Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna z zapałkami

Wydawnictwo: Nowy Świat
6,7 (724 ocen i 104 opinie) Zobacz oceny
10
35
9
81
8
97
7
242
6
108
5
86
4
26
3
35
2
4
1
10
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373863132
liczba stron
396
słowa kluczowe
proza kobieca
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

"Dziewczyna z zapałkami" to olśniewający debiut prozatorski Anny Janko, znanej poetki (nominowanej do Nagrody NIKE w 2001 r.) KRYSTYNA KOFTA: W swojej powieści, znakomita poetka Anna Janko udowodniła, że poezja może być świetną szkołą prozy. Autorka ma niezwykłą zdolność do zaklinania rzeczywistości w słowo, i przekładania jej na myśl. Czuje się pokrewieństwo z Sylwią Plath, w podobny sposób...

"Dziewczyna z zapałkami" to olśniewający debiut prozatorski Anny Janko, znanej poetki (nominowanej do Nagrody NIKE w 2001 r.)
KRYSTYNA KOFTA: W swojej powieści, znakomita poetka Anna Janko udowodniła, że poezja może być świetną szkołą prozy. Autorka ma niezwykłą zdolność do zaklinania rzeczywistości w słowo, i przekładania jej na myśl. Czuje się pokrewieństwo z Sylwią Plath, w podobny sposób język Janko działa na nasze zmysły. Główna bohaterka, postać z krwi, kości i ciała, przeżywa kryzys małżeński. To piękna opowieść o tym jak poprzez twórcze życie można podnieść się z upadku i zyskać prawdziwą wolność. PAWEŁ HUELLE: Anna Janko napisała książkę bardzo przewrotną, bardzo inteligentną, bardzo kobiecą. Jej kobiecość jest subtelna, jej przewrotność zaskakująca, inteligencja - po prostu błyskotliwa. Czy można oczekiwać więcej? Zwłaszcza jeśli treść jest przykuwająca, a język tej prozy - pisanej przez poetkę - precyzyjny, współczesny, a równocześnie pełen głębokich, niemal archetypicznych znaków i symboli.

 

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Cię również zainteresować

  • Mroczniejszy odcień magii
  • Sługi boże
  • Mężczyzna w białych butach
  • Królewska heretyczka
  • Spotkanie
  • Kolejność
  • Puch ostu. Fraszki o życiu i miłości
  • Żywopłot
  • W cieniu
  • Dzika bestia
  • Klawisze
  • Zgnilizna
  • Dziedzictwo Orchana
  • Wyśnione miejsca
  • O północy w Pera Palace. Narodziny współczesnego Stambułu
  • Krótka historia prawie wszystkiego
Mroczniejszy odcień magii
Victoria Schwab

7,45 (83 ocen i opinii)
Sługi boże
Adam Forman

8 (1 ocen i opinii)
Mężczyzna w białych butach
Michał Larek , Waldemar Ciszak

6,56 (27 ocen i opinii)
Królewska heretyczka
Magdalena Niedźwiedzka

8 (3 ocen i opinii)
Spotkanie
Milan Kundera

6,84 (100 ocen i opinii)
Kolejność
Hubert Hender

6,79 (19 ocen i opinii)
Puch ostu. Fraszki o życiu i miłości
Jan Izydor Sztaudynger

8,09 (11 ocen i opinii)
Żywopłot
Dorit Rabinyan

6 (5 ocen i opinii)
W cieniu
Diane Chamberlain

7,22 (18 ocen i opinii)
Dzika bestia
Jorge Franco

5,5 (8 ocen i opinii)
Klawisze
Drauzio Varella

8 (1 ocen i opinii)
Zgnilizna
Siri Pettersen

7,36 (11 ocen i opinii)
Dziedzictwo Orchana
Aline Ohanesian

8,5 (2 ocen i opinii)
Wyśnione miejsca
Brenna Yovanoff

7,37 (52 ocen i opinii)
O północy w Pera Palace. Narodziny współczesnego Stambułu
Charles King

8 (2 ocen i opinii)
Krótka historia prawie wszystkiego
Bill Bryson

8,19 (795 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
dorsz książek: 435

Wewnętrzne umieranie za innych

To, co działo się po wydaniu „Dziewczyny z zapałkami” w 2007 roku, można śmiało nazwać histerią. W moim otoczeniu to była histeria. Ha. została bohaterką nagle załamanych swoim dotychczasowym życiem. Punktem odniesienia dla nastoletnich feministek, które umocniły się w przekonaniu, że nie mogą dopuścić do tego, by jej los przypadkiem podzielić. Matki opowiadały o tej książce babciom. Babcie szeptały i pożyczały ją koleżankom z ławki w parku. Wtedy, programowo, nie przeczytałam. Teraz mogę powiedzieć, że tamtego entuzjazmu nie podzielam, ale trochę rozumiem, skąd się wziął.

Przede wszystkim jest to zasługa autentyczności Ha. – niespełnionej poetki, niezauważanej żony, niedocenionej „męczennicy wielu ciąż”. Małżeństwo, które miało pomóc jej w oderwaniu się od nadopiekuńczej matki, okazuje się być początkiem stopniowego zrywania z rzeczywistością. Pozornie uporządkowane życie wydaje się przybierać określony kształt tylko po to, by zadowalać innych.

W tej przestrzeni, niby prywatnej, Ha. nie ma nic własnego. Jedynym, co na krótko pozwala jej poczuć się na swoim miejscu, jest pisanie (utożsamia je z obnażaniem się). Siłą rzeczy przychodzą tu na myśl postulowane przez Virginię Woolf „własny pokój i trzy gwinee”, których każda kobieta potrzebuje, żeby móc pisać. Ha. nie pomoże ani nowe miejsce, ani więcej pieniędzy. Musi wcześniej odnaleźć… samą Ha., z którą będzie mogła związać się jeszcze bardziej niż z tymi, których książki tak zawzięcie czyta.

Namiastką jej istnienia i...

To, co działo się po wydaniu „Dziewczyny z zapałkami” w 2007 roku, można śmiało nazwać histerią. W moim otoczeniu to była histeria. Ha. została bohaterką nagle załamanych swoim dotychczasowym życiem. Punktem odniesienia dla nastoletnich feministek, które umocniły się w przekonaniu, że nie mogą dopuścić do tego, by jej los przypadkiem podzielić. Matki opowiadały o tej książce babciom. Babcie szeptały i pożyczały ją koleżankom z ławki w parku. Wtedy, programowo, nie przeczytałam. Teraz mogę powiedzieć, że tamtego entuzjazmu nie podzielam, ale trochę rozumiem, skąd się wziął.

Przede wszystkim jest to zasługa autentyczności Ha. – niespełnionej poetki, niezauważanej żony, niedocenionej „męczennicy wielu ciąż”. Małżeństwo, które miało pomóc jej w oderwaniu się od nadopiekuńczej matki, okazuje się być początkiem stopniowego zrywania z rzeczywistością. Pozornie uporządkowane życie wydaje się przybierać określony kształt tylko po to, by zadowalać innych.

W tej przestrzeni, niby prywatnej, Ha. nie ma nic własnego. Jedynym, co na krótko pozwala jej poczuć się na swoim miejscu, jest pisanie (utożsamia je z obnażaniem się). Siłą rzeczy przychodzą tu na myśl postulowane przez Virginię Woolf „własny pokój i trzy gwinee”, których każda kobieta potrzebuje, żeby móc pisać. Ha. nie pomoże ani nowe miejsce, ani więcej pieniędzy. Musi wcześniej odnaleźć… samą Ha., z którą będzie mogła związać się jeszcze bardziej niż z tymi, których książki tak zawzięcie czyta.

Namiastką jej istnienia i materialnego posiadania są tytułowe zapałki. Przyglądanie się ich płomieniom to metafora życia (każdy z nich to osobna scena). Odpalanie kolejnych zapałek jest jak uruchamianie procesu pamięci. Przypominanie sobie, kim się właściwie jest.

Kim jest Ha.? Kobietą autentycznie bierną, rozerwaną, momentami irytująco wystudiowaną. Nie posiadam jednej konsekwentnej osobowości. Bywam i cyniczna, i naiwna. Gruboskórna i subtelna. Nałogowa i zdyscyplinowana. Umysłowo chora i zimnorozsądkowa. Sama jedna, nawet samotna, a przecież jak rodzina, skupisko, tłum ludzi, chaos. Przypuszczam, że wiele osób po przeczytaniu tego fragmentu mogło pomyśleć, że to książka dla nich. Że Ha. obnażyła to, czego nie miały odwagi nawet samym sobie opowiedzieć.

Aleksandra Bączek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1482)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2327
Koronczarka | 2014-05-15
Przeczytana: 15 maja 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Kiedyś myślałam, że napiszę książkę. Taką ważną, która opowie o rzeczach najważniejszych w życiu. Ta książka, która tkwi w moich marzeniach i z braku talentu nie może wydostać się na zewnątrz, byłaby podobna do "Dziewczyny z zapałkami". Trochę inna, ale podobna.

książek: 2331
gwiazdka | 2014-04-24
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 24 kwietnia 2014

Trudno mi ocenić książkę, bo raczej nie zostałyśmy obie przyjaciółkami. Zaczęłam czytać i po kilkunastu stronach odłożyłam stwierdzając, że to nie dla mnie. Potem jednak uparłam się, że jednak spróbuję doczytać. Dotrwałam do końca ale z wielkim trudem, potraktowałam lekturę jako ćwiczenie silnej woli. Nie moje klimaty, nie przepadam za prozą, która ma być poezją, czy może poezją pisaną formie prozy. Te powtórzenia, nadmiar znaków przestankowych, brzydota świata przedstawionego w powieści. Głównej bohaterki także nie polubiłam, owszem, obudziło się wobec niej na współczucie, ale tylko tyle, na sympatię miejsca mi zabrakło. Po tylu pozytywnych opiniach spodziewałam się czegoś innego, a tutaj pozostaje mi powiedzieć: nie moja bajka.

książek: 1353
Aneta | 2013-05-01
Przeczytana: 01 maja 2013

Książka jakich mało na polskim rynku wydawniczym! Bardzo realistyczna,życiowa,wciągająca, momentami aż odrzucająca, ale jest w niej coś, co nie pozwala skończyć lektury wcześniej niż na ostatniej stronie.

Główna bohaterka,Hanka, Ha., walczy ze sobą, z życiem, z mężem, z dziećmi, a walczy... o siebie. O możliwość bycia w końcu szczęśliwą. Przechodzi różne etapy w poszukiwaniu szczęścia. Od zakochanej dziewczyny, poetki, żony, matki, pisarki. Czy w końcu je odnajdzie? Na to pytanie musi odpowiedzieć sobie już sam czytelnik.

Gorąco polecam. Na długi majowy weekend idealna!

książek: 1620
Janusz | 2016-06-03
Na półkach: 2016.06, 2016, Przeczytane
Przeczytana: 03 czerwca 2016

Nie spodziewałem się, że to będzie taka dobra książka. Debiut Anny Janko to proza dojrzała, barwna, intelektualna nawet, często poetycka, nawet erudycyjna, a przy tym autorka potrafi snuć swą opowieść życiu i małżeństwie Hanki bez patosu, z nutką ironii, humoru. Potrafi połączyć opis świata sprawiającego wrażenie realnego z licznymi dygresjami i zagłębianiem się we własne myśli. Czasem książka przypomina "Notatnik" Kamieńskiej, która jest zresztą wspomniana w książce.
Janko pisze doskonałym językiem, stosuje śmiałe metafory i porównania; nie jest to język pospolity, chociaż we właściwym momencie trafi się i przekleństwo, nie jest to też język nadmuchany, choć podmiot liryczny jest poetą.
Na pewno "Dziewczyna z zapałkami" jest w pewnym sensie prozą kobiecą, w warstwie narracji, opowiadania o życiu i nieudanym związku, głównie dlatego, że w książce w pierwszej osobie opowieść snuje kobieta. Kiedy Janko zagłębiać zaczyna się w przyczyny, gdy analizuje i opisuje uczucia, przechodzi...

książek: 346
sylwiap | 2015-05-08
Na półkach: Przeczytane, Audiobook
Przeczytana: 08 maja 2015

Uczucia mam mieszane. Na początku nużyła mnie ta książka, ale czym dalej tym bardziej mnie wciągała, delektowałam się piękną prozą...Pięknie się słucha, zauroczyły mnie rymowane zdania, głębokie myśli...Pięknie się słuchało, więc polecam.

książek: 535
Aleksandra | 2011-11-05
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Wspomnienia są nie tylko tym, co stało się w naszym życiu, co nam się przydarzyło. Wspomnienia to także dawni my. Tacy zupełnie inni niż teraz. Pozostawieni za ciemną zasłoną czasu...

„Gdy przewracam kartki wstecz i odczytuję te swoje zapiski, to jakbym zapalała zapałki w ciemności. Obrazki, scenki z życia wyłaniają się z mroku na chwilę i gasną razem z wątłym płomykiem. Ale przecież są zatrzymane i znów mogę rozpalić od nich swoją pamięć.
Nie tak wiele zostaje na zawsze, a jednak wydaje mi się, że to, co zapisane, zostaje uratowane i jest potem jak odnaleziony skarb, cenne znalezisko, wiecznotrwała chwila.”[s. 78-79]*.

„Dziewczyna z zapałkami” to pamiętnik. Bohaterka-narratorka, dwudziestokilkuletnia, później trzydziestokilkuletnia Hania pisze o swoim życiu. A tematem przewodnim, wokół którego osnuta jest cała powieść, jest małżeństwo z Pawłem. Małżeństwo nieudane.

„Awantura to moje domowe ognisko. Rozpłomienia mnie, ale nie oświetla, niestety. Gdybyż tę energię, którą wytwarza...

książek: 2620
atram_78 | 2009-12-30
Przeczytana: październik 2009

Niesamowita książka! Pięknie napisana. O życiu, o małżeństwie... Naprawdę ciężko mi było się od niej oderwać. Polecam! Zwłaszcza dziewczynom przed ślubem! ;)

książek: 1195
magda | 2014-04-22
Na półkach: Przeczytane

Anna Janko - polska pisarka, poetka i krytyk literacki. W 2001 roku nominowana do Nagrody Nike za zbiór wierszy Świetlisty cudzoziemiec. Dziewczyna z zapałkami to jej prozatorski debiut.

„Wyszłam za mąż jak na wolność…” - takimi słowami Ha. - matka, żona i niespełniona poetka, rozpoczyna opowieść o swoim życiu. Życiu pełnym samotności, smutku i rozczarowań. Małżeństwo, które miało być nowym początkiem okazało się największym błędem młodości, straszliwą pomyłką. Kiedy na świecie pojawiły się dzieci młodzieńcze marzenia i plany zostały zepchnięte na boczny tor, zagubiły się gdzieś w codziennej rutynie. Ha. pragnęła uwagi, chciała być kobietą kochaną i spełnioną, tymczasem los okrutnie z niej zadrwił. Życie u boku nieczułego męża - pracoholika i z toksycznymi teściami za ścianą staje się dla bohaterki prawdziwą katorgą. A przecież chciała dla siebie czegoś więcej, chciała pisać, tworzyć, czerpać z życia pełnymi garściami, ISTNIEĆ w pełnym tego słowa znaczeniu. Tymczasem zamknięta w...

książek: 527
Nadiaa | 2014-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2014

Bardzo dobra książka, bardzo dobrej polskiej autorki.Troszkę za dużo poezji między wątkami ,ale Hania była początkującą pisarką więc jest ok.Można chwilami się nieźle pośmiać ale też wzruszyć.Bardzo życiowa i poruszająca historia.

książek: 79
Renata | 2010-12-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Cóż... Książka dla mnie trudna do oceny, bo... z jednej strony poczucie braterstwa dusz z bohaterką: małżeństwo z TYM Właściwym, które okazuje się porażką, rezygnacja z własnych pragnień na rzecz wyższego dobra, czyli dzieci i spokoju męża, a z drugiej bierność, ucieczka w pisanie, alkohol, aż do samego dna. Chyba nie tego się spodziewałam, chociaż takie bywa życie, a ta książka to opwieść o życiu. Szarym, smutnym dorastaniu i dojrzewaniu w późnym PRL-u i ustawicznym dążeniu do zabezpieczenia rodzinnego jestestwa we wczesnej III RP.
Nie po każdą księżniczkę przyjeżdża rycerz na białym rumaku, żeby porwać ją ze Szklanej Góry i zakończyć trwającą siedemnaście lat gehennę.
Choć tu autorka zostawia lekko uchyloną furtkę. Pojawiają się listy od M. Może one pozwolą odrodzić się zmaltretowanej kobiecej duszy?
Bardzo bogaty język, charakterystyczny dla poetycko twórczego umysłu, barwne, niesloganowe porównania. I to mi się zdecydowanie podobało. Treść, jak dla mnie, dołująca. Może za...

zobacz kolejne z 1472 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dotknięci boskim palcem

Lektura „Boskich i nieznośnych” może skłonić do sięgnięcia po twórczość Anny Janko. W tekstach pojawiają się, choć z rzadka, jej wiersze, inspirowane twórczością podziwianych przez nią poetów lub im dedykowane.


więcej
Bestia miłości

Myślę sobie, że powieść tę trzeba przeczytać jednym tchem tak, by wejść w sferę emocji bohaterki bez zakłóceń, by przeżyć z nią to uczucie – tak jak ona – do cna.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd