God save la France

Tłumaczenie: Léon MERCADET
Cykl: Paul West (tom 1)
Wydawnictwo: NiL editions
7 (5 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
1
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Year In The Merde
data wydania
ISBN
2841113183
liczba stron
368
kategoria
przygodowa
język
francuski
dodał
MartaNapiorek

Les tribulations d'un Anglais au pays des déjections canines, des suppositoires et des grèves-surprises. Nom: Paul West Âge: 27 ans. Costume: Paul Smith. Langue française: niveau très moyen. Fonction: jeune cadre dynamique promis à un grand avenir. Occupation: déjouer les pièges potentiellement désastreux du quotidien français. Ambition: qu'un jour un garçon de café vienne le servir quand il...

Les tribulations d'un Anglais au pays des déjections canines, des suppositoires et des grèves-surprises.

Nom: Paul West Âge: 27 ans. Costume: Paul Smith. Langue française: niveau très moyen. Fonction: jeune cadre dynamique promis à un grand avenir. Occupation: déjouer les pièges potentiellement désastreux du quotidien français. Ambition: qu'un jour un garçon de café vienne le servir quand il le hèle. Hobbie: lingerie féminine. Signe particulier: Paul West serait le fruit d'un croisement génétique entre Hugh Grant et David Beckham. «God save la France», c'est aussi la formidable histoire de Stephen Clarke. Ce journaliste vivant en France depuis dix ans a écrit par charité pour ses compatriotes ce petit guide de survie de l'expatrié en France qu'il imprima à 200 exemplaires et mit en vente sur son site Internet. D'abord remarqué par quelques libraires et quelques journalistes, un éditeur anglais en acquit les droits. Aujourd'hui, «God save la France» est un best-seller au Royaume-Uni qui a déjà fait rire plus d'un million de lecteurs.

 

źródło opisu: http://www.nil-editions.fr/site/god_save_la_france...(?)

źródło okładki: http://www.amazon.fr/God-save-France-Stephen-CLARKE/dp/2266164945

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2436)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 259
Rocinka | 2018-04-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 kwietnia 2018

Kontynuując wątek obcokrajowca za granicą, przeczytałam inną książeczkę, tym razem powieść brytyjskiego dziennikarza Stephena Clarke’a „Merde!Rok w Paryżu”. Pełna humoru (niekontrolowane wybuchy śmiechu w środkach komunikacji publicznej wliczone w cenę) opowieść o zawodowych i prywatnych przygodach typowego wyspiarza na kontrakcie w stolicy Francji. Jak przeżyć ten rok w mieście strajków, psich odchodów oraz nieprzewidywalnych i pięknych kobiet. Można, więc, potraktować tę książkę jako nieco zwariowany przewodnik po współczesnej Francji – jej stereotypach, konwenansach i uroczych dziwactwach. Miła lektura, zwłaszcza w podróży.

książek: 544
Jeżynka | 2016-06-03
Przeczytana: 03 czerwca 2016

Książka "Merde! Rok w Paryżu" została po raz pierwszy wydana ponad 30 lat temu i jest idealnym przykładem że świat wokół nas zmienia się w zastraszającym tempie a mentalność, przyzwyczajenia, pewne cechy narodowe (które niektórzy mogliby nazwać stereotypami) nie podlegają ewolucji i mają się dobrze.

Stephen Clarke to brytyjski dziennikarz i pisarz który od lat pracuje i mieszka we Francji. Mimo różnic kulturowych, trudnego języka i zwyczajów które ciężko było mu zrozumieć zakochał się w Paryżu i postanowił opisać swoje początku w tym mieście.

Bohaterem swojej książki uczynił specjalistę ds. marketingu, Paula Westa który ma pomóc francuskiej firmie do tej pory specjalizującej się w sprzedaży mięsa otworzyć sieć angielskich herbaciarni.
Zderzenie bohatera: spokojnego, poukładanego, pracowitego Anglika z otaczającymi go realiami jest szokiem. Luźne podejście do pracy, wieczne strajki i protesty praktycznie każdej grupy zawodowej a także kłopoty z komunikacją mimo teoretycznej...

książek: 664
Ewa-Książkówka | 2012-04-18
Przeczytana: 12 kwietnia 2012

Większość z Was zapewne wie, że każdej nacji przypisuje się pewne cechy. Te swoiste „łatki” to stereotypy powstające na gruncie mniej lub bardziej zgodnych z prawdą opinii osób innych narodowości. Można polemizować, ile jest w nich prawdy, a ile żartów czy złośliwości, ale jedno jest pewne – te schematy nie biorą się znikąd. Przyjęło się mówić o niemieckiej dokładności, skąpstwie czy… fizycznej brzydocie. Hiszpanie uznawani są za temperamentnych, wybuchowych, ale też niegrzeszących pracowitością. Polak? Mówi się, że złodziej i pijak. Jak postrzegani są Francuzi? Często uznaje się ich za nieprzyjemnych, aroganckich, mających fioła na punkcie swojego ojczystego języka i raczący się nietypową kuchnią (żabie udka, ślimaki itd.). O tym, ile jest w tym prawdy, miałam okazję w sposób (niestety tylko) teoretyczny przekonać się w ostatnich dniach, kiedy to czas uprzyjemniała mi lektura autorstwa Stephena Clarke’a pt. „Merde! Rok w Paryżu”. Wymyślona przez pisarza historia Paula Westa jak...

książek: 2193
adamats | 2010-08-05
Przeczytana: 15 lipca 2010

Piszę te kilka zdań już po przeczytaniu całości - czterech tomów znaczy - wydanych dotychczas przygód Paula Westa, nie sposób więc do całości się nie odnieść. Ten pierwszy tom, był swego czasu jak wybuch supernowej. Słuchałem tego w Trójce, w świetnej interpretacji m.in. Marii Seweryn i bodajże Rafała Królikowskiego, ale kilka lat upłynęło zanim wziąłem do rąk egzemplarz drukowany i mogę określić go tylko jednym słowem - REWELACJA!
Mam to szczęście znać osobiście kilku Francuzów i Anglików a jeszcze dodatkowo dosyć nieźle orientuję się w zawiłych - ciągnących się przez wieki całe - relacjach między obu tymi "nacjami". Nic dodać, nic ująć. Anglosaskie "Shit Happened" nie oddaje całej frustracji związanej z koniecznością codziennej konfrontacji z potomkami Karola Wielkiego, przeświadczonymi o swej wyjątkowości i za nic mającymi wszystko co się dzieje na wschód od Saary, Mozeli i Renu a tym bardziej za Kanałem La Manche i Atlantykiem. Z drugiej strony jednak, zderzenie korporacyjnej...

książek: 1889
IsaX | 2017-06-02
Na półkach: Przeczytane

Przeczytane wieki temu, ale do dziś pamiętam , jak siedząc u fryzjera z książką w ręku wybuchłam niepohamowanym śmiechem, robiąc małą sensację.
Różnice kulturowe potrafią prowadzić do przezabawnych sytuacji. Świetna rozrywka.

książek: 289
Magdalena | 2013-11-10
Na półkach: Przeczytane, Biblioteka
Przeczytana: 10 listopada 2013

Bardzo przyjemna powieść w ciepłym nastroju. Można się pośmiać i oczywiście dowiedzieć się troszkę o Francuzach nazywanych ,,żabojadami". Polecam wszystkim : )

książek: 1012
UpsyDaisy | 2010-08-09
Przeczytana: sierpień 2010

Historia Brytyjczyka spędzającego rok w Paryżu - towarzyszymy mu w pracy, kawiarni, życiu nocnym, podbojach miłosnych i erotycznych. A na każdym kroku czai się jakieś 'merde' wynikające z różnic kulturowych, stereotypów zakorzenionych w obydwu narodach i przywiązania do nich.

Czytając tę książkę człowiek się uśmiecha, chichocze a od czasu do czasu ryknie nieskrępowanie pełną piersią gromkim śmiechem.

Lektura z gatunku typowo rozrywkowych i nie wymagających. Za to niezawodnie skuteczna w poprawie nastroju.

książek: 527
Edyta | 2013-10-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 października 2013

Książka przyjemna w czytaniu, zabawna, szczególnie na początku wyzwoliła u mnie nieoczekiwany i niekontrolowany wybuch śmiechu, więc jak najbardziej poprawia humor. Jednocześnie uważam, że adresowana i w związku z tym bardziej zrozumiała przez mężczyzn, gdyż nieco seksistowska z męskiego punktu widzenia(nie żebym była pruderyjna), faktycznie taka męska odmiana Bridget Jones. Nie mniej jednak kobiety! Warto przeczytać i zobaczyć jak to mężczyźni widzą ;-)

książek: 823
bursztynowa | 2012-04-14
Przeczytana: 13 kwietnia 2012

Spotkałam się ze skrajnie różnymi opiniami na temat tej książki, od zachwytów po ciętą krytykę, a że sama darzę Francję sympatią, postanowiłam sama się przekonać. No i okazało się, że wylądowałam prawie pośrodku, bo książka szczególnie mnie nie zachwyciła, ale nie była też najgorsza ze wszystkich, jakie czytałam. Dała się przeczytać, a nawet ze dwa razy się przy niej zaśmiałam. Stephen Clark nieźle szydzi z Francuzów, a przy tym wytyka wady samych Brytyjczyków. Nie można mu zarzucić przy tym braku wyczucia, moim zdaniem autor nie przekroczył cienkiej granicy, za którą jest już tylko wulgarność, jak zarzucają mu inni czytelnicy. Może i ten specyficzny humor balansuje na granicy dobrego smaku i wulgarności, ale jej nie przekracza, a to jest różnica. Książka z cyklu "lekka, łatwa i przyjemna". Czy dla wszystkich przyjemna, to już każdy musi sprawdzić sam.

książek: 324
ro48 | 2016-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2016

6,28!!! - nie zgadzam się z tą oceną. Absolutnie. Literacko - na tak, poznawczo - na tak, jajcarsko - yes, ja, da, hai, ne, si, oui, taman, 来事/ディア, no i po polskiemu: kurza morda, tak! Doskonała zabawa, dobrze napisana książka. Że nie arcydzieło? - do dzisiaj nie przebrnąłem przez "Czarodziejską górę", ale czy bawiłbym się tak dobrze, czytając Thomasa, wątpię :-)
Warto przeczytać, jeśli się ma trochę dystansu do życia - świetna, wartościowa zabawa. A jeśli się nie ma? - po co żyć? :-) Polecam.

zobacz kolejne z 2426 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd