Sztokholm delete

Tłumaczenie: Agata Teperek
Cykl: Teddy i Emelie (tom 2)
Wydawnictwo: Marginesy
6,86 (103 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
22
7
27
6
25
5
10
4
3
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sthlm delete
data wydania
ISBN
9788365282811
liczba stron
512
język
polski
dodała
Ag2S

Lapidus w wybuchowo wysokiej formie! Prawniczka Emelie i były gangster Teddy, partnerzy nie z własnej woli, tym razem zostają wplątani w sprawę, która odbija się czkawką sporemu gronu osób, niezależnie od ich pozycji społecznej. W domu na Värmdö włącza się alarm i na wezwanie przyjeżdża ochroniarz. Nie natrafia jednak na włamanie, lecz znajduje zmasakrowane zwłoki. W pobliżu leży młody...

Lapidus w wybuchowo wysokiej formie!

Prawniczka Emelie i były gangster Teddy, partnerzy nie z własnej woli, tym razem zostają wplątani w sprawę, która odbija się czkawką sporemu gronu osób, niezależnie od ich pozycji społecznej.

W domu na Värmdö włącza się alarm i na wezwanie przyjeżdża ochroniarz. Nie natrafia jednak na włamanie, lecz znajduje zmasakrowane zwłoki. W pobliżu leży młody mężczyzna z ciężkimi obrażeniami. Zostaje aresztowany – wszystko wskazuje na niego. Emelie na własną rękę podejmuje się jego obrony, starając się, by nikt w jej kancelarii się o tym nie dowiedział.

Kim jest zamordowany? I dlaczego tak wiele tropów prowadzi do Matsa Emanuelssona, mężczyzny, którego przed wielu laty dla okupu porwał Teddy? Kiedy Emelie zaczyna wgryzać się w sprawę, Teddy musi zmierzyć się z przeszłością. Oraz chronić swojego siostrzeńca, który jest na najlepszej drodze, żeby powtórzyć wszystkie jego błędy. Teddy i Emelie szybko zostają wciągnięci w ryzykowną grę, której reguły nieustannie się zmieniają.

W Sztokholm delete są ludzie, którzy próbują uciec od swojego pochodzenia i jak wąż zmieniają skórę. I jest świat, który jednych pozbawia szans, a innym daje ogromne profity.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133046/sztokholm-delete?idcat=0

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133046/sztokholm-delete?idcat=0

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bartosz książek: 27

Skandynawskie zawirowania

Jens Lapidus zawiesił sobie poprzeczkę dość wysoko. Poprzednia część cyklu, czyli „VIP Room”, była małym i doskonale skrojonym majstersztykiem. Przed pisarzem stało więc niełatwe zadanie, ale wybrnął z niego obronną ręką. Jednak „Sztokholm delete” ma też swoje wady.

Warto zacząć od tego, że choć mamy tutaj do czynienia z cyklem powieściowym, nieznajomość poprzedniej odsłony nie pozbawi czytelnika radości z lektury. Wszelkie powiązania z pierwszą częścią pisarz konsekwentnie tłumaczy. Wprawdzie przez chwilę można poczuć się zagubionym w fabule, ale to już trzeba uznać za „syndrom Lapidusa”.

Autor lubi lawirować między wątkami, wprowadzać nowe ślady i mylić czytelnika. Można powiedzieć, że to normalne, bo mamy do czynienia z kryminałem i tak powinno w końcu być. To prawda, ale w stylu Lapidusa jest coś dziwnie drażniącego i wciągającego jednocześnie. Trudno to logicznie wytłumaczyć – być może to tylko osobiste odczucie, ale „Sztokholm delete” czyta się gorzej niż „VIP Room”.

Tajemnicze morderstwo, napady z bronią w ręku i porwania. Fabuła drugiej części cyklu to rollercoaster, który wystawia cierpliwość czytelnika na próbę. Dzieje się dużo, ale od powieści nie sposób się oderwać. Bohaterowie pozostali bez zmian. Teddy oraz Emilie wysuwają się na pierwszy plan i dalej czuć między nimi napięcie, które zostało jeszcze odpowiednio przez pisarza podbite. W ich relacji nie uświadczy się specjalnych niespodzianek, ale nie oznacza to, że jest ona płaska. Lapidus wie jak budować...

Jens Lapidus zawiesił sobie poprzeczkę dość wysoko. Poprzednia część cyklu, czyli „VIP Room”, była małym i doskonale skrojonym majstersztykiem. Przed pisarzem stało więc niełatwe zadanie, ale wybrnął z niego obronną ręką. Jednak „Sztokholm delete” ma też swoje wady.

Warto zacząć od tego, że choć mamy tutaj do czynienia z cyklem powieściowym, nieznajomość poprzedniej odsłony nie pozbawi czytelnika radości z lektury. Wszelkie powiązania z pierwszą częścią pisarz konsekwentnie tłumaczy. Wprawdzie przez chwilę można poczuć się zagubionym w fabule, ale to już trzeba uznać za „syndrom Lapidusa”.

Autor lubi lawirować między wątkami, wprowadzać nowe ślady i mylić czytelnika. Można powiedzieć, że to normalne, bo mamy do czynienia z kryminałem i tak powinno w końcu być. To prawda, ale w stylu Lapidusa jest coś dziwnie drażniącego i wciągającego jednocześnie. Trudno to logicznie wytłumaczyć – być może to tylko osobiste odczucie, ale „Sztokholm delete” czyta się gorzej niż „VIP Room”.

Tajemnicze morderstwo, napady z bronią w ręku i porwania. Fabuła drugiej części cyklu to rollercoaster, który wystawia cierpliwość czytelnika na próbę. Dzieje się dużo, ale od powieści nie sposób się oderwać. Bohaterowie pozostali bez zmian. Teddy oraz Emilie wysuwają się na pierwszy plan i dalej czuć między nimi napięcie, które zostało jeszcze odpowiednio przez pisarza podbite. W ich relacji nie uświadczy się specjalnych niespodzianek, ale nie oznacza to, że jest ona płaska. Lapidus wie jak budować postaci i po raz kolejny to udowadnia. Wie też jak posługiwać się specyficznym, nowoczesnym językiem. Narrator mówi tak, jak prawdopodobnie odzywają się do siebie przestępcy. W całym utworze czuć brud ulicy, który aż przesiąka przez kartki papieru.

„Sztokholm delete” to bardzo dobrze skrojona powieść, a Jens Lapidus to świetny pisarz. Nie ma co do tego wątpliwości. Jednak w przedstawionej historii było coś drażniącego i trudno było mi odkryć co. Nie chodziło o mnogość wątków czy zawirowania czasowe. Dotarło to do mnie po jakimś czasie. Największy problem stanowi zakończenie. Tak nie powinno się kończyć powieści, szczególnie wtedy, gdy nie mamy pod ręką kolejnego tomu. Czekanie na rozwiązanie jest zabójcze.

Bartosz Szczygielski

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (20)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 115
Agata | 2019-09-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 sierpnia 2019

Ksiazka leżała na mojej półce rozpoczęta od ponad roku. Jednak po zamówieniu trzeciej części postanowiłam ponownie się za nią wziąć i nie żałuję. Chociaż niektóre fragmenty mogły zostać skrócone.
Wydawało mi się, że autor dodał za dużo zbędnych opisów.

Z początku notatki z przesłuchań wydawały mi się zbędne. Jednak gdy akcja zaczęła nabierać tempa i to, co opowiadał świadek zlewało się z przeżyciami Teddiego i Emelie, wszystko w końcu zaczęło logicznie się układać.

Mam nadzieję, że trzecia część będzie lepsza.

książek: 193
Bogdan_1975 | 2019-08-07
Na półkach: Przeczytane, Mobi, Posiadam, 52/2019
Przeczytana: 07 sierpnia 2019

Można (napisać dobry kryminał)? Można (zwłaszcza jak jest szwedzki)!
To druga cześć cyklu o "przygodach" byłego przestępcy i prawniczki.
Książka napisana bez zbędnego patosu, z wyrazistymi postaciami i dobrą akcją.
I to ciągle pojawiające się pytanie - co dalej, co dalej ...?

książek: 303
Ana | 2019-07-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dobrze się czytało, podobnie jak 1sza cześć. Polecam :)

książek: 384
Reese | 2018-11-24
Przeczytana: listopad 2018

Fantastyczny szwedzki kryminał/sensacja. Niesamowite tempo, barwny język, bohaterowie poznani w I części "VIP room" rozwijają się. Nawet opisy Sztokholmu, miasta, dzielnic były bardzo obrazowe.
Wydarzenia bieżące są przeplatane notatkami policyjnymi z przesłuchania "Mariny", które bardzo dużo wnoszą. Informacje o praniu brudnych pieniędzy mamy podane wręcz jak instruktaż. Prawniczka Emelie podejmuje się obrony syna Matsa Emanuelssona oskarżonego o morderstwo - bez wiedzy kancelarii. Teddy działa na własną rękę, żeby dojść do źródeł porwania Matsa E. sprzed lat, za które siedział 8 lat w więzieniu.
Kim więc są mocodawcy?
Jeszcze nie wiemy. W 2019 trzecia część:)

książek: 1539
malcem | 2018-07-19
Na półkach: Przeczytane, Audiobook, 2018

Ciekawa mieszanka - prawo i bezprawie. Żargon prawniczy i slang uliczny. Może nie jest to thriller na wysokim poziomie, ale całkiem niezła dawka rozrywki.

książek: 1964
Inna_odInnych | 2018-05-01
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 23 kwietnia 2018

Na początku kwietnia czytałam pierwszą część serii o Teddym i Emelie, czyli "VIP-room". Chociaż powieść mnie nie zachwyciła, zaciekawiła na tyle, żeby sięgnąć po kontynuację. Stwierdziłam, że zrobię to od razu, dopóki pamiętam, co się działo w pierwszej części i jak zaczął się ten niewyjaśniony wątek, o którym również wspomniałam…

Muszę powiedzieć, że "Sztokholm delete" bije na głowę "VIP-room". Pewnie duża w tym zasługa tego, że większość wątków zostało wprowadzonych w pierwszej części i tu były po prostu kontynuowane. Oczywiście autor wprowadził wiele nowości, ale stopniowo, nie miałam uczucia tego chaosu, jak w przypadku początku poprzedniej książki. Tak naprawdę od razu wciągnęłam się w powieść i kolejne przygody Teddy’ego oraz Emily. Cieszę się, że ten jeden wątek, najbardziej intrygujący, został tu wyjaśniony, ale muszę przyznać, że nie raz opadła mi szczęka z zaskoczenia, jak autor to poprowadził oraz przede wszystkim, jak wprowadzał w błąd nie tylko bohaterów, ale i...

książek: 406
alaska | 2017-08-03
Na półkach: Przeczytane

Schematyczne nudne szkoda

książek: 748
Hana | 2017-06-24
Na półkach: Przeczytane, Lapidus Jens
Przeczytana: 24 czerwca 2017

Dwa przenikające się światy. Prawa i bezprawia. Dobry mix. Mieszanina języka ulicy i żargonu prawniczego daje świetny efekt. Teddy i Emelie pracują znowu razem. Nikola,siostrzeniec Tobiego,jest kolejnym dowodem na to,że z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciu. Zwłaszcza, gdy rodzina ma kontakty z półświatkiem .Wraca Mats Emanuelsson, mężczyzna, którego przed laty porwał Teddy. Jest hazardzistą, księgowym i doradcą podziemia a nie radzi sobie z własną żoną. Mads zbiera haki na mafię co nie jest zbyt zdrowym zajęciem. U Lapidusa też przewracają oczami – epidemia jakaś.
Ps. Buziaczki za bramkarza Dudka

książek: 341
Iwona | 2017-05-12
Na półkach: Przeczytane

Już przy VIP-roomie męczyłam się trochę ale tutaj to już kompletna masakra. Straszne dłużyzny, niewiele się dzieje, okropnie rozwleczona ta książka. Czyta się i czyta tygodniami. Chyba to ostatnie moje spotkanie z tym autorem.

książek: 1319
noodla_books | 2017-03-05
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2017
Przeczytana: 05 marca 2017

polubiłam Lapidusa:) chyba doczekamy się kolejnej części, póki co nie pozostaje mi nic innego jak zapoznać się z jego wcześniejszą trylogią :)

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Przed nami kolejny tydzień – prawie lato, prawie wakacje. Jakie książki pomogą nam przetrwać czas do urlopu? Podpowiadamy, na jakie tytuły warto zwrócić uwagę w księgarniach w najbliższych dniach.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd