deana 
podkoldra-deana.blogspot.com, , https://www.instagram.com/pod.koldra.deana
Zawsze zabiegana, niewyspana ale z książką w torebce. Totalnie uzależniona od dobrej kawy. Na LC od kwietnia 2010 /jeden z dinozaurów:)/
kobieta, Kraków, status: bibliotekarka, dodała: 15 książek i 2 cytaty, ostatnio widziana 43 minuty temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-10 21:23:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Umarłam! Chyba nie uśmiałam się tak na ,,romansie" od czasów sławetnych ,,Pięćdziesięciu twarzy Greya". Tak bawił mnie absurd całości a tutaj prawdziwa i z pełną premedytacją wprowadzona satyra. Satyra tak dobrze poprowadzona, że nawet po upływie stu lat bawi i wiecie co? Nadal jest aktualna.

Z ogromną ciekawością przyglądam się naszemu rodzimemu rynkowi książkowemu i nie da się nie zauważyć,...
Umarłam! Chyba nie uśmiałam się tak na ,,romansie" od czasów sławetnych ,,Pięćdziesięciu twarzy Greya". Tak bawił mnie absurd całości a tutaj prawdziwa i z pełną premedytacją wprowadzona satyra. Satyra tak dobrze poprowadzona, że nawet po upływie stu lat bawi i wiecie co? Nadal jest aktualna.

Z ogromną ciekawością przyglądam się naszemu rodzimemu rynkowi książkowemu i nie da się nie zauważyć, że zalewany jest różnego rodzaju romansami i erotykami. Są lepsze i gorsze ale większość bazuje na prostych uczuciach i emocjach, epatuje dramatycznymi wydarzeniami a najlepiej gdy bohaterami są bohaterowie niecodzienni, inni, różni od szarych czytelników i czytelniczek - najlepiej rebelianci, bad boysi, bogaci szefowie, książęta, tajemniczy nieznajomi i wielu, wielu innych. Nie inaczej było i 100 lat temu. Kucharki, służące, ekspedientki i wszelkiego rodzaju panny zaczytywały się w hurtowo produkowanych powieściach, szczególnie tych, których akcja rozgrywała się w wyższych sferach i odnosiła się do nieszczęśliwej miłości. Magdalena Samozwaniec idealnie wszystko to sparodiowała w ,,Na ustach grzechu".

Nie ma sensu przybliżać fabuły bo jest tak krótka, że każdy zainteresowany w godzinę przeczyta. Opiera się na nieszczęśliwej i tragicznej miłości Steńki Doryckiej i Zenona Kotwicza. Stanowi to idealny punkt wyjścia do wyśmiania schematów powieści romantycznych, uwypuklając i podkoloryzowując wszelkie absurdy fabuł, obnażając kiczowatość i banalność. Autorka robi to tak umiejętnie, że każde zdanie nabiera zupełnie nowego wymiaru. Bawi się językiem, co rusz zaskakując niezwykłymi konstrukcjami zdaniowymi mającymi na celu pokazać napuszenie, egzaltacje i głupotę ,,wielkich i magicznych" opisów. Już nazwiska bohaterów są parodią - aż roi się od hrabin Wampyr, hrabiero Dolar La Znajda-Chłapowki i wielu innych smaczków. Ale chyba w tym wszystkim najlepsze są smaczki i kęski ukryte w teście i wyskakujące w zupełnie niespodziewanym momencie. Celne riposty nadal bawią do łez a wiele cytatów z powodzeniem można by przenieść do współczesnej mowy.

Ubawiłam się świetnie czytając a potem naszła mnie refleksja, że nasza literatura popularna nie zmieniła się nic a nic. Nadal autorzy wykorzystują te same motywy, schematy, w ten sam sposób grają na emocjach dołożono tylko więcej erotyki, wulgaryzmów, nie bawią się w niedopowiedzenia ale baza ta sama. I chociaż ,,Na ustach grzechu" powstało w 1922 roku równie dobrze może być satyrą na współczesne powieści i czytadełka.

Każdemu kto chce sięgnąć polecam szczególnie wydanie z Wydawnictwa ,,Śląsk" z 1990 roku z cudownymi, prześmiewczymi ilustracjami Gwidona Miklaszewskiego. To trzeba zobaczyć. Polecam!

pokaż więcej

 
2018-08-09 20:29:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Gdy zaczynałam czytać ,,Nieznaną terrorystkę" Flanagana nie rozumiałam zachwytów na tą książką oraz tak wysokich ocen jakie zebrała. Teraz gdy sama ją skończyłam, sama dokładam swoją cegiełkę bo jest to powieść, po którą warto sięgnąć. Otwiera boleśnie oczy na wiele zjawisk zachodzących we współczesnym świecie i dobitnie uwypukla i eksponuje mechanizmy jakie rządzą naszą rzeczywistością.

...
Gdy zaczynałam czytać ,,Nieznaną terrorystkę" Flanagana nie rozumiałam zachwytów na tą książką oraz tak wysokich ocen jakie zebrała. Teraz gdy sama ją skończyłam, sama dokładam swoją cegiełkę bo jest to powieść, po którą warto sięgnąć. Otwiera boleśnie oczy na wiele zjawisk zachodzących we współczesnym świecie i dobitnie uwypukla i eksponuje mechanizmy jakie rządzą naszą rzeczywistością.

Doll, to młoda tancerka erotyczna, ładna, skupiona na samej sobie, bezrefleksyjnie przechodząca przez życie. Jej jedynym celem jest zarobienie jak największej ilości pieniędzy by kupić upragnione własne mieszkanie. Oszczędzanie utrudnia jej zamiłowanie do luksusu i drogich ubrań oraz dodatków. Wygodne, uporządkowane życie kończy się gdy przypadkowo spotyka mężczyznę i spędza z nim noc. Rano on znika a ona zostaje uznana za terrorystkę. Od tego momentu staje się wrogiem publicznym Australii.

Flanagan w mistrzowski sposób pokazuje jak łatwo jest zniszczyć komuś życie, zbudować sensacyjnego niusa zupełnie z niczego, wywołać panikę w społeczeństwie oraz manipulować opinią społeczną. Niby wszyscy o tym doskonale wiemy, bo zderzamy się z plotkami, nieścisłościami i kłamstwami w mediach na co dzień ale dopiero mocna, dosadna, wręcz szokująca opowieść najlepiej daje odczuć jakie są prawdziwe tego konsekwencje. Ludzie z wybujałym ego wykorzystują przypadkowe szanse by wybić się czyimś kosztem, ślepo i po trupach dążąc do chwilowej sławy jaką daje sensacyjny i kontrowersyjny nius. Media łatwo podchwytują wszystko to co się sprzedaje i zapewnia uwagę, niesprawdzone historie lądują na pierwszych stronach gazet, stając się podwaliną dla strachu, nienawiści, zachowań rasistowskich. Potrzebny jest kozioł ofiarny - ktoś powinien być winny by przypisać mu wszelkie winy, a nie ma lepszego kozła, niż ten kto nie pasuje do wizerunku idealnego społeczeństwa.

Powieść Flanagana jest zarówno bardzo dosadna, wyciąga na wierzch wszystko to co głęboko tkwi w człowieku, momentami wulgarna ale także bardzo nastrojowa, przepełniona celnymi obserwacjami, pełna chwil na refleksje i ważnych myśli. Autor idealnie dobrał proporcje między tymi skrajnościami, sprawiając,że świetnie się to czyta. Powoli stopniuje napięcie, nie pozwalając się oderwać bo to jedna z tych książek, w której prawie od początku wiemy, że nie będzie happy endu. Zbierające się emocje muszą w końcu znaleźć swoje ujście ale nie ważne co się stanie świat pozostanie taki sam.

pokaż więcej

 
2018-08-05 13:24:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Seria: Mundus

Na hasło ,,Los Angeles" pierwsze skojarzenie jakie pojawia się w głowie to ogromny napis Hollywood oraz ogromny fikcyjny świat jaki tworzy przed widzem Fabryka Snów, to Gwiazdy i gwiazdeczki. Jednak Los Angeles to coś więcej niż przemysł filmowy, który definiuje ogromną część miasta i zapewnia prace wielu tysiącom ludzi. L.A. to miasto, które ma wiele obliczy a kilka postanowił przedstawić w... Na hasło ,,Los Angeles" pierwsze skojarzenie jakie pojawia się w głowie to ogromny napis Hollywood oraz ogromny fikcyjny świat jaki tworzy przed widzem Fabryka Snów, to Gwiazdy i gwiazdeczki. Jednak Los Angeles to coś więcej niż przemysł filmowy, który definiuje ogromną część miasta i zapewnia prace wielu tysiącom ludzi. L.A. to miasto, które ma wiele obliczy a kilka postanowił przedstawić w swojej książce Rainer Strecker.

Strecker jest Niemcem, który tylko małą część swojego życia spędził w USA. Bawił tam gościnnie u znanej pisarki Cornelii Funcke, mimo to ciekawość oraz ogromna fascynacja Miastem Aniołów zmusiła go do zagłębienia w rejony, które są niedostępne dla zwykłego turysty. Przemierzył znaczną część miasta, spotykał się z różnymi ludźmi, poznawał wiele zjawisk, doświadczył różnorodności by móc stwierdzić, że choć trochę zna i rozumie ten ogromny, wielokulturowy konglomerat jakim jest Los Angeles. A jest to miasto fascynujące, tętniące życiem, pełne sprzeczności i nieustannie się zmieniające. Trendy i zjawiska pojawiają się by zaraz zniknąć. Strecker wyłapał zaledwie kilka charakterystycznych elementów, dający znikomy posmak tego co decyduje o wyjątkowości L.A.

Zdaję sobie sprawę, że książka Streckera to zaledwie promil z tego co określa Los Angeles. Jednak ciekawy, napisany z humorem, ironią i niekwestionowaną sympatią. Zaledwie sygnalizuje pewne zjawiska oraz wypunktowuje to z punktu widzenia autora jest warte uwagi. Jest trochę o przestrzeni miejskiej, trochę o jedzeniu, trochę o historii i ludziach, wspomina się o mentalności Angelenos i ich podejściu do kwestii duchowości czy związków. To wszystko zaledwie górna warstwa bo chyba by lepiej poznać i zrozumieć to miasto trzeba by je na własne oczy zobaczyć.

pokaż więcej

 
2018-08-04 09:22:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
Cykl: Robert Hunter (tom 2) | Seria: Thriller

Robert Hunter to nie może mieć chwili spokoju. W Los Angeles zawsze napatoczy się jakiś żądny zemsty, krwi i ludzkiego strachu psychopata, który będzie nękał przykładnych mieszkańców. Nie inaczej jest i tym razem. Miasto szokuje bardzo brutalne zabójstwo katolickiego księdza - początkowo wszystko wskazuje na jakiś satanistyczny rytuał. Śledczy jednak nie dają się nabrać. Zdają sobie sprawę, że... Robert Hunter to nie może mieć chwili spokoju. W Los Angeles zawsze napatoczy się jakiś żądny zemsty, krwi i ludzkiego strachu psychopata, który będzie nękał przykładnych mieszkańców. Nie inaczej jest i tym razem. Miasto szokuje bardzo brutalne zabójstwo katolickiego księdza - początkowo wszystko wskazuje na jakiś satanistyczny rytuał. Śledczy jednak nie dają się nabrać. Zdają sobie sprawę, że za tym może stać coś więcej a gdy pojawia się druga, niepasująca do schematu ofiara są już tego pewni. Zaczyna się emocjonujący i trzymający w napięciu wyścig z czasem by zdążyć schwytać zabójcę zanim uderzy kolejny raz.

Chociaż ,,Egzekutor" to drugi tom z cyklu thrillerów psychologicznych, gdzie głównym bohaterem jest Robert Hunter, dla mnie jest to czwarte spotkanie ze śledczymi z Miasta Aniołów. Wiedziałam czego mogę się spodziewać więc rozłożyłam się spokojnie na balkonie i .. czekałam. Carter tak prowadzi akcję, że raczej są niewielkie szanse zgadnąć kto za tym stoi i jakie motywy nim kierują ale zawsze próbować. Pojedyncze wskazówki są porozrzucane po tekście. Ale nie chodzi tu wcale o intelektualną zagadkę. Tutaj najważniejsze są emocje, napięcie, ciekawość oraz element zaskoczenia. Po raz kolejny Carter sięga do pierwotnych ludzkich lęków i na tej podstawie buduje intrygę przepełnioną krwią i brutalnością. Mimo to w zakończeniu udało mu się przemycić głębszą i bardziej uniwersalną myśl, która sprawia, że całość nie jest tylko bezmyślną, krwawą papką.

Polubiłam ten cykl i chętnie dalej będę po niego sięgać. Przekonałam się, że są to thrillery, które nie zawodzą - mocne, czasem szokujące ale gwarantujące najwyższy poziom emocji oraz nie pozwalające łatwo się od nich oderwać.

pokaż więcej

 
2018-07-31 18:24:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Moje książki

,,Głowa Minotaura" to retrokryminał, który pochłoną mnie bez reszty. Akcja rozpoczyna się od brutalnego morderstwa tajemniczej kobiety w Breslau, znalezionej 1 stycznia 1937 roku. Okrucieństwo, brutalność i sposób w jaki zostały potraktowane ciało nasuwa myśl o najgorszych z możliwych degeneratów. Do rozwikłania sprawy zostaje skierowany Eberhard Mock. Trop jaki chwyta jest nieoczekiwany i... ,,Głowa Minotaura" to retrokryminał, który pochłoną mnie bez reszty. Akcja rozpoczyna się od brutalnego morderstwa tajemniczej kobiety w Breslau, znalezionej 1 stycznia 1937 roku. Okrucieństwo, brutalność i sposób w jaki zostały potraktowane ciało nasuwa myśl o najgorszych z możliwych degeneratów. Do rozwikłania sprawy zostaje skierowany Eberhard Mock. Trop jaki chwyta jest nieoczekiwany i zmusi go do podróży na wschód Polski, do Lwowa, gdzie spotka Edwarda Popielskiego. Dwaj nieustraszeni śledczy podejmą skomplikowane śledztwo by odnaleźć zabójcę oraz powstrzymać go przed kolejnymi zbrodniami. Praca wywiadowcza skieruje ich w najpodlejsze rejony miast, gdzie człowiek, a w szczególności kobieta, nie ma żadnej wartości.

Kryminał Marka Krajewskiego wbija w fotel. Skomplikowane śledztwo, mnóstwo rozgałęziających się wątków oraz tropów, nietuzinkowi śledczy i misternie skonstruowane, wielowymiarowe tło. Krajewski zanurza się w bagno ludzkich najmroczniejszych tajemnic, sekretów, najbardziej zdegenerowanych pragnień by w z tego stworzyć trzymający w napięciu już od pierwszych stron thriller. Nic tutaj nie jest oczywiste a zło czai się wszędzie by uderzyć w najmniej spodziewanym momencie.

Dotychczas tylko raz miałam do czynienia z prozą autora i nie zrobiła wtedy ona na mnie zbytniego wrażenia. Wydała mi się przegadana, nudna i bez wyrazu. Tutaj jest zupełnie inaczej. Zwarta konstrukcja, umiejętnie podrzucane wskazówki, cały czas delikatnie stopniowane napięcie by w finale zaskoczyć oraz zaszokować czytelnika oraz zupełnie wywrócić do góry nogami obraz całości. Wszystko to sprawia, że powoli zaczynam rozumieć popularność jaką cieszy się Krajewski.

pokaż więcej

 
2018-07-31 13:27:42
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

,,Bałtyk. Historie zza parawanów" to wprost idealna wakacyjna, urlopowa lektura. Autorka przybliża trochę inne spojrzenie na polskie Wybrzeże. Od Wolina aż po Hel, przemierza brzeg morza by opowiedzieć niesamowite, nieoczywiste a czasem i trochę zapomniane historie.

Jak wygląda praca współczesnego latarnika? Jak to było z kościołem w Trzesaczu? Gdzie leżały zapomniane osady? Skąd w morzu...
,,Bałtyk. Historie zza parawanów" to wprost idealna wakacyjna, urlopowa lektura. Autorka przybliża trochę inne spojrzenie na polskie Wybrzeże. Od Wolina aż po Hel, przemierza brzeg morza by opowiedzieć niesamowite, nieoczywiste a czasem i trochę zapomniane historie.

Jak wygląda praca współczesnego latarnika? Jak to było z kościołem w Trzesaczu? Gdzie leżały zapomniane osady? Skąd w morzu lokomotywy? I przede wszystkim co wspólnego mają skoki narciarskie i wybrzeże? Interesujące? Mnie zaintrygowało i skłoniło do przeczytania. I wcale nie żałuję. Lekka, naszpikowana ciekawostkami i niezwykłymi fotografiami książka, która bardzo przyjemnie się czyta. Może nie zaskakuje szczególnie wnikliwymi badaniami czy odkrywczymi spostrzeżeniami. Jednak zwraca uwagi na mniej znane szczegóły, daje odczuć lokalny koloryt oraz przybliża historię mniej znanych miejsc. Ogromnym plusem jest to, że autorka nie próbuje być naukowcem czy badaczem za wszelką cenę, jest dociekliwym turystą, zafascynowanym wybrzeżem Bałtyku. Zbiera legendy, wspomnienia, wzmianki by potem złożyć je w jedną całość przystępna dla wakacyjnego czytelnika.

Ja swój urlop spędzałam w górach, dzięki autorce jednak choć na chwilę przeniosłam się nad morze. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-07-29 12:47:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Moje książki

Ósmy tom sagi o rodzie Poldark od siódmego dzieli okres prawie dziesięciu lat. To co działo się z bohaterami po śmierci Elizabeth dowiadujemy się ze wspomnień i rozmów. Pozornie czas ten minął bez wielkich dramatów. Ross działał jako polityk, niespecjalnie zabiegając o zaszczyty czy prywatne profity. Jego rodzina żyje dostatnio ale nie jest specjalnie bogata czy uprzywilejowana. Czas mija,... Ósmy tom sagi o rodzie Poldark od siódmego dzieli okres prawie dziesięciu lat. To co działo się z bohaterami po śmierci Elizabeth dowiadujemy się ze wspomnień i rozmów. Pozornie czas ten minął bez wielkich dramatów. Ross działał jako polityk, niespecjalnie zabiegając o zaszczyty czy prywatne profity. Jego rodzina żyje dostatnio ale nie jest specjalnie bogata czy uprzywilejowana. Czas mija, dorasta kolejne pokolenie i to ono wysuwa się na pierwszy plan. Dla Jeremy'ego i Clowance zaczyna się okres pierwszych sercowych dylematów, podejmowania ważnych decyzji oraz walczenia o swoje.

Graham przyzwyczaił nas do pozornego spokoju swojej sagi - zdajemy sobie sprawę , że wszystko co ma nastąpić i tak się wydarzy. Naturalną koleją rzeczy Ross i Demelza powoli oddają plamę pierwszeństwa dzieciom, sami ucząc się obserwować z boku i delikatnie, bez zbytniej ingerencji czuwając nad nimi. Uczą się jak dać im swobodę i prawo do własnych wyborów oraz decyzji. Nie jest to łatwe, szczególnie gdy rzeczywistość społeczna i polityczna wokół nich szybko i dynamicznie się zmienia. Anglia jest mocno zaangażowana w konflikt z Napoleonem, król popada w szaleństwo co skutkuje okresem regencji, przedsiębiorstwa powstają i bankrutują. Wszystko to będzie znacząco wpływać na bohaterów i kształtować ich.

,,Przybysz z morza" ma wszystko to za co lubię tę serię. Nadal jest to wciągająca saga rodzina w której przeplatają się uczucia,emocje, zwyczajność i wielka historia. Obserwują koleje losu Podarków nie sposób się nudzić, dodatkowo doceniając kunszt i lekkość stylu Grahama.

pokaż więcej

 
2018-07-28 11:16:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Seria: Reportaż

Są takie przypadki gdy mniej znaczy więcej. Gdy pojedynczy głos nabiera mocy. A zebrane w jedną całość pojedyncze głosy stają się krzykiem, wymownym, bolesnym, takim obok którego nie można już przejść obojętnie. Taki właśnie jest ten reportaż Aleksiewicz.

Reporterka w jednym zbiorze zawarła kilkadziesiąt głosów dzieci, teraz już dorosłych ludzi, którzy przeżyli koszmar II wojny światowej. Są...
Są takie przypadki gdy mniej znaczy więcej. Gdy pojedynczy głos nabiera mocy. A zebrane w jedną całość pojedyncze głosy stają się krzykiem, wymownym, bolesnym, takim obok którego nie można już przejść obojętnie. Taki właśnie jest ten reportaż Aleksiewicz.

Reporterka w jednym zbiorze zawarła kilkadziesiąt głosów dzieci, teraz już dorosłych ludzi, którzy przeżyli koszmar II wojny światowej. Są to zaledwie migawki, urwane wspomnienia, cienie koszmarów jakie ci ludzie doświadczyli. Czasem bardzo wyraźne, czasem nie do końca zrozumiałe - mroczne, bolesne, odarte z wrażliwości, dobra - tym gorsze i bardziej przejmujące, że widziane oczami dziecka. Pozbawione skali przez którą dorosły próbuje złagodzić, wybielić, wymazać pewne wydarzenia.

Reportażu, mimo jego niewielkich rozmiarów fizycznych, nie da się przeczytać na raz. Ja nie byłam w stanie. Każda historia wymaga pochylenia się nad nią, zrozumienia, zapomietania i nie pozwolenia by kiedykolwiek coś takiego się powtórzyło. Trzeba w milczeniu wysłuchać co mówią oceleni a potem wszelkie słowa stają się zbędne.

pokaż więcej

 
2018-07-26 17:12:52
Wypowiedziała się w dyskusji: Czy panujesz jeszcze nad swoim księgozbiorem?

Zapanowalam przed rokiem gdy przygotowywałam się do przeprowadzki i zobaczyłam ile tego jest:) teraz staram się częściej korzystać z biblioteki, ebooków a w formie papierowej kupować tylko te najbardziej wyczekiwane, których nie ma aż tak dużo. Jak na razie wszystko się sprawdza, przestałam kupować pod wpływem impulsu (za to pod wpływem impulsu wypożyczam), księgozbiór oczywiście rośnie ale... Zapanowalam przed rokiem gdy przygotowywałam się do przeprowadzki i zobaczyłam ile tego jest:) teraz staram się częściej korzystać z biblioteki, ebooków a w formie papierowej kupować tylko te najbardziej wyczekiwane, których nie ma aż tak dużo. Jak na razie wszystko się sprawdza, przestałam kupować pod wpływem impulsu (za to pod wpływem impulsu wypożyczam), księgozbiór oczywiście rośnie ale dużo wolniej i bardziej przemyślanie. A ta jedna lub dwie książki w ciągu roku, które dostaje do recenzji w niczym mi nie przeszkadzają, raczej są przyjemnym urozmaiceniem😀 a po za tym póki co nie mam regałów, więc książki są poukładane w stosiki wszędzie i robią klimat w prawie pustym mieszkaniu 😂

pokaż więcej

więcej...
 
2018-07-22 13:30:12
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Skończyłam. I zostałam z poczuciem jakbym czytała dwie zupełnie różne książki, połączone w jeden tom.

Pierwsza połowa książki to reporterska relacja z poszukiwań owianego legendom, zaginionego miasta, które miało być siedzibą zapomnianej cywilizacji. Od wieków w Hondurasie znana była legenda o mieście poświęconym Bogu małp, nad którym rzekomo ciąży klątwa. Przez stulecia śmiałkowie wyruszali...
Skończyłam. I zostałam z poczuciem jakbym czytała dwie zupełnie różne książki, połączone w jeden tom.

Pierwsza połowa książki to reporterska relacja z poszukiwań owianego legendom, zaginionego miasta, które miało być siedzibą zapomnianej cywilizacji. Od wieków w Hondurasie znana była legenda o mieście poświęconym Bogu małp, nad którym rzekomo ciąży klątwa. Przez stulecia śmiałkowie wyruszali na wyprawy w jego poszukiwaniu ale nigdy jednoznacznie nie dało się zidentyfikować. Dopiero rozwój techniki w XXI wieku pozwolił przy użyciu skanowania lidarowego zlokalizować nie jedno ale dwa porzucone siedliska. Z zapartym tchem czytałam tę relację. Wręcz miałam wrażenie, że sama jestem jeszcze jednym uczestnikiem wyprawy, krok za krokiem dochodząc do prawdy i odsłaniając tajemnice jakie skrywa dżungla. Preston tak opowiada o tym co się działo, że wszystko staje się namacalne a emocje jakie towarzyszyły badaczom jeszcze raz odżywają i udzielają się czytelnikowi.

Słabiej, a nawet ludno jest w drugiej połowie książki, która nagle z niezwykłej przygody staje się nudnym traktatem o chorobach by potem stać się manifestem spoleczno-polityczno-ekologicznym. Racjonalizm, przyziemność i realne problemy zabijają pasje i chłodzą entuzjazm. Odzierają mit z jego niezwykłej otoczki i pozostawiają to co zawsze: zniszczenia, choroby oraz borykanie się z brakiem funduszy.

Pomimo słabego zakończenia warto sięgnąć po tę książkę. Dzięki niej choć na chwilę przypominamy sobie, że świat może zadziwiać i skrywać niezwykle tajemnice. Chociaż białych plam na mapie nie zostało zbyt wiele zawsze jest coś do odkrycia i zbadania. Nawet zwykły laik przez moment poczuje jaka siłę ma prawdziwa pasja badacza i odkrywcy a przy okazji zetknie za kulisy wyprawy badawczej by zobaczyć zarówno dobre jak i złe czy wręcz niebezpieczne jej strony.

pokaż więcej

 
2018-07-18 21:48:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Cykl Demoniczny (tom 5.1)

Ostateczna rozgrywka między ludzkością a demonami jest coraz bliżej. Coraz wyraźniejsze staje się to na co od dawna przygotowywali się Arlen i Ahmann. Jednak ludzie nadal nie są gotowi: podzieleni, skłóceni, coraz bardziej koncentrujący się tylko na swoich własnych celach. Na szczęście są jednak ludzie, którzy nieustannie przypominają, że Sharum Ka już się zaczęła. Trzeba chwycić w dłonie... Ostateczna rozgrywka między ludzkością a demonami jest coraz bliżej. Coraz wyraźniejsze staje się to na co od dawna przygotowywali się Arlen i Ahmann. Jednak ludzie nadal nie są gotowi: podzieleni, skłóceni, coraz bardziej koncentrujący się tylko na swoich własnych celach. Na szczęście są jednak ludzie, którzy nieustannie przypominają, że Sharum Ka już się zaczęła. Trzeba chwycić w dłonie każdy rodzaj broni i stanąć do walki.

,,Otchłań. Tom I" to powrót do najlepszych momentów sagi. Autor zaczyna domykać wszystkie wątki, ogranicza niepotrzebne dłużyzny a to co było nie do końca jasne, wreszcie nabiera znaczenia. Znów na scenę wkraczają główni bohaterowie, którzy mają jeden, jasny cel - pokonać i na zawsze unicestwić nękające ludzkość od zawsze demony. Najpierw jednak po raz kolejny muszą utemperować charaktery, schłodzić gorące głowy i jeszcze raz przypomnieć o co w tym wszystkim naprawdę chodzi. Polityka, intrygi, niesnaski schodzą na dalszy plan, teraz jest tylko jeden cel bo Nów się zaczął i demony przybrały na sile.

Wreszcie w tej części akcja ruszyła. Początkowo trochę ospale, ale z każdym kolejnym rozdziałem dzieje się coraz więcej. Wszystko co było przez tyle tomów przygotowywane wreszcie nabiera swojego prawdziwego znaczenia. Świat staje się jeszcze bardziej niebezpieczny ale nie czekają już bezsilni, kuląc się po kątach. Wybawiciele dali im nadzieję i pozwoli uwierzyć we własne siły. Czy jednak to wystarczy? Czy uda się wszystkich zjednoczyć? Czy demony zostaną pokonane? Ten tom zaostrza apetyt, daje do myślenia i ucina się w najciekawszym momencie. Nie pozostaje więc nic innego jak sięgnąć po kolejną, ostatnią część.

pokaż więcej

 
2018-07-16 20:33:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Nie ukrywam, że jako nastolatka z zapartym tchem śledziłam serial ,,Przygody młodego Indiany Jonesa". Do dziś pamiętam szczególnie te, których akcja rozgrywała się na Bliskim Wschodzie. W pamięć zapadły mi niezwykły klimat niczym z baśni Tysiąca i Jednej Nocy oraz zapierające dech w piersiach przygody. Dlatego gdy na półce zobaczyłam ,,Opowieści królowej pustyni" wiedziałam, że jest to książka... Nie ukrywam, że jako nastolatka z zapartym tchem śledziłam serial ,,Przygody młodego Indiany Jonesa". Do dziś pamiętam szczególnie te, których akcja rozgrywała się na Bliskim Wschodzie. W pamięć zapadły mi niezwykły klimat niczym z baśni Tysiąca i Jednej Nocy oraz zapierające dech w piersiach przygody. Dlatego gdy na półce zobaczyłam ,,Opowieści królowej pustyni" wiedziałam, że jest to książka wobec, której nie mogę przejść obojętnie.

Sama autorka była postacią nietuzinkową. Już na początku XX wieku odważnie i z determinacją weszła w przestrzenie zarezerwowane dla mężczyzn. Jej życie było barwne, tajemnicze i nasycone przygodami a relacja z podróży, którą czytałam jest zaledwie znikomym odbiciem tego co naprawdę widziała i przeżyła. Reportaż skupia się właściwie na dwóch wędrówkach: przez Iran i Syrię. Nie ma tutaj jednak mrożących krew w żyłach historii ale jest ciekawy obraz świata, który niestety już w większości zniknął. Świata tajemniczego, przesyconego niesamowitością, otwartego na przybyszów z zewnątrz ale i dumnego oraz bardzo bogatego pod względem kulturalnym. Świata gdzie wspólnie egzystują przeszłość i teraźniejszość.

Bardzo interesujące jest także spojrzenie na podróż i wędrówkę samą w sobie. Teraz gdy podróżowanie stało się łatwe oraz dostępne dla każdego, ciekawie patrzy się na wszystko oczami kogoś kto wiedział, że należy do nielicznych i próbuje przybliżyć to co widzi i przeżywa innym. I mimo, że wiele się zmieniło. Jedno pozostaje niezmienne: Gertrude Bell tak jak wielu innych podróżników podkreśla, że najważniejsze jest spotkanie innego człowieka - nie ważne czy na chwilę czy na dłużej. To właśnie spotkania są wyróżnikami i determinują, określają prawdziwego podróżnika.

Bardzo przyjemnie spędziłam czas z ,,Opowieściami Królowej Pustyni". Mocno oddziałuje klimat retro, a jeśli ktoś, tak jak ja, lubi coś takiego, to na pewno się tutaj odnajdzie.

pokaż więcej

 
2018-07-14 20:05:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Tajemnice Maiden Lane (tom 3)

,,Grzeszne pragnienia" to trzeci tom serii o niesławnej dzielnicy Maiden Lane. W miejscu tym wszystko może się zdarzyć cnotliwa panna spotyka okrytego niesławą lorda a spokojnej wdowie przyjdzie zmierzyć się z piratem. Nic tam nie jest jednoznaczne, każdy skrywa swoje tajemnice, mroczna atmosfera pozwala wyjść na jaw ukrytym pragnieniom,coś co jawiło się jako złe i grzeszna nagle odsłania... ,,Grzeszne pragnienia" to trzeci tom serii o niesławnej dzielnicy Maiden Lane. W miejscu tym wszystko może się zdarzyć cnotliwa panna spotyka okrytego niesławą lorda a spokojnej wdowie przyjdzie zmierzyć się z piratem. Nic tam nie jest jednoznaczne, każdy skrywa swoje tajemnice, mroczna atmosfera pozwala wyjść na jaw ukrytym pragnieniom,coś co jawiło się jako złe i grzeszna nagle odsłania swoje całkowicie odmienne oblicze.

Para bohaterów, której poświęcony jest ten tom przewijała się w tle dwóch poprzednich. To spokojna Silence, która niedawno straciła męża na morzu oraz Czarujący Mickey - pirat rzeczny, który rok temu dla kaprysu zniszczył reputację Silence. Teraz ponownie krzyżują się ich drogi i okazuje się, że coś co pojawiło się przy ich poprzednim spotkaniu wcale nie znikło. Wręcz przeciwnie, nasila się i potęguje. Oboje uparcie próbują z tym walczyć ale los bywa przekorny a miłość zupełnie ślepa.

Dużo spodziewałam się po tej części. Silence i Michael wydawali mi się parą, która jak się spotka to będzie wrzeć i kipieć a i istry będą latać na wszystkie strony. Cóż, wyszło trochę blado. Ona nie jest aż tak silna i zdeterminowana jak przy pierwszym spotkaniu a i on nie jest aż tak zły i cyniczny jak można by się spodziewać. Praktycznie od początku jest różowo, cukierkowo i bajkowo. Pozostała zaledwie namiastka tego czego oczekiwałam. Ale nie narzekam, Elizabeth Hoyt to niezła pisarka, której romanse historyczne świetnie się czyta. Wnosi dużo świeżości do gatunku, umiejętnie łącząc lekką przygodę z wielką namiętnością i pasją. Nawet w okrojonej wersji czuć szalejące emocje, które targają bohaterami. Czy trzeba czegoś więcej na leniwe sobotnie popołudnie?

pokaż więcej

 
2018-07-10 21:58:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

,,Życie w średniowiecznym zamku" to przystępnie i ciekawie napisane kompendium wiedzy o tym jak naprawdę wyglądało życie w średniowieczu oraz jak ważną rolę ogrywał zamek.

Autorzy wychodzą od faktów podstawowych takich jak sama historia powstania, wręcz geneza zamku, jego budowy, pomieszczeń z jakich się składał by potem przejść i zaprezentować dużo szersze spojrzenie. Już nie skupiają się na...
,,Życie w średniowiecznym zamku" to przystępnie i ciekawie napisane kompendium wiedzy o tym jak naprawdę wyglądało życie w średniowieczu oraz jak ważną rolę ogrywał zamek.

Autorzy wychodzą od faktów podstawowych takich jak sama historia powstania, wręcz geneza zamku, jego budowy, pomieszczeń z jakich się składał by potem przejść i zaprezentować dużo szersze spojrzenie. Już nie skupiają się na czysto formalnych zadaniach ale pokazują ludzi, kulturę, obyczajowość, mentalność mieszkańców fortecy oraz jej okolicy. Poruszają tak ważne i charakterystyczne zagadnienia jak stosunek wasal-senior, odniesienie do kobiet czy wręcz ikoniczny i nieodłącznie związany z myśleniem o wiekach średnich - motyw rycerza, jego roli, zachowania, zarówno w czasie pokoju jak i wojny.

Przystępna forma, lekki język tylko ułatwiają odbiór. Pozwalają nawet kompletnemu laikowi zmierzyć się z danymi historycznymi i przyswoić je. Dla autorów głównym przykładem jest angielski zamek Chepstow ale nie ograniczają się tylko do niego. Wręcz przeciwnie często sięgają po inne przykłady, tworząc pracę, którą czyta się jak powieść fabularną.

pokaż więcej

 
2018-07-08 20:31:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Moje książki
Cykl: Lipowo (tom 7)

Po dramatycznym zamknięciu sprawy Łaskuna bohaterowie są bardzo podzieleni. Każde z nich na swój sposób próbuje sobie poradzić z tym co się wydarzyło oraz w jaki sposób wpłynęło na ich życie. Gdy jednak dociera do nich wiadomość o tajemniczym zaginięciu Klementyny Kopp, Daniel, Emilia i Weronika na powrót zwierają szyki i podejmują działania. Wyruszają do nie tak odległych Złocin, by rozwiązać... Po dramatycznym zamknięciu sprawy Łaskuna bohaterowie są bardzo podzieleni. Każde z nich na swój sposób próbuje sobie poradzić z tym co się wydarzyło oraz w jaki sposób wpłynęło na ich życie. Gdy jednak dociera do nich wiadomość o tajemniczym zaginięciu Klementyny Kopp, Daniel, Emilia i Weronika na powrót zwierają szyki i podejmują działania. Wyruszają do nie tak odległych Złocin, by rozwiązać sprawę zaginięcia ale i zmierzyć się z tajemnicami sprzed lat, które sięgają swymi korzeniami aż do czasów II wojny światowej. Praca nad sprawą, nie będzie jednak łatwa: zderzą się z murem milczenia, zadawnionymi urazami ale i przede wszystkim sami ze sobą i swoimi demonami.

Katarzyna Puzyńska lubi komplikować życie bohaterom i wcale nie oszczędza ich. Szczególnie obrywa się Danielowi, który zaczyna stawać się modelowym ,,bad ass-em". Mimo to idealnie wpasowuje się w tło sprawy - tak samo jest mroczny, chamski, nieoczywisty i chwilami pozbawiony zahamowań. Dominuje w nim brutalna siła, szorstkość. Nie można jednak powiedzieć, że jego czyny przynoszą zamierzony skutek - wręcz przeciwnie, są źródłem chaosu i kolejnych problemów. Jeśli chodzi o skuteczność to zdecydowanie na pierwszy plan wysuwają się Emilia i Weronika - uparte, dociekliwe, inteligentne i zdeterminowane by poznać prawdę, wyjaśnić zagadkę oraz wreszcie wyrwać mieszkańców Złocin z kręgu milczenia.

,,Dom czwarty" to bardzo dobrze skonstruowany kryminał z pogłębioną warstwą psychologiczną. Wciąga zarówno misternie budowana intryga, w której z każdą stroną napięcie narasta ale także jest się pod wrażeniem jak postępuje z tomu na tom rozwój postaci. Bohaterowie przestali już być sympatycznymi, uśmiechniętymi funkcjonariuszami - nabrali wielowymiarowości, kipią od uczuć a ich zachowanie ciężko przewidzieć. Wpływa to zarówno na tok sprawy jak i na odbiór czytelniczy. Już niczego nie można być pewnym, a przecież to czytelnicy lubią najbardziej.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1526 594 46245
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (526)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (8)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd