Co Bóg zrobił szympansom?

Wydawnictwo: Wielka Litera
5,88 (49 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
9
7
10
6
12
5
7
4
5
3
2
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380320482
liczba stron
384
słowa kluczowe
wiara, religia, Bóg
język
polski
dodała
karollllllla

DLA KATOLIKÓW I ANTYKATOLIKÓW NOWA KSIĄŻKA AUTORA BESTSELLEROWEGO "APOKRYFU AGŁAI" Dlaczego niektórzy ludzie nie potrzebują Boga? Na czym polega wiara bez Kościoła? Co może się kryć za fascynacją Judaszem? Jerzy Sosnowski zabiera nas w podróż po pograniczach wiary – niewiary i kultury. Tę książkę powinien przeczytać każdy, bez względu na światopogląd. Autor stawia ludzi wierzących i...

DLA KATOLIKÓW I ANTYKATOLIKÓW

NOWA KSIĄŻKA AUTORA BESTSELLEROWEGO "APOKRYFU AGŁAI"

Dlaczego niektórzy ludzie nie potrzebują Boga? Na czym polega wiara bez Kościoła? Co może się kryć za fascynacją Judaszem? Jerzy Sosnowski zabiera nas w podróż po pograniczach wiary – niewiary i kultury.

Tę książkę powinien przeczytać każdy, bez względu na światopogląd. Autor stawia ludzi wierzących i niewierzących na tym samym zaminowanym polu, gdzie każde ich słowo może się stać argumentem w kwestii podstawowej: Bóg jest, czy też nie.

Sosnowski, przypatrując się rodzajom wiary, idzie przez labirynt kwestii istotnych dla nas wszystkich. Przywołuje myśli Tischnera, płyty Pink Floydów, wiersz Barańczaka, ale też wypowiedzi współczesnych celebrytów. Osobiste wątki z wypraw do Izraela sąsiadują tu ze sławnymi "Dezyderatami" wyśpiewanymi przez Piwnicę pod Baranami. Intymna opowieść o poetce Marii Komornickiej, która zakwestionowała własną płeć, towarzyszy historii biblijnej Maryi – Miriam. Serial "Z archiwum X" łączy się z sadystyczną "Pasją" Mela Gibsona. Wszystko po to, aby zagorzałym antykatolikom, jak i głęboko wierzącym uświadomić, ile ich łączy i jak wiele pozostaje do wspólnego przemyślenia.

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1703

Coś Pan, Panie Sosnowski, uczynił polskim katolikom?

„Co Bóg zrobił szympansom?” to tytuł najnowszej książki Jerzego Sosnowskiego, autora poczytnej powieści „Apokryf Agłai” i popularnego dziennikarza radiowej „Trójki”. Po przeczytaniu tej książki nie potrafię odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule, a liczyłem na to, więc można powiedzieć, że się przeliczyłem.

Po co się tłumaczyć? A jest w tej książce trochę tak, że Jerzy Sosnowski uczynił coś na kształt spowiedzi, w której grzechem głównym i najcięższym jest przyznanie się do swojej wiary. No bo jak to – człek światowy, intelektualista, erudyta nie waham się stwierdzić, odczuwa potrzebę metafizycznych uniesień? I to jeszcze w Polsce, w polskim ciemnogrodzie ze stolicą w Toruniu! Trzeba uczynić zatem rachunek sumienia. Niech słuchacze radiowego „Klubu Trójki” wiedzą, że być katolikiem to nie żaden wstyd, a być może nawet powód do dumy.

Swoją ekspiację autor wyraził w trzech częściach, które składają się z esejów na temat osobistego doświadczenia religijnego. Rozważania te są oparte o filozofię, religioznawstwo, literaturę i inne dziedziny sztuki, które są jak najbardziej prywatnym obrazem poszukiwania Boga. Autor w części pierwszej porusza temat podziału „wierzący-ateiści” - „Podziały i mosty”. W drugiej części czytelnik zostaje wprowadzony w świat bardzo osobistych niejednokrotnie rozważań na temat stosunku autora do chrześcijańskiego Boga, by w ostatniej części tego prywatnego triduum przejść do relacji „kultura-kult” i podjąć się interpretacji wybitnych tekstów...

„Co Bóg zrobił szympansom?” to tytuł najnowszej książki Jerzego Sosnowskiego, autora poczytnej powieści „Apokryf Agłai” i popularnego dziennikarza radiowej „Trójki”. Po przeczytaniu tej książki nie potrafię odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule, a liczyłem na to, więc można powiedzieć, że się przeliczyłem.

Po co się tłumaczyć? A jest w tej książce trochę tak, że Jerzy Sosnowski uczynił coś na kształt spowiedzi, w której grzechem głównym i najcięższym jest przyznanie się do swojej wiary. No bo jak to – człek światowy, intelektualista, erudyta nie waham się stwierdzić, odczuwa potrzebę metafizycznych uniesień? I to jeszcze w Polsce, w polskim ciemnogrodzie ze stolicą w Toruniu! Trzeba uczynić zatem rachunek sumienia. Niech słuchacze radiowego „Klubu Trójki” wiedzą, że być katolikiem to nie żaden wstyd, a być może nawet powód do dumy.

Swoją ekspiację autor wyraził w trzech częściach, które składają się z esejów na temat osobistego doświadczenia religijnego. Rozważania te są oparte o filozofię, religioznawstwo, literaturę i inne dziedziny sztuki, które są jak najbardziej prywatnym obrazem poszukiwania Boga. Autor w części pierwszej porusza temat podziału „wierzący-ateiści” - „Podziały i mosty”. W drugiej części czytelnik zostaje wprowadzony w świat bardzo osobistych niejednokrotnie rozważań na temat stosunku autora do chrześcijańskiego Boga, by w ostatniej części tego prywatnego triduum przejść do relacji „kultura-kult” i podjąć się interpretacji wybitnych tekstów kultury, które odegrały istotną rolę w jego religijnych wyborach. Dla mnie najbardziej ciekawa okazała się właśnie trzecia część, gdzie Jerzy Sosnowski dokonuje mistrzowskiej analizy dzieł Miłosza, Wojcieszka, Rymkiewicza, Tokarczuk i Philipa Dicka.

Właśnie z osobistego tonu prezentowanych tekstów czynię podstawowy zarzut tej książce, że jest to zbyt własne, zbyt jednostkowe, właśnie spowiednicze. O ile krytyk ma prawo, by wyrażać się w taki subiektywny sposób, to już kwestie filozoficzno-religioznawcze winny mieć charakter obiektywny i dążyć, mimo wszystko, ku uniwersalnemu charakterowi. I jest to książka z takiego intelektualnego zawstydzenia, że człek oczytany, autorytet w końcu, pragnie się z tego prowincjonalnego, zaściankowego charakteru polskiego katolicyzmu usprawiedliwić.

Szedłem sobie kiedyś do kościółka z członkami rady parafialnej i też im tak trajlowałem o Tomaszu Haliku, Tomaszu Mertonie i innych „niewiernych” Tomaszach. I taki pan-ślusarz, metr sześćdziesiąt w kapeluszu, z nieświadomym afro, brzuszkiem i odciskami na dłoniach, mówi mi: „A ty nie masz innych problemów?”. Bo wiara jest gdzie indziej, nie tam gdzie mądre księgi i analizy, bo wiara przekracza horyzont poznania, a co dopiero naszego doświadczenia.

Czy ludziom kultury, ogłady i elokwencji jest trudniej uwierzyć, „być jak dziecko”? Myślę, że nie. Pod warunkiem, że nie będziemy za dużo o tym myśleć, a więcej czuć. Tak jest w przytoczonych przez Jerzego Sosnowskiego w części „recenzenckiej” dziełach, dziełach, które zdają się przekraczać granicę poznawalnego. Zatem „miej serce i patrzaj w serce”.

Postawione w tytule recenzji pytanie można by odwrócić. „Cóż Panu, Panie Sosnowski, uczynili polscy katolicy?”. Ale także na tak postawioną kwestię nie znalazłem w książce odpowiedzi. Znów się przeliczyłem. Cóż, trzeba iść dalej. 

Sławomir Domański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (15)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 273
Nielotna | 2019-02-10
Przeczytana: 04 lutego 2019

Autor kojarzy mi się z wierszami a nie religijnością, więc czytałam jego książkę pełna ciekawości co będzie dalej. Sama określiłabym się jako osobę poszukującą, która co chwila albo się oddala albo przybliża od Boga i religii, ale jest otwarta na tych którzy nie wierzą i nawet nie chcą porozmawiać. Najbardziej spodobała mi się cześć o literaturze i języku religii, ale pozostałe rozdziały też zostawiły nowe myśli.

książek: 402
Patryk | 2018-10-05
Na półkach: Przeczytane, Reportaż, Naukowe
Przeczytana: 05 października 2018

Liczyłem na coś innego. Przez p. Sosnowskiego, z całym szacunkiem dla niego, trochę za bardzo przemawia polonista. Ostatnie rozdziały, będące w zasadzie interpretacjami czytanych przez niego książek, wydawały mi się pisanymi na siłę. Wystarczyło zaznaczyć problem deficytu tematyki religijnej w polskim pisarstwie i opracowanie go, nie interpretowanie jego wykorzystania w polskiej twórczości. Gdyby książka kończyła się w połowie moja ocena byłaby połowę wyższa.

książek: 1308
Bożena | 2017-12-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 grudnia 2017

Bardzo trudno jest oceniać takie książki, bo właściwie po części oceniamy też poglądy autora, a tego właśnie robić nie powinniśmy. Mimo to spróbuję. Przede wszystkim uważam, że tytuł wprowadza w błąd. W jednej z wcześniejszych opinii pojawia się zresztą to samo zastrzeżenie. O szympansach mamy jeden mały tekścik i to raczej nie jakiś znaczący. Według mnie tytuł został wybrany wyłącznie z tego względu, że jest chwytliwy marketingowo. To jest zwyczajne nadużycie.
Za dużo jest też specjalistycznego słownictwa, które może zniechęcać przeciętnego czytelnika do lektury, zwłaszcza, że jego nadmiar szczególnie doskwiera w początkowej części zbioru.
Dla mnie zdecydowanie najciekawsza była część esejów poświęconych dziełom literackim, ale to pewnie ze względu na zainteresowania.
Niewątpliwie jest to książka potrzebna, bo generalnie nie potrafimy dyskutować i pięknie się różnić, moim skromnym zdaniem. I nie dotyczy to tylko naszej nacji, ale ludzi w ogóle.

książek: 2338
zoso | 2017-10-26
Przeczytana: 24 października 2017

Strasznie ciężka to lektura i strasznie pogmatwane myśli autora.No cóż,problemy,podjęte przez autora,do łatwych nie należą toteż nie należało się spodziewać przyjemnej i lekkiej lektury.Książka składa się z trzech części.Pierwsza dotyczy wiary i dialogu między wierzącymi i ateistami,druga to interpretacja wybranych,a uważanych chyba przez autora za przełomowe, fragmentów Nowego Testamentu,trzecia to dogłębna analiza wybranych,współczesnych,dzieł literackich poruszających wątek wiary i Boga.Książka,prócz fragmentów jasnych i klarownych,zawiera,w znacznej swojej części,wynurzenia autora obfitujące w skomplikowane i fachowe słownictwo.Znacznie utrudniło to odbiór przeze mnie myśli i poglądów autora,a wiele fragmentów było dla mnie po prostu przysłowiowym masłem maślanym.Niestety spodziewałem się czegoś bardziej przystępnego,a tu okazało się,że nie ma lekko.Brnąłem,brnąłem,ale dobrnąłem.Nareszcie koniec.

książek: 342
_BB | 2017-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 lutego 2017

Co Bóg zrobił szympansom?
Tytuł będący jednocześnie pytaniem, wraz z krótkim opisem "zawartości" na tylnej okładce zainspirował mnie do kupna tej książki. Nie ukrywam, że głównie tym się kierowałem, bo tytuł inspirujący. I niestety na tym się kończy.
Po tytule spodziewałem się polemiki, która spróbuje wnieść na forum ciekawe hipotezy dlaczego z wszystkich naczelnych naszej planety właśnie my, ludzie zaszliśmy w wyścigu ewolucyjnym tak daleko. Polemiki, która zogniskowana byłaby na boski pierwiastek tej przyczyny, bo przecież autor w tytule zadaje pytanie: Co Bóg zrobił szympansom?
A co moim zdaniem otrzymaliśmy zamiast tej polemiki? Ano rozwleczone do granic możliwości, nudne, niespójne logicznie, swoiste interpretacje zapisów ewangelii okraszone opisami wewnętrznych przeżyć i rozważań autora. Nie tego się spodziewałem.
Mówi się, że nie powinno oceniać się książki po okładce - i słusznie! Ja w tym przypadku to zrobiłem ... i? I bardzo się zawiodłem!

książek: 405
haLina | 2017-01-19
Na półkach: Przeczytane, Religia
Przeczytana: 19 stycznia 2017

Męczyłam, męczyłam aż zmęczyłam. Sporo ciekawych myśli, w miarę ciekawe tematy. Ale dlaczego tak długo i rozwlekle?

książek: 345
amaze | 2016-11-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 listopada 2016

Czytałam ją długo, bo po początkowym zachwycie, trochę utknęłam. Książka jest zbiorem esejów, z których każdy ma inny charakter. Z pasją śledziłam te nieco bardziej osobiste, sprawiające, że wręcz słyszało się niski, ciepły głos autora, tak lubiany i dobrze znany z radiowej Trójki. Intrygowały te o wymowie nieco bardziej teologicznej, mówiące o Bogu językiem własnym autora - nie było w nim popularnych kalek, kościelnej mowy-trawy. Wg mnie to świadectwo autentyczności przeżycia religijnego - imponuje jego szczerość. Z tego powodu może być nie tylko strawne, ale nawet ciekawe dla niewierzących lub dystansujących się od Kościoła.
Trudniej było mi przebrnąć przez te o charakterze bardziej filozoficznym - to nigdy nie była moja mocna strona. Te dotyczące literatury poszerzały horyzonty i zachęciły mnie do sięgnięcia po "Księgi Jakubowe", których objętość wcześniej mnie przerażała - teraz sądzę, że jednak warto się z nimi zmierzyć.
"Co Bóg zrobił szympansom" jest pozycją...

książek: 1307
Medellin | 2016-11-12
Przeczytana: 05 listopada 2016

Jestem trochę zaskoczony tak wielką rozbieżnością ocen, a zwłaszcza bardzo niskimi ocenami książki wystawionymi przez niektórych użytkowników. Osobiście uważam, że książka ta jest bardzo dobra, że dialog między ateistami a wierzącymi jest potrzebny. Autor jasno formułuje swoje stanowisko jako człowiek wierzący, nie fanatyk czy agresywny zwolennik prozelityzmu. Nikogo nie obraża ani nie próbuje na siłę zmieniać. Podoba mi się jego erudycja, szczerość i wrażliwość. Podobały mi się także impresje podróżne pana Sosnowskiego i jego analiza wydarzeń ewangelicznych.

Jeśli miałbym się doszukiwać minusów, to znajdę jeden, który mi utrudniał czytanie, a mianowicie przeładowanie tekstu specjalistycznym filozoficzno-psychologicznym słownictwem, które dla mnie, jako skromnego geografa nie zawsze było zrozumiałe bez użycia słownika, do czego uczciwie się przyznaję.

książek: 2777

Autor rozpacza nad odrzuceniem przez spójnych wewnętrznie ludzi relatywizmu moralnego, którego jest chyba jakimś fanatykiem, bo podaje różne sytuacje nie opiniując ich, jednocześnie budując taki kontekst, że de facto jakąś opinię przemyca. Typowe dla środowiska Wybiórczej... No więc skoro w latach 80 jacyś pseudo-katolicy byli bardzo wrogo nastawieni do ateistów, nie mając merytorycznych argumentów, to ocenianie ludzi w ogóle jest złe! Generalnie autor ma większość katolików za zagrożenie dla XXI wieku, bo sprawiają, że potem ludzie są nietolerancyjni i "dowodzi" tego podając zlepek historyjek bez sensu, przytacza cytaty jakichś celebrytów, którzy, jak powszechnie wiadomo, są ekspertami od etyki, metaetyki, filozofii politycznej, religioznawstwa, socjologi etc. Jeszcze oczywiście musiał się popisać swoją ignorancją w kwestiach ekonomicznych, bredząc coś o hegemonii liberalizmu. Takich jak on, to w XIX wieku wciągały maszyny. (Nie)stety dzisiejszy poziom bogactwa, wypracowany przez...

książek: 54
Jacek | 2016-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca 2016

Nudna, nieciekawa i dla wierzących i dla niewierzących. Opis wydawcy sugeruje, że w książce będzie się toczyć dyskusja o istnieniu Boga, sensie religii, wierze, ateizmie, moralności bez przykazań i z przykazaniami itd. Tymczasem nic z tego - autor jest 100% chrześcijaninem, ba, 100% katolikiem (w czym oczywiście nie ma nic złego), a w swojej książce analizuje różne aspekty pisma świętego. Bywa, że analizy takie są ciekawe - jednak nie w tym przypadku. Wywody autora są mętne, nielogiczne, rozwlekłe, chaotyczne - po prostu mało ciekawe. Szkoda, że wydawca zamieścił fałszywy opis zawartości tej książki (nieładnie!). Muszę jednak przyznać, że są w książce fragmenty niezłe (głównie na początku). PS: Generalnie lubię twórczość Jerzego Sosnowskiego, a w szczególności jego opowiadania, jak na przykład "Linia nocna"

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ogłoszono autorów i książki nominowane do Nagrody Nike 2016

Na Warszawskich Targach Książki ogłoszono właśnie listę 20 tytułów nominowanych do tegorocznej edycji Nike – najważniejszej nagrody literackiej w Polsce. To już 20. edycja nagrody. Laureata poznamy w październiku.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd