Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Biało-czerwony

Seria: ...archipelagi...
Wydawnictwo: W.A.B.
6,54 (136 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
10
8
22
7
37
6
30
5
18
4
6
3
5
2
3
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7414-349-3
liczba stron
304
język
polski

Groteskowa opowieść "prawdziwego mężczyzny i Polaka", pełna słów wielkich i boleśnie oderwanych od świata, w którym żyje skazany na sukces bohater. To opowieść przerażająca i śmieszna zarazem. Piątkowy wieczór. Paweł, prowadząc po pijanemu, uszkadza swój ukochany samochód. Żony nie ma jeszcze w domu. Jest za to "Dziadek, a może i Ojciec w jednej osobie", wielki patriota, który walczył we...

Groteskowa opowieść "prawdziwego mężczyzny i Polaka", pełna słów wielkich i boleśnie oderwanych od świata, w którym żyje skazany na sukces bohater.

To opowieść przerażająca i śmieszna zarazem. Piątkowy wieczór. Paweł, prowadząc po pijanemu, uszkadza swój ukochany samochód. Żony nie ma jeszcze w domu. Jest za to "Dziadek, a może i Ojciec w jednej osobie", wielki patriota, który walczył we wszystkich powstaniach - podzwania ostrogami, co chwila dobywa szabli i wygłasza krzepiące tyrady. Sfrustrowanego Pawła nachodzą wątpliwości. Dlaczego w jego małżeństwie coś się psuje, skoro on jest wzorową Głową Rodziny, prawdziwym Mężczyzną, pracującym ciężko, żeby jego śliczna żona, Majka, mogła poświęcić się wychowywaniu syna? Dlaczego coraz częściej słyszy od niej, że czuje się samotna i niezrozumiana? Dlaczego Majka płacze, nie chce drugiego dziecka, otwiera własny biznes... Sobota zapowiada się fatalnie. Nie dość, że ma przyjechać "Teściowa Matka", to jeszcze żona wychodzi do pracy i Paweł zostaje z synem, którym przecież nie umie się zajmować. A wszystko to widzi i potępia "Dziadek, a może i Ojciec w jednej osobie"... Nowa książka Bieńkowskiego to rozrachunek z polskością i splecionymi z nią stereotypami mężczyzny i kobiety. Dawne wzorce i slogany oplatają bohaterów Bieńkowskiego niczym biało-czerwona pajęczyna. W świecie bez wyobraźni i zdrowego rozsądku ich los zdaje się przesądzony.

"Komedia o polskich wzorcach męskości i kobiecości. Dawid Bieńkowski buduje groteskę na motywach "Trans-Atlantyku" Gombrowicza - jego śmiech jest gromki, okrutny, ale wyzwalający."
Kazimiera Szczuka

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (245)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 381
Łokieć_Pana_D | 2017-03-16
Na półkach: Przeczytane

Jeden balon patriotyczny. Drugi samczo-męski. W złym samca wydaniu. I w złym wydaniu patriotyzmu. Oba przekuć, nadęte do granic. Kiedy poczułem o czym opowieść, drżałem jak rusałka. Są dwie rzeczy, z których (gdy zbyt nadęte) chcę się śmiać. Nadęty patriotyzm (nie mylić z prawdziwym). I nadęta samczość/łamana przez męskość (nie mylić jw.)
Zanosiło się dobrze. Groteskowe auta rozbicie, sceny z dziadkiem, gwałt w garażu (przecież się prosiła). Coś się popsuło w końcówce. Gdzieś autor popędził. Groteska działa, jak ociera się o rzeczywistość. Jak rzeczywistość głaska. Musi być punkt styczny. Gdy groteska szybuje daleko od świata - bujdą śmierdzi. Obniżam za to. Wszak celnych trafień sporo. W pseuda. Co to pseuda? Jest wiele. Pseudo męskość. Pseudo honor. Pseudo wiara. Dalej wymieniać?

książek: 0
| 2014-10-24
Na półkach: Przeczytane

Kilka dni z życia "prawdziwego mężczyzny, macho i człowieka sukcesu", jak sam o sobie mniema. Nasz super-bohater dusi się, przygnieciony głupotą i narzekaniem "swojej kobiety", niewdzięcznością sąsiadki, która nie daje się uwieść, porysowanym najlepszym przyjacielem (to wypicowany wóz bohatera). Drażni go większość z tego, co widzi. Autor celnie punktuje przywary, będące udziałem niejednego z nas. W tym wypadku bardziej facetów. I słusznie, należy się nam. "Obrywa" też źle pojmowany patriotyzm, bezkrytyczna fascynacja ideałami, narcyzm i egoizm. Tu super-bohaterowi pomaga dziadek. Idealnie się uzupełniają.
Temat książki ważny. Gorzej z jego ujęciem. I nie to, że wszystko jest przerysowane do granic absurdu (takie formy są czasem niezbędne). Ale sama narracja się sypie, szczególnie w ostatniej fazie książki. Konsekwencja, którą widać gdzieś tak do połowy, w zakończeniu nie istnieje. Z dużą szkodą dla fabuły. Chaos ostatnich stron niczemu nie służy i psuje wrażenie.
Ale przyznaję,...

książek: 1647

Polecam. Często wybuchałem gromkim śmiechem z gorzkim poczuciem, że śmieję sie z samego siebie. Do przemyślenia

książek: 168
Sawalka | 2017-01-29

Po książkę sięgnęłam, jako jedną z serii Archipelagi, nie wiedząc nic na jej temat. Okazała w być świetna. Język,humor, bohater - wszystko jest tu wyraziste. Zmagania głównego bohatera z rzeczywistością, która nie mieści się w jego ciasnych horyzontach są z jednej strony zabawne , z drugiej zaś strony mogą przerażać,gdy pomyślimy, że tacy ludzie istnieją naprawdę i co gorsza dostają władzę w swoje ręce. Książkę dobrze podsumowuje cytat" Polak, kiedy idzie rozmawiać, w Bój rusza. Polak nie ma argumentów, ma Świętą Rację"

książek: 239
Hubert Igliński | 2014-01-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: grudzień 2007

Doskonała.
Uwaga !!
Lektura Biało-czernowonego wywołuje niekontrolowane salwy śmiechu, choć im dalej tym śmiech ten bywa gorzki, bo taka jest nasza polska rzeczywistość - gorzko-groteskowa.

książek: 691
evkaa9 | 2011-01-12
Przeczytana: 02 lutego 2011

nie zetknęłam się wcześniej z książkami tego autora, do kupna "Biało-czerwony" skłoniło mnie wiele pozytywnych recenzji na jej temat. nie rozczarowałam się. powieść z początku śmieszy: bazuje na męskich (i polskich) stereotypach i wyobrażeniach o tym, jaki powinien być "Prawdziwy Mężczyzna", lecz także wyobrażeń na temat naszego społeczeństwa i roli, jaką przypisuje się (czy też narzuca?) kobiecie i mężczyźnie.

Książka opowiada o kilku zaledwie dniach z życia Pawła, wziętego Prawnika i prawdziwego mężczyzny. początkowo odczuwana sympatia do bohatera zmienia się w niechęć, gdy poznaje się bliżej jego poglądy i zachowanie. ale czy jest to aby tylko jego wina? nie da się nie zauważyć przesyconego sarmatyzmem Dziadka-Ojca, wymachującego szabelką weterana wojennego, przedstawiciela wszystkich przeszłych pokoleń prawdziwych mężczyzn, którego oceny bohater boi się najbardziej. Największą obawą Pawła jest to, że może zostać uznany za "zwisiora, miękasa i pochwiaka". Boi się opinii nie...

książek: 113
Raczejtak | 2014-01-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 stycznia 2014

Czytać taką książkę facetowi jest ciężko. Nie żeby był miękasem jakimś, pochwiakiem, fają rozlazłą, ale to bodaj najważniejszy i najtwardszy przeciwnik prawdziwego mężczyzny- on sam. Stąd też Biało-czerwonego czyta się sapiąc ciężko, z zapartym tchem, ciśnieniem jakimś i nawet jeśli sposób narracji kuleje czasami, a poupychane wszędzie stereotypy osadzają się niewygodnie gdzieś na dnie męskiej świadomości, od dzieła Bieńkowskiego trudno jest się oderwać. Książka wciąga, tym właściwie, że wyolbrzymia męską twardość, męską dumę, męskie ego i w ogóle męskość, polskość. Groteskowo ujęty stereotyp Polaka-mężczyzny, człowieka sukcesu, narodowego odkupiciela rozbawił mnie niejednokrotnie, ale wzbudził też kilka refleksji, więc- spełniła swoją rolę i z czystym sumieniem składam na łamach portalu rekomendację tego tekstu.
Na koniec dodam tylko, że przewrotnie, nie tylko ko facetach Bieńkowski pisze.
Ale to dzieje się już jakoś mimowoli...

książek: 353
Iza | 2014-10-27
Na półkach: Przeczytane

Schemat fabularny książki Marcina Bieńkowskiego jest bardzo prosty. Paweł, człowiek sukcesu, mąż i ojciec , ulega wypadkowi samochodowemu pod wpływem alkoholu, po czym ucieka z miejsca wypadku. Po przybyciu do domu oczekuje tylko wsparcia i chwili spokoju, a tymczasem żony nie ma i nie wiadomo kiedy wróci, na stole brak obiadu i wizyta „Dziadka, a być może Ojca w jednej osobie”, nie przebiega do końca tak, jak Paweł to sobie zaplanował. Główny bohater przeżywa rozstrój nerwowy, który w miarę rozwoju wydarzeń coraz bardziej się pogłębia. Dlaczego?
Proza Bieńkowskiego ukazuje pewien palący problem, który jest na co dzień pomijany – problem mężczyzny we współczesnym świecie. Zakrzyczani przez feministki, w ciągłym strachu, by nie spojrzeć nazbyt lubieżnie/złośliwie/zwyczajnie na koleżankę z pracy i przygnieceni obawą, by nie poprosić żony o wykonanie jakiejś zbyt kobiecej czynności. Postawiono im sprzeczne wymagania, którym siłą rzeczy nie są w stanie sprostać. Z jednej strony –...

książek: 30
kii | 2012-06-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Może minimalnie nierówno napisana, ale łączy w sobie to, co najlepsze: aktualne tematy (role i różnice płciowe, miejsce kobiety - mężczyzny w rodzinie, ojcostwo, macierzyństwo, polskość, ...), inteligentne podejście, ironiczny humor - gorzkawa lektura jak dla mnie, ale smakuje wyśmienicie!!!

książek: 496
Socik89 | 2013-01-16
Na półkach: Przeczytane

Rewelacja!

Szczerze się uśmiałam. Główny bohater książki - Paweł - wyznaje zasadę, że miękkość potrzebuje twardości jak kania dżdżu. I całym swoim życiem próbuje to udowodnić. Mężczyzna powinien być przecież prawdziwym Polakiem, a nie jakimś zwisiorem, miękasem czy pochwiakiem.

Nie będę się rozwodziła. Powiem krótko: "Biało-czerwony" to "Dzień świra" w wersji pisanej. Istna tragikomedia. Z czystym sercem polecam "Biało-czerwonego" wszystkim użytkownikom portalu.

zobacz kolejne z 235 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
  • Jest
    Jest
    Dawid Bieńkowski
  • Nic
    Nic
    Dawid Bieńkowski
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd