584
Hana | 2017-06-24
Na półkach: Lapidus Jens, Przeczytane
Przeczytana: 24 czerwca 2017

Dwa przenikające się światy. Prawa i bezprawia. Dobry mix. Mieszanina języka ulicy i żargonu prawniczego daje świetny efekt. Teddy i Emelie pracują znowu razem. Nikola,siostrzeniec Tobiego,jest kolejnym dowodem na to,że z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciu. Zwłaszcza, gdy rodzina ma kontakty z półświatkiem .Wraca Mats Emanuelsson, mężczyzna, którego przed laty porwał Teddy. Jest hazardzistą, księgowym i doradcą podziemia a nie radzi sobie z własną żoną. Mads zbiera haki na mafię co nie jest zbyt zdrowym zajęciem. U Lapidusa też przewracają oczami – epidemia jakaś.
Ps. Buziaczki za bramkarza Dudka

książek: 5071
Wkp | 2016-12-19

Przeszłość deleted?

O Jensie Lapidusie głośno, przynajmniej w świecie THRILLERów, zrobiło się całkiem niedawno temu. Autor wszedł na rynek w roku 2006, napisał tak zwaną „Czarną trylogię sztokholmską” („Szybki cash”, „Zimna stal”, „Życie deluxe”), potem zaczął kolejną, o przygodach Teddy’ego i Emelie, a w międzyczasie popełnił trzy pomniejsze publikacje. „Sztokholm delete”, środkowa część drugiej trylogii pisarza, to solidny, nowoczesny thriller. Może nie wybitny, ale gwarantujący konkretną porcję mocnej, kryminalnej rozrywki podanej w naprawdę dobry sposób.

Całość mojej recenzji na portalu kryminalnym http://www.portalkryminalny.pl/content/view/7443/35/

książek: 547
Magdalena | 2016-12-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, W 2016
Przeczytana: 12 grudnia 2016

Nie czytałam tomu pierwszego. Jak zwykle, można by rzec. Nawet nie miałam pojęcia, że istnieje tom pierwszy. Ale przynajmniej mam teraz coś, co muszę nadrobić.

Głównymi bohaterami w powieści są Emilie i Teddy, którzy muszą odkryć tajemnice związane z porwaniem Matsa. Porwaniem, w którym brał udział Teddy. Takie rozprawienie się z przeszłością.

Szczerze książka jest świetna, ale ciężko się ją czytało ze względu na mieszanie się w przeszłości, teraźniejszości, wśród raportów policyjnych i dużej ilości bohaterów. Bo w książce jest jeden główny wątek - morderstwo związane z przeszłością Teddy'ego choć bardziej przeszłością Matsa. A wokół tego wątku jest całe multum pobocznych, które nie powiem, są strasznie ciekawe i miłe do czytania, jednak ich ilość sprawia, że w fabule w łatwy sposób można się pogubić.

Podoba mi się forma książki. Bowiem książka jest podzielona na części, ale tak inaczej. Na przykład I część = maj, II - maj-czerwiec, III - czerwiec-lipiec. Łatwo idzie się w...

książek: 104
Rudolfina | 2016-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 sierpnia 2016

SZWECJA ZNOWU MAFIĄ STOI
Było czytać, co inni piszą o książkach? Było. Nie trzeba by się wtedy awanturować. Dlatego czytajcie mojego bloga. Może uda się Wam uniknąć przynajmniej moich błędów ;-)
Ale wracając do rzeczy. Nie wiedziałam, że „Sztokholm delete” jest drugą częścią serii. Nie zorientowałam się prawie do końca, co, trzeba przyznać uczciwie, dobrze o książce świadczy. Ale tylko to. Porządny kryminał czyta się w jeden dzień. No, może dwa. Z tym, w wakacyjnych okolicznościach walczyłam ponad tydzień. Niby pracowicie nanizane wątki ładnie się przeplatają, ale co z tego kiedy ciągną się zdecydowanie zbyt długo, żeby się nimi przejąć. No i ile można czytać o post-jugosłowiańskiej mafii (z modnymi elementami islamskiego folkloru)? Nie mają tam w tej Szwecji innych tematów?
Najgorsze jednak jest zakończenie, które, jak to w telenoweli, niczego nie kończy, a wszystko zaczyna. Autor wyjaśnia łaskawie kilka pobocznych wątków, ale główne pozostawia nietknięte, a do tego rozpoczyna...

książek: 174
Adrian | 2016-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2016

Jak zwykle u Lapidusa, dużo ognia, szybka akcja i świetna fabuła. Choć nieco to wszystko wolniejsze i jakby bardziej przewidywalne niż przy poprzednich jego książkach. Niemniej z niecierpliwością czekam na kolejne :)

książek: 162
Tomek | 2016-06-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Jens Lapidus wraca do wielkiej formy. Druga cześć trylogii o skomplikowanym śledztwie prowadzonym przez prawniczkę Emelie i byłego gangstera Teddy’ego, dorównuje jego słynnemu cyklowi „Szybki cash”. Choć autor jeszcze rozbudowuje swoją – i tak już wielowątkową – historię, akcja nabiera tempa. Wątki poboczne nie tylko nadają opowieści smaku. Sprawiają, że „Sztokholm delete” staje się czymś więcej niż tylko kolejnym skandynawskim kryminałem – napisaną z rozmachem, epicką opowieścią o współczesnej Szwecji i świecie – rzeczywistości hipokryzji i nierównych szans.
Ale nie tylko emocjonująca fabuła jest atutem „Sztokholm delete”. Lapidus, w odróżnieniu od większości twórców literatury sensacyjnej, to także wybitny PISARZ – uważny i wnikliwy obserwator mający doskonałe ucho do slangowych niuansów, twórca potrafiący charakteryzować swoich bohaterów i ich świat, za pomocą języka, którym się posługują. To już proza przez duże P, a nie tylko popularna literatura sensacyjna.
Czytając...

książek: 876
Krzysiek | 2016-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2016

Lapidus w świetnej formie, książka trzyma już poziom trylogii Sztokholmskiej. Dużo się dzieje, nie ma się do czego przyczepić tym razem. No a specyficzny styl pisania tego autora to jest to na co się czeka. Do tego końcówka która zapowiada że kolejna część zacznie się bez wątpienia interesująco. Dla fanów autora pozycja obowiązkowa. Inni: mocna rekomendacja.

książek: 74
MaryP | 2016-07-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Sztokholm delete” to druga część cyklu Jensa Lapidusa, której głównymi bohaterami są były kryminalista Teddy i prawniczka Emilie. Tym razem Teddy będzie musiał zmierzyć się ze swoją przeszłością, a Emilie zadecydować co jest dla niej ważniejsze: prawo spółek handlowych, czy prawo karne.

W pewnym domku na Värmdö zostają odnalezione zwłoki mężczyzny. Tuż obok nich policja znajduje nieprzytomnego, pobitego do nieprzytomności syna Matsa Emanuelssona. Szwedzka prokuratura dość szybko uznaje młodego człowieka za winnego i stawia zarzuty. Ku zdziwieniu Emilie, oskarżony prosi by została jego adwokatem. Dziewczyna zgadza się, choć ukrywa ten fakt przed wspólnikami kancelarii, w której pracuje. Tymczasem Teddy zaczyna dostrzegać, że sprawa za którą poszedł do więzienia ma dużo głębsze dno niż początkowo przypuszczał. Zaczyna więc prowadzić swoje własne śledztwo, jednocześnie starając się trzymać swojego siostrzeńca z dala od kłopotów…

Druga część cyklu jest bardziej mroczna i...

książek: 1601
Inna_odInnych | 2018-05-01
Na półkach: :0) 2018, Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2018

Na początku kwietnia czytałam pierwszą część serii o Teddym i Emelie, czyli "VIP-room". Chociaż powieść mnie nie zachwyciła, zaciekawiła na tyle, żeby sięgnąć po kontynuację. Stwierdziłam, że zrobię to od razu, dopóki pamiętam, co się działo w pierwszej części i jak zaczął się ten niewyjaśniony wątek, o którym również wspomniałam…

Muszę powiedzieć, że "Sztokholm delete" bije na głowę "VIP-room". Pewnie duża w tym zasługa tego, że większość wątków zostało wprowadzonych w pierwszej części i tu były po prostu kontynuowane. Oczywiście autor wprowadził wiele nowości, ale stopniowo, nie miałam uczucia tego chaosu, jak w przypadku początku poprzedniej książki. Tak naprawdę od razu wciągnęłam się w powieść i kolejne przygody Teddy’ego oraz Emily. Cieszę się, że ten jeden wątek, najbardziej intrygujący, został tu wyjaśniony, ale muszę przyznać, że nie raz opadła mi szczęka z zaskoczenia, jak autor to poprowadził oraz przede wszystkim, jak wprowadzał w błąd nie tylko bohaterów, ale i...

książek: 1500
malcem | 2018-07-19
Na półkach: 2018, Przeczytane, Audiobook

Ciekawa mieszanka - prawo i bezprawie. Żargon prawniczy i slang uliczny. Może nie jest to thriller na wysokim poziomie, ale całkiem niezła dawka rozrywki.

zobacz kolejne z 263 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Przed nami kolejny tydzień – prawie lato, prawie wakacje. Jakie książki pomogą nam przetrwać czas do urlopu? Podpowiadamy, na jakie tytuły warto zwrócić uwagę w księgarniach w najbliższych dniach.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd