
Ćwiartka Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe. Wybór Jacek Dehnel

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2021-10-04
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-10-04
- Liczba stron:
- 512
- Czas czytania
- 8 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324063222
Wybór ponadczasowy.
Czyta wszystko. Od Gimnastyki dla kobiet w czasie ciąży i połogu przez leksykony produktów spożywczych po Historię Bliskiego Wschodu w starożytności. O przeczytanych „dziełach” rozprawia
w felietonach przez lata publikowanych na łamach prasy. Dowcipne, innym razem błyskotliwie złośliwe teksty w połączeniu ze słynnymi wyklejankami są intrygującym portretem Szymborskiej. W jej wyborach lekturowych odbija się świat i zmiana, jaka zachodzi w niej samej. W latach 70. jeszcze z lekkim sceptycyzmem prosi czytelnika, by nie zaliczał jej do „wojujących feministek”. W 90. już z wyraźnym zadowoleniem zauważa, że „feminizm jest na czasie”. Z pełnym rozmysłem nazywa „piekłem kobiet” dwór Ludwika XIV. Innym razem żałuje, że w języku zanikły feminatywy i czeka na kogoś, kogo uściska za nazwanie jej „panią redaktorką”. Autorski wybór Jacka Dehnela uwydatnia ponadczasowość Lektur nadobowiązkowych Wisławy Szymborskiej, wciąż uderzająco aktualnych.
Kup Ćwiartka Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe. Wybór Jacek Dehnel w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ćwiartka Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe. Wybór Jacek Dehnel
Poznaj innych czytelników
252 użytkowników ma tytuł Ćwiartka Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe. Wybór Jacek Dehnel na półkach głównych- Chcę przeczytać 171
- Przeczytane 78
- Teraz czytam 3
- Posiadam 20
- Chcę w prezencie 3
- 2021 3
- Literatura polska 2
- Poezja 2
- PAT 1
- Przeczytane w 2022 1
Tagi i tematy do książki Ćwiartka Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe. Wybór Jacek Dehnel
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Ćwiartka Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe. Wybór Jacek Dehnel
Marzymy, ale jak niedbale, niedokładnie! "Chcę być ptakiem", powiada ten i ów. Ale gdyby posłuszny los zmienił go w indyka, czułby się zawie...
RozwińOczywiście każda lektura to dzieło wspólne autorki i czytelnika: autor buduje słowami zręby literackiego świata, a wyobraźnia czytelniczki w...
Rozwiń



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ćwiartka Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe. Wybór Jacek Dehnel
Nie czytałem tej książki, ale zastanawia mnie po co sięgać po ten okrojony i subiektywny wybór felietonów, skoro jest dostępna ich całość. Czy nie lepiej sięgnąć po wszystkie? Ta książka ma 512 stron. Książka "Wszystkie lektury nadobowiązkowe" ma około 850. To nie jest duża różnica. Zaledwie lekko ponad 300 stron. Nie rozumiem celu jej powstania.
Felietony pani Szymborskiej warto czytać zdecydowanie, lecz mając dostęp do nich wszystkich, myślę że warto wszystkie przeczytać. Nasze ulubione nie muszą się pokrywać z tymi wybranymi przez pana Dehnela.
Nie czytałem tej książki, ale zastanawia mnie po co sięgać po ten okrojony i subiektywny wybór felietonów, skoro jest dostępna ich całość. Czy nie lepiej sięgnąć po wszystkie? Ta książka ma 512 stron. Książka "Wszystkie lektury nadobowiązkowe" ma około 850. To nie jest duża różnica. Zaledwie lekko ponad 300 stron. Nie rozumiem celu jej powstania.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFelietony pani...
Szymborska wybitną osobą była i kropka. Przeczytałam od deski do deski - ależ było przy tym śmiechu! Wspaniała, przenikliwa, umysł ostry jak brzytwa i ten sarkazm, i ironia i czułość kiedy trzeba. Zainspirowała mnie na wielu płaszczyznach. Ah Ah Ah
Szymborska wybitną osobą była i kropka. Przeczytałam od deski do deski - ależ było przy tym śmiechu! Wspaniała, przenikliwa, umysł ostry jak brzytwa i ten sarkazm, i ironia i czułość kiedy trzeba. Zainspirowała mnie na wielu płaszczyznach. Ah Ah Ah
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietne felietony. Można zaczytywać się bez końca. Polecam.
Świetne felietony. Można zaczytywać się bez końca. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOceniam książkę jako całość i zasadność jej wydania.
Nie bardzo rozumiem sens subiektywnego wybierania felietonów Szymborskiej. Wstęp rozczarowuje, ponieważ robi wrażenie, jakby autor wyboru chciał wypromować siebie na felietonach Szymborskiej.
O ile perełki naszej Noblistki czytane co jakiś czas są po prostu genialne, o tyle czytanie ich jedne po drugiej zatracają ten urok. Są to też teksty, które odnoszą się do dzieł dziś wielu osobom zupełnie obce lub nawet puste w swoim wyrazie. Czasem dany tekst istnieje tu i teraz w danym kontekście. I wiele perełek Szymborskiej "tak ma".
Czytało się miło i warto było sobie przypomnieć, ale nie jest to książka do poduszki.
Oceniam książkę jako całość i zasadność jej wydania.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie bardzo rozumiem sens subiektywnego wybierania felietonów Szymborskiej. Wstęp rozczarowuje, ponieważ robi wrażenie, jakby autor wyboru chciał wypromować siebie na felietonach Szymborskiej.
O ile perełki naszej Noblistki czytane co jakiś czas są po prostu genialne, o tyle czytanie ich jedne po drugiej zatracają ten...
Cudowne felietony noblistki urzekły mnie dogłębnie.
Cudowne felietony noblistki urzekły mnie dogłębnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo była szampańska rozrywka i ogromna przyjemność obcowania z wybitnym intelektem, piękną polszczyzną i poczuciem humoru. Wachlarz lektur imponujący i inspirujący, i tak pięknie wpisujący się w zainteresowania tu obecnych.
To była szampańska rozrywka i ogromna przyjemność obcowania z wybitnym intelektem, piękną polszczyzną i poczuciem humoru. Wachlarz lektur imponujący i inspirujący, i tak pięknie wpisujący się w zainteresowania tu obecnych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowne felietony Pani Szymborskiej. Chyba najbardziej niezwykłe jest czytanie różnych książek ze zrozumieniem. Różnorodność tematyczna .... uff... pod wrażeniem. Na pewno warto.
Cudowne felietony Pani Szymborskiej. Chyba najbardziej niezwykłe jest czytanie różnych książek ze zrozumieniem. Różnorodność tematyczna .... uff... pod wrażeniem. Na pewno warto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lubię tę książkę – nie tylko dlatego, że dostałam ją na urodziny od bliskiej osoby. Wiedziałam, że chcę (co ja piszę! Że muszę!) ją mieć w tym samym momencie, gdy dowiedziałam się o premierze. Moja miłość do poezji Wisławy Szymborskiej sięga dzieciństwa. Kiedy tylko nauczyłam się wyłapywać ironię i odczytywać znaczenie gier słownych, pokochałam jej twórczość jeszcze bardziej. Uwielbiam ją za genialne łączenie prostoty i błyskotliwości. Takie proste (ale bynajmniej nie banalne) opisywanie rzeczywistości i wyłuskiwanie z niej piękna odnalazłam później tylko u Myśliwskiego. Chociaż oczywiście w nieco innej formie.
„Ćwiartka Szymborskiej” to ułamek z twórczości noblistki, ale taki, rzekłabym, nietypowy. Nie są to wiersze, lecz recenzje czytanych przez nią książek. Wyboru dokonał Jacek Dehnel, którego swoją drogą też uwielbiam.
„Miałem wyciąć z całej Szymborskiej takie kawałki, które zebrane do kupy pozwolą stworzyć jej portret w pomniejszeniu: strzępki o wspólnej objętości ćwiartki mają oddać całość. Z podobizną to niemożliwe: jeśli z dwudziestu palców u rąk i nóg weźmiemy pięć, z zębów – osiem, z dwojga oczu i dwojga uszu do wyboru jedną sztukę tego i owego, powstać musi potwór. Z tekstami to nieco łatwiejsze, ale i tak ryzyko wykrzywienia noblistki jest znaczne. Pocieszam się, że istnieje przecież pięć wcześniejszych wyborów, a nade wszystko – w licznych tysiącach egzemplarzy – Wszystkie lektury nadobowiązkowe, opublikowane przez Wydawnictwo Znak w 2015 roku, gdzie Wisława Szymborska prezentuje się na wszystkich 562 pocztówkach, które tworzą jej kompletny konterfekt.
W tym sensie mój wybór będzie na szczęście zawsze nadobowiązkowy”.
Mówiąc krótko, „Ćwiartka...” jest subiektywnie wyselekcjonowanym wyborem tekstów poetki. W tym przecudnie wydanym zbiorze znajdziecie jej wrażenia z lektury wszelakiego typu książek. Pochylała się nad pracami autorów z czasów współczesnych i zamierzchłych, poświęcając im kilka zdań, a niekiedy parę stron. A czytała... naprawdę różne treści. Przez jej biurko przewinęły się encyklopedie, poradniki, zielniki i podręczniki, życiorysy pisane cudzą ręką i autobiografie. Wisława Szymborska poznawała treść baśni, przysłów i aforyzmów. Przyglądała się gimnastyce kobiet w ciąży i połogu, atlasowi motyli, życiu XVI-wiecznych kupców, lamajskim maskom tanecznym, chińskiemu pismu, chiromancji i grafologii. Niektóre prace czytała z dużym zainteresowaniem, inne – ze znużeniem. Znalazły się i takie, które ją pokonały, do czego przyznawała się na poły z zakłopotaniem, na poły z uśmiechem.
Świetnie się bawiłam przy czytaniu, ale nie jestem do końca pewna, czy można te teksty nazwać recenzjami. To różnej długości komentarze, które czasem przybierają postać (nieco) złośliwych uwag, a czasem luźnych skojarzeń czy wspomnień przywołanych przez lekturę. W „Ćwiartce...” jest również mnóstwo dygresji. Aż trudno uwierzyć, co może stać się początkiem strumienia świadomości.
W środku zobaczycie wiele kolaży, z których słynęła „Wisia”. Niekoniecznie je rozumiem, ale szanuję. „Ćwiartka Szymborskiej” to jedna z moich ulubionych książek. Co najśmieszniejsze, jeszcze jej nie skończyłam. Co jakiś czas po nią sięgam, żeby poznać dwie-trzy recenzje, a potem odkładam z powrotem na półkę. I tak polecam ją czytać. Cieszy mnie każda przeczytana część i taką samą przyjemność sprawia mi świadomość, że jeszcze sporo ich zostało.
Uwielbiam ten zbiór. Za wszystko – przede wszystkim za treść, ale i za wydanie. Jest niezwykle dopracowane, po prostu piękne. Skoro nie skończyłam go czytać, być może nie powinnam Wam go polecać. Ale polecam. Jestem pewna, że zachwyci fanów Wisławy i spodoba się tym, którzy lubią ironię oraz sarkazm. Przydałby się także spory dystans do siebie i świata.
Bardzo lubię tę książkę – nie tylko dlatego, że dostałam ją na urodziny od bliskiej osoby. Wiedziałam, że chcę (co ja piszę! Że muszę!) ją mieć w tym samym momencie, gdy dowiedziałam się o premierze. Moja miłość do poezji Wisławy Szymborskiej sięga dzieciństwa. Kiedy tylko nauczyłam się wyłapywać ironię i odczytywać znaczenie gier słownych, pokochałam jej twórczość jeszcze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię Szymborską za lekkie pióro. I za umiejętność ubrania w słowa proste treści nieprostych. I za zauważanie oczywistych drobiazgów, których nikt nie zauważa. I za jej stosunek emocjonalny do nich.
Zbiór to eseje, czyli do czytania pojedynczo, przez chwilkę - a potem jakoś one w człowieka zapadają. Ot, tajemnica znawcy słów.
Lubię Szymborską za lekkie pióro. I za umiejętność ubrania w słowa proste treści nieprostych. I za zauważanie oczywistych drobiazgów, których nikt nie zauważa. I za jej stosunek emocjonalny do nich.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór to eseje, czyli do czytania pojedynczo, przez chwilkę - a potem jakoś one w człowieka zapadają. Ot, tajemnica znawcy słów.
Dla mnie ta książka to arcydzieło. Przede wszystkim mamy tu piękny język najwyższej próby - znak rozpoznawczy noblistki zaraz po jedynej w swoim rodzaju percepcji widzenia świata i unikalnym poczuciu humoru, który wybrzmiewa w każdym tekście. Ależ mi się chciało ją czytać!
Dla mnie ta książka to arcydzieło. Przede wszystkim mamy tu piękny język najwyższej próby - znak rozpoznawczy noblistki zaraz po jedynej w swoim rodzaju percepcji widzenia świata i unikalnym poczuciu humoru, który wybrzmiewa w każdym tekście. Ależ mi się chciało ją czytać!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to