deana 
podkoldra-deana.blogspot.com, , https://www.instagram.com/pod.koldra.deana
Zawsze zabiegana, niewyspana ale z książką w torebce. Totalnie uzależniona od dobrej kawy. Na LC od kwietnia 2010 /jeden z dinozaurów:)/
kobieta, Kraków, status: bibliotekarka, dodała: 16 książek i 2 cytaty, ostatnio widziana 22 godziny temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-17 21:40:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:

Już chyba kiedyś mówiłam, że rok bez Nory Roberts to rok stracony. Lubię jej styl, lubię to w jaki sposób buduje kreacje bohaterów i ich związki z otoczeniem. Często czytając mam wrażenie, że sama przeniosłam się do świata jej powieści i sama krzątam się w gdzieś w tle: gotując, przekomarzając się, obserwując. I chyba dlatego, że lubię autorkę i przeczytałam sporo jej powieści lepiej i... Już chyba kiedyś mówiłam, że rok bez Nory Roberts to rok stracony. Lubię jej styl, lubię to w jaki sposób buduje kreacje bohaterów i ich związki z otoczeniem. Często czytając mam wrażenie, że sama przeniosłam się do świata jej powieści i sama krzątam się w gdzieś w tle: gotując, przekomarzając się, obserwując. I chyba dlatego, że lubię autorkę i przeczytałam sporo jej powieści lepiej i wyraźniej widzę, że powoli staje się takim wężem zjadającym swój ogon. Na potęgę kopiuje swoje wcześniejsze pomysły, miesza dobrze znane wątki i zamiast nowej, lekkiej opowieści otrzymujemy trochę nużący zbitek wszystkiego.

Jedna z ostatnich jej powieści jakie się ukazały ,,Przed zmierzchem" jest opowieścią o młodej kobiecie Bodine, która odpowiada za prowadzenie rodzinnej firmy. Po latach nieobecności na jej drodze staje młodzieńcza miłość, kowboj Callen. Bohaterowie dosyć szybko dostrzegają łączącą ich nić uczucia i zaczyna rozwijać się ich związek, który bardzo szybko przeskakuje fazę zauroczenia a wręcz ekstremalnie szybko staje się dojrzałym, poważnym związkiem. Jedyną perturbacją jaka w niewielkim stopniu zakłóca sielankę jest odnalezienie zaginionej przed wielu laty ciotki Bodine, która była przetrzymana przez psychopatę. W tym samym czasie również ktoś zabija dwie młode kobiety.

Nora Roberts przedobrzyła. W standardowej długości powieści upchnęła całe może wątków, problemów i bohaterów. Spłyciła i potraktowała po łebkach to co zawsze było największym atutem jej powieści. Zmieściła całe morze bzdurnych niepotrzebnych i nic nie wnoszących dialogów, za bardzo skupiła się na detalach tła zapominając o tym co ma być kwintesencją powieści (przykład: doskonale wiemy czym zajmują się bohaterowie w sensie zawodowym, znamy ich plan dnia ale pary rodzą się od pstryknięcia palcem i totalnie niezrozumiałe jest czemu za kilka stron są już oświadczyny). Nie wspomnę już, że stworzyła trzy pary ale każdą historię zupełnie przeskoczyła, ledwie tylko sygnalizując początek i koniec. I może przeżyłabym jeszcze bardzo, bardzo słaby wątek obyczajowy gdyby chociaż kryminalno-sensacyjny był lepszy. Każdy kto choć trochę ma wyczucia od razu domyśli się co się stanie a finał jest po prostu żenująco słaby.

Jest mi smutno bo lubię Norę. Jej książki towarzyszą mi od wielu lat i zawsze sprawiały, że gubiłam przy nich poczucie czasu oraz były relaksem idealnym. Ta jest jednak totalnym niewypałem. Słaba, przegadana, nudna i bez pomysłu.

pokaż więcej

 
2018-10-09 21:30:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Moje książki
Cykl: Tajemnice Maiden Lane (tom 4)

,,Złodziej cieni" to czwarty tom serii romansów historycznych autorstwa ELizabeth Hoyt. Ta część poświęcona jest jednej z najbardziej tajemniczych postaci, przewijającej się nieustannie w tle poprzednich części - Duchowi St.Giles. Za maską tajemniczego obrońcy i mściciela okazuje się kryć spokojny i zrównoważony wychowawca w przytułku - Winter Makapeace.

Winter jest wcielenie stoicyzmy,...
,,Złodziej cieni" to czwarty tom serii romansów historycznych autorstwa ELizabeth Hoyt. Ta część poświęcona jest jednej z najbardziej tajemniczych postaci, przewijającej się nieustannie w tle poprzednich części - Duchowi St.Giles. Za maską tajemniczego obrońcy i mściciela okazuje się kryć spokojny i zrównoważony wychowawca w przytułku - Winter Makapeace.

Winter jest wcielenie stoicyzmy, rozsądku, spokoju. Poświęcił wiele by zapewnić byt i w miarę bezpieczny dom osieroconym i porzuconym dzieciom. Teraz to wszystko może runąć przez kaprysy pań z towarzystwa. Jedyną nadzieją są ...lekcje dobrych manier, udzielane przez lady Isabel, która nieoczekiwanie działa mu na nerwy i wyzwala w nim emocje jakich sam po sobie by się nie spodziewał. Zadanie Wintera jeszcze bardziej się komplikuje gdy również jego potajemne działania dużo bardziej się skomplikują.

Polubiłam romanse Hoyt bo oprócz stereotypowego wątku uczuciowego - bardzo szczegółowo opisanego oraz okraszonego całą masą szczegółów - buduje ona także bardzo rozbudowane tło, zapełniając je żywiołowymi bohaterami oraz banalne schematy uzupełnia o wątki obyczajowe i społeczne. Szczególnie widoczne jest to w tym tomie. Jej okryta złą sławą dzielnica Maiden Lane staje się jeszcze bardziej mroczna i niebezpieczna szczególnie dla najmłodszych jej mieszkańców. Ważnym tematem jest wykorzystywanie dzieci do niewolniczej pracy ale także w życiu głównych bohaterów rozterki znacznie wykraczają poza standardowe miłosne nieporozumienia. Wszystkie te zabiegi budują trochę bardziej mroczny i ciężki klimat niż w klasycznym romansie.

Hoyt brutalnie i bez przeciągania ujawniła tajemnicę, która intrygowała w pierwszych trzech tomach a teraz na jej podstawie tworzy kolejne opowieści. Czekam na czwarty tom, który ma dodać kolejny element do tego obrazu.

pokaż więcej

 
2018-10-08 21:56:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Moje książki
Cykl: Poszukiwacze (tom 3)

Nie lubię się żegnać z bohaterami, a szczególnie takimi, którzy tak jak Tirso angażują mnie całą w swoje przygody. Gdzie co krok czeka nowa tajemnica do odkrycia a każdy krok jest krokiem na nieustającym szlaku poszukiwań.

Trzeci, finalny tom trylogii ,,Poszukiwacze" bo szalona, pełna niesamowitych zwrotów akcji jedna wielka Przygoda. Zaczyna się spokojnie. Tirso uczy się żyć jako agent...
Nie lubię się żegnać z bohaterami, a szczególnie takimi, którzy tak jak Tirso angażują mnie całą w swoje przygody. Gdzie co krok czeka nowa tajemnica do odkrycia a każdy krok jest krokiem na nieustającym szlaku poszukiwań.

Trzeci, finalny tom trylogii ,,Poszukiwacze" bo szalona, pełna niesamowitych zwrotów akcji jedna wielka Przygoda. Zaczyna się spokojnie. Tirso uczy się żyć jako agent Interpolu, ale niezawodny instynkt Poszukiwacza bardzo szybko daje o sobie znać i mężczyzna po raz kolejny ruszy na ratunek cennym artefaktom, chociaż tym razem już nie pod skrzydłami Narodowego Korpusu Poszukiwaczy. Przyjdzie mu jeszcze raz zmierzyć się, tym razem już w bezpośrednim starciu, z bezwzględną korporacją Voynich oraz spróbować jeszcze raz zagadki, z którymi mierzył się w poprzednich dwóch tomach.

,,Miasto Świętych Mężów" to rasowa, pobudzająca wyobraźnię i sprawiająca, że krew w żyłach szybciej pędzi, powieść przygodowa. Łączy w sobie to co najlepsze: wartką akcję, zagadki historyczne, mnóstwo odniesień kulturowych, trochę zmyśleń i przeinaczeń oraz niepewność tego co zdarzy się na kolejnej stronie. Bo każda strona przynosi odpowiedź na jedno pytanie oraz pięć nowych tajemnic, po rozwiązanie których trzeba dopiero wyruszyć. Jak przystało na gatunek to co prawdziwe miesza się z tym co wymyślone, tworząc misterny kolaż, pełen różnorodnych cieni i niuansów. Całość dopełniają pełnokrwiści, wielowymiarowi bohaterowie oraz niewymuszone ale bardzo dobrze rozłożone akcenty humorystyczne.

Jak już mówiłam ciężko mi się rozstać. Mam nadzieję, że jednak Tirso jeszcze kiedyś powróci chociaż z krótką opowieścią i znów spróbuje odkryć coś co dawno ukryto.

pokaż więcej

 
2018-10-04 21:05:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:

,,Dobre dziecko" to kolejna powieść Romy Ligockiej oparta na wątkach autobiograficznych, która jednak przekracza granice pamiętnikarstwa i wspomnień by stać się uniwersalną opowieścią o dorastaniu, dojrzewaniu oraz trudnych relacjach na linii matka-córka, szczególnie gdy dodatkowo na tę linię wejdzie ktoś trzeci.

Historycznie, akcja powieści obejmuje lata 50-te. Młodziutka Roma stawia swoje...
,,Dobre dziecko" to kolejna powieść Romy Ligockiej oparta na wątkach autobiograficznych, która jednak przekracza granice pamiętnikarstwa i wspomnień by stać się uniwersalną opowieścią o dorastaniu, dojrzewaniu oraz trudnych relacjach na linii matka-córka, szczególnie gdy dodatkowo na tę linię wejdzie ktoś trzeci.

Historycznie, akcja powieści obejmuje lata 50-te. Młodziutka Roma stawia swoje pierwsze kroki jako nastolatka. Już nie jest dzieckiem , jeszcze długo nie będzie dorosła. Jednak zaczyna patrzeć na otaczający ją powojenny świat z zupełnie nowej perspektywy. Widzi starania matki, próbującej zorganizować życie oraz wypełnić luki jakie stworzyła II wojna światowa. Cały świat dziewczyny stanie na głowie gdy odkryje, że matka ma kochanka - żonatego mężczyznę.

Można by wiele mówić o tej powieści. Każdy wątek ma znaczenie i można go interpretować na wiele sposobów. Ligocka pisze przejmująco i szczerze. Mówi o bólu, nigdy nie wyzbyte traumie, miesza całą gamę uczuć, emocji, wrażeń. Jej obraz jest pełen gniewu, zachłanności, dziecięcego głupiego uporu i dorosłej bezsilności. Wszystko się zazębia, wymienia, czasem potęguje, wybucha by potem się uspokoić i na chwilę przycichnąć. Poczucie straty miesza się z młodzieńczym odkrywaniem siebie, zastanawianiem się nad obraniem własnej drogi.

Ligicka jest jedną z tych pisarek, która mówi szczerze i bez ogródek. Nie koloryzuje, nie upiększa - szuka prostych słów, dzięki którym emocje jaki chce przekazać wibrują, dzwonią, krzyczą. Są dobitne i zrozumiałe dla każdego a przez to stają się tak bardzo uniwersalne.

pokaż więcej

 
2018-10-03 19:13:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
Cykl: Wallflowers (tom 0.5)

,,Magia powrotu" to Lisa Kleypas w najlepszym wydaniu. Powieść stanowiąca wstęp do cyklu Wallflower skupia się na siostrach Marcusa Marsdena, znanego z drugiego cyklu ,,Jesienne zauroczenie".

Główną, zdecydowanie wysuwającą się na pierwszy plan, bohaterką jest lady Aline Marsden. Dziewczyna od najmłodszych lat zakochana w chłopcu stajennym McKennie. Ich uczucie zostaje okryte przez starego...
,,Magia powrotu" to Lisa Kleypas w najlepszym wydaniu. Powieść stanowiąca wstęp do cyklu Wallflower skupia się na siostrach Marcusa Marsdena, znanego z drugiego cyklu ,,Jesienne zauroczenie".

Główną, zdecydowanie wysuwającą się na pierwszy plan, bohaterką jest lady Aline Marsden. Dziewczyna od najmłodszych lat zakochana w chłopcu stajennym McKennie. Ich uczucie zostaje okryte przez starego hrabiego i by ustrzec chłopaka przed jego gniewem, dziewczyna wyrzeka się go. Mijają lata, pełne bólu, samotności i tragicznych. Dopiero po dwunastu latach przyjdzie im się ponownie spotkać i przekonać się, że młodzieńcze uczucie nie wygasło a wręcz weszło na nowy wymiar. Zanim jednak dotrą do szczęśliwego finału muszą pokonać niepewność, gniew, fałszywą dumę i zranione uczucia.

Drugą, trochę szaloną i beztroską parą są Livia Marsden i Gideon Shaw. Oboje mają za sobą trudną przeszłość oraz całkiem spory bagaż doświadczeń ale gdy się po raz pierwszy spotkają wszystko traci na znaczeniu. Najważniejsi są oni oraz lekka, wręcz przypominająca nastoletnią, miłość. Jednak, także tutaj, zanim zdecydują się na spędzenie życia wspólnie muszą wykazać się dojrzałością a do głosu musi dojść rozsądek.

,,Magia powrotu" czaruje i zachwyca. To wręcz idealny i modelowy przykład romansu historycznego gdzie wszystkie elementy wymierzone są w idealnych proporcjach. Jest coś by powzdychać, powzruszać, by pozgrzytać zębami nad bezmyślnością bohaterów, znajdzie się coś by się uśmiechnąć. No i bohaterowie - pełni życia, emocji i uczuć. Popełniający błędy i przyznający się do nich, kochający i kochani. Z taką powieścią warto rozpocząć jesień.

pokaż więcej

 
2018-10-02 19:10:50
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Mam trochę mieszane uczucia. Z jednej strony jest to co lubię: nieszablonowe, poszukiwanie nowego, wnikliwego spojrzenia na kraj, o którym każdy wyrobił sobie powierzchowną i często błędną opinię, jest opowieść o przeszłości i teraźniejszości, jest i o ludziach i o miejscach. Ale z drugiej strony jest i chaos - takie wszystko upchnięte w jedną całość, gdzie wszystko przepycha się między sobą i... Mam trochę mieszane uczucia. Z jednej strony jest to co lubię: nieszablonowe, poszukiwanie nowego, wnikliwego spojrzenia na kraj, o którym każdy wyrobił sobie powierzchowną i często błędną opinię, jest opowieść o przeszłości i teraźniejszości, jest i o ludziach i o miejscach. Ale z drugiej strony jest i chaos - takie wszystko upchnięte w jedną całość, gdzie wszystko przepycha się między sobą i próbuje grać pierwsze skrzypce. Trzeba jednak zacząć od tego, że Thomas Orchowski wybrać na swój reportaż temat ciekawy i bardzo na czasie.

Autor próbuje poznać i zrozumieć współczesną Turcję. Kraj leżący od zarania dziejów na styku kultur europejskiej i azjatyckiej był miejscem gdzie zawsze kipiało i kotłowało się. Miejscem, które było domem dla wielu zupełnie różnych ludzi: Lewantańczyków, Ormian, Żydów, Greków, Kurdów i przede wszystkich Turków. Mieszały się tam religie, poglądy, spojrzenia na władzę. Nic tam nie było proste i oczywiste. Orchowski próbuje nakreślić tło by pokazać co kryje się za fasadą. Mówi o rzeczach trudnych, o wyniszczających prześladowaniach na tle rasowym, o zabójstwach, porusza też problemy grup genderowskich i ludzi transseksualnych, mówi głośno o problemach kobiet oraz zagadnieniach związanych z wolnością słowa. Próbuje także nakreślić obraz albo raczej szkic związany z życiem imigrantów tureckich w Niemczech. Chce zobaczyć coś więcej niż radykalnych Turków. Nie unika też tematu polityki i zamachu stanu z nocy 15 na 16 lipca 2016 roku. Ważną i we wszystkich aspektach pojawiającą się postacią jest Prezydent Erdogan.

Z pewnością warto sięgnąć po reportaż i poprzez jego pryzmat spróbować na nowo spojrzeć na współczesną Turcję. Kraj ogromnych przemian, który w zastraszającym tempie się radykalizuje ale jest na tyle ważnym partnerem dla Europy, że nie można całkowicie zepchnąć go na margines. Wiele zjawisk społecznych i geopolitycznych można z tej perspektywy lepiej zrozumieć.

pokaż więcej

 
2018-09-30 16:51:49
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Skoro ostatnio siedzę w kryminałach i thrillerach kryminalnych nie mogło obejść się bez królowej - Agathy Christie. Dużo już czasu upłynęło od momentu gdy po raz ostatni czytałam jakiś jej kryminał, dzięki temu przyjemność była większa. Powoli wgryzałam się w jej styl i próbowałam odkryć, która z rzuconych mimochodem uwag to ta jedna właściwa wskazówka, która ustawia całą zagadkę.

,,Śmierć na...
Skoro ostatnio siedzę w kryminałach i thrillerach kryminalnych nie mogło obejść się bez królowej - Agathy Christie. Dużo już czasu upłynęło od momentu gdy po raz ostatni czytałam jakiś jej kryminał, dzięki temu przyjemność była większa. Powoli wgryzałam się w jej styl i próbowałam odkryć, która z rzuconych mimochodem uwag to ta jedna właściwa wskazówka, która ustawia całą zagadkę.

,,Śmierć na Nilu" nie zaczyna się od zabójstwa. Prawie jedna trzecia powieści to budowanie klimatu, przedstawienie kolejnych bohaterów dramatu oraz pełne napięcia wyczekiwanie. Wiemy, że coś się stanie, że ktoś musi stracić życie i nawet dosyć mocno jest to ukierunkowane ale mimo wszystko cały czas autorka trzyma nas w napięciu, spokojnie i po swojemu rozgrywając tę partię. Dużo uwagi poświęca każdej z postaci, pozwala ich poznać, oswoić się z nimi oraz zacząć snuć wnioski. Ale to dopiero zbrodnia uwalnia całą lawinę zdarzeń i sprawia, że tak misternie stopniowane napięcie wybucha a zaraz potem do dzieła wkracza niezawodny Hercules Poirot.

Nie chcę nic sugerować, bo każdy kto choć raz zetknął się z powieściami Christie wie, że są to misterne i wyważone łamigłówki, których największą zaletą się samodzielna próba ich rozwiązanie. Ja miałam podejrzenia ale nie zgadłam. Na koniec gdy już wszystko było jasne zastanawiałam się jak mogłam przegapić tak ewidentne sygnały i wcześniej sama na nie nie wpaść.

pokaż więcej

 
2018-09-29 21:17:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
Cykl: Lou Clark (tom 2)

Od śmierci Willa minęły prawie dwa lata. W tym czasie Lou próbowała znaleźć swoje miejsce w świecie i zagłuszyć palącą pustkę jaką spowodowało jego odejście. Początkowe szaleństwo z jakim rzuciła się w podróże i łapanie chwil zastąpił ból, marazm i smutek. Coraz głośniej dochodziła do głosu nieprzeżyta żałoba. To spowodowało, że dziewczyna wróciła do Londynu, chwyciła się kiepskiej pracy w... Od śmierci Willa minęły prawie dwa lata. W tym czasie Lou próbowała znaleźć swoje miejsce w świecie i zagłuszyć palącą pustkę jaką spowodowało jego odejście. Początkowe szaleństwo z jakim rzuciła się w podróże i łapanie chwil zastąpił ból, marazm i smutek. Coraz głośniej dochodziła do głosu nieprzeżyta żałoba. To spowodowało, że dziewczyna wróciła do Londynu, chwyciła się kiepskiej pracy w pubie na lotnisku i trwała z dnia na dzień. Jedna noc, kiedy podchmielona wędruje po dachu mieszkania, jeden upadek zniszczy mroczną rutynę, wywoła lawinę zdarzeń i zmusi Lou do stanięcia twarzą twarz z tym czego uparcie nie chce przyjąć do wiadomości - że ma żyć!

Dzięki ,,Kiedy odszedłeś" powraca klimat i nastrój, który zauroczył mnie już w pierwszej części cyklu Jojo Moyes. Ta lekkość, prostota oraz ironiczne spojrzenia na ważne sprawy. Świetne jest to, że autorka nie sili się na moralizatorstwo ale po prostu pokazuje świat takim jakim jest. Jak w pierwszym tomie bardzo dobrze poradziła sobie z tematem niepełnosprawności, tak tym razem dobitnie mówi o radzeniu sobie z żałobą. Nie dramatyzuje ale i nie maluje jej w różowych barwach. Żałoba musi nastąpić, trzeba ją przeżyć i to jest najważniejszy wydźwięk powieści. Ale do tego potrzebni są otaczający ludzie. Lou, z pewnością nie podniosłaby się, gdyby nie otworzyła się na szaloną ferajnę znajomych i rodziny. To oni razem z nią, krok za krokiem zmieniali się, odkrywali coś nowego, uczyli się ale równocześnie pokazywali jej, że warto dalej próbować.

,,Kiedy odszedłeś" to bardzo dobra, inteligentnie napisana powieść ale najważniejsze w niej są te pokłady optymizmu jakie niesie. Daje nadzieję, że da się wyjść nawet z największego mroku a za zakrętem czeka coś lub ktoś.

pokaż więcej

 
2018-09-24 18:23:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Marián Holina (tom 2) | Seria: Czeskie krymi

Inspektor Holina powraca. A razem z nim wraca praska policja, która nie próżnuje. Przed nimi dziwna, niecodzienna sprawa dotycząca zabójstwa młodej Wietnamki. Dziewczyna - na co dzień studentka prawa i opiekunka niepełnosprawnego mężczyzny zostaje znaleziona pewnego grudniowego dnia prawie naga w ogrodzie należącym do wpływowego Chińczyka. Śledczy zaczynają badać sprawę, w której co rusz... Inspektor Holina powraca. A razem z nim wraca praska policja, która nie próżnuje. Przed nimi dziwna, niecodzienna sprawa dotycząca zabójstwa młodej Wietnamki. Dziewczyna - na co dzień studentka prawa i opiekunka niepełnosprawnego mężczyzny zostaje znaleziona pewnego grudniowego dnia prawie naga w ogrodzie należącym do wpływowego Chińczyka. Śledczy zaczynają badać sprawę, w której co rusz pojawiają się nowe tropu, wątki, podejrzani. Każdy nowy, pojawiający się element coraz bardziej rozwija postać Anh, która jawi się jako postać o wielu twarzach. Śledztwo ciągnie się, komplikuje ale równocześnie coraz bardziej pochłania.

Autorka po raz drugi (po wcześniejszym równie świetnym ,,Mężczyźnie na dnie")udowadnia, że misterne konstruowanie i planowanie intrygi to jej fach. Z miliona pozornie mniej lub bardziej istotnym elementów powoli buduje obraz, który można rozgryźć dopiero na koniec gdy już ma się wszystkie przed sobą. Wtedy wyraźnie widać jak wszystko do siebie pasuje i z chaosu wyłania się rozwiązanie - zadziwiające, banalne ale nieoczywiste. Mimo, że wszystko zmierza do ustalonego finału, nie przeszkadza to autorce bawić się z czytelnikiem, wodzić go za nos i sprawiać, że dwoi się i troi by poznać rozwiązanie zagadki.

Ale nie tylko zagadka wpływa na pozytywny odbiór kryminału. Równie ważna jest sama atmosfera powieści i bohaterowie. Wszystko bazuje na pograniczu humoru i powagi, dzięki czemu powieść nabiera lekkości i pozwala akcji pędzić do przodu.

,,Roznegliżowane" to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy cenią sobie dobry kryminał i czeski humor. Polecam!

pokaż więcej

 
2018-09-18 20:07:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Akcja powieści ,,Piekielne relikwie" rozgrywa się z maleńkim zagubionym gdzieś pośród gór francuskim miasteczku. Mieszkańców od jakiegoś czasu nęka tajemnicza bestia zabijając owce i strasząc ludzi. Pod wpływem proboszcza wspólnota postanawia wybudować nową świątynię, która miałaby stanowić ochronę i zjednać opiekę lokalnej świętej. Gdy ruszają prace w ziemi zostaje odkopane coś... Akcja powieści ,,Piekielne relikwie" rozgrywa się z maleńkim zagubionym gdzieś pośród gór francuskim miasteczku. Mieszkańców od jakiegoś czasu nęka tajemnicza bestia zabijając owce i strasząc ludzi. Pod wpływem proboszcza wspólnota postanawia wybudować nową świątynię, która miałaby stanowić ochronę i zjednać opiekę lokalnej świętej. Gdy ruszają prace w ziemi zostaje odkopane coś nieoczekiwanego i bardziej przerażającego niż grasująca bestia. W rozwiązanie zagadki z przeszłości angażują się uczeni: mistrz i jego dawny uczeń, obecnie wyznający zupełnie inne podglądy, lokalny biskup oraz wysłannik papiestwa. Zagadkowe znalezisko rozpali umysły, wzburzy serca oraz będzie zarzewiem poważnego konfliktu teologicznego.

Pierwsze chwile z powieścią były intrygujące. Moje skojarzenia szybko powędrowały w kierunku legendy o Bestii z Gevaudan. Miałam nadzieję, że autor wybierając takie podwaliny wręcz musi stworzyć pasjonującą historię, od której ciężko będzie się oderwać. I tak jest na początku - dużo tajemnic, zaskakujących znalezisk oraz mocnych punktów, które swobodnie do czasu napędzają akcję. Wszystko to jednak do czasu - w pewnym momencie całej opowieści zaczyna brakować pary a końcówka wręcz już nudzi. Niestety autor nie wykorzystał w pełni tego co na wstępie zapewniło mu ogromnego plusa - szybko wystrzelał się z zagadek (łatwo można domyślić się co dokładnie zostało znalezione), to co rzeczywiście intrygujące spycha na margines, na siłę wpycha wątki romantyczne, które są zupełnie nieprzekonywujące a jego bohaterowie są płascy i jednowymiarowi, brakuje zaskakujących zwrotów akcji oraz nieoczekiwanych rozwiązań. Wszystko jest tylko pozorne i przypomina kiepsko, na szybko przytoczoną anegdotę.

Jest to jedna z tych książek, które można przeczytać ale zupełnie uciekną z pamięci. Szkoda zmarnowanego potencjału bo zapowiadała się na taką, przy której będę paznokcie ogryzać z niecierpliwości a kartki przewracać w tempie błyskawicy. Nic takiego się niestety nie stało.

pokaż więcej

 
2018-09-17 21:01:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

,,Czym jest dusza?" to zapis rozmowy pomiędzy benedyktynem Anselmem Gruenem a psychoterapeutą i psychologiem Wunibaldem Muellerem na temat duszy. Dwa zupełnie przeciwstawne wydawało by się świata, dwa zupełnie różne spojrzenia: jedno religijne, teologiczne; drugie - naukowe, psychologiczne. Pozornie stoją w opozycji do siebie. Obaj rozmówcy udowadniają jednak coś zupełnie innego. Pełna... ,,Czym jest dusza?" to zapis rozmowy pomiędzy benedyktynem Anselmem Gruenem a psychoterapeutą i psychologiem Wunibaldem Muellerem na temat duszy. Dwa zupełnie przeciwstawne wydawało by się świata, dwa zupełnie różne spojrzenia: jedno religijne, teologiczne; drugie - naukowe, psychologiczne. Pozornie stoją w opozycji do siebie. Obaj rozmówcy udowadniają jednak coś zupełnie innego. Pełna szacunku, zrozumienia rozmowa, która wydobywa i porządkuje spojrzenie na ludzką duszę.

Rozmówcy wychodzą od podstawowego zagadnień jakim na pewno jest samo pojmowanie duszy, pokazując, że nauka wcale nie jest tak odległa w swoim rozumowaniu od religii. Po kolejni przechodzą przez kolejne aspekty i tematy sięgając po szeroki wachlarz argumentów. Budują obraz głębokiego świata duchowego, zmuszają do refleksji nad tym czym jest dusza i jak każdy z ludzi powinien do niej podchodzić. Opierając się zarówno na argumentach religijnych jak i naukowych budują spójny ale bardzo złożony obraz duchowości człowieka. To w duszy i jej kondycji szukają odpowiedzi na zagadnienia, wątpliwości, lęki jakie nękają ludzkość.

Mimo, że krótki i zwięzły jest to zapis rozmowy, której nie da się przeczytać na raz. Każdy rozdział i podrozdział zmusza do namysłu, spokojnego przyswojenia informacji, naładowany jest odniesieniami do realnych problemów ale niesie w sobie też bogactwo wiedzy, pełne erudycji oraz naładowane jest swobodą z jaką rozmówcy poruszają się po zagadnieniach związanych z religią i psychologią.

pokaż więcej

 
2018-09-17 18:06:09
Wypowiedziała się w dyskusji: Wyniki rekrutacji

Przyznam, że też żałuję, że nie podano oficjalnych wyników, kto został oficjalnym recenzentem. Jako ,,stary" użytkownik większość bardziej aktywnych, piszących fajne recenzje i tych o dłuższym stażu użytkowników znam/kojarzę/obserwuje/czytam. Sama nie aplikowałam ale miałam nadzieję, że będę mogła podglądać kogoś nowego o świeżym i nowym spojrzeniu na książki a tak po ptokach :) Zostaje... Przyznam, że też żałuję, że nie podano oficjalnych wyników, kto został oficjalnym recenzentem. Jako ,,stary" użytkownik większość bardziej aktywnych, piszących fajne recenzje i tych o dłuższym stażu użytkowników znam/kojarzę/obserwuje/czytam. Sama nie aplikowałam ale miałam nadzieję, że będę mogła podglądać kogoś nowego o świeżym i nowym spojrzeniu na książki a tak po ptokach :) Zostaje zerkanie na główną co przyznaję rzadko robię - częściej sugeruję się tym co czytają znajomi na LC niż oficjalnymi recenzjami.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-17 17:58:54
Wypowiedziała się w dyskusji: Wyniki rekrutacji

@LetMeRead czyżby to była teoria o rzucie w górę i co spadnie na stół to przeszło a co na podłogę to odpada?

@FannyBrawne, jestem zaskoczona. Kogo jak kogo ale Ciebie obstawiałam jako pewniaka do zostania oficjalną recenzentką;)

więcej...
 
2018-09-16 17:20:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Saga o Fjällbace (tom 8)

Camilla Lackberg w ósmym tomie sagi o policjantach z Fjallbacki po raz kolejny łączy przeszłość z teraźniejszością. Do miasteczka po wielu latach nieobecności wraca młoda kobieta, Ebba wraz z mężem. Para zmaga się żałobą po śmierci synka. Próbując sobie z tym poradzić podejmuje się zadania wyremontowania starego domu. Wkrótce po ich przyjeździe dochodzi do podpalenia a zaraz potem pod podłogą... Camilla Lackberg w ósmym tomie sagi o policjantach z Fjallbacki po raz kolejny łączy przeszłość z teraźniejszością. Do miasteczka po wielu latach nieobecności wraca młoda kobieta, Ebba wraz z mężem. Para zmaga się żałobą po śmierci synka. Próbując sobie z tym poradzić podejmuje się zadania wyremontowania starego domu. Wkrótce po ich przyjeździe dochodzi do podpalenia a zaraz potem pod podłogą znalezione zostają stare ślady krwi. Wszystko wskazuje, że współczesne działania mogę być połączone z tajemniczym zniknięciem całej rodziny Ebby przed trzydziestoma laty. Patrik wspierany przez pozostałych śledczych oraz upartą i dociekliwą żonę Erikę dąży do okrycia prawdy. Musi się spieszyć, żeby poznać rozwiązanie zanim dojdzie do większej tragedii.

Chociaż bardzo lubię sagę Lackberg, jej sielski, małomiasteczkowy klimat, bohaterów tak bardzo mocno zaczepionych w normalnym, rodzinnym, sąsiedzkim życiu to tym razem jakoś nie mogłam się przekonać do historii. Sama zagadka początkowo wydawała się ciekawa ale szybko straciła swój impet i wlekła się niemożliwie. Śledztwo przebiegała zupełnie bez polotu i gdyby nie pojedyncze wścibstwo Eriki nie wiem jak dotarłabym do końca. Chociaż autorka ograniczyła wątki poboczne, dotyczące życia prywatnego bohaterów to i tak mam wrażenie, że one zagłuszają główną sprawę i to one zasadniczą o tym co się dzieje na kartach powieści.

Czuję też niedosyt po zakończeniu. Zazwyczaj rozwiązania są idealnie powiązane z całością i nawet jak wcześniej zgadnę, nie jestem z tego powodu rozczarowana. Tutaj jest inaczej. Mało przekonujące i zupełnie nielogiczne jest to co zastajemy na końcu. Jak gdyby wymyślone na siłę i doklejone.

W moim odczuciu słabsza część od innych ale pomimo ewidentnych wad czuć ten specyficzny klimat szwedzkiej prowincji a bohaterowie to wręcz dobry przyjaciele, za których trzyma się kciuki i kibicuje im się by wszystko się udało a cienie i strachy odeszły jak najdalej.

pokaż więcej

 
2018-09-06 19:49:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

,,Coraz głębiej" to nieoczywisty, zaskakujący i wciągający thriller z mocnym tłem psychologicznym.

Lu Brant po wielu latach wraca do rodzinnej miejscowości by objąć stanowisko prokurator. Jej pierwsza sprawa dotyczy zabójstwa młodej kobiety. Głównym podejrzanym staje się bezdomny mężczyzna, którego życie w niejasny sposób zahacza o wspomnienia szkolne paczki znajomych, do której należał jej...
,,Coraz głębiej" to nieoczywisty, zaskakujący i wciągający thriller z mocnym tłem psychologicznym.

Lu Brant po wielu latach wraca do rodzinnej miejscowości by objąć stanowisko prokurator. Jej pierwsza sprawa dotyczy zabójstwa młodej kobiety. Głównym podejrzanym staje się bezdomny mężczyzna, którego życie w niejasny sposób zahacza o wspomnienia szkolne paczki znajomych, do której należał jej starszy brat. Ta dziwna sprawa wywołuje wspomnienia i Lu zaczyna zastanawiać się jak wyglądało jej dzieciństwo, analizuje relacje między nią, ojcem i bratem oraz zaczyna inaczej patrzeć na to co działo się przed ponad trzydziestu laty.

Wątek kryminalny schodzi na drugi plan w tej powieści. Najwięcej miejsca zajmują wspomnienia, z których wyłania się skomplikowane relacje między poszczególnymi członkami rodziny. Na jaw wychodzą skrywane tajemnice, przeszłość nabiera zupełnie nowego wymiaru, głębi, każde zdarzenie analizowane z perspektywy lat ma zupełnie nowe znaczenie. Wyraźniej widać nastoletnią głupotę, buzujące hormony, rodzącą się samoświadomość ale i źle pojętą potrzebę przynależności i akceptacji, która w rezultacie musi doprowadzić do tragedii. Współczesna zbrodnia stanie się katalizatorem, który na zawsze zmieni status quo.

Powieść bazuje umiejętnie na emocjach, stopniuje napięcie i rozbudza ciekawość. Czytelnik nie coraz bardziej zapada się w labirynt niedopowiedzeń. Tylko wnikanie coraz głębiej może doprowadzić do prawdy ale czy naprawdę chce się ją odkryć?

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1536 615 48106
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (526)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (8)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd