VIP-room

Tłumaczenie: Paulina Jankowska
Cykl: Teddy i Emelie (tom 1)
Wydawnictwo: Marginesy
6,62 (184 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
29
7
59
6
52
5
20
4
5
3
3
2
0
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
VIP-rummet
data wydania
ISBN
9788364700972
liczba stron
496
słowa kluczowe
Paulina Jankowska
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Pierwszy tom nowego cyklu. Teddy po ośmiu latach wychodzi z więzienia. Chce zerwać z kryminalnym półświatkiem. Ale jest też zupełnie spłukany. Nieoczekiwanie dostaje propozycję pracy. Ma pomóc wyśledzić porywacza młodego biznesmena, którego rodzice zamiast iść na policję, zwracają się o pomoc do biura adwokackiego. Teddy chce być jak najdalej od kryminalnych spraw, ale komornik depcze mu po...

Pierwszy tom nowego cyklu.
Teddy po ośmiu latach wychodzi z więzienia. Chce zerwać z kryminalnym półświatkiem. Ale jest też zupełnie spłukany. Nieoczekiwanie dostaje propozycję pracy. Ma pomóc wyśledzić porywacza młodego biznesmena, którego rodzice zamiast iść na policję, zwracają się o pomoc do biura adwokackiego.

Teddy chce być jak najdalej od kryminalnych spraw, ale komornik depcze mu po piętach, przyjmuje więc zlecenie. Jego partnerką zostaje młoda wschodząca gwiazda adwokatury, Emelie. Trudno o bardziej komiczną parę detektywów, nie pasują do siebie pod żadnym względem, ale dobrze im się razem pracuje. Wkrótce trafiają na ślad porwanego, którego przeszłość okazuje się niezbyt kryształowa. 

Od tego, czy Emelie dobrze wykona zadanie, zależy jej kariera, Teddy chce po prostu pozbyć się długów. Ale czy dlatego go wybrano? Szef firmy adwokackiej wie o nim coś, czego nie wie nikt inny…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa Marginesy

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Bartosz książek: 27

Z kliszą za pan brat

Pieniądze szczęścia nie dają. Wyświechtany do granic możliwości frazes, wydaje się być czymś na kształt prześmiewczego motta powieści „Vip-room”. Pieniądze są w niej bowiem jednym z głównych tematów, wokół których obraca się cała fabuła, ale Jens Lapidus traktuje je jako punkt zapalny, by dać wybrzmieć innym problemom. Takim, które niszczą całe społeczeństwa.

Czytając o autorze, można natknąć się na porównania do Stiega Larssona. Nie jest to nic nadzwyczajnego, czytelnicy przyzwyczajeni są już do tego typu zabiegów marketingowych, ale akurat w tym wypadku, jest to prawda. Przynajmniej częściowo. Nie chodzi o styl w jakim pisze Lapidus, bo ten jest zupełnie inny od Larssona. Chodzi o nawiązania do sytuacji społecznej, która w „Vip-room” została mocno nakreślona.

Podział między bogatymi, a biednymi czy rdzennymi mieszkańcami, a imigrantami widać niemal na każdej stronie powieści. Czasem autor zbyt nachalnie stara się uzmysłowić czytelnikowi, jak wygląda sytuacja w Szwecji, zupełnie jakby wątpił w to, że podczas czytania, ten może sam wysnuć wnioski. Jest to miejscami dość drażniące, ale na szczęście pisarz wynagrodził to fabułą. Warto przebrnąć przez niemrawy początek, by potem utonąć w akcji. Mniej więcej do połowy powieści wszystko dzieje się nieśpiesznie, choć wydarzeń napędzających fabułę jest sporo.

Akcja „Vip-room” toczy się wokół porwania młodego biznesmena. Sprawa nie zostaje zgłoszona na policję, a osobami, które mają ją rozwiązać są Emilie oraz Teddy. Para zupełnie...

Pieniądze szczęścia nie dają. Wyświechtany do granic możliwości frazes, wydaje się być czymś na kształt prześmiewczego motta powieści „Vip-room”. Pieniądze są w niej bowiem jednym z głównych tematów, wokół których obraca się cała fabuła, ale Jens Lapidus traktuje je jako punkt zapalny, by dać wybrzmieć innym problemom. Takim, które niszczą całe społeczeństwa.

Czytając o autorze, można natknąć się na porównania do Stiega Larssona. Nie jest to nic nadzwyczajnego, czytelnicy przyzwyczajeni są już do tego typu zabiegów marketingowych, ale akurat w tym wypadku, jest to prawda. Przynajmniej częściowo. Nie chodzi o styl w jakim pisze Lapidus, bo ten jest zupełnie inny od Larssona. Chodzi o nawiązania do sytuacji społecznej, która w „Vip-room” została mocno nakreślona.

Podział między bogatymi, a biednymi czy rdzennymi mieszkańcami, a imigrantami widać niemal na każdej stronie powieści. Czasem autor zbyt nachalnie stara się uzmysłowić czytelnikowi, jak wygląda sytuacja w Szwecji, zupełnie jakby wątpił w to, że podczas czytania, ten może sam wysnuć wnioski. Jest to miejscami dość drażniące, ale na szczęście pisarz wynagrodził to fabułą. Warto przebrnąć przez niemrawy początek, by potem utonąć w akcji. Mniej więcej do połowy powieści wszystko dzieje się nieśpiesznie, choć wydarzeń napędzających fabułę jest sporo.

Akcja „Vip-room” toczy się wokół porwania młodego biznesmena. Sprawa nie zostaje zgłoszona na policję, a osobami, które mają ją rozwiązać są Emilie oraz Teddy. Para zupełnie do siebie niepasująca. Ona jest prawnikiem z ogromnymi ambicjami, a on przestępcą, który właśnie skończył odsiadywać ośmioletni wyrok. Każde z nich ma swoje powody, by dalej brnąć w sprawę. Czy jest sztampowo? Miejscami tak, wszak pisarz korzysta garściami z motywów, które w literaturze czy filmie występują od dawna. Jednak Lapidus na tyle zgrabnie je połączył i przerobił, że czytelnik bez problemu przymyka na wszystko oko. Szczególnie, że w pewnym momencie dużo się zmienia, a sam finał opowieści wygląda inaczej, niż mogliśmy na początku przypuszczać.

„Vip-room” to początek nowego cyklu z Emilie i Teddym. Dodajmy, że bardzo udany początek. Mimo tego, że powieść rozkręca się wolno, to potrafi wciągnąć. Lapidus dopieścił jej warstwę fabularną, a bohaterowie mówią i zachowują się jak żywi ludzie, a nie papierowe kukły.

Bartosz Szczygielski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (572)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 623
Roland | 2018-01-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 stycznia 2018

Mroczne sekrety elit

Skandynawska literatura kryminalna od ładnych paru lat jest na ciągłym szczycie popularności. W morzu coraz to nowszych tytułów zaczynają się wyłaniać nowe postaci tego gatunku. Wielu zwolenników ma twórczość Henninga Mankella, popularne są nazwiska Nesbo, Lackberg. Czytelnicy powoli wydeptują swoje ulubione ścieżki. Twórczość Jensa Lapidusa porównuje się do Stiega Larssona. To przecież tuz skandynawskiej sensacji. Takie porównywanie może tyle pomóc, co i zaszkodzić, w końcu są sympatycy jak i przeciwnicy danego autora. Moim zdaniem drodzy współczytelnicy takie porównywanie czy też zachwalanie danego autora przez innego jest po prostu tanim chwytem marketingowym i nie sądzę by jakiś autor chciałby być porównywany do innego, skoro po to tworzy, dzieli się swą wyobraźnią, przemyca na kartach swych powieści własne przemyślenia, idee, pomysły by móc nawiązać nić porozumienia z czytelnikiem a nie być jedynie substytutem kogoś bardziej znanego. Jak na tym...

książek: 3123
wiejskifilozof | 2016-01-01
Na półkach: Przeczytane

Przyznam było ciężką,było diabelnie ciężko.Czytać i przeżywać.Bo historia,na początku trudna.I boleśnie zagmatwana.
Historia ze Szwecji.Pełna,bohaterów.Zdarzeń,miejsc i akcji.
Miałem kłopoty,by to wszystko ogarniać.
By zrozumieć.I książkę rozumiałem tak,powoli.
Aha,aha to oto chodzi.Mówiłem sobie w myślach.
A,to o to chodzi.
Prawdziwa petarda wybuchła pod koniec.
Kiedy zrozumiałem czym jest VIP ROOM.
Teraz czekać na tom 2.

książek: 584
Hana | 2017-01-25
Na półkach: Lapidus Jens, Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2017

Nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Stereotypy są wiecznie żywe ,chociaż nie zawsze biały człowiek z dobrej rodziny, wykształcony, jest tym dobrym, a ten o ciemniejszej karnacji, uchodźca, jest złodziejem czy innym złoczyńcą. Albo terrorystą. W Viproomie pracują razem : młoda i elegancka prawniczka z cudzoziemcem po wyroku z powiązaniami ze światem przestępczym. Emelie i Teddy. Nie za dobrze się dogadują. Sprawa też jest zagmatwana a uczestniczą w niej zarówno biali, bogaci, wpływowi jak i ci o ciemniejszej skórze, złodzieje i kombinatorzy. Trudno wskazać czarny charakter bo pozory często mylą.Trudno też opowiedzieć się po jakieś stronie. Zło czai się wszędzie i gnieździ w zakamarkach. Bardzo dobra powieść. Rzadko daję tyle gwiazdek. Tym razem nie waham się i idę (prawie) na całość.

książek: 523
Maciek | 2017-03-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2017

Jens Lapidus to dla mnie jeden z najoryginalniejszych szwedzkich pisarzy kryminałów,bo opowiada o tych złych, o gangach z biednych dzielnic Sztokholmu, o marginesie społecznym i środowisku emigrantów, ale i o młodych szwedach chcących się szybko wzbogacić niekoniecznie w legalny sposób - to takich ludzi stawia w centrum swoich powieści - nie jakichś dziennikarzy idealistów walczących o prawa kobiet czy policjantów "kozaków", którzy razem z drzwiami wchodzą do "jaskini psychopatycznej bestii , zwyrodnialca" co szyje buty z kobiecej skóry - są ludzie co zbłądzili albo/i marzą o łatwym i lekkim życiu na "bogato",
jednocześnie Lapidus nie ucieka od, powszechnej u Skandynawów "diagnozy obecnego społeczeństwa", jednak znów robi to w jakiś świeższy sposób (momentami niestety przynudza ;)).
Sam VIP room opowiada o Teddym - recydywiście serbskiego pochodzenia, który po ośmiu latach odsiedzianych za porwanie i brutalne pobicie próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Teddy, dzięki swoim...

książek: 174
Adrian | 2015-12-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 grudnia 2015

Jak zwykle u Lapidusa- szybka akcja, ciekawi bohaterowie i ten niezwykły Sztokholmski klimat widziany oczami różnych ludzi z różnych środowisk. Zdecydowanie polecam, choć większe wrażenie wywarła na mnie "Czarna Trylogia Sztokholmska" czyniąc Lapidusa jednym z moich ulubionych autorów.

książek: 1005
Maja | 2015-11-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 listopada 2015

Jens Lapidus jest szwedzkim prawnikiem, którego po napisaniu książki VIP-room ochrzczono mianem następcy Stiega Larssona. Uwielbiam trylogię Millenium, więc postanowiłam sprawdzić, czy ten autor faktycznie zasługuje na takie pochwały.

Najdan Maksumic, znany lepiej jako Teddy czy Misiek, jest z pochodzenia Serbem. Poznajemy go, gdy wychodzi po ośmiu latach z więzienia. Próbuje przyzwyczaić się do życia na wolności. Korzysta z pomocy siostry, choć chce jak najszybciej się usamodzielnić. Postanawia jednak nigdy więcej nie wrócić do przestępczego światka, który szybko sobie o nim przypomina. Teddy początkowo broni się przed przyjęciem od nich zlecenia, lecz życie kosztuje, a byłemu skazańcowi trudno znaleźć legalną pracę. Ta jednak znajduje go sama. Misiek zostaje poproszony o to, by wraz z młodą prawniczką, Emelie, odnalazł porwanego młodego biznesmena. Jego rodzice nie chcieli mieszać w zaginięcie syna policji, dlatego udali się z prośbą o pomoc do biura adwokackiego. Teddy i Emelie...

książek: 1125
anetapzn | 2016-01-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 stycznia 2016

Bardzo lubię skandynawską literaturę. Chętnie sięgam po powieści, biografie, ale także kryminały. Wielu autorów próbuje swoich sił bazując na sławie Stiega Larssona czy Henninga Mankella. Wielu z tych samorodnych twórców kryminałów w ogóle nie powinno ich pisać. Duża część skandynawskich pseudo kryminałów jest delikatnie to ujmując..kiepska.
Byłam ciekawa, jak odbiorę Vip room.
Jedno co od razu rzuca się w oczy, to fakt, iż nie jest to czysty kryminał. Książka ta to taki miks społeczno-kryminalno-obyczajowy. Dużą część treści zajmuje niezwykle starannie nakreślone tło społeczno-kulturalne. Skandynawscy pisarze lubują się w takich zabiegach. Jedni realiom społecznym poświęcają więcej inni mniej miejsca. Lapidus bez wątpienia należy do tych pierwszych.
Innowacją w stosunku do wielu wcześniejszych skandynawskich kryminałów jest fakt, iż tym razem osobą prowadzącą śledztwo nie jest policjant (ani duet policjantów), a prawniczka i ..przestępca. Ot takie novum, które muszę przyznać,...

książek: 1029
Diana | 2015-10-23
Na półkach: Przeczytane

Jens Lapidus to kolejny szwedzki pisarz kryminałów, którego nazywa się następnym Larssonem a przez swoich rodaków jest nazywany "szwedzkim Jamesem Ellroyem". Oczywiście takie porównania nic nie znaczą, niemniej jednak trzy elementy przyciągają do tej książki od pierwszego spojrzenia - magnetyczna okładka, właśnie opis na niej, no i zdjęcie autora z tyłu

Najdan Maksumic, zwany przez wszystkich Teddym czyli Miśkiem jest Serbem z pochodzenia. Właśnie wychodzi z więzienia po odsiedzeniu ośmiu lat. Teraz musi wrócić do nowej rzeczywistości - przez osiem lat wiele się pozmieniało. Wiele i znowu nie tak wiele - starzy kumple zostali, dawny przestępczy świat szybko się o Teddy'ego upomina. Mimo że Teddy nie chce mieć już nic wspólnego z dawnym życiem, długi trzeba oddać, starym kumplom przecież się nie odmawia, a prawdziwe, uczciwe życie kosztuje dużo więcej zachodu stawiając przed każdym byłym przestępcą pytanie "czy warto?". Ale i nowa rzeczywistość również nie chce zapomnieć o...

książek: 479
Elwira | 2015-11-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 listopada 2015

Jens Lapidus już po napisaniu VIP-roomu został mianowany kolejnym Stiegiem Larssonem. Co prawda do tamtego (oprócz filmu) jeszcze nie dotarłam, ale wszystko przede mną.

Książka co prawda rozkręca się powoli, ale warto doczekać tego momentu, bo drugą połowa książki pędzi niczym ekspres Autor „dał radę” podtrzymać ciekawość aż do końca książki. Do tego Lapidus nie tylko pisze o zbrodniach itp, on próbuje analizować przyczyny – drogę, która prowadzi do tego typu wykroczeń, dewiacji czy innych mrocznych zachowań. Co determinuje (juz w kołysce?) fakt że jesteśmy dobrzy albo źli?

Vip – room nie to m.in. też książka o najmroczniejszych instynktach i najpodlejszych zachowaniach do jakich zdolni są ludzie, a nad wejściem do niego powinien być napis „witajcie w piekle”. Zaś zbieranina typów jakie tam znajdziemy zaludniłaby niejeden thriller (i psychiatryk) na pewno.

Jak na pierwszy część cyklu wyszło zacnie, czekam na kolejne.

książek: 876
Krzysiek | 2015-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2015

Czarną trylogią sztokholmską sam autor ustawił sobie wysoko poprzeczkę. Czy podołał wyzwaniu? I tak i nie. Z jednej strony jest klimat podobny do wspomnianej serii, jest spory wahlarz zróżnicowanych postaci z odmiennych środowisk no i jest intryga. A jednak czegoś brak. Nie żebym był tą książką rozczarowany bo tak nie jest ale w moim odczuciu jest ciut słabsza. Może zbyt grzeczny mimo wszystko główny bohater? Nie wiem. Mimo wszystko to dopiero początek nowej serii więc wszystko może się jeszcze zmienić. I tak warto przeczytać.

zobacz kolejne z 562 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
W VIP Roomie z Jensem Lapidusem

Teddy po ośmiu latach wychodzi z więzienia. Chce zerwać z kryminalnym półświatkiem. Ale jest też zupełnie spłukany. Nieoczekiwanie dostaje propozycję pracy. To punkt wyjścia dla akcji kryminału „VIP Room”, który właśnie ukazał się na polskim rynku. Poznajcie jego autora, szwedzkiego pisarza, Jensa Lapidusa.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd