Przeglądarka. Felietony poufałe

Okładka książki Przeglądarka. Felietony poufałe Anna Janko Patronat LC
Okładka książki Przeglądarka. Felietony poufałe
Anna Janko Wydawnictwo: Zwierciadło publicystyka literacka, eseje
280 str. 4 godz. 40 min.
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
59 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
742
588

Na półkach: , , , ,

Z twórczością Pani Anny Janko miałam zapoznać się po raz pierwszy dzięki zaprezentowanej przez nią autorskiej książce wydanej w formie zbioru felietonów
pt.'' Przeglądarka. Felietony poufałe'', w której to zwróciła moją szczególną uwagę
tym, że potrafi ona ocenić szczerze sytuacje obserwowane przez nią w świecie wirtualnym.

Każdy z przeczytanych przeze mnie felietonów ukazuje bolesną prawdę na temat życia, emocje z nim związane w trudnych sytuacjach, refleksje i uwagi połączone z jej osobistymi odczuciami, jak widzą problem sytuacyjny różni użytkownicy korzystający z portalów społecznościowych, ale są oni nie do końca pełni i świadomi wypisywanych przez siebie wypowiedzi.

Uważam, że napisane przez autorkę tematy przedstawionych tekstów felietonów nie były dla niej łatwe do napisania, gdyż musiała sama odkrywać wiele tajemnic twarzy ludzkiej natury lub czy też osobowości, by móc mocno się w niej zagłębić, aby Czytelnik mógł z łatwością odczytać jej przekaz wynikający z całości zinterpretowanych z nich treści.

Mogłabym podać przykład jednego z felietonów, który zrobił na mnie ogromne wrażenie pod względem podjętego w nim tematu:

''Dzikie ciało, piękny umysł'', wywołało we mnie głębokie wzruszenie i myślę, że wiele osób po jego przeczytaniu dowie się, z jakimi problemami chorobowymi występującymi u dzieci autystycznych muszą przechodzić rodzice im wiernie towarzyszący.

Książkę tę czytało mi wyjątkowo dobrze ze względu na dobrze zobrazowaną w niej rzeczywistość i podawane przez autorkę przykłady z życia wzięte oraz te, które są znane nam z wirtualnej obserwacji.

Wydawnictwu Zwierciadło dziękuje za podarowanie mi do zrecenzowania egzemplarza książki pt. autorstwa Pani Anny Janko pt. '' Przeglądarka. Felietony poufałe''.

Polecam przeczytać tę książkę.

Z twórczością Pani Anny Janko miałam zapoznać się po raz pierwszy dzięki zaprezentowanej przez nią autorskiej książce wydanej w formie zbioru felietonów
pt.'' Przeglądarka. Felietony poufałe'', w której to zwróciła moją szczególną uwagę
tym, że potrafi ona ocenić szczerze sytuacje obserwowane przez nią w świecie wirtualnym.

Każdy z przeczytanych przeze mnie...

więcej Pokaż mimo to

160
avatar
287
34

Na półkach: ,

Taka koło wanny, co przeczytasz jeden czy kilka felietonów raz po raz.... Letnia książka,choć językiem pisana przyjemnym.

Taka koło wanny, co przeczytasz jeden czy kilka felietonów raz po raz.... Letnia książka,choć językiem pisana przyjemnym.

Pokaż mimo to

3
avatar
0
0

Na półkach:

Jaki internet jest, każdy widzi – chciałoby się powiedzieć. Korzystamy z sieci w sposób powszedni, tak jakby była to sprawa oczywista – od zawsze, na zawsze. No bo jak poradzić sobie bez dostępu do wyszukiwarki, w której na pstryk można znaleźć informacje o przepisie lub numerze do urzędu, o tym, jak napisać podanie, albo o tym, na jaki film warto się wybrać w ten weekend? Anna Janko w podobny sposób podchodzi do przestrzeni internetowej, jednak oczywistość jej recepcji polega na czymś zupełnie innym – na traktowaniu forów, blogów czy stron jako ewidentnego zwierciadła nas samych, oczywistej drogi do poznania jakiejś części dzisiejszego świata.

„Przeglądarka. Felietony poufałe” bardzo trafnie analizuje nasze zachowania w internecie, posługując się różnymi środkami lub może bardziej sposobami poznawczymi. Przede wszystkim jest to swoista dla felietonów gra porównaniami i budowania zaskakujących analogii, łączących temat główny (w tym wypadku – internet) z czymś, czego czytelnik zupełnie się nie spodziewa – na przykład, jak w „»Motywie z poduszką«, czyli inicjacji w sieci”, zbudowania powiązania między tytułowym rozpoczęciem życia seksualnego i szukaniem wsparcia w tej sprawie na forum internetowym a dawnym „wyczekiwaniem” rodziny na efekt pierwszego małżeńskiego współżycia młodej pary. W ten sposób, tworząc złożone, choć logiczne i zrozumiałe, obrazy, podparte z jednej strony lekkim dystansem i niewymuszoną ironią, a z drugiej swoistym antropologiczno-anegdotycznym podejściem, Anna Janko pisze na tematy powszechnie znane i dostrzegane w sposób intrygujący, niebanalny. Powiedziałbym nawet więcej – w pewnym sensie poznawczo odkrywczym, co wpisuje się w jedno ze „spojrzeń” na literaturę, które każe nam, odbiorcom, patrzeć na nią jako na udziwnienie rzeczywistości, dzięki któremu możemy zwrócić uwagę na pewne rzeczy, kwestie, niedostrzegane na co dzień – wszak – za Wiktorem Szkłowskim – automatyzacja zjada rzeczy. I tak, co mówię bez żadnej przesady, większość felietonów okazała się dla mnie na swój sposób ożywcza, odkrywcza, gdyż, zwracając uwagę na coś, co w moim odczuciu dotąd było jednolite, nieskomplikowane, zmieniła moje podejście nie tylko do samego publikowania czy komunikowania się w internecie, ale również postrzegania relacji między użytkownikami w sieci. To właściwie najciekawsza płaszczyzna obserwacji Anny Janko. Dotyczy tego, jak to, co zamieszczamy w wirtualnej rzeczywistości, świadczy o nas samych – nie tylko personalnie, pojedynczo, ale również grupowo, na swój sposób globalnie.

Podczas lektury ucieszył mnie brak dystansu autorki względem spraw czy tematów, których się podejmuje. Pisząc o forach czy naszych zachowaniach w internecie, niekiedy dość kuriozalnych, żeby nie powiedzieć, że pokracznych, Anna Janko wyzbywa się złośliwej ironii (choć ironiczna bywa) czy prześmiewczości, zupełnie poważnie traktując to, czym się zajmuje. Co ważne, Przeglądarka nie traktuje przestrzeni internetowej wyłącznie w lekki, zabawny sposób, ale również dostrzega w niej ogrom powagi i zasadniczych kwestii, które pojawiają się za sprawą różnych publikacji. Ból, cierpienie, samotność, nieradzenie sobie z kłopotami – to wszystko wypływa z różnych wpisów i wirtualnej aktywności, a okraszanie tego typu problemów inteligentnym komentarzem pozwala na głębszą refleksję nie tylko nad samym zagadnieniem i jego wirtualnością, ale również nad relacją między światem rzeczywistym a internetowym oraz tym, jak proces zanikania granic między tymi płaszczyznami życia wpływa na nasze funkcjonowanie.

„Przeglądarka. Felietony poufałe” to książka, która, choć pisana ciekawie, po jakimś czasie nudzi. Wydaje mi się, że nie powinno się czytać tych tekstów jeden za drugim, bo wtedy tracą na wyrazistości, choć – na ironię – czytane pojedynczo intrygują. Z pewnością warto pochylić się nad tym wydawnictwem, jednak myślę, że nie na raz – należy sięgać po zamieszczone w nim felietony od czasu do czasu, dzięki czemu lektura będzie bardziej owocna.

http://czytelnik7.blogspot.com/2018/02/336-w-internecie-przegladarka-felietony.html

Jaki internet jest, każdy widzi – chciałoby się powiedzieć. Korzystamy z sieci w sposób powszedni, tak jakby była to sprawa oczywista – od zawsze, na zawsze. No bo jak poradzić sobie bez dostępu do wyszukiwarki, w której na pstryk można znaleźć informacje o przepisie lub numerze do urzędu, o tym, jak napisać podanie, albo o tym, na jaki film warto się wybrać w ten weekend?...

więcej Pokaż mimo to

9
Reklama
avatar
327
217

Na półkach: , , ,

Książka jest zbiorem felietonów, czasem przyjemnych i zmuszających do refleksji, a czasem nudnych i ciągnących się w nieskończoność...
Na początku całkiem przyjemnie mi się czytało - zdarzało się nawet, że jakiś tekst wywołał uśmiech na mej twarzy. Jednak im dalej, tym coraz bardziej dłużyło mi się czytanie.
Wydaje mi się, że do jednorazowego przeczytania trochę tym felietonów za dużo, bardziej chce się sięgnąć po tę książkę od czasu do czasu, dla relaksu i oderwania od tradycyjnych powieści.

Książka jest zbiorem felietonów, czasem przyjemnych i zmuszających do refleksji, a czasem nudnych i ciągnących się w nieskończoność...
Na początku całkiem przyjemnie mi się czytało - zdarzało się nawet, że jakiś tekst wywołał uśmiech na mej twarzy. Jednak im dalej, tym coraz bardziej dłużyło mi się czytanie.
Wydaje mi się, że do jednorazowego przeczytania trochę tym...

więcej Pokaż mimo to

26
avatar
718
109

Na półkach:

Jacy jesteśmy, gdy porywają nas szpony Internetu? Stajemy się bardziej prawdziwi czy wręcz odwrotnie – tworzymy własne, wybujałe alter ego, które reprezentuje naszą osobowość w wirtualnej rzeczywistości? Jak bardzo zaciera się granica dzieląca nas od cyberprzestrzeni? Anna Janko poprzez swoją niezwykle wnikliwą obserwację, próbuje zrozumieć rozpędzony świat i jego szaleństwa. "Przeglądarka. Felietony poufałe" jest zbiorem tekstów o tym, co udało jej się dostrzec w cyberprzestrzeni, która jest odbiciem naszej rzeczywistości, nierzadko kończącym się czkawką.

"Ale internet to nie jest jakiś tam sobie zwykły wynalazek. To Genesis! Początek Nowego, Stworzenie Świata! Dziś nikt nie przewidzi, jak się potoczą losy ludzkości złapanej w sieć! To tylko Bóg jeden wie".

Pisarka nie ukrywa, że świat wirtualny jest również i dla niej bardzo kuszący. Ale jako dojrzała kobieta, potrafi dostrzec zagrożenia wynikające z kontaktu z nim. Podążając za autorką, analizujemy razem liczne fora, na których porusza się bolesną rzeczywistość, rozdrapuje rany, aby ktoś pomógł je zasklepić, choćby jednym słowem wyrażającym współczucie. W tym cybernetycznym świecie rzadko czujemy się samotni. Sieć jest rozległa, znikają bariery, wszystko wydaje się prostsze. I jakby mniej prawdziwe.

Tu wszystko można zlikwidować za pomocą jednego klawisza, albo zresetować i zacząć od nowa. Tu wszystko kusi.

Anna Janko pisze bardzo odważnie – jak na nowoczesną kobietę przystało – o sprawach, o których boimy się nawet pomyśleć, ale rozmawiamy tyle, że w Internecie. Dlatego nie brakuje tu historii smutnych, z gorzkim posmakiem, który mimo wszystko autorka przełamuje ciętym słowem, bawiąc czytelnika. Owszem, pani Janko nie pozostawia złudzeń, ale nie odbiera też nadziei. Książkę wypełnia wiele szokujących wyznań internautów, ale także samej autorki. To również wiele zabawnych anegdot, którymi pisarka darzy nas od pierwszych stron. Mnie najbardziej rozbawił dowcip o małżeństwie świętującym srebrne gody oraz 50 urodziny, którym to złota rybka obiecała spełnić po jednym życzeniu. Żona zapragnęła drugiego miesiąca miodowego, oczywiście z mężem, z kolei on poprosił o młodszą o 30 lat żonę. I tak też się stało, gdy złota rybka zamieniła go w staruszka, z 80-tką na karku.

Anna Janko po raz kolejny wyraźnie zakreśla swoją obecność w polskiej literaturze. Była już wielokrotnie nagradzana m. in. Literacką Nagrodą Gryfia czy też Warszawską Premierą Literacką za książkę Mała Zagłada. W wydanym przez Wydawnictwo Zwierciadło zbiorze jej autorskich felietonów, dała się poznać jako pisarka odważna i zdystansowana wobec otaczającej rzeczywistości, wykazująca się niezwykłym zmysłem obserwacji i ciętym humorem. Pisarka odkrywa w nich jeszcze więcej prawdy o sobie i tym co ją otacza.

Wytrawne oko pani Janko nie pozostawia złudzeń – świat wirtualny to często świat naszego alter ego, złudzeń i wylewu frustracji oraz próby odnalezienia się we wspólnocie. Jakiejkolwiek.
Czytałam dawkując, ostrożnie. Książka robi wrażenie ogromne. Ta kobieta i jej słowa – smutne? Raczej prawdziwe.

Tyle prawd w jednej książce, a tu życie toczy się dalej...

Jacy jesteśmy, gdy porywają nas szpony Internetu? Stajemy się bardziej prawdziwi czy wręcz odwrotnie – tworzymy własne, wybujałe alter ego, które reprezentuje naszą osobowość w wirtualnej rzeczywistości? Jak bardzo zaciera się granica dzieląca nas od cyberprzestrzeni? Anna Janko poprzez swoją niezwykle wnikliwą obserwację, próbuje zrozumieć rozpędzony świat i jego...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
349
4

Na półkach:

Tragicznie słaba. Nie wiem, jak to można było wydać taką książkę.

Tragicznie słaba. Nie wiem, jak to można było wydać taką książkę.

Pokaż mimo to

6

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Przeglądarka. Felietony poufałe


Reklama
zgłoś błąd