W krzywym zwierciadle. Ciąg dalszy nastąpił

Wydawnictwo: Zwierciadło
6,7 (122 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
11
8
21
7
35
6
26
5
13
4
6
3
3
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364776663
liczba stron
240
słowa kluczowe
Eseje, felietony, publicystyka
kategoria
satyra
język
polski
dodała
Karolina

W KRZYWYM ZWIERCIADLE. Ciąg dalszy nastąpił W zbiorze felietonów W krzywym zwierciadle Maciej Stuhr dał się poznać tym, którzy do tej pory nie czytali jego comiesięcznych felietonów w magazynie „Zwierciadło”. Tym samym objawił swój kolejny talent – literacki. Wydanie poszerzone zawierać będzie i te fenomenalne felietony znanego z poprzedniego wydania, ale i te, które z inteligencją,...

W KRZYWYM ZWIERCIADLE. Ciąg dalszy nastąpił

W zbiorze felietonów W krzywym zwierciadle Maciej Stuhr dał się poznać tym, którzy do tej pory nie czytali jego comiesięcznych felietonów w magazynie „Zwierciadło”. Tym samym objawił swój kolejny talent – literacki. Wydanie poszerzone zawierać będzie i te fenomenalne felietony znanego z poprzedniego wydania, ale i te, które z inteligencją, niesamowitym poczuciem humoru i ironią na wysokim poziomie, stworzył znakomity aktor w ostatnich dwóch latach.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.zwierciadlo.pl/

źródło okładki: http://ksiegarnia.zwierciadlo.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1606
Marcin | 2016-04-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2016

Felietony najbardziej osławionego antypolaka. Stuhr należy dziś chyba do grona artystów najbardziej wyklę... przeklętych! Co by o nim nie powiedzieć, zazwyczaj nie jest to aktor drugiego sort... planu! A tak na poważnie. Lubię pana Maćka. Cenię go jako aktora filmowego, teatralnego i kabareciarza. Niektóre jego skecze nie przestają bawić. Nie można być jednak dobrym we wszystkim. Parafrazując piosenkę jego ojca: pisać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej... w przypadku młodego Sthura niestety to drugie. Coś co być może sprawdza się w czasopiśmie raz na miesiąc i stanowi wartość dodaną tego miesięcznika, nie zdaje egzaminu w formie książki. Felietony zestawione i czytane jeden za drugim bardziej nudzą i męczą swoją miałkością, niż stanowią lekki tekścik na poprawę humoru. A jeśli już przy humorze jestem... żarty serwowane w felietonach Sthura są po prostu słabe. Wręcz suche. Coś co wygłoszone na scenie przez tego samego faceta pewnie by bawiło, na papierze traci swoją moc i budzi raczej zażenowanie. No po prostu nie każdy ma do tego odpowiednie pióro! Tematyka tekstów również rozczarowuje. O wszystkim i o niczym. To by było pół biedy, ale tu jest raczej o niczym. Połowa tekstów traktuje o braku weny i pomysłu na felieton (oczywiście w formie dowcipu), albo o tym jak to jest pisać w "Zwierciadle". No ile można! Również branie się za politykę nie wychodzi moim zdaniem Sthurowi dobrze. Bardzo wyraźna jest ta niechęć Maćka do prawicy. Aż zbyt wyraźna, a przez to rażąca. Ironia i ostrze satyry jest zbyt oczywiste, zanadto przejrzyste i w konsekwencji wychodzi coś mało śmiesznego. Teksty tracą również w oderwaniu czasowym od wydarzeń o jakich traktują. W "Zwierciadle" był to pewnie trafny komentarz, w książce się nie sprawdza i traci na znaczeniu. Jedynie teksty o filmie i kinie uważam za naprawdę udane i interesujące. O! Właśnie na tym powinien się Sthur skupić, na czymś na czym dobrze się zna. Plus jeszcze kilka anegdot z życia codziennego jest całkiem ciekawych i niegłupich. Sthur dobry jest również w obśmiewaniu mediów, celebrytów, dziennikarzy, całego szoł-bizu. No ale w tym nietrudno być dobrym. Każdy mógłby napisać teksty wyszydzające głupotę i jawnie głupawych celebrytów. Wychodzi mi na to że 1/4 felietonów mi się podobała, reszta nie. Nowelka "Utytłani miłością" miała być w zamyśle pastiszem/parodią komedii romantycznych. W gruncie rzeczy prezentuje ten sam poziom. Nie zaśmiałem się ani razu. A Maciej Sthur który tak krytykuje ten popularny polski gatunek filmu, sam ostatnio w takowym wystąpił. Całościowo pomysł na książkę może i był, ale okazał się chybiony. Posty z facebooka wielu znanych osób prezentują większą wartość. Ktoś z redakcji "Zwierciadła" chciał po prostu dodatkowo zarobić, wydając drugi raz to samo, tylko w edycji książkowej. Aaa i ten "Ciąg dalszy nastąpił" to właściwie to samo co w pierwszym "W krzywym zwierciadle". Po prostu drugie wydanie, nieco rozszerzone, a nie część druga.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Maskarada

Intrygująca od pierwszej strony. Może trochę przewidywalna, może trochę jak brazylijska telenowela, ale pierwszy raz od bardzo dawna z powodu tej ksią...

zgłoś błąd zgłoś błąd