Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Merde! Rok w Paryżu

Cykl: Paul West (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,27 (1316 ocen i 135 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
75
8
150
7
363
6
342
5
235
4
48
3
59
2
11
1
12
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Year in the Merde
data wydania
ISBN
9788374142250
liczba stron
353
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Paul West, typowy Brytyjczyk, połączenie Hugh Granta i Davida Beckhama. Francuska firma zatrudnia go jako specjalistę od marketingu, by stworzył w Paryżu sieć herbaciarni. Na miejscu okazuje się, że najbliższe miesiące spędzi wśród bandy nierozgarniętych współpracowników, nadzorowanych przez dwulicowego szefa oraz pięknych, lecz nieprzewidywalnych kobiet.

 

źródło opisu: W.A.B. 2006

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=444

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2255)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 177
Jeżynka | 2016-06-03
Przeczytana: 03 czerwca 2016

Książka "Merde! Rok w Paryżu" została po raz pierwszy wydana ponad 30 lat temu i jest idealnym przykładem że świat wokół nas zmienia się w zastraszającym tempie a mentalność, przyzwyczajenia, pewne cechy narodowe (które niektórzy mogliby nazwać stereotypami) nie podlegają ewolucji i mają się dobrze.

Stephen Clarke to brytyjski dziennikarz i pisarz który od lat pracuje i mieszka we Francji. Mimo różnic kulturowych, trudnego języka i zwyczajów które ciężko było mu zrozumieć zakochał się w Paryżu i postanowił opisać swoje początku w tym mieście.

Bohaterem swojej książki uczynił specjalistę ds. marketingu, Paula Westa który ma pomóc francuskiej firmie do tej pory specjalizującej się w sprzedaży mięsa otworzyć sieć angielskich herbaciarni.
Zderzenie bohatera: spokojnego, poukładanego, pracowitego Anglika z otaczającymi go realiami jest szokiem. Luźne podejście do pracy, wieczne strajki i protesty praktycznie każdej grupy zawodowej a także kłopoty z komunikacją mimo teoretycznej...

książek: 637
Ewa-Książkówka | 2012-04-18
Przeczytana: 12 kwietnia 2012

Większość z Was zapewne wie, że każdej nacji przypisuje się pewne cechy. Te swoiste „łatki” to stereotypy powstające na gruncie mniej lub bardziej zgodnych z prawdą opinii osób innych narodowości. Można polemizować, ile jest w nich prawdy, a ile żartów czy złośliwości, ale jedno jest pewne – te schematy nie biorą się znikąd. Przyjęło się mówić o niemieckiej dokładności, skąpstwie czy… fizycznej brzydocie. Hiszpanie uznawani są za temperamentnych, wybuchowych, ale też niegrzeszących pracowitością. Polak? Mówi się, że złodziej i pijak. Jak postrzegani są Francuzi? Często uznaje się ich za nieprzyjemnych, aroganckich, mających fioła na punkcie swojego ojczystego języka i raczący się nietypową kuchnią (żabie udka, ślimaki itd.). O tym, ile jest w tym prawdy, miałam okazję w sposób (niestety tylko) teoretyczny przekonać się w ostatnich dniach, kiedy to czas uprzyjemniała mi lektura autorstwa Stephena Clarke’a pt. „Merde! Rok w Paryżu”. Wymyślona przez pisarza historia Paula Westa jak...

książek: 2187
adamats | 2010-08-05
Przeczytana: 15 lipca 2010

Piszę te kilka zdań już po przeczytaniu całości - czterech tomów znaczy - wydanych dotychczas przygód Paula Westa, nie sposób więc do całości się nie odnieść. Ten pierwszy tom, był swego czasu jak wybuch supernowej. Słuchałem tego w Trójce, w świetnej interpretacji m.in. Marii Seweryn i bodajże Rafała Królikowskiego, ale kilka lat upłynęło zanim wziąłem do rąk egzemplarz drukowany i mogę określić go tylko jednym słowem - REWELACJA!
Mam to szczęście znać osobiście kilku Francuzów i Anglików a jeszcze dodatkowo dosyć nieźle orientuję się w zawiłych - ciągnących się przez wieki całe - relacjach między obu tymi "nacjami". Nic dodać, nic ująć. Anglosaskie "Shit Happened" nie oddaje całej frustracji związanej z koniecznością codziennej konfrontacji z potomkami Karola Wielkiego, przeświadczonymi o swej wyjątkowości i za nic mającymi wszystko co się dzieje na wschód od Saary, Mozeli i Renu a tym bardziej za Kanałem La Manche i Atlantykiem. Z drugiej strony jednak, zderzenie korporacyjnej...

książek: 274
Magdalena | 2013-11-10
Na półkach: Przeczytane, Biblioteka
Przeczytana: 10 listopada 2013

Bardzo przyjemna powieść w ciepłym nastroju. Można się pośmiać i oczywiście dowiedzieć się troszkę o Francuzach nazywanych ,,żabojadami". Polecam wszystkim : )

książek: 988
UpsyDaisy | 2010-08-09
Na półkach: Przeczytane, (2010)
Przeczytana: sierpień 2010

Historia Brytyjczyka spędzającego rok w Paryżu - towarzyszymy mu w pracy, kawiarni, życiu nocnym, podbojach miłosnych i erotycznych. A na każdym kroku czai się jakieś 'merde' wynikające z różnic kulturowych, stereotypów zakorzenionych w obydwu narodach i przywiązania do nich.

Czytając tę książkę człowiek się uśmiecha, chichocze a od czasu do czasu ryknie nieskrępowanie pełną piersią gromkim śmiechem.

Lektura z gatunku typowo rozrywkowych i nie wymagających. Za to niezawodnie skuteczna w poprawie nastroju.

książek: 619
bursztynowa | 2012-04-14
Przeczytana: 13 kwietnia 2012

Spotkałam się ze skrajnie różnymi opiniami na temat tej książki, od zachwytów po ciętą krytykę, a że sama darzę Francję sympatią, postanowiłam sama się przekonać. No i okazało się, że wylądowałam prawie pośrodku, bo książka szczególnie mnie nie zachwyciła, ale nie była też najgorsza ze wszystkich, jakie czytałam. Dała się przeczytać, a nawet ze dwa razy się przy niej zaśmiałam. Stephen Clark nieźle szydzi z Francuzów, a przy tym wytyka wady samych Brytyjczyków. Nie można mu zarzucić przy tym braku wyczucia, moim zdaniem autor nie przekroczył cienkiej granicy, za którą jest już tylko wulgarność, jak zarzucają mu inni czytelnicy. Może i ten specyficzny humor balansuje na granicy dobrego smaku i wulgarności, ale jej nie przekracza, a to jest różnica. Książka z cyklu "lekka, łatwa i przyjemna". Czy dla wszystkich przyjemna, to już każdy musi sprawdzić sam.

książek: 452
Edyta | 2013-10-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 października 2013

Książka przyjemna w czytaniu, zabawna, szczególnie na początku wyzwoliła u mnie nieoczekiwany i niekontrolowany wybuch śmiechu, więc jak najbardziej poprawia humor. Jednocześnie uważam, że adresowana i w związku z tym bardziej zrozumiała przez mężczyzn, gdyż nieco seksistowska z męskiego punktu widzenia(nie żebym była pruderyjna), faktycznie taka męska odmiana Bridget Jones. Nie mniej jednak kobiety! Warto przeczytać i zobaczyć jak to mężczyźni widzą ;-)

książek: 1243
Magdalena Ru | 2013-10-10
Przeczytana: 10 października 2013

Nie znam zawiłości relacji angielsko-francuskich, i szczerze mówiąc, do tej pory się nad nimi zupełnie nie zastanawiałam. Tym bardziej ciekawe było poznać wszystko z przymóżeniem oka i z dystansem, który całej sprawie nadaje ton Stephena Clarke, Brytyjczyka mieszkającego w Paryźu. Oczywiście nie można wyciągnąć prostych i narzucających się po lekturze tej ksiąźki wniosków, że Francuzi nic nie robią i myślą tylko o miłości oraz polityce. Ale...zapewne coś w tym jest...Perypetie Paula są być może nieco przekoloryzowane, można mu zarzucić, że myśli "tylko o jednym" ;-) no, może o "dwóch", ale czyta się bardzo dobrze, a nawet rewelacyjnie słucha w interpretacji Marcina Rudzińskiego. Polecam jako lekturę lekką i odstresowującą.

książek: 211
ro48 | 2016-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2016

6,28!!! - nie zgadzam się z tą oceną. Absolutnie. Literacko - na tak, poznawczo - na tak, jajcarsko - yes, ja, da, hai, ne, si, oui, taman, 来事/ディア, no i po polskiemu: kurza morda, tak! Doskonała zabawa, dobrze napisana książka. Że nie arcydzieło? - do dzisiaj nie przebrnąłem przez "Czarodziejską górę", ale czy bawiłbym się tak dobrze, czytając Thomasa, wątpię :-)
Warto przeczytać, jeśli się ma trochę dystansu do życia - świetna, wartościowa zabawa. A jeśli się nie ma? - po co żyć? :-) Polecam.

książek: 1289
Arbuzowa | 2014-05-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2014

Niezwykle błyskotliwa opowieść o perypetiach młodego Brytyjczyka we francuskiej stolicy. Autor przedstawia nam przygody swojego bohatera używając bardzo plastycznego języka, ujmującego dość specyficznym, angielskim humorem. Bardzo dużo w nim uroczych lingwistycznych majstersztyków, które potrafią rozbawić także czytelnika nieposługującego się francuską mową.

Nie wiem w czym dokładnie tkwi magia tej książki, ale po jej przeczytaniu czuję się tak, jakbym faktycznie spędziła jakiś czas (lecz może niekoniecznie aż cały rok) w Paryżu. Rozbudziła też we mnie pragnienie opanowania języka francuskiego (choćby w stopniu umożliwiającym swobodne wyartykułowanie "Voulez-Cous Caffe Avec Moi?" ;p ).

I już nie mogę się doczekać kolejnej części przygód Paula Westa :)

zobacz kolejne z 2245 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd