Wyzwanie czytelnicze LC

Tata Tadzika

Wydawnictwo: Zwierciadło
6,42 (64 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
2
8
6
7
17
6
19
5
9
4
1
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381320504
liczba stron
208
język
polski
dodała
Ag2S

Ujmująca lekkość pióra. W zbiorze felietonów publikowanych w miesięczniku „Zwierciadło” Maciej Sthur opowiada o swoim doświadczeniu ojcostwa – od momentu tuż przed narodzinami swojego drugiego dziecka, Tadzika, po chwilę, w której syn kończy dwa lata. „Tata Tadzika” to kolejna książka, w której Maciej Stuhr potwierdza swój talent literacki i umiejętność oddania rzeczywistości w słowach....

Ujmująca lekkość pióra.

W zbiorze felietonów publikowanych w miesięczniku „Zwierciadło” Maciej Sthur opowiada o swoim doświadczeniu ojcostwa – od momentu tuż przed narodzinami swojego drugiego dziecka, Tadzika, po chwilę, w której syn kończy dwa lata.

„Tata Tadzika” to kolejna książka, w której Maciej Stuhr potwierdza swój talent literacki i umiejętność oddania rzeczywistości w słowach.

Urzeka wyobraźnią, wybornym poczuciem humoru i wrażliwością.

„Tata Tadzika” to bilet na czytelniczy seans, który rozbawi każdego.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.zwierciadlo.pl/tata-tadzika.html

źródło okładki: http://ksiegarnia.zwierciadlo.pl/tata-tadzika.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
AgnieszkaB książek: 111

Świat oczami taty

Rodzicielstwo. Dla jednych cud, dla innych koszmar. Na pewno wyzwanie, które zmienia całe życie. Swoje doświadczenia jako ojca postanowił opisać w felietonach znany polski aktor, Maciej Stuhr. Z filmu i teatru znają go wszyscy, nie każdy natomiast wie, że regularnie pisze felietony dla miesięcznika „Zwierciadło”. Część z nich, poświęcona synkowi aktora, Tadzikowi, została niedawno wydana w zbiorze zatytułowanym „Tata Tadzika”.

„Tata Tadzika” to 25 felietonów, pierwotnie publikowanych na łamach „Zwierciadła”. Maciej Stuhr opisuje swoje perypetie jako ojca małego Tadzia od czasu przed narodzinami synka do jego drugich urodzin. Felietony mają formę listów, w których ojciec z przymrużeniem oka próbuje tłumaczyć dziecku zasady rządzące światem, a jednocześnie dzieli się z czytelnikami problemami, z którymi boryka się zapewne każdy świeżo upieczony rodzic.

Przed sięgnięciem po tę książkę nie miałam do czynienia z felietonami Macieja Stuhra, więc zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać. Po lekturze muszę przyznać, że hasło wydrukowane z tyłu na okładce: „Ujmująca lekkość pióra” nie mija się z prawdą. Stuhr pisze w taki sposób, że książkę można pochłonąć w jeden wieczór. Poczucie humoru, z jakim opowiada o pierwszych przygodach Tadzika na tym świecie, sprawia, że felietony rozbawią każdego, również osoby, dla których rodzicielstwo jest na razie jedynie wizją majaczącą gdzieś w dalekiej przyszłości. A u tych, którzy owo doświadczenie mają już za sobą, wywołać może uśmiech i...

Rodzicielstwo. Dla jednych cud, dla innych koszmar. Na pewno wyzwanie, które zmienia całe życie. Swoje doświadczenia jako ojca postanowił opisać w felietonach znany polski aktor, Maciej Stuhr. Z filmu i teatru znają go wszyscy, nie każdy natomiast wie, że regularnie pisze felietony dla miesięcznika „Zwierciadło”. Część z nich, poświęcona synkowi aktora, Tadzikowi, została niedawno wydana w zbiorze zatytułowanym „Tata Tadzika”.

„Tata Tadzika” to 25 felietonów, pierwotnie publikowanych na łamach „Zwierciadła”. Maciej Stuhr opisuje swoje perypetie jako ojca małego Tadzia od czasu przed narodzinami synka do jego drugich urodzin. Felietony mają formę listów, w których ojciec z przymrużeniem oka próbuje tłumaczyć dziecku zasady rządzące światem, a jednocześnie dzieli się z czytelnikami problemami, z którymi boryka się zapewne każdy świeżo upieczony rodzic.

Przed sięgnięciem po tę książkę nie miałam do czynienia z felietonami Macieja Stuhra, więc zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać. Po lekturze muszę przyznać, że hasło wydrukowane z tyłu na okładce: „Ujmująca lekkość pióra” nie mija się z prawdą. Stuhr pisze w taki sposób, że książkę można pochłonąć w jeden wieczór. Poczucie humoru, z jakim opowiada o pierwszych przygodach Tadzika na tym świecie, sprawia, że felietony rozbawią każdego, również osoby, dla których rodzicielstwo jest na razie jedynie wizją majaczącą gdzieś w dalekiej przyszłości. A u tych, którzy owo doświadczenie mają już za sobą, wywołać może uśmiech i myśl: „Kurczę, jak ja to dobrze znam”. Z jednej strony autor odkrywa przed nami kawałek swego intymnego świata, a z drugiej – opisuje przecież rozterki i przemyślenia znane wszystkim rodzicom.

„Tata Tadzika” to jednak nie tylko opowieści z życia ojca niemowlaka. Stuhr zwraca się w felietonach wprost do synka, jest to rodzaj listów, w których dzieli się z nim refleksjami na temat otaczającego go świata, próbuje tłumaczyć to, nad czym naturalnie Tadzik nie jest jeszcze nawet w stanie się zastanawiać. Odnosi się do aktualnych lub przeszłych wydarzeń, do znanych polskich postaci i nie tylko. Jego celne, a jednocześnie zabawne spostrzeżenia na temat społeczeństwa, do których inspirują go często proste, codzienne sytuacje, takie jak jazda taksówką przez miasto, sprawiają, że książkę czyta się jeszcze przyjemniej.

Lekkość pióra, pełne humoru podejście do życia oraz inteligentne wplatanie ciekawych rozważań i spostrzeżeń w opis codziennego życia ojca powodują, że „Tata Tadzika” stanowi zbiór tekstów doskonałych dla osób, które pragną przy książce zrelaksować się i pośmiać. Felietony głównie bawią, czasem wzruszają, ale również nienachalnie skłaniają do refleksji.

Agnieszka Budna

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (215)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3631
ZaaQazany | 2018-12-05
Na półkach: ZaaQ'18, Przeczytane
Przeczytana: 05 grudnia 2018

„… ze strony osób starszych, oprócz cennych nauk i życiowych mądrości, doświadczysz również całkiem sporej ilości tak zwanego mękolenia tudzież biadolenia i zwykłego przynudzania.”

We własnej ocenie Pan Maciej z „młodego Stuhra” przeistacza się w co najmniej „Stuhra średniego”. Starzeje się bądź dojrzewa, pewnie wszystko zależy od perspektywy, z której spojrzymy na zaistniałą sytuację. Nadal pisze do „Zwierciadła” felietony i po raz kolejny łączy je w książkę.
Czytelnik otrzymał niewielki, wręcz nieokazały nie tylko formą lecz i treścią,, zbiór próby pióra średniego Stuhra, opierający się na interakcji pomiędzy ojcem i synem. W ten sposób Stuhr puszcza oczko do czytelnika i przemyca swoją szpaltę ku uciesze gawiedzi. Czasem przynudza, czasem mękoli, natomiast robi to w swoisty humorystyczny i inteligentny sposób. Do tego światopogląd opiera się o bliskie mi podejście złotego środka i umiaru, co jawi się wręcz atutem dla mnie i pewnie książką o niczym dla sporej rzeszy. Pewnie...

książek: 1346

W zbiorze felietonów publikowanych w miesięczniku "Zwierciadło" Maciej Stuhr opowiada o swoim doświadczeniu ojcostwa- od momentu tuż przed narodzinami swojego drugiego dziecka, Tadzika, po chwilę, w której syn kończy dwa lata.
Tata Tadzika to kolejna książka, w której Maciej Stuhr potwierdza swój talent literacki i umiejętność oddania rzeczywistości w słowach. Urzeka wyobraźnią, wybornym poczuciem humoru i wrażliwością.

Tata Tadzika to bilet na czytelniczy seans, który rozbawia każdego.

Cykl Tata Tadzika towarzyszył w czekaniu na jego przyjście na świat, w narodzinach, pierwszych tygodniach, miesiącach, pierwszych krokach, przygodach, zmartwieniach, problemach, a także przypatrywał się światu z perspektywy małego Tadzika. Te 24 zapisane anegdoty nie są, oczywiście, w stanie oddać tej przygody nawet w małym stopniu. Każdy rodzic pewnie doskonale zrozumie autora. Choć każdy na swój sposób, ze swoimi przemyśleniami, swoimi przygodami, emocjami, uczuciami.

Każdy kto posiada...

książek: 718
Radosław Gabinek | 2019-01-09
Przeczytana: 07 stycznia 2019

Osinskipoludzku.blogspot.com

Uwielbiam poczucie humoru Macieja Stuhra. W dobie zamulania, sztywności i kija w tyłku osoby takie jak on stanowią chlubny wyjątek, który pozwala nam zyskać odrobinę dystansu do całej tej degrendolady wokół.



"Tata Tadzika" to zbiór felietonów pisanych przez Pana Macieja do "Zwierciadła" poświęconych świeżo urodzonemu potomkowi. Autor dzieli się swymi refleksjami i emocjami od momentu kiedy Tadzik jeszcze nie przyszedł na świat do drugiego roku jego życia. Robi to w sposób pełen uroku i myślę że jego wrażliwość i dystans do tego co wiąże się z rolą ojca powinny przekonać nie tylko rodziców, ale każdego kto potrafi cieszyć się szczęściem innych. To właśnie szczęście jest bowiem wartością, która najmocniej przebija się przynajmniej dla mnie przez tą książkę. Aż kipi od niego z każdego niemal napisanego zdania, a uśmiech nim wywołany nie znikał z mojej twarzy przez całą lekturę. Uśmiech powodowany sympatią, bo trudno o brak serdeczności wobec tego z...

książek: 424
Keenyah | 2018-11-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2018

Pisanina Średniego Stuhra mocno mnie uspokaja.
Lubię czytać jego felietony przy herbatce, z nóżką na nóżkę, bez jazgotu dnia codziennego (który z każdą przeczytaną literą znika gdzieś daleko w razie gdy akurat jest).
Lubię to, jak Średni Stuhr opisuje swoje doświadczenia spowodowane wyczekanym tacierzyństwem, o kłopotach i wspaniałych chwilach które temu towarzyszą i o tym jak "świat się zmienia" gdy widzimy jak nasza pociecha uczy się czegoś nowego, bo sami wtedy się wiele uczymy.
Niech pisze ten Średni Stuhr dalej, bo lubię go czytać i darzę sympatią jako aktora z filmów wszelkich.

Polecam

książek: 81
Szyszka | 2018-11-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2018

Książkę oceniam jako dobrą i chyba tylko tyle. Bardzo lubię p. Maćka i jego lekkość piórka połączoną z dobrym humorem i dystansem, ale w tym wypadku mam poczucie, że książka jest trochę na siłę. Dużo obrazków, pustych stron, duża czcionka... Już na starcie trzeba się nastawić, że jest to zbiór felietonów z gazety, a tam jak wiadomo ilość słów ograniczona i to po prostu czuć. Wątki poszczególnych tekstów ciekawe, opisy dowcipne i czasami błyskotliwie uszczypliwe, ale mało... no mało. Jakby nie było, pomysł na felietony, w których tato wprowadza Tadzika w życie świetny i na pewno jest to ciekawa pozycja dla młodych ojców. Między słowami można z niej wiele wyciągnąć.

książek: 573
Czyżyk | 2019-01-03
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2019

Czytałam z przyjemnością, bez pośpiechu i bez jakichś górnolotnych refleksji. Taka lekka lektura, przy której można się zrelaksować.
O WSPÓŁPRACY DOROSŁYCH NA WAKACJACH:
"Jeden kupuje wino, drugi pije, trzeci ma kaca, czwarty ich wozi albo jeden robi zakupy, drugi gotuje, trzeci to je, a czwarty sprząta...".

książek: 383
Inez | 2018-11-29
Na półkach: Przeczytane

Jakoś specjalnie mnie nie rozbawiła ani nie rozśmieszyła, może dlatego że nie mam juz małych dzieci?? Trochę zbyt banalna...

książek: 8
Olincki | 2018-11-27
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 26 listopada 2018

Podobno kiedy pojawia się dziecko, zmienia się caly świat! Nie wiem. Nie mam, jeszcze. Od znajomych wiem, że to nie lada wyzwanie pogodzić bycie rodzicem z byciem sobą i takich WAS (rodzicow) jak pisze Maciej Stuhr należało by sklonowac. By każdy rodzicowy klon mógł robić "swoje", A sam oryginal się nie wypalił. Bycie rodzicem to nie lada wyzwanie (wiem to po swoich...). Do życia powołuje się niczemu niewinna, nieskazitelna miniaturowa osóbkę, którą właśnie z racji tej niewinności trzeba ponad wszystko chronić. NA KAZDYM KROKU. Gdyby tego było mało to z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc,z roku na roku temu małemu człowiekowi trzeba pokazać świat. Dokładnie ten sam przed, którym od pierwszych dni życia trzeba chronić. I jak to zrobić? Co począć? Jak nie zwariować? (Zarówno z ilości wyzwań jakie stawia przed nami tenże świat do pokazu, jak i z miłości to tegoż ściśle chronionego skarbu).
Z felietonami Macieja Stuhra spotkałam się jakiś rok temu w miesiączku...

książek: 193
Damian Sabat | 2018-12-19
Przeczytana: 18 grudnia 2018

W mojej opinii jest to słaba, bardzo słaba pozycja. Przed wzięciem jej do ręki wiedziałem, że jest to zbiór felietonów o rodzicielstwie autora, a to co otrzymałem było czymś zupełnie innym. Rodzicielstwa nie ma dla mnie tutaj w ogóle. Nie śmieszne a czasami wręcz żałosne felietony. Wrzucanie uwag politycznych, o sytuacji w kraju. Co ma piernik do wiatraka?
I jeszcze sposób wydania. Mnóstwo pustych kartek i czcionka ogromna, z drugiego pokoju możesz czytać. no ale hajs się musi zgadzać.
Osobiście nie polecam.

książek: 521
Opera | 2018-11-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 listopada 2018

Lubię styl Średniego Stuhra ( musiał awansować z Młodego, aby dać miejsce swojemu synowi). Aluzyjki, dygresyjki; w każdym felietonie - no może w prawie każdym - można znaleźć drugie dno, morał. Tym bardziej mi się to podoba. A że mam wrażenie, że mamy z panem Maćkiem podobne poczucie humoru i podobne zdanie na temat otaczającej nas rzeczywistości...Polecam !

zobacz kolejne z 205 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Tata Tadzika” od dziś w księgarniach

Maciej Stuhr, aktor teatralny, filmowy, telewizyjny i kabaretowy, na stałe związany z miesięcznikiem „Zwierciadło”, stworzył niezwykły cykl felietonów inspirowanych narodzinami jego syna Tadzika. Od 2016 roku co miesiąc pojawiał się kolejny epizod bawiącego do łez tekstu, z czego łącznie powstały 24 anegdoty zebrane w książkę. „Tata Tadzika” już dziś pojawi się na księgarskich półkach.


więcej
Patronaty tygodnia

Październik już w połowie, a wydawnictwa nie zwalniają tempa. Kolejna porcja patronatów serwisu lubimyczytac.pl, która musiała zostać brutalnie podzielona na pół. Powoli przestajemy nadążać za premierami. I czasami wydaje nam się, że regały zaczynają lekko skrzypieć. Ale to przecież nic groźnego, prawda?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd