Fey 
https://urzadksiazki.blogspot.com
Książki budują nasz świat. Książki to marzenia.
28 lat, kobieta, Katowice, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę, ostatnio widziana 11 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
Fey
2018-08-13 19:35:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
Cykl: Arrowood Mystery (tom 1)
 
Fey
2018-08-12 09:18:23
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Fey
2018-08-12 09:18:05
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Fey
2018-08-11 21:32:12
Wypowiedziała się w dyskusji: Nowe recenzje i posty

Właśnie pojawiła się recenzja 'Kirke' :) Zapraszam:
https://urzadksiazki.blogspot.com/2018/08/kirke-madeline-miller.html

więcej...
 
Fey
2018-08-11 15:41:59

ZMOWA. Oczywiście, zawsze panuje jakaś zmowa milczenia, zwłaszcza w takich zabitych dechami dziurach jak ta. Przynajmniej z takiego założenia wychodził Karol, który naprawdę wiele już w swoim życiu widział. Szef nalegał, szukał łakomych kąsków do gazety. Maciek miał tutaj jakąś rodzinę, nic więc dziwnego, że przysłano go tutaj razem z najlepszym dziennikarzem. Boże, jak Karol nie znosił tego... ZMOWA. Oczywiście, zawsze panuje jakaś zmowa milczenia, zwłaszcza w takich zabitych dechami dziurach jak ta. Przynajmniej z takiego założenia wychodził Karol, który naprawdę wiele już w swoim życiu widział. Szef nalegał, szukał łakomych kąsków do gazety. Maciek miał tutaj jakąś rodzinę, nic więc dziwnego, że przysłano go tutaj razem z najlepszym dziennikarzem. Boże, jak Karol nie znosił tego zniewieściałego typa!
- Rozumiem, pani Jasińska. Ciocia się bardzo tym wszystkim przejmuje – zapewnił właśnie kobietę Maciek, a Karol niemalże wywrócił oczami.
- Przecież to normalne, Maciusiu! Takie rzeczy u nas w miasteczku, kto to w ogóle widział! To tak ładnie z twojej strony, że przyjechałeś pomóc cioci.
- Ciocia mówiła mi, że widziała…
- Ale co ona tam mogła widzieć! Przecież to się stało na polu za domem Orzechowskiego. Wszędzie krew! Boże, chyba przyszedłeś nas pokarać! Słyszałam, że tam podobno jakieś zło dawniej siedziało. Jakiś stary cmentarz był, czy coś!
- Tak, tylko…
- No, Maciusiu! Ty to się w to nie baw! I lepiej NIE UFAJ NIKOMU.
Karol uniósł spojrzenie znad papierosa, którego właśnie zapalał i poczuł, że włoski na karku nieco mu się unoszą. To nie była przyjacielska rada, jaką starsza kobieta mogła udzielić temu lalusiowi. To było prawdziwe ostrzeżenie, ale oczywiście ten idiota tego nie dostrzegł. Zrobił tę swoją zasmuconą minę i spojrzał na Karola, jakby szukał u niego pomocy. Mimowolnie jednak skrzywił się, gdy tylko spojrzał na starszego kolegę po fachu. Nie mógł ścierpieć jego obecności. A teraz pewnie nie zorientował się nawet, że Jasińska sobie z niego jawnie kpi. Była jak stara czarownica, a prawda kryła się w uśmieszku, jaki błąkał się w kąciku jej ust. Wiedziała.

pokaż więcej

więcej...
 
Fey
2018-08-11 15:20:41

Marne to lustro. Marna też gospoda, ale czasami nie ma się wyboru. Co prawda wolałabym o wiele bardziej być już w dalszej drodze, ale nawet nasze najwspanialsze kuce nie dadzą sobie rady w tej zamieci szalejącej za oknem. Nie ma zresztą sensu ich narażać, są równie cenne co połowa ozdób zdobiących moje włosy. W końcu każda szanująca się krasnoludzka kobieta musi dbać o swój wygląd, nawet w... Marne to lustro. Marna też gospoda, ale czasami nie ma się wyboru. Co prawda wolałabym o wiele bardziej być już w dalszej drodze, ale nawet nasze najwspanialsze kuce nie dadzą sobie rady w tej zamieci szalejącej za oknem. Nie ma zresztą sensu ich narażać, są równie cenne co połowa ozdób zdobiących moje włosy. W końcu każda szanująca się krasnoludzka kobieta musi dbać o swój wygląd, nawet w czasie dalekiej podróży. Kto to widział chadzać bez bransolet, klamer i kolczyków? Oczywiście, wszystko musi być dobrane do stroju, do czasu i miejsca, ale nie da się o tym po prostu zapomnieć. Zresztą, na całe szczęście, włosy mam niczego sobie, gęste, długie i grube, dają się splatać w warkocze, które na czas wyprawy można wygodnie podpinać klamrami wykutymi przez naszych najznamienitszych rzemieślników.
Przynajmniej oczy mam nieco mniej podkrążone, zimno wyraźnie lepiej podziałało na moją delikatną cerę. W zielonych oczach kryje się stosowny blask, a bokobrody są starannie zaczesane. Tylko odchodzące od nich warkoczyki nieco się potargały, ale to nic. To nawet dodaje mi pewnej zadziorności. Wargi nieco pogryzione, nieszczęsny nawyk znowu powrócił! Ale przynajmniej z nosa zniknęły piegi. Zupełnie nie wiem dlaczego ludzie tak bardzo naśmiewają się z jego wielkości, przecież to absurdalne. Każdy krasnolud wie, że kobieta powinna prezentować szeroką, obszerną twarz z wydatnym nosem.

pokaż więcej

więcej...
 
Fey
2018-08-11 12:06:56
Wypowiedziała się w dyskusji: 52 ksiązki

30/52 Kirke Kirke
31/52 Sekretne życie drzew Sekretne życie drzew
32/52 O czym szumią drzewa O czym szumią drzewa

więcej...
 
Fey
2018-08-11 12:05:27
Wypowiedziała się w dyskusji: Czytamy w weekend

Wciąż mam do dokończenia Obca Obca

Na razie jednak oddaję się lekturze Detektyw Arrowood Detektyw Arrowood, a na stoliku czeka Nocny ogrodnik Nocny ogrodnik

więcej...
 
Fey
2018-08-09 19:41:22
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
 
Fey
2018-08-08 22:57:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
 
Fey
2018-08-07 23:16:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
 
Fey
2018-08-07 19:31:42
Wypowiedziała się w dyskusji: 52 ksiązki

Cześć, dopiero trafiłam na te grupę, ale jeszcze nie jest przecież za późno, żeby wziąć udział w tym "wyzwaniu". Już jakiś czas nie udało mi się przeczytać tych magicznych 52 książek w rok, ale teraz spróbuję. A tak prezentuje się na chwilę obecną moja lista:
1/52 Całując ul Całując ul
2/52 Sezon burz
Cześć, dopiero trafiłam na te grupę, ale jeszcze nie jest przecież za późno, żeby wziąć udział w tym "wyzwaniu". Już jakiś czas nie udało mi się przeczytać tych magicznych 52 książek w rok, ale teraz spróbuję. A tak prezentuje się na chwilę obecną moja lista:
1/52 Całując ul Całując ul
2/52 Sezon burz Sezon burz
3/52 Nad rzeką i tam dalej Nad rzeką i tam dalej
4/52 Wyznania gejszy Wyznania gejszy
5/52 Florencja córka Diabła Florencja córka Diabła
6/52 Upiorna dłoń Upiorna dłoń
7/52 Światło, którego nie widać Światło, którego nie widać
8/52 Nie mów nikomu Nie mów nikomu
9/52 Pierwszy śnieg Pierwszy śnieg
10/52 Złodziej dusz Złodziej dusz
11/52 Chórzystki Chórzystki
12/52 Białe jabłka Białe jabłka
13/52 Szeptucha Szeptucha
14/52 Dziewczyna z pociągu Dziewczyna z pociągu
15/52 Siedem sióstr Siedem sióstr
16/52 Tatuażysta z Auschwitz Tatuażysta z Auschwitz
17/52 A jej oczy były niebieskie A jej oczy były niebieskie
18/52 Trupia Farma. Nowe śledztwa Trupia Farma. Nowe śledztwa
19/52 Kolekcja nietypowych zdarzeń Kolekcja nietypowych zdarzeń
20/52 Wojna z dziadkiem Wojna z dziadkiem
21/52 Poczucie kresu Poczucie kresu
22/52 Motylek Motylek
23/52 Policja Policja
24/52 Zamordowana piramida Zamordowana piramida
25/52 Prawo pustyni Prawo pustyni
26/52 Sprawiedliwość wezyra Sprawiedliwość wezyra
27/52 Dziewczyny z Wołynia Dziewczyny z Wołynia
28/52 Strażnik rzeczy zagubionych Strażnik rzeczy zagubionych
29/52 Niedźwiedź i słowik Niedźwiedź i słowik

+ bonus w postaci Dziewczyna znad morza #1 Dziewczyna znad morza #1

Żeby być na równo z kalendarzem brakuje mi trzech książek, a akurat tyle mniej więcej mam do dokończenia, więc może za chwilę wszystko się "wyrówna".

pokaż więcej

więcej...
 
Fey
2018-08-06 18:58:43

Bardzo dziękuję i gratuluję pozostałym zwycięzcom :)!

więcej...
 
Fey
2018-08-05 23:28:15
Wypowiedziała się w dyskusji: Nowe recenzje i posty

https://urzadksiazki.blogspot.com/2018/08/niedzwiedz-i-sowik-katherine-arden.html Nowa recenzja już na blogu, serdecznie zapraszam :)

więcej...
 
Fey
2018-08-05 12:59:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ulubione
Cykl: The Winternight Trilogy (tom 1)

'Opowiedz nam, Duniaszka, o Mrozie, o królu Karachunie, demonie zimy.'

A może wolicie posłuchać o Żar-Ptaku, księżniczce żabie albo Siwku Złotogrzywku? Jest tak wiele wspaniałych rosyjskich baśni, w których zaczytywałam się jako dziecko, że aż żal o nich zapominać. Magia, zło i ostrzeżenia mieszają się w nich równie mocno, co w innych opowieściach tego gatunku, ale jednak niosą w sobie jakiś...
'Opowiedz nam, Duniaszka, o Mrozie, o królu Karachunie, demonie zimy.'

A może wolicie posłuchać o Żar-Ptaku, księżniczce żabie albo Siwku Złotogrzywku? Jest tak wiele wspaniałych rosyjskich baśni, w których zaczytywałam się jako dziecko, że aż żal o nich zapominać. Magia, zło i ostrzeżenia mieszają się w nich równie mocno, co w innych opowieściach tego gatunku, ale jednak niosą w sobie jakiś niezapomniany urok, który na nowo zdaje się odżywać w 'Niedźwiedziu i słowiku'. Ciężkie zimy, mroźne noce, piękne rosyjskie stroje i tłum niewdzięczników zdaje się paradować w nich częściej niż w historiach z innych stron świata i właściwie - nie dziwota. Pełno tutaj najróżniejszych czartów, dobrych i złych duchów, które poświęcają swe życie na pomoc ludziom lub po to, by żywić się ich strachem, krwią i istnieniami. Co jednak stanie się, gdy wszystkie te prastare demony zmierzą się z chrześcijańskim Bogiem?

Dwa różne światy, które mieszają się na dalekich ziemiach Rusi, gdzie zima trzyma świat w swych objęciach z wielką mocą. Jeden przerażający, a drugi zadziwiająco swojski, choć przecież bajeczny i nierealny. Świat z baśni, w którym jednak ludzie żyją w dostatku, w cieple i bezpieczeństwie, nie karmią się lękiem przed Bożym gniewem, strach i głód nie spędza im snu z powiek. Czas, w którym każdy miał określoną życiową drogę, kiedy mężczyzna był panem swych ziem, a kobieta miała rodzić mu kolejne dzieci. Czas zmian, które nieuchronnie wkradały się nie tylko na ziemie, ale i w świadomość jej mieszkańców. I poczucie, że coś traci się bezpowrotnie. W tym wszystkim zaś znajduje się główna bohaterka, nieokiełznana i szalona niczym dzika klacz.

'Pewnego dnia owdowiały ojciec Wasi przywozi z Moskwy nową żonę. Fanatycznie nabożna macocha zakazuje rodzinie składania ofiar domowym duchom. Na wioskę zaczynają spadać kolejne nieszczęścia, a zło z lasu podkrada się coraz bliżej.'

Taki jest właśnie początek nieszczęść, które zgodnie z prawidłami rosyjskich baśni zaczynają spadać na bojara i jego rodzinę. Do tego wszystkiego na jego ziemiach pojawia się również skrajnie fanatyczny pop, który przyjmuje, iż Bóg posłał go właśnie tam z misją nawracania, szerzenia jego słowa i przestrzegania ludzi przed grzechem, którym niewątpliwie jest oddawanie hołdu dawnym bożkom. W to wszystko zaś jest wplątana magia, w którą nie wszyscy wierzą, niektórzy nie chcą, a inni lękają się jej tak bardzo, że czują przed nią przemożny strach. Wśród nich znajduje się zaś Wasia, której niestraszne są rusałki i wodnicy, która jest za pan brat z wszelkimi czartami, która zdaje sobie sprawę z tego, że źle z nimi żyjąc może jedynie sprowadzić nieszczęście na swoich ludzi. Ale kto posłucha szalonej dziewczyny, na którą inni patrzą z ukosa?

'Urodziłem się o zmierzchu. A może wyklułem się z jajka?'

To, za co przede wszystkim doceniam powieść Katherine Arden, stanowi niepowtarzalny klimat. Z jakiegoś powodu autorce udało się w prostych słowach i nieprzesadnie rozwlekłych opisach oddać tamten świat pełen mrozu, prostoty i swoistej ulotności. Kryje się w nim również świat baśni, co doskonale widać, gdy magia z opowieści zaczyna niespodziewanie wkraczać w świat ludzi racjonalnych. Jednak to wciąż jest dokładnie ten sam świat, ta sama ziemia, to co można dostrzec w historyjkach dla dzieci, kryje się również w sąsiedniej izbie albo lesie za płotem. Trudno zresztą oddać słowami to, co uczyniła już Arden.

Postaci również są dostatecznie barwne, zadziwiająco realne, może miejscami współczesne, ale nie można wykluczyć, że w czasach, w których powieść się toczy, nie trafiały się również takie jednostki. Z początku trudno odróżnić niektórych bohaterów, jednak z biegiem czasu ich charaktery kształtują się coraz mocniej odsłaniając przed czytelnikiem różnice pozwalające im zbudować sobie obraz każdego z nich. Jest w nich również coś z baśni, jakaś domieszka tego, co kryje się w tych historiach dla małych dzieci, które dzięki nim miały rozróżniać dobro od zła. To jednak w żaden sposób nie psuje przyjemności z lektury.

Z całą pewnością mogę przyznać, że jestem oczarowana lekturą. Nie jest to z pewnością dzieło wybitne, czy wiekopomne, jednak historia zdaje się pisać tutaj sama. Płynie własnym tempem, nie gna na łeb na szyję, ale i tak trudno oprzeć się wrażeniu, że ta baśń dla dużych dzieci kończy się zdecydowanie przedwcześnie. Niezmiernie cieszy mnie fakt, iż jest to pierwszy tom trylogii i będę miała jeszcze możliwość zanurzyć się w tym świecie jak ze snów.

https://urzadksiazki.blogspot.com/2018/08/niedzwiedz-i-sowik-katherine-arden.html?m=1

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
667 78 347
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (12)

Ulubieni autorzy (9)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (13)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd