Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Królestwo

Tłumaczenie: Krystyna Arustowicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,89 (116 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
19
8
29
7
25
6
19
5
13
4
2
3
8
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le Royaume
data wydania
ISBN
9788308060902
liczba stron
530
słowa kluczowe
religia
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
karollllllla

Emmanuel Carrere, ceniony francuski pisarz i reżyser filmowy, dwadzieścia lat temu przeżył religijne uniesienie – zaczął codziennie chodzić do kościoła i przyjmować eucharystię. Każdą wolną chwilę spędzał nad lekturą Pisma Świętego i dzieł ojców Kościoła, filozofów i wybitnych teologów. Wszystkie swoje myśli skrupulatnie zapisywał. Jednak pewnego dnia wiara odeszła. Równie niespodziewanie, jak...

Emmanuel Carrere, ceniony francuski pisarz i reżyser filmowy, dwadzieścia lat temu przeżył religijne uniesienie – zaczął codziennie chodzić do kościoła i przyjmować eucharystię. Każdą wolną chwilę spędzał nad lekturą Pisma Świętego i dzieł ojców Kościoła, filozofów i wybitnych teologów. Wszystkie swoje myśli skrupulatnie zapisywał. Jednak pewnego dnia wiara odeszła. Równie niespodziewanie, jak się pojawiła.

Carrere po latach powraca do tych doświadczeń i pisze Królestwo. Stara się – już z pewnej perspektywy i jako sceptyk – zrozumieć, co w istocie przeżył. Spłynęła na niego łaska boska, a może padł ofiarą zbiorowej hipnozy? Opierając się na prywatnych zapiskach, odtwarza czas, gdy wierzył wiarą krystalicznie czystą. Nie poprzestaje jednak na opisaniu swoich przeżyć. Wątki autobiograficzne na oczach czytelnika zaczyna przeplatać licznymi dygresjami na temat sztuki, przeczytanych książek, obejrzanych filmów, a przede wszystkim refleksjami na temat Pisma Świętego. Carrere z właściwą sobie lekkością, ale i uzbrojony w gruntowną wiedzę z różnych dziedzin, pochyla się nad Dziejami i Listami Apostolskimi i w porywający sposób odmalowuje epokę, w której rodziło się chrześcijaństwo. Opowieść autobiograficzna przeradza się tym samym w pasjonującą powieść o uczniach Jezusa i początkach nowej religii. Na pierwszy plan wysuwają się apostoł Paweł i ewangelista Łukasz. Wędrujemy razem z nimi od Troady, gdzie po raz pierwszy się spotkali, poprzez Jerozolimę, aż do Rzymu. Przyglądamy się zakładaniu kolejnych lokalnych kościołów, a w końcu prześladowaniu chrześcijan za rządów Nerona.

Jak było naprawdę? W jaki sposób niewielka grupka wyznawców Jezusa powołała do życia jedną z najważniejszych instytucji w historii ludzkości? Czy między ewangelistami istniała rywalizacja?

Szczera autobiografia, powieść dygresyjna, a może współczesny traktat teologiczny? Królestwo Carrere’a to epickie dzieło, które wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Zachwyca i nie daje o sobie zapomnieć.

Wybitna książka – dla tych, którzy wierzą, bo dzięki niej pogłębią swoją wiedzę na temat narodzin chrześcijaństwa, i dla tych, którzy podobnie jak Carrere wciąż szukają swojego Królestwa.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: http://esensja.stopklatka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 23
ElEsz | 2017-06-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 maja 2017

Nie znam gościa. Sądząc po „Królestwie” nie mam w sobie żalu i nie wiem, czy dam mu drugą szansę. W końcu życie jest krótkie, a książek do przeczytania tyle, że onego nie wystarczy na podwójne czy wielokrotne podejścia do rozlazłych i mało przekonujących literatów.

Napisali na okładce, że powieść. A guzik tam – powieść. Kawałki autobiografii skończonego narcyza, podczepione pod religijną obsesję, która równie dobrze mogłaby być zastąpiona zupełnie inną, adekwatną dla tego typu osobowości. Mniej więcej do półtorej setki stron czytelnik tapla się w bajorku rozterek pisarza, o ile taki na przykład Woody Allen potrafił przerobić swoje neurozy na coś, co jest inteligentne i śmieszne, o tyle Carrere dowcipny nie jest, a z inteligentnego erudyty nie za wiele zostaje, gdy zdrapać pozłotkę. I rzecz cała (znaczy książka) niewarta byłaby dalszej lektury, gdyby wreszcie chłop nie zabrał się uczciwie do roboty i nie zaczął pisać o tym, o czym miał napisać. Wówczas okazało się, że jak chce, to potrafi. Dylematy Kościoła z własną tożsamością (i to począwszy od mitu założycielskiego) pokazane zostały przez pryzmat osoby i działalności Świętego Pawła, orędownika uniwersalizmu w wierze, oderwania chrystusowej wspólnoty od judaistycznego Prawa. Pokazane ciekawie, choć mocno spekulatywnie. Odświeżając zamglone pojęcie z dawnych lektur, choćby Kosidowskiego. Przy okazji uświadamiając mnie, czytelnika, jak mocno przekaz biblijny (choć zwulgaryzowany, polepiony ze wszystkich ewangelii) siedzi w nas i naszej kulturze, jak nowotestamentowe przypowieści dają się rozpoznawać po kilku nie zdaniach nawet, a słowach.

I szłoby wszystko ślicznie, ale znowu, w kolejnych odsłonach Carrerem wstrząsa czkawka ekshibicjonizmu, każąca udostępniać czytelnikowi wziernik do podglądania jego szanownej osoby i to w planach uchodzących powszechnie za niezwykle intymne, diabli wiedzą, czy chodziło o prowokację, czy przełamywanie pisarskiej blokady. Bo „Królestwo” jest niejednorodnym galimatiasem, rwanym, bez przewodniej myśli – i takie też wrażenie we mnie pozostawił. Cokolwiek niesmaczne. Właściwie z ulgą odłożyłem przeczytaną książkę na nocny stolik. Adieu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
King

"King" to pozycja, która totalnie mnie zaskoczyła, zbiła z tropu, zaciekawiła, sprawiła, że przeżywałam z bohaterami wszystkie ich działan...

zgłoś błąd zgłoś błąd