Litr ciekłego ołowiu

Cykl: Światy Pilipiuka (tom 8)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,2 (1012 ocen i 114 opinii) Zobacz oceny
10
43
9
85
8
257
7
398
6
153
5
48
4
13
3
10
2
5
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379641581
liczba stron
383
słowa kluczowe
fantastyka
język
polski
dodał
Casthaluth

Zbiory opowiadań tzw. „bezjakubowych” to proza pisana bardziej na poważnie. Wśród krytyków uchodzą za najlepszą część twórczości Andrzeja Pilipiuka. Większość tekstów eksploruje tematykę historyczną. Jak w kalejdoskopie przewijają się mało znane epizody, artefakty innych epok, alternatywy historyczne, zapomniane wynalazki. Ten zbiór nie zawiedzie Czytelników. Zbierane skrzętnie okruchy...

Zbiory opowiadań tzw. „bezjakubowych” to proza pisana bardziej na poważnie. Wśród krytyków uchodzą za najlepszą część twórczości Andrzeja Pilipiuka. Większość tekstów eksploruje tematykę historyczną. Jak w kalejdoskopie przewijają się mało znane epizody, artefakty innych epok, alternatywy historyczne, zapomniane wynalazki.
Ten zbiór nie zawiedzie Czytelników. Zbierane skrzętnie okruchy przeszłości tworzą mozaikę, od której podziwiania nikt nie może się oderwać.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1764)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1122

Kolejny zbiór opowiadań z cyklu „Światy Pilipiuka” który odebrałem dość dobrze. Nie są to opowiadania z cyklu „Jakuba Wędrowycza”, nie bawią do łez, ale też ciekawią i intrygują. Pilipiuka trzeba polubić, albo nie czytać. Też mam takich pisarzy, którzy przez innych oceniani są wysoko, a mi po prostu „nie leżą”.
Plusy:
- kolejny ciekawy i pomysłowy zbiór 8 opowiadań o różnej tematyce;
- przygody Roberta Storma i Pawła Skórzewskiego jak zwykle intrygują;
- spora dawka rozrywki w światach stworzonych przez autora;
- czyta się lekko, miło i przyjemnie;
- ciekawe połączenie faktów historycznych i fikcji;
- mieszanka fantastyki i powieści przygodowej, a czasem i horroru;
- od tego typu literatury oczekuję rozrywki i relaksu, i dostaję to;
- jak dla mnie najlepsze to „Hamak”, „Czuhajster” i oczywiście „Sezam Czerwia”.
Minusy:
- słabe krótkie opowiadanie „Cienie”;
- niektóra tematyka lekko „odgrzana” z poprzednich zbiorów opowiadań.
Ogółem książka bardzo dobra, warta przeczytania.

książek: 1002
Stokrotka | 2017-10-08
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 08 października 2017

„Litr ciekłego ołowiu” to ósmy tom opowiadań Andrzeja Pilipiuka. Książka składa się z ośmiu opowieści. Bohaterem czterech z nich jest Robert Storm, a tylko jednego – doktor Paweł Skórzewski. Lubię Storma. Sprawy, których się podejmuje, są zazwyczaj nieziemsko ciekawe. Jednakowoż mam sentyment do doktora Skórzewskiego i chciałabym poczytać o nim więcej.
Najbardziej spodobały mi się trzy opowiadania: „Sezam Czerwia” (sprawa zaginionych podczas II wojny światowej dzieł polskich malarzy), „Harcerka” (dystopijno-ironiczna wizja przyszłości), „Hamak” (humor, sarkazm plus najeźdźcy ze wschodu i zachodu).
Ogólnie jestem zadowolona. Dostałam to, na co liczyłam.

książek: 3179
filozof | 2016-05-02
Na półkach: Przeczytane

Tak się cieszę,że kupiłem i mam.Bo książka,bardzo piękna,jest fanem Pilipiuka i właśnie zbiory opowiadań i Jakub,to moje ulubione są.
Tu mamy nowe,nigdzie wcześniej nie pisane zbiory.
Jak Harcerka,czy Złudzenie Negacji.
Pilipiuk zabiera czytelnika do przeróżnych miejsc.
Pewna drukarnia na Pradze,lasy pod Lublinem.W roku 1890.
Czy do zniszczonej Warszawy.
Nie mam zamiaru opowiadać każdego z opowiadań,powiem tylko.
Literacka uczta dla duszy.

książek: 985
Magnis | 2016-09-06
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 03 września 2016

Andrzej Pilipiuk to autor wielu powieści i zbiorów opowiadań, które przeczytałem. Nie mogło być tak z najnowszą książką i kiedy tylko się ukazał chciałem zasiąść do lektury. Po pewnym czasie zauważyłem i zdobyłem z biblioteki żeby przekonać się, co tym razem wymyślił autor. Zbiór zawiera osiem opowiadań, którymi w większości bohaterami uczynił Roberta Storma i doktora Skórzyńskiego.

Litr ciekłego ołowiu – pierwsza opowieść w roli głównej znany z poprzednich historii Robert Storm tym razem na tropie niezwykłej gazety i próby wyjaśnienia otrzymanej sprawy. Tajemnica i niesamowite przygody naszego bohatera są interesujące. Podobało mi się w tym przypadku wszystko. Od samej historii po finał. Napisane lekko, ciekawie i wspaniale się czyta.
Cienie – to krótka opowieść z czasów, gdy rządził Polską Józef Piłsudzki, ale również nie brakuje elementu fantastycznego. Całkiem dobra historia, lecz szału nie ma. Taki przyjemny przerywnik pomiędzy opowiadaniami.
Plama – Robert Storm powraca....

książek: 442
veinylover | 2016-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 sierpnia 2016

Pilipiuk w całej okazałości. Niesamowite pomysły, wielkie poczucie humoru i niezwykłe „poczucie horroru”.
Pilipiuk sam o sobie kiedyś napisał, że jest grafomanem.
Zatem należy do moich ulubionych grafomanów.

książek: 469
Krzysztof | 2016-04-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 kwietnia 2016

Litr ciekłego ołowiu to chyba najgorsza rzecz Pilipiuk od czasu Czarnoksiężnika Iwanowa, bo wtedy autor porwał się na pełnoprawną historię o Wędrowyczu. Autor od dawna udowadnia, że nie ma pomysłów na zgrabne historyjki i odcina kupony od bardzo znanego nazwiska. Ten zbiór jest tylko dla fanów, podobnie jak cały cykl Światy Pilipiuka, który za każdym razem przyprawia mnie o ból głowy. Zastanawiam się gdzie podział się Pilipiuk z czasów wczesnego Wędrowycza, kiedy naprawdę potrafił mnie rozśmieszyć?

książek: 2123
Renax | 2016-11-05
Przeczytana: 04 listopada 2016

Jakoś tak latem wpadł mi w ręce tom opowiadań pana Pilipiuka niewędrowyczowych. Szczęście to było moje, bo lubię Jego książki, chociaż na razie poznałam jedynie te z Wędrowyczem. 'Litr ciekłego ołowiu' wygrałam w konkursie blogowym.

Książka ukazała się, jak wszystkie książki Pilipiuka, w Fabryce Słów 22 kwietnia 2016 roku jako ósmy tom 'Światów Pilipiuka'. Książka jest starannie wydana. Ilustrował ją Paweł Zaręba.

Tom składa się z ośmiu bardzo ciekawych opowiadań. Łączy je postać detektywa poszukiwacza nietypowych przedmiotów i ludzi Roberta Storma. Czas akcji jest rozmaity: czasy Piłsudskiego, II wojna Światowa, koniec XIX wieku, niezbadana przyszłość po wielkiej zarazie. Pojawia się mieszanka prawdy historycznej i fikcji, przedmioty, miejsca i osoby realistyczne, historyczne i fantastyczne. Autor z niesłychaną fantazją tworzy 'zakręty czasoprzestrzenne', bawi się czasem i miejscem, nie gubiąc w tym wszystkim dobrego smaku.

Książka jest ciekawa, niesamowita i pełna fantazji,...

książek: 655
ishara | 2017-03-05
Przeczytana: 04 marca 2017

Nowa porcja opowiadań Pilipiuka. Tom jest bardziej zróżnicowany niż poprzedni, oprócz Roberta Storma i doktora Skórzewskiego pojawiają się tu także inne postaci. Choć bardzo lubię i cenię pisarstwo Pilipiuka, czegoś mi tutaj zabrakło. Niektóre opowiadania były jakby niedokończone, niedopracowane, brakowało im puenty, albo zakończenie było po prostu słabe i rozczarowujące. Szkoda ciekawych pomysłów.

książek: 3415
Jabuilo | 2016-06-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak zwykle słodko-gorzka.
Pilipiuk od czasów wydania "2586 kroków" na mojej liście "The Best" zajmuje niezwykle wysoką lokatę za swoje zbiory opowiadań i ta kontynuacja nie umniejsza jego pozycji. Szkoda tylko, że objętościowo coraz mniej te książki zawierają :) Czytałbym i czytał, bez końca :) Masochizm w czystej postaci (w tym dobrym, prawie seksualnym znaczeniu), które oprócz bólu przynosi również rozkosz. Czytając Pilipiuka miotają mną ekstrema: od smutku do radości, od nienawiści do całkowitej niezgody na organiczną nienawiśc Autora do wszystkiego co związane z poprzednią epoką, od... Ech nie opiszę wszystkiego, bo się po prostu nie da! Najdziwniejsze jest to, że prawie 40 lat temu bawiłem się takim udządzeniem, które Autor opisuje na początku pierwszego opowiadania, nie wiedząc nawet jakim skarbem obecnie jest! Nie znając ani jego nazwy, ani unikalności... Ot, zabawka dla dziecka - bo zepsuta była... Mam dla Autora niesamowity szacunek, za odkrywanie historii najnowszej w...

książek: 3251
Meowth | 2017-06-25
Przeczytana: 25 czerwca 2017

Trochę mniej przypadła mi ta część "Światów Pilipiuka" do gustu. Najcieplej myślę o tytułowym opowiadaniu, bo przypomniało mi atmosferę drukarni, jej zapach, harmider oraz to, jak inny, w pewien sposób przesiąknięty energią i życiem wydawał się dawniej zadrukowany papier, podczas gdy obecny, drukowany w procesie w pełni skomputeryzowanym, jest dziwnie bez duszy. Pozostałe oceniam tak, jak wskazują to gwiazdki, natomiast najmniej podobała mi się "Harcerka", która, poza interesującą wizją ziem polskich po globalnej zarazie, nie miała w sobie żadnej niespodzianki, żadnego "ach".

zobacz kolejne z 1754 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd