Nienachalna z urody

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,91 (1079 ocen i 183 opinie) Zobacz oceny
10
66
9
70
8
187
7
365
6
262
5
79
4
20
3
18
2
3
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380693500
liczba stron
256
język
polski
dodała
Ag2S

Najodważniejsza z dotychczasowych książek znanej satyryczki. Maria Czubaszek zdradza swoje sekrety i po raz pierwszy mówi o sobie tak szczerze. I tak dużo. Opowiada o ludziach, z którymi się przyjaźniła, pracowała, których mijała w życiu. Komentuje sytuację w kraju (także tę po „dobrej zmianie”). Pewne historie, które czytelnicy już mieli okazję poznać, wreszcie znajdują zakończenie – jak...

Najodważniejsza z dotychczasowych książek znanej satyryczki.

Maria Czubaszek zdradza swoje sekrety i po raz pierwszy mówi o sobie tak szczerze. I tak dużo. Opowiada o ludziach, z którymi się przyjaźniła, pracowała, których mijała w życiu. Komentuje sytuację w kraju (także tę po „dobrej zmianie”). Pewne historie, które czytelnicy już mieli okazję poznać, wreszcie znajdują zakończenie – jak choćby ta, dlaczego nigdy nie pojechała na Galapagos, i jaka jest w tym wina Marcina Wolskiego. A wszystko to, jak zwykle zresztą, jest niezwykle zabawne.
Jednak tylko z pozoru jest to opowieść o niej samej. Satyryczka trzyma w rękach lustro, w którym możemy zobaczyć także siebie i wszystkie nasze wady. Niestety.
Maria Czubaszek mówi wprost to, o czym każdy z nas po cichu myśli, ale boi się powiedzieć głośno.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Nienachalna_z_urody-p-32417-1-30-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Nienachalna_z_urody-p-32417-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 177
Badylarka | 2017-08-07
Na półkach: Przeczytane

"Nienachalna z urody", autobiograficzna książka Marii Czubaszek, czekała na półce ponad pół roku. Była wyrzutem sumienia przy każdym wycieraniu kurzy 😉

Książkę racjonowałam sobie, bo jeszcze za życia Autorki za nią nie przepadałam i uważałam za skandalistkę. Podczas lektury upewniłam się, dlaczego. Mamy zdecydowanie inne podejście do życia, kobiet, mężczyzn i dzieci. Nawet jeśli czytelnikowi nie po drodze z Marią Czubaszek i historiami z jej życia, to zaciekawić go może historia radiowej "Trójki" (ja jej słuchałam tylko dla listy przebojów prowadzonej przez Marka Niedźwieckiego i nie miałam pojęcia, jaka była ta stacja kilkadziesiąt lat temu). Autorka nie owija w bawełnę i pisze wielu osobach, które spotkała w swojej pracy zawodowej: Janie Pietrzaku, Jerzym Satanowskim, Marcinie Wolskim, Jonaszu Kofcie, Jacku Janczarskim, Macieju Zembatym, Jerzym Dobrowolskim i Wojciechu Cejrowskim. Choć p. Czubaszek nie przepadała za kobietami (i dlatego w pisanych przez nią audycjach i tekstach zazwyczaj były głupiutkie), napisała o kilku z nich, bo darzyła je szacunkiem i z różnych powodów podziwiała: Stefanii Grodzieńskiej, Irenie Kwiatkowskiej, Magdzie Umer i Agnieszce Osieckiej. Nie zabrakło też wzmianek o współczesnych gwiazdkach/celebrytach i politykach.
Przyznam, że zdumiało mnie "rozprawienie się" w książce Autorki z siostrą, do której od lat się nie odzywa. Rozumiem, że można mieć do kogoś żal, być rozgoryczonym. Ale czy to powód, by pisać o tym i ujawniać takie szczegóły z rodzinnego życia? Mnie zawsze uczono i tak powtarzam to, będąc dorosłą, że rodzinne brudy pierze się w rodzinie i nie wywleka się ich na widok publiczny.
Rozumiem, że w takiej książce nie mogło zabraknąć informacji o byłym i drugim mężu. Ale po co pisać, że Czubaszek nie sypia w tym samym łóżku z Karolakiem? Zdaniem Autorki warunkiem trwałego związku jest wspólne łóżko tylko na seks, a sypianie w osobnych łóżkach. Zapomina tylko, że ludzie lubią seks uprawiać i czerpią z niego - w odróżnieniu od Autorki - przyjemność.
Jedną z niewielu osób, którym się od Czubaszek nie dostało, jest Artur Andrus. Autorka napisała o swojej niechęci (a wręcz nienawiści) do dzieci, ale przyznała, że gdyby to było możliwe, Andrusa by usynowiła. Dlaczego? Z książki jakoś tego nie udało mi się wysupłać.
Autorka cytuje wielu znanych ludzi, m. in. Woody'ego Allena, Gerge'a Bernarda Shawa, Jana Tadeusza Stanisławskiego, Stanisława Jerzego Leca i innych.
W książce nie brak też fragmentów różnych satyrycznych tekstów Autorki, niestety niektóre z nich bardzo trudne do odczytania, bo są jakby kserokopiami tekstów pisanych na maszynie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie, po prostu nie

Dziękuję pani autorce Ninie Lykke za wyręczenie mnie w sporządzaniu recenzji jej książki. Tytuł świetnie oddaje to, co chcę napisać: Nie, po prostu ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd