Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krocząc w ciemności

Tłumaczenie: Agnieszka Walczy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,81 (259 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
19
8
56
7
74
6
63
5
18
4
4
3
8
2
4
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dunkelsprung. Vielleicht kein Märchen
data wydania
ISBN
9788380692527
liczba stron
424
język
polski
dodała
Ag2S

Najnowsza książka autorki „Sprawiedliwości owiec" i „Triumfu owiec". Londyńska mgła unosi się, odsłaniając magiczny świat… Julius Birdwell, mistrz złotniczy, treser pcheł i artysta-włamywacz mimo woli, z całej duszy pragnie móc wreszcie wieść żywot spokojny i nieposzlakowany. Lecz kiedy pewnej nocy jego pchły padają ofiarą nagłego mrozu, a w jego życie wkracza tajemnicza Elizabeth Thorn,...

Najnowsza książka autorki „Sprawiedliwości owiec" i „Triumfu owiec".

Londyńska mgła unosi się, odsłaniając magiczny świat…
Julius Birdwell, mistrz złotniczy, treser pcheł i artysta-włamywacz mimo woli, z całej duszy pragnie móc wreszcie wieść żywot spokojny i nieposzlakowany. Lecz kiedy pewnej nocy jego pchły padają ofiarą nagłego mrozu, a w jego życie wkracza tajemnicza Elizabeth Thorn, wydarzenia nabierają tempa. Pewien magik traci przytomność, starsza dama ucieka kradzioną ciężarówką, detektyw z zaburzeniami koncentracji przygarnia niezwykłe zwierzę domowe, a Julius staje nagle przed koniecznością rozstrzygania kwestii egzystencjalnych. Jak uwalnia się rusałkę? Ile pcheł zmieści się na czubku szpilki? I dlaczego życie mimo wszystko nie jest bajką? Juliusowi nie pozostaje nic innego, jak tylko wychylić się daleko poza horyzonty swojego świata – i zaryzykować skok w nieznane. Rozpoczyna się fantastyczna przygoda…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Grzegorz książek: 262

Z owcy w pchłę

Leonie Swann, którą znamy z wyjątkowych i kryminalnych poczynań kilku owiec, w najnowszej książce postanawia porzucić wełniane zwierzęta i zająć się pchłami. Powieść jest subtelna i dziwna zarazem. Fascynuje i wprowadza niezwykły klimat, zahaczając o mroczne i baśniowe światy.

Najważniejsze są tu oczywiście wskrzeszone cyrkowe pchły mieszkające w ciemnym pudle, ale nie tylko. To również opowieść o zaklętych kamieniach szlachetnych i niezliczonych ilościach kartoników z mlekiem.

Leonie Swann przedstawia Londyn, a w nim dwóch głównych bohaterów niby skrajnie różnych, a jednak bardzo do siebie podobnych: Juliusa Birdwella - dyrektora pchlego cyrku, który urzeczony pięknością rusałki rusza jej na pomoc i Franka Greena - detektywa fanatyka, który z uporem rozwiązuje nietypowe zagadki, by potem podczas prywatnych sesji terapeutycznych o nich zapomnieć.

W rękach Juliusa pchły dokonują rzeczy niemożliwych, wznoszą się na wyżyny i nawet zaczynają wyśpiewywać pchle przeboje, rodem z Brzechwowej „Pchły Szachrajki”. To pchli kryminał z domieszką fantasy, w którym drogi Juliusa i Greena w końcu się przetną, a sprawy rusałki, wielkiego magika i dziwnego stworzenia ze skrzydełkami, zaczną się z sobą łączyć.

Swann kreuje powieść poprzez domysły, nie mówi wprost, postacie bywają tu bardzo tajemnicze, nieuchwytne, ukryte w cieniu, tym popisem zręcznej tajemniczości daje czytelnikowi sporą swobodę wyobraźni.

To wielobarwna, szalona i pięknie absurdalna powieść pełna niesamowitości i pchlich...

Leonie Swann, którą znamy z wyjątkowych i kryminalnych poczynań kilku owiec, w najnowszej książce postanawia porzucić wełniane zwierzęta i zająć się pchłami. Powieść jest subtelna i dziwna zarazem. Fascynuje i wprowadza niezwykły klimat, zahaczając o mroczne i baśniowe światy.

Najważniejsze są tu oczywiście wskrzeszone cyrkowe pchły mieszkające w ciemnym pudle, ale nie tylko. To również opowieść o zaklętych kamieniach szlachetnych i niezliczonych ilościach kartoników z mlekiem.

Leonie Swann przedstawia Londyn, a w nim dwóch głównych bohaterów niby skrajnie różnych, a jednak bardzo do siebie podobnych: Juliusa Birdwella - dyrektora pchlego cyrku, który urzeczony pięknością rusałki rusza jej na pomoc i Franka Greena - detektywa fanatyka, który z uporem rozwiązuje nietypowe zagadki, by potem podczas prywatnych sesji terapeutycznych o nich zapomnieć.

W rękach Juliusa pchły dokonują rzeczy niemożliwych, wznoszą się na wyżyny i nawet zaczynają wyśpiewywać pchle przeboje, rodem z Brzechwowej „Pchły Szachrajki”. To pchli kryminał z domieszką fantasy, w którym drogi Juliusa i Greena w końcu się przetną, a sprawy rusałki, wielkiego magika i dziwnego stworzenia ze skrzydełkami, zaczną się z sobą łączyć.

Swann kreuje powieść poprzez domysły, nie mówi wprost, postacie bywają tu bardzo tajemnicze, nieuchwytne, ukryte w cieniu, tym popisem zręcznej tajemniczości daje czytelnikowi sporą swobodę wyobraźni.

To wielobarwna, szalona i pięknie absurdalna powieść pełna niesamowitości i pchlich skoków w nieznane, to przygoda życia z dużą ilością magicznych stworzeń, tajemniczych historii z przeszłości i zaklętego domu w samym centrum leśnego labiryntu. Jednak pchli zakątek, to zaledwie czubek góry lodowej, jaką zmyślnie urządza pisarka. W wykreowanym świecie, zwyczajnym z pozoru, kryje się wiele stworzeń o różnych kształtach i upodobaniach, a może nawet jest i smok ziejący ogniem.

Trzeba przeczytać, koniecznie! 

Grzegorz Śmiałek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1212)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 694
Izabela Pycio | 2016-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lutego 2016

"Nikt nie jest tak po prostu tym, czym jest, i nikt nie jest dokładnie tym, co widzą w nim inni. Wszyscy jesteśmy czymś pomiędzy."

Niesamowicie interesująca i wciągająca książka, opowiadająca nieco szaloną, zwariowaną historię złotnika i tresera pcheł, który przeżywa wiele intrygujących zdarzeń ze swoimi podopiecznymi. W absurdalności opowieści kryje się jej niewątpliwy urok, który magnetycznie nas do niej przyciąga. Z jednej strony zanurzamy się w jej magicznym i eterycznym klimacie, a z drugiej doceniamy realistyczną przenikliwość i filozoficzne spojrzenie na świat. Elementy fantasy najwyższego gatunku, baśniowe akcenty wsparte życiową mądrością, intrygująca kryminalna osnowa dynamicznej akcji i przemykający między wersami thrillerowski dreszczyk emocji. Piękny, malowniczy język narracji wsparty świetnym humorem, doskonale zgraną melodią sugestywnego słowa i nieszablonowością wykreowanego obrazu.

Czytając powieść wkraczamy w rewelacyjnie odlotowy świat, doskonale się w nim...

książek: 4095
Wkp | 2016-02-18
Na półkach: Przeczytane, Współpraca

ILE PCHEŁ MIEŚCI SIĘ NA CZUBKU SZPILKI

Długo Leonie Swann kazała nam czekać na swoją najnowszą powieść, oj długo. Po udanym debiucie, którym narobiła niemałego kulturalnego szumu i jeszcze lepszej jego kontynuacji, aż pięć lat kazała polskim czytelnikom wypatrywać kolejnego dzieła. Czy było warto? Jak najbardziej!

Tym razem autorka zrezygnowała z owiec, do których nas już doskonale przyzwyczaiła, ale nie porzuciła tematów zwierzęcych. Jej bohaterowie, choć w przypadku „Krocząc w ciemnościach” zdecydowanie większy niż we wcześniejszych powieściach jest udział postaci ludzkich, nie mają kopyt i nie meczą uroczo swoich niepodważalnych wniosków, za to skaczą. I to bardzo wysoko. Są nimi bowiem pchły, należące do Juliusa Birdwella. Kiedy tylko unosi się kurtyna, na scenie pojawiają się one. I on. I nic już nie jest takie, jak dotychczas. A wszystko przez to, że pewnej nocy nasze małe, bardzo skoczne stworzonka padają ofiarą mrozu, a zaraz potem w życiu bohatera pojawia się Elizabeth....

książek: 610
Degamisz | 2016-02-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 lutego 2016

Moje serce Leonie Swann podbiła dwoma powieściami o owcach – „Sprawiedliwość owiec” i „Triumf owiec” to były dla mnie jedne z największych czytelniczych niespodzianek zeszłego roku, ubawiłem się podczas lektury jak mało kiedy. Z tym większą niecierpliwością czekałem na nowe wydawnictwo autorki. Po cichu liczyłem na owce, ale też chciałem sprawdzić jak autorka sprawdzi się w innej historii. I nie zawiodłem się.

„Krocząc w ciemności” nieodarcie kojarzyło mi się z mieszanką wcześniejszej Swann z elementami Terry’ego Pratchett’a, ale dodatkowo jakby paluchy maczali w tym Enrique Jardiel Poncela i Monty Python. Surrealizm i absurd w czystej postaci, wymieszany solidnie z groteską i humorem – chwilami czarnym, chwilami bardzo subtelnym. Już sam pomysł pchlego cyrku z pchłami o dość silnych osobowościach może zaskoczyć, a to tylko wierzchołek góry lodowej pomysłów w tej książce – od dyrektora pchlego cyrku, przez dość dziwnego detektywa i jego legwanopodobnego stwora, po postaci rodem ze...

książek: 2933
Meowth | 2016-08-08
Przeczytana: 08 sierpnia 2016

Leonie Swann tym razem porzuca zielone angielskie pastwiska i zabiera nas w podróż po Londynie, skrywającym magiczne tajemnice. Snuje opowieść pełną niedopowiedzeń, niejasności, zagadkowych związków i przedziwnych istot oraz równie dziwnych ludzi. Wiele rzeczy jest tu niejednoznacznych, mglistych, zupełnie jakby się tylko śniły bohaterom i czytającemu. Błyskotliwa i frapująca książka, będąca i rozrywką, i dziełem wymagającym uwagi.

Dowcipem, pomysłowością oraz fabularnym zamotaniem, ostatecznie układającym się jednak w klarowną całość, powieść Leonie Swann przypominała mi powieści Terry'ego Pratchetta, a w sposób nieco bardziej odległy - utwory Neila Gaimana. Za fantazję, styl, umiejętność budowania niezwykłego klimatu oceniam wysoko, choć nie ukrywam, że owcza dylogia podobała mi się bardziej - ze względu na większą oryginalność. Ale z drugiej strony - chętnie poczytałabym więcej o detektywie usuwającym sobie wspomnienia i jego żarłocznym podopiecznym.

książek: 578
adb | 2016-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2016

Znacznie łatwiej określić czym najnowsza książka Leonie Swann nie jest, niż czym jest. Otóż "Krocząc w ciemności" stanowczo nie jest poważną i realistyczną powieścią dla nobliwych mugoli. Czym jest? Lekką, zabawną opowieścią na pograniczu baśni, fantasy i powieści kryminalnej, łączącą wyjątkowo sprawnie wszystkie te gatunki. Jest dokładnie tak, jak objaśnia podtytuł "absurdalną powieścią nie całkiem filozoficzną. Mimo "absurdalności" akcja jest logiczna.
[...]
Żaden z bohaterów nie jest do końca "normalny". [...] Nikt nie jest tym, kim się wydaje. Detektyw korzysta z seansów hipnozy, żeby zapomnieć, po czym odkrywa, że chyba nie nazywa się Green. Czarny charakter, którego nazwisko Fawkes jest aluzją do feniksa z Hogwartu, nie jest feniksem, a Legulas nie jest ani tolkienowskim elfem, ani Orlando Bloomem.
[...]
Powieść jest "nie całkiem filozoficzna", ale "absurdalna" i dokładnie na granicy absurdu czai się (jak pchła gotowa do skoku) pokaźna lista pytań filozoficznych, co zresztą...

książek: 1651
Isadora | 2016-03-05
Przeczytana: 05 marca 2016

Leonie Swann dała się poznać jako autorka dwóch niebanalnych, przebojowych powieści ze stadkiem owiec rozwiązujących zagadki kryminalne w roli głównej: "Sprawiedliwości owiec" (gdzie rozwikłują sprawę tajemniczej śmierci swojego pasterza) oraz "Triumfu owiec" (gdzie prowadzą śledztwo w sprawie brutalnych zwierzęcych morderstw). W swojej najnowszej książce pisarka posunęła się o krok dalej; o ile bowiem jej poprzednie powieści mniej więcej mieściły się w ramach gatunkowych wyznaczanych przez kryminał i komedię, z lekka ocierając się o absurd i powiastkę filozoficzną, o tyle "Krocząc w ciemności" skutecznie wymyka się próbom podobnego szufladkowania: tu fantastyka i baśń przeplatają się z kryminałem i komedią w najbardziej zwariowanych konfiguracjach, zaś nieco szaloną i chaotyczną, ale niebywale atrakcyjną fabułę otula absurd i groteska, spowija magia, no i przenikają te specyficzne, filozoficzne nutki, które nadawały niepowtarzalny charakter "owczym" opowieściom.

Tym...

książek: 493
DomowaKsięgarnia | 2016-03-05
Na półkach: Przeczytane

Czytając najnowszą powieść Leonie Swann, Krocząc w ciemności, czułam się, jakbym przeczytała jedną z najpiękniejszych i zarazem najgłębszych bajek w życiu. Oczywiście, dla nie całkiem poważnych dorosłych.


więcej na : http://domowaksiegarnia.blogspot.com

książek: 576
Monika | 2016-05-28
Na półkach: Przeczytane

Przyznam, że dawno tak dobrze nie bawiłam się przy lekturze książki. Jestem pod ogromnym wrażeniem umiejętności pisarskich oraz wyobraźni autorki.
Leonie Swann serwuje czytelnikom dużą dawkę humoru, magii i czegoś co można by nazwać, nie inaczej jak tylko pomieszaniem z poplątaniem.
Wykreowane postacie są mocno odrealnione, jednakże jednocześnie bardzo prawdziwe. Potrafią wzbudzić sympatię, niechęć, a nawet lęk.
Tym co mnie ujęło najbardziej jest sposób w jaki książką została napisana oraz użyte w niej słownictwo. Autorka wydaje bawić się słowem, tworzy zabawne neologizmy oraz stosuje wyszukane przymiotniki, które w zestawieniu z całością tekstu tworzą rewelacyjny efekt. Niejednokrotnie podczas lektury na z moich ust wydobywał się znaczący chichot, który powodował konsternację wśród pozostałych domowników.
Nie będę opisywać stworzonej przez Leonie Swann historii, jest ona tak zagmatwana, a w tym swoim zagmatwaniu tak cudowna, że próbując ją streścić zrobiłabym jej krzywdę.
W mojej...

książek: 734
Lily76 | 2016-07-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2016

Bardzo się cieszę, że ktoś w Polsce wpadł na pomysł wydania książek tej mało chyba popularnej także poza naszymi granicami autorki. Są one przedziwne, ale mają w sobie "coś" - tajemniczość, magię, świeżość.
Pomysł na powieść nie wziął się całkiem znikąd - naprawdę istniał człowiek o nazwisku Isaak Fawkes, naprawdę istniały pchle cyrki. Ale to nie wszystko, co znajdziemy w książce - bo będzie i złotnik, i smok, i prywatny detektyw, i paru pomniejszych rzezimieszków, i terapeuta niepamięci (przydałby się czasem ktoś taki), i cała galeria niezwykłych postaci rodem z lasu i fantazji. No i pchły, które grają jedne z głównych ról. Pchły mają swoje pchle pragnienia, pchle życiowe prawdy i pchle piosenki.
A wszystko to w konwencji książki przygodowej, oczywiście ze sporą dozą filozoficznych refleksji na temat natury rzeczy i samego życia.

książek: 70
Beata Pająk | 2016-02-15
Na półkach: Przeczytane

Krocząc w Ciemności -różni się od zwykłych książek. Co pierwsze rzuca się to bałagan. Jest tak wiele wrażeń i je trudno wytłumaczyć




Pisownia pasuje tu bardzo dobrze. Czasami bardzo zawiłe zdania, czasem krótkie i zwięzłe i na pewno ciekawe słowa, które pobudzają wyobraźnię. To jest rzeczywiście opisane tylko z grubsza, ale właśnie dlatego, że można sobie wyobrazić, a każdy z nich ma swoją własną wersję. To mi się podoba i pasuje doskonale do książek cyrkowych.. Jeszcze nigdy nie czytałam takiej, historii ekscytującej i sprawia że chcę więcej




Styl pisania tej książki jest całkowicie samowystarczalny. Z pewnością nie spodoba się każdemu, ale mi się podobało.Byłam ciągle uśmiechnięta Leonie Swan umiejętnie bawi się metaforami stylistycznych i innych urządzeń, które są niespotykane wielu znanych autorów.


Krocząc w Ciemności Leonie Swan nie jest książką pomiędzy. Autor zajmuje nasz świat i uwikłany go w nowoczesnej baśni, która rejestruje czytelnika. . Cudowne znaki,...

zobacz kolejne z 1202 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Leonie Swann odpowiedziała na Wasze pytania!

Jeszcze w lutym, w związku z premierą książki „Krocząc w ciemności”, zbieraliśmy pytania do Leonia Swann - autorki słynnej „Sprawiedliwości owiec” i „Triumfu owiec”. Przekonajcie się czy pisarce bliżej do owiec, czy do wilków, czy lepiej rzucać cień czy w nim stać i jaka jest ulubiona książka Swann z dzieciństwa!


więcej
Leonie Swann odpowie na Wasze pytania!

Od dziś do 28 lutego włącznie będziemy zbierać propozycje pytań do pisarki. Najciekawsze wybierzemy i prześlemy do Leonie Swann, a jej odpowiedzi opublikujemy w serwisie. Autorom trzech najciekawszych pytań przekażemy książki „Krocząc w ciemności”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd