Lubimyczytać.pl to:
społeczność 374 tys. zakochanych w książkach
ponad 667 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Dziewczyna z zapałkami

Dziewczyna z zapałkami

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Nowy Świat
data wydania
ISBN
9788373863132
liczba stron
396
słowa kluczowe
proza kobieca
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
6.66 (541 ocen i 75 opinii)

Opis książki

"Dziewczyna z zapałkami" to olśniewający debiut prozatorski Anny Janko, znanej poetki (nominowanej do Nagrody NIKE w 2001 r.) KRYSTYNA KOFTA: W swojej powieści, znakomita poetka Anna Janko udowodniła, że poezja może być świetną szkołą prozy. Autorka ma niezwykłą zdolność do zaklinania rzeczywistości w słowo, i przekładania jej na myśl. Czuje się pokrewieństwo z Sylwią Plath, w podobny sposób język...

"Dziewczyna z zapałkami" to olśniewający debiut prozatorski Anny Janko, znanej poetki (nominowanej do Nagrody NIKE w 2001 r.)
KRYSTYNA KOFTA: W swojej powieści, znakomita poetka Anna Janko udowodniła, że poezja może być świetną szkołą prozy. Autorka ma niezwykłą zdolność do zaklinania rzeczywistości w słowo, i przekładania jej na myśl. Czuje się pokrewieństwo z Sylwią Plath, w podobny sposób język Janko działa na nasze zmysły. Główna bohaterka, postać z krwi, kości i ciała, przeżywa kryzys małżeński. To piękna opowieść o tym jak poprzez twórcze życie można podnieść się z upadku i zyskać prawdziwą wolność. PAWEŁ HUELLE: Anna Janko napisała książkę bardzo przewrotną, bardzo inteligentną, bardzo kobiecą. Jej kobiecość jest subtelna, jej przewrotność zaskakująca, inteligencja - po prostu błyskotliwa. Czy można oczekiwać więcej? Zwłaszcza jeśli treść jest przykuwająca, a język tej prozy - pisanej przez poetkę - precyzyjny, współczesny, a równocześnie pełen głębokich, niemal archetypicznych znaków i symboli.

 

pokaż więcej

Inne wydania

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
dorsz książek: 367

Wewnętrzne umieranie za innych

To, co działo się po wydaniu „Dziewczyny z zapałkami” w 2007 roku, można śmiało nazwać histerią. W moim otoczeniu to była histeria. Ha. została bohaterką nagle załamanych swoim dotychczasowym życiem. Punktem odniesienia dla nastoletnich feministek, które umocniły się w przekonaniu, że nie mogą dopuścić do tego, by jej los przypadkiem podzielić. Matki opowiadały o tej książce babciom. Babcie szeptały i pożyczały ją koleżankom z ławki w parku. Wtedy, programowo, nie przeczytałam. Teraz mogę powiedzieć, że tamtego entuzjazmu nie podzielam, ale trochę rozumiem, skąd się wziął.

Przede wszystkim jest to zasługa autentyczności Ha. – niespełnionej poetki, niezauważanej żony, niedocenionej „męczennicy wielu ciąż”. Małżeństwo, które miało pomóc jej w oderwaniu się od nadopiekuńczej matki, okazuje się być początkiem stopniowego zrywania z rzeczywistością. Pozornie uporządkowane życie wydaje się przybierać określony kształt tylko po to, by zadowalać innych.

W tej przestrzeni, niby prywatnej, Ha. nie ma nic własnego. Jedynym, co na krótko pozwala jej poczuć się na swoim miejscu, jest pisanie (utożsamia je z obnażaniem się). Siłą rzeczy przychodzą tu na myśl postulowane przez Virginię Woolf „własny pokój i trzy gwinee”, których każda kobieta potrzebuje, żeby móc pisać. Ha. nie pomoże ani nowe miejsce, ani więcej pieniędzy. Musi wcześniej odnaleźć… samą Ha., z którą będzie mogła związać się jeszcze bardziej niż z tymi, których książki tak zawzięcie czyta.

Namiastką jej istnienia i materialnego posiadania są tytułowe zapałki. Przyglądanie się ich płomieniom to metafora życia (każdy z nich to osobna scena). Odpalanie kolejnych zapałek jest jak uruchamianie procesu pamięci. Przypominanie sobie, kim się właściwie jest.

Kim jest Ha.? Kobietą autentycznie bierną, rozerwaną, momentami irytująco wystudiowaną. Nie posiadam jednej konsekwentnej osobowości. Bywam i cyniczna, i naiwna. Gruboskórna i subtelna. Nałogowa i zdyscyplinowana. Umysłowo chora i zimnorozsądkowa. Sama jedna, nawet samotna, a przecież jak rodzina, skupisko, tłum ludzi, chaos. Przypuszczam, że wiele osób po przeczytaniu tego fragmentu mogło pomyśleć, że to książka dla nich. Że Ha. obnażyła to, czego nie miały odwagi nawet samym sobie opowiedzieć.

Aleksandra Bączek

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 464
Aleksandra | 2011-11-05
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Wspomnienia są nie tylko tym, co stało się w naszym życiu, co nam się przydarzyło. Wspomnienia to także dawni my. Tacy zupełnie inni niż teraz. Pozostawieni za ciemną zasłoną czasu...

„Gdy przewracam kartki wstecz i odczytuję te swoje zapiski, to jakbym zapalała zapałki w ciemności. Obrazki, scenki z życia wyłaniają się z mroku na chwilę i gasną razem z wątłym płomykiem. Ale przecież są zatrzymane i znów mogę rozpalić od nich swoją pamięć.
Nie tak wiele zostaje na zawsze, a jednak wydaje mi się, że to, co zapisane, zostaje uratowane i jest potem jak odnaleziony skarb, cenne znalezisko, wiecznotrwała chwila.”[s. 78-79]*.

„Dziewczyna z zapałkami” to pamiętnik. Bohaterka-narratorka, dwudziestokilkuletnia, później trzydziestokilkuletnia Hania pisze o swoim życiu. A tematem przewodnim, wokół którego osnuta jest cała powieść, jest małżeństwo z Pawłem. Małżeństwo nieudane.

„Awantura to moje domowe ognisko. Rozpłomienia mnie, ale nie oświetla, niestety. Gdybyż tę energię, którą wytwarza awa...

książek: 1138
Aneta | 2013-05-01
Przeczytana: 01 maja 2013

Książka jakich mało na polskim rynku wydawniczym! Bardzo realistyczna,życiowa,wciągająca, momentami aż odrzucająca, ale jest w niej coś, co nie pozwala skończyć lektury wcześniej niż na ostatniej stronie.

Główna bohaterka,Hanka, Ha., walczy ze sobą, z życiem, z mężem, z dziećmi, a walczy... o siebie. O możliwość bycia w końcu szczęśliwą. Przechodzi różne etapy w poszukiwaniu szczęścia. Od zakochanej dziewczyny, poetki, żony, matki, pisarki. Czy w końcu je odnajdzie? Na to pytanie musi odpowiedzieć sobie już sam czytelnik.

Gorąco polecam. Na długi majowy weekend idealna!

książek: 79
Renata | 2010-12-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Cóż... Książka dla mnie trudna do oceny, bo... z jednej strony poczucie braterstwa dusz z bohaterką: małżeństwo z TYM Właściwym, które okazuje się porażką, rezygnacja z własnych pragnień na rzecz wyższego dobra, czyli dzieci i spokoju męża, a z drugiej bierność, ucieczka w pisanie, alkohol, aż do samego dna. Chyba nie tego się spodziewałam, chociaż takie bywa życie, a ta książka to opwieść o życiu. Szarym, smutnym dorastaniu i dojrzewaniu w późnym PRL-u i ustawicznym dążeniu do zabezpieczenia rodzinnego jestestwa we wczesnej III RP.
Nie po każdą księżniczkę przyjeżdża rycerz na białym rumaku, żeby porwać ją ze Szklanej Góry i zakończyć trwającą siedemnaście lat gehennę.
Choć tu autorka zostawia lekko uchyloną furtkę. Pojawiają się listy od M. Może one pozwolą odrodzić się zmaltretowanej kobiecej duszy?
Bardzo bogaty język, charakterystyczny dla poetycko twórczego umysłu, barwne, niesloganowe porównania. I to mi się zdecydowanie podobało. Treść, jak dla mnie, dołująca. Może za bardzo...

książek: 1053
Jusia | 2011-10-04
Przeczytana: 04 października 2011

Matka, żona - kobieta niespełniona - Hanna. Żyjąca dla innych, nigdy dla siebie, jej wybory i marzenia mają się nijak z tym co daje jej życie. Spotykająca na swojej drodze ludzi, którym za dużo daje, nie otrzymując nic w zamian.
"Od jak dawna tak siebie okłamuję? Dwa lata? Trzy? Od kiedy czuję, że coś wyjada mnie od środka, kawałek po kawałku, i moja przestrzeń wewnętrzna staje się BRAKIEM? Dzień, którego nie przypomnę sobie nigdy..."
Chociaż książka utrzymana jest w trudnych latach 80-tych i 90-tych, czytając skupiałam się przede wszystkim na stanie duchowym bohaterki i zastanawiałam się czy ta książka jest przestrogą przed takim życiem jakie wiodła Hanna czy tylko uzmysławia, że tak żyły lub nadal żyją zagubione kobiety.
"Teraz wieczory spędzam sama, całe dnie spędzam sama, a pode mną, piętro niżej, żyją jego rodzice, żyją i emanują w górę, ku mnie, miazmaty, trucizny, opary pogardy, ku mnie, która nie potrafię wymościć ich synowi przytulnego gniazdka, która nie pracuje, oddając s...

książek: 1019
Paula | 2011-08-30
Przeczytana: 19 sierpnia 2011

Ha. jest kobietą po 30-stce. Poetką. Matką. Żoną. I nieszczęśliwą, rozczarowaną życiem, zagubioną osobą... Hanna była młodą, pełną planów i marzeń dziewczyną, gdy wychodziła za mąż za Pawła (Pawia). Małżeństwo było dla niej sposobem na ucieczkę od toksycznej matki. Paw miał jej dać to, czego nie otrzymała w domu, czyli bezpieczeństwo, miłość i spełnienie. Stało się jednak zupełnie inaczej...

Ha. niedługo po ślubie odkrywa bowiem, że związała się z mężczyzną dla którego żona i dzieci stanowią ostatnie ogniwo w łańcuchu jego życia codziennego. Najpierw to praca naukowa, a później, w Polsce kapitalistycznej, działalność biznesowa stanowią sens jego życia i punkt odniesienia. Żona i dzieci wydają się być niepotrzebnym, ale koniecznym balastem w jego życiu. Również teściowie nie pozwalają Hannie zapomnieć o tym, jak mało wartościową postacią jest w tej swojej wybranej, nowej rodzinie. Zarówno matka jak i ojciec Pawia nie kryją się ze swoją niechęcią do synowej zarzucając jej m.in. zachłann...

książek: 1785
atram_78 | 2009-12-30
Na półkach: Przeczytane, 2009, Proza polska
Przeczytana: październik 2009

Niesamowita książka! Pięknie napisana. O życiu, o małżeństwie... Naprawdę ciężko mi było się od niej oderwać. Polecam! Zwłaszcza dziewczynom przed ślubem! ;)

książek: 0
konto_usuniete | 2010-07-26
Na półkach: Przeczytane

Pseudopoetycka spowiedź nieudolnej życiowo, wiecznie narzekającej, biernej kobiety. Litania pretensji do toksycznego i dupowatego jednocześnie męża i żalów nad kawałem zmarnowanego życia. Miejscami pouczające, choć potwornie nudne.

książek: 663
Joasia | 2012-11-29
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 29 listopada 2012

Wzruszająca, przygnębiająca i niezwykle wciągająca opowieść z optymistycznym zakończeniem… Jednak największym atutem książki jest jej język – poezja w formie prozy… Polecam!

książek: 1385
Delirium | 2012-01-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Rok 2012
Przeczytana: 20 stycznia 2012

Tę powieść bardzo trudno jest zrecenzować, ocenić. Bo czy można ocenić czyjeś życie, nie przeżywszy własnego? Nie wiem, czy to prawdziwe wspomnienia pani Anny Janko, czy też fikcja literacka, jednak bije od każdego ze słów prawdziwość, bo to, co dzieje się w głowie Ha., poetki, dzieje się też w sercach wielu innych kobiet. Zbyt wielu?
Do tej książki nie da się również napisać spoileru. Bo jak można napisać zakończenie czy dalszy ciąg życia, czegoś, co ciągle gna do przodu i zadziwia nieraz samego Stwórcę, jeżeli takowy rzeczywiście istnieje?
Podobno (jedna z teorii naszego pojawienia się na tej planecie) na początku bogowie stworzyli człowieka jako istotę o czterech nogach i rękach oraz o dwu głowach. Następnie przedzielili go na pół i odtąd jesteśmy zmuszeni przez całe życie szukać swej drugiej połowy. Kogoś, kto będzie nas rozumiał bez słów, kochał bez powodu, znosił bez narzekania i trwał przy nas, niczego nie oczekując w zamian. Święcie i uparcie wierzę, że ktoś taki rzeczywiście i...

książek: 857
Antyśka | 2012-10-06
Na półkach: Przeczytane

Anna Janko jest współczesną pisarką polską, poetką i krytykiem literackim. Urodziła się w 1957 roku. Zadebiutowała jako poetka tomem "List do królika doświadczalnego" w 1977 roku. Za tom "Świetlisty cudzoziemiec" była nominowana do Nagrody Nike w 2001 roku. Jej prozatorski debiut to "Dziewczyna z zapałkami". Dużą popularnością cieszy się niedawno wydana "Pasja według św. Hanki". Na swoim koncie ma wiele książek, wierszy, a także sztuk teatralnych.

Spotkanie z Anną Janko rozpoczęłam od "Dziewczyny z zapałkami", powieści realnej, traktującej o życiu zwykłej kobiety w czasach PRL-u. Sięgając po lekturę miałam mieszane uczucia, bowiem o autorce nigdy wcześniej nie słyszałam, nie miałam okazji poznać jej stylu pisania. Sceptycyzm jak najbardziej był tutaj na miejscu...

Narratorką i jednocześnie główną bohaterką utworu jest Hanna, zwana Ha, która wyszła za mąż z "poczucia wolności". W zainteresowaniu kolegi ze szkoły widziała szansę na wyrwanie się z rodzinnego domu, poczucie wolności, sam...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Margit Sandemo
    90. rocznica
    urodzin
    Łzy nie mają nic wspólnego ze słabością.
  • Karol Grünberg
    91. rocznica
    urodzin
  • Kazuya Minekura
    39. rocznica
    urodzin
  • Carlos María Domínguez
    59. rocznica
    urodzin
    Założyć bibliotekę to jak stworzyć życie
  • Pascal Quignard
    66. rocznica
    urodzin
    Każdy z poranków świata przychodzi raz tylko, wszystkie mijają bezpowrotnie
  • Maurice Druon
    96. rocznica
    urodzin
    Zaprawdę, lata mało zmieniają nasz charakter i żaden wiek nie uwalnia nas od błędów. Włosy bieleją szybciej niż znikają wady
  • John Lutz
    41. rocznica
    urodzin
  • Pamela Lyndon Travers
    18. rocznica
    śmierci
    - Baloniki! Różne bywają baloniki, moje dziatki! Dla każdego inny, byle tylko dobrze wybrać!
  • William Shakespeare
    398. rocznica
    śmierci
    Życie jest tylko przechodnim półcieniem, Nędznym aktorem, który swą rolę Przez parę godzin wygrawszy na scenie W nicość przepada - powieścią idioty, Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą.
  • Miguel de Cervantes Saavedra
    398. rocznica
    śmierci
    Sen, to płaszcz, co wszystkie ludzkie troski okrywa, pokarm, co głód zaspakaja, napój, co pragnienie koi, ogień, co od zimna ochrania, chłód, co oziębia gwałtowność ognia, słowem, pieniądz ogólny do nabycia wszystkich przyjemności świata i waga nareszcie, gdzie się równoważą bez najmniejszego oszustwa królowie z pasterzami i mędrcy z głupcami! Dobra to rzecz, panie, sen i nie widzę w tym nic złego, że go ze śmiercią porównywają. Istotnie, niewielka różnica zachodzi między śpiącym a umarłym, chyba, że tamten czasem chrapie, a ten milczy na zawsze.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd