Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Litr ciekłego ołowiu

Cykl: Światy Pilipiuka (tom 8)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,15 (705 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
57
8
183
7
267
6
107
5
43
4
13
3
6
2
3
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379641581
liczba stron
383
słowa kluczowe
fantastyka
język
polski
dodał
Casthaluth

Zbiory opowiadań tzw. „bezjakubowych” to proza pisana bardziej na poważnie. Wśród krytyków uchodzą za najlepszą część twórczości Andrzeja Pilipiuka. Większość tekstów eksploruje tematykę historyczną. Jak w kalejdoskopie przewijają się mało znane epizody, artefakty innych epok, alternatywy historyczne, zapomniane wynalazki. Ten zbiór nie zawiedzie Czytelników. Zbierane skrzętnie okruchy...

Zbiory opowiadań tzw. „bezjakubowych” to proza pisana bardziej na poważnie. Wśród krytyków uchodzą za najlepszą część twórczości Andrzeja Pilipiuka. Większość tekstów eksploruje tematykę historyczną. Jak w kalejdoskopie przewijają się mało znane epizody, artefakty innych epok, alternatywy historyczne, zapomniane wynalazki.
Ten zbiór nie zawiedzie Czytelników. Zbierane skrzętnie okruchy przeszłości tworzą mozaikę, od której podziwiania nikt nie może się oderwać.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1240)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2409
wiejskifilozof | 2016-05-02
Na półkach: Przeczytane

Tak się cieszę,że kupiłem i mam.Bo książka,bardzo piękna,jest fanem Pilipiuka i właśnie zbiory opowiadań i Jakub,to moje ulubione są.
Tu mamy nowe,nigdzie wcześniej nie pisane zbiory.
Jak Harcerka,czy Złudzenie Negacji.
Pilipiuk zabiera czytelnika do przeróżnych miejsc.
Pewna drukarnia na Pradze,lasy pod Lublinem.W roku 1890.
Czy do zniszczonej Warszawy.
Nie mam zamiaru opowiadać każdego z opowiadań,powiem tylko.
Literacka uczta dla duszy.

książek: 772
Magnis | 2016-09-06
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 03 września 2016

Andrzej Pilipiuk to autor wielu powieści i zbiorów opowiadań, które przeczytałem. Nie mogło być tak z najnowszą książką i kiedy tylko się ukazał chciałem zasiąść do lektury. Po pewnym czasie zauważyłem i zdobyłem z biblioteki żeby przekonać się, co tym razem wymyślił autor. Zbiór zawiera osiem opowiadań, którymi w większości bohaterami uczynił Roberta Storma i doktora Skórzyńskiego.

Litr ciekłego ołowiu – pierwsza opowieść w roli głównej znany z poprzednich historii Robert Storm tym razem na tropie niezwykłej gazety i próby wyjaśnienia otrzymanej sprawy. Tajemnica i niesamowite przygody naszego bohatera są interesujące. Podobało mi się w tym przypadku wszystko. Od samej historii po finał. Napisane lekko, ciekawie i wspaniale się czyta.
Cienie – to krótka opowieść z czasów, gdy rządził Polską Józef Piłsudzki, ale również nie brakuje elementu fantastycznego. Całkiem dobra historia, lecz szału nie ma. Taki przyjemny przerywnik pomiędzy opowiadaniami.
Plama – Robert Storm powraca....

książek: 216
veinylover | 2016-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 sierpnia 2016

Pilipiuk w całej okazałości. Niesamowite pomysły, wielkie poczucie humoru i niezwykłe „poczucie horroru”.
Pilipiuk sam o sobie kiedyś napisał, że jest grafomanem.
Zatem należy do moich ulubionych grafomanów.

książek: 469
Krzysztof | 2016-04-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 kwietnia 2016

Litr ciekłego ołowiu to chyba najgorsza rzecz Pilipiuk od czasu Czarnoksiężnika Iwanowa, bo wtedy autor porwał się na pełnoprawną historię o Wędrowyczu. Autor od dawna udowadnia, że nie ma pomysłów na zgrabne historyjki i odcina kupony od bardzo znanego nazwiska. Ten zbiór jest tylko dla fanów, podobnie jak cały cykl Światy Pilipiuka, który za każdym razem przyprawia mnie o ból głowy. Zastanawiam się gdzie podział się Pilipiuk z czasów wczesnego Wędrowycza, kiedy naprawdę potrafił mnie rozśmieszyć?

książek: 2111
Renax | 2016-11-05
Przeczytana: 04 listopada 2016

Jakoś tak latem wpadł mi w ręce tom opowiadań pana Pilipiuka niewędrowyczowych. Szczęście to było moje, bo lubię Jego książki, chociaż na razie poznałam jedynie te z Wędrowyczem. 'Litr ciekłego ołowiu' wygrałam w konkursie blogowym.

Książka ukazała się, jak wszystkie książki Pilipiuka, w Fabryce Słów 22 kwietnia 2016 roku jako ósmy tom 'Światów Pilipiuka'. Książka jest starannie wydana. Ilustrował ją Paweł Zaręba.

Tom składa się z ośmiu bardzo ciekawych opowiadań. Łączy je postać detektywa poszukiwacza nietypowych przedmiotów i ludzi Roberta Storma. Czas akcji jest rozmaity: czasy Piłsudskiego, II wojna Światowa, koniec XIX wieku, niezbadana przyszłość po wielkiej zarazie. Pojawia się mieszanka prawdy historycznej i fikcji, przedmioty, miejsca i osoby realistyczne, historyczne i fantastyczne. Autor z niesłychaną fantazją tworzy 'zakręty czasoprzestrzenne', bawi się czasem i miejscem, nie gubiąc w tym wszystkim dobrego smaku.

Książka jest ciekawa, niesamowita i pełna fantazji,...

książek: 539
ishara | 2017-03-05
Przeczytana: 04 marca 2017

Nowa porcja opowiadań Pilipiuka. Tom jest bardziej zróżnicowany niż poprzedni, oprócz Roberta Storma i doktora Skórzewskiego pojawiają się tu także inne postaci. Choć bardzo lubię i cenię pisarstwo Pilipiuka, czegoś mi tutaj zabrakło. Niektóre opowiadania były jakby niedokończone, niedopracowane, brakowało im puenty, albo zakończenie było po prostu słabe i rozczarowujące. Szkoda ciekawych pomysłów.

książek: 3258
Jabuilo | 2016-06-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak zwykle słodko-gorzka.
Pilipiuk od czasów wydania "2586 kroków" na mojej liście "The Best" zajmuje niezwykle wysoką lokatę za swoje zbiory opowiadań i ta kontynuacja nie umniejsza jego pozycji. Szkoda tylko, że objętościowo coraz mniej te książki zawierają :) Czytałbym i czytał, bez końca :) Masochizm w czystej postaci (w tym dobrym, prawie seksualnym znaczeniu), które oprócz bólu przynosi również rozkosz. Czytając Pilipiuka miotają mną ekstrema: od smutku do radości, od nienawiści do całkowitej niezgody na organiczną nienawiśc Autora do wszystkiego co związane z poprzednią epoką, od... Ech nie opiszę wszystkiego, bo się po prostu nie da! Najdziwniejsze jest to, że prawie 40 lat temu bawiłem się takim udządzeniem, które Autor opisuje na początku pierwszego opowiadania, nie wiedząc nawet jakim skarbem obecnie jest! Nie znając ani jego nazwy, ani unikalności... Ot, zabawka dla dziecka - bo zepsuta była... Mam dla Autora niesamowity szacunek, za odkrywanie historii najnowszej w...

książek: 2935
Meowth | 2017-06-25
Przeczytana: 25 czerwca 2017

Trochę mniej przypadła mi ta część "Światów Pilipiuka" do gustu. Najcieplej myślę o tytułowym opowiadaniu, bo przypomniało mi atmosferę drukarni, jej zapach, harmider oraz to, jak inny, w pewien sposób przesiąknięty energią i życiem wydawał się dawniej zadrukowany papier, podczas gdy obecny, drukowany w procesie w pełni skomputeryzowanym, jest dziwnie bez duszy. Pozostałe oceniam tak, jak wskazują to gwiazdki, natomiast najmniej podobała mi się "Harcerka", która, poza interesującą wizją ziem polskich po globalnej zarazie, nie miała w sobie żadnej niespodzianki, żadnego "ach".

książek: 442
Przemysław Zyra | 2017-02-16
Na półkach: Przeczytane, Polecam, 2017
Przeczytana: 16 lutego 2017

Pilipiuk to Pilipiuk, trudno przejść obojętnie. Mimo, że miło się czytało, to z pewnością autor nie jest u szczytu formy. Wśród opowiadań z pewnością wyróżniają się te o Robercie Stormie. Ale piękne początki historii dość szybko się urywają. A można pociągnąć temat bardziej i go trochę rozbudować. Ale co ja będę uczyć mistrza pisać książki. Po prostu apetyt miałem większy! Czekam na kolejne "Światy Pilipiuka".

książek: 584
dasio72 | 2016-06-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 czerwca 2016

Opowiadania Andrzeja Pilipiuka, albo się lubi,albo nie. Ja należę do tej pierwszej grupy, zawsze z wielką przyjemności sięgam po te typowo rozrywkowe treści. Tego oczekuję i to dostaję.
Mieszanka fantasy, horroru i powieści przygodowej, to właśnie znajdziemy w nowym tomie opowiadań pana Andrzeja. Pojawią się i Storm i Skórzewski, znowu wraz z nimi zanurzymy się w zagadkach historii.
Wszystkim malkontentom narzekającym na poziom tekstów Pilipiuka powiem tylko tyle, weźcie się za Tatarkiewicza lub Kotarbińskiego, a ludziom szukającym lekkiej rozrywki zostawcie Wielkiego Grafomana.

zobacz kolejne z 1230 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Fantom (1/2017)
    Fantom (1/2017)
    Andrzej Pilipiuk, Andrzej W. Sawicki, Adam Podlewski, Jan Madejski, Anna...
  • Pan Wilków
    Pan Wilków
    Andrzej Pilipiuk
  • Demony
    Demony
    Andrzej Pilipiuk, Jacek Komuda, Jacek Piekara, Jarosław Grzędowicz, Eugeniusz D...
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd