_BB 
Trafiłem tu, bo lubię czytać. Tyle o mnie. Ulubione cytaty: /1)"So many books, so little time" - Frank Zappa /2)"Głupcy podziwiają wszystko u autora z reputacją. Ja czytam dla siebie; lubię jedynie to, co mnie trafia do smaku." - Voltaire./3) "Ci, których obchodzą tylko książki, nie potrzebują nikogo więcej, i to mnie przeraża." - Arturo Perez-Reverte. Chcesz się ze mną wymienić książkami? Pytaj! Może się wymienimy :)
40 lat, mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 27 cytatów, ostatnio widziany 3 tygodnie temu
Teraz czytam
  • Mitologia efektu cieplarnianego
    Mitologia efektu cieplarnianego
    Autor:
    Autor przedstawia genezę zjawiska od ruchów ekologicznych, po fanatycznych ekologów na najwyższych szczeblach władzy, dowodząc, że termin ,,efekt cieplarniany" jest mitem stworzonym na użytek polityc...
    czytelników: 21 | opinie: 1 | ocena: 3,5 (2 głosy)
  • Odczarowanie. Religia jako zjawisko naturalne
    Odczarowanie. Religia jako zjawisko naturalne
    Autor:
    Daniel Dennett w swojej najnowszej książce szuka źródeł zjawisk religijnych, traktując je jako przejawy natury ludzkiej na równi z innymi zjawiskami społecznymi, psychologicznymi czy politycznymi. Pyt...
    czytelników: 484 | opinie: 9 | ocena: 7,36 (90 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
_BB
2019-04-01 11:30:22
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam, Posiadam
Autor:
 
_BB
2019-04-01 11:25:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

„Miłość jest jak morderca. Wcale nie jest ślepa. To kanibal o wyjątkowo ostrym wzroku. Przypomina wiecznie głodnego robaka”

Któż z nas chociaż raz w życiu nie był zakochany? Któż z nas chociaż raz w życiu nie cierpiał z miłości?
Ale czy można być tak zakochanym żeby oszaleć? Tak, jeśli przedmiotem szaleńczego pożądania jest nawiedzony Plymouth, rocznik 1958. Samochód, który odwzajemnia swoje...
„Miłość jest jak morderca. Wcale nie jest ślepa. To kanibal o wyjątkowo ostrym wzroku. Przypomina wiecznie głodnego robaka”

Któż z nas chociaż raz w życiu nie był zakochany? Któż z nas chociaż raz w życiu nie cierpiał z miłości?
Ale czy można być tak zakochanym żeby oszaleć? Tak, jeśli przedmiotem szaleńczego pożądania jest nawiedzony Plymouth, rocznik 1958. Samochód, który odwzajemnia swoje uczucia w makabryczny i destrukcyjny sposób.
Historia dobra, mroczna, Kingowska … cóż chcieć więcej? Może tylko tego aby nigdy nie spotkać Christine na swojej drodze.
Polecam!

pokaż więcej

 
_BB
2019-03-14 11:10:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Przerażająco prawdziwa!
Przerażająco smutna!
Przerażająco aktualna!

 
_BB
2019-03-07 08:50:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Moje wielkie rozczarowanie i aż uwierzyć nie mogę, że słowa napisane przez jednego z moich ulubionych autorów w mojej skromnej ocenie nie niosą za sobą żadnej treści wywołującej choć odrobinę refleksji. A zaznaczyć tu muszę, że ze względu na przenikliwość Kinga i umiejętność tworzenia psychoanalizy sprawnie wkomponowanej w fabułę, tego właśnie się spodziewałem. Niestety "Uciekinier",... Moje wielkie rozczarowanie i aż uwierzyć nie mogę, że słowa napisane przez jednego z moich ulubionych autorów w mojej skromnej ocenie nie niosą za sobą żadnej treści wywołującej choć odrobinę refleksji. A zaznaczyć tu muszę, że ze względu na przenikliwość Kinga i umiejętność tworzenia psychoanalizy sprawnie wkomponowanej w fabułę, tego właśnie się spodziewałem. Niestety "Uciekinier", to zupełnie nie "moja bajka" i gdyby to był film a nie powieść uznałbym, że "dzieło" to powstało tylko po to, aby sprzedać lemoniadę i kukurydzę.
Ale ... zawsze mogę spróbować się oszukać, że to nie King tylko Bachman.

pokaż więcej

 
_BB
2019-03-07 08:31:27
Ma nowego znajomego: Slavo Mirius
 
_BB
2019-03-07 08:31:15
Ma nowego znajomego: darekk092
 
_BB
2019-03-07 08:31:00
Ma nowego znajomego: socjologos
 
_BB
2019-03-03 10:26:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

King przyzwyczaił mnie do tego, że zawsze świetnie opisuje stan umysłu wykreowanych przez siebie bohaterów. Jakkolwiek na polu opisu stanu umysłu głównego bohatera King sprostał zadaniu, to cała historia, jak dla mnie, była denerwująca. Nie podobało mi się ze względu na fakt, że choć mocno się starałem, nie potrafiłem zrozumieć i zaakceptować poczynań i decyzji głównego bohatera, działającego... King przyzwyczaił mnie do tego, że zawsze świetnie opisuje stan umysłu wykreowanych przez siebie bohaterów. Jakkolwiek na polu opisu stanu umysłu głównego bohatera King sprostał zadaniu, to cała historia, jak dla mnie, była denerwująca. Nie podobało mi się ze względu na fakt, że choć mocno się starałem, nie potrafiłem zrozumieć i zaakceptować poczynań i decyzji głównego bohatera, działającego w myśl zasady: "na złość rodzicom odmrożę sobie uszy i narobię w gacie". Co i komu Bart chciał udowodnić wybierając drogę, którą wybrał? Nie wiem, ale jego decyzje zakrawały na chorobę psychiczną, co zresztą potwierdzało swoiste "rozdwojenie jaźni" podczas prowadzonych dialogów wewnętrznych i stopniowe popadanie w obłęd powodowane nadużywaniem alkoholu.
Czy można powiedzieć, że Bart jest pozytywnym bohaterem tej historii ponieważ "nie poddał się do końca" i przeciwstawił konformizmowi? W moim odczuciu nie. Wybrał najgorszą z możliwych dróg. Najgłupszą i ugruntowującą władze w przekonaniu, że z takimi osobami się nie rozmawia. Ktoś powie: "nie miał wyjścia?", "co miał zrobić?", a ja odpowiem: miał wyjście - przegrać bitwę ale zawalczyć o wygranie wojny o rodzinę, marzenia, zasady oraz co najważniejsze zaakceptować nieuniknione wybory "ślepego losu" (śmierć syna) i uczynić z nich motor napędowy pozytywnych zmian a nie pięknego samobójstwa, które tak naprawdę wszyscy mają w nosie.

pokaż więcej

 
_BB
2019-02-28 07:53:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Wspaniałe studium psychiki uwięzionego pisarza przez sadystyczną psycho-fankę.
Powieść ta, to jeden z najlepszych horrorów jakie King stworzył. Najlepszych bo osadzonych w "strefie realnej", czyli całkowicie możliwy do wydarzenia się w tzw. "realu" i nie ukrywam, że Misery jest jedną z nielicznych powieści, które czytając dawały to dziwne wrażenie, że nie jest to powieść zmyślona a spisana...
Wspaniałe studium psychiki uwięzionego pisarza przez sadystyczną psycho-fankę.
Powieść ta, to jeden z najlepszych horrorów jakie King stworzył. Najlepszych bo osadzonych w "strefie realnej", czyli całkowicie możliwy do wydarzenia się w tzw. "realu" i nie ukrywam, że Misery jest jedną z nielicznych powieści, które czytając dawały to dziwne wrażenie, że nie jest to powieść zmyślona a spisana relacja osoby uczestniczącej w tych wydarzeniach. To samo uczucia miałem np. czytając "Zbrodnię i karę" Dostojewskiego.
Cóż tu więcej dodać ... powieść świetna, fantastyczne przejścia i opisy a także charakterystyka osobowości zniewolonego umysłu oraz szalonego umysłu w swoiście specyficznej relacji, więzień-oprawca.
Książka ta z pewnością zasługuje na uwagę, ponieważ nawet jak na standardy Kinga jest na tyle specyficzna i klimatyczna aby zapoznać się z tym "horrorem z życia wziętym".
Polecam!

PS.
"Misery" z kolekcji mistrza grozy, str. 322: "Ponad przemoczoną stertą kartek zawisła opuchnięta prawa ręka Paula, w której pomiędzy kciukiem i palcem wskazującym tkwiła zapalona zapałka"
Nie wiem czy to kwestia tłumaczenia, czy wpadka autora ale Paul nie miał kciuków, ponieważ obcięła mu je Annie. Nawiasem, zastanawiam się biorąc pod uwagę powyższe, jak ręcznie kończył powieść. Za to niestety jedna gwiazdka mniej.

pokaż więcej

 
_BB
2019-02-15 11:41:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Skłamałbym, gdybym napisał, że nie lubię Kinga ale też skłamałbym, gdybym napisał, że ta powieść mi się podobała. Nie, nie podobała i się.
W moim odczuciu zastanawiające jest to, że Joyland w ogóle nie wpisuje się w Kingowski schemat, którym jest dawka psychologii, opisu małomiasteczkowego życia wraz z jego mieszkańcami oraz mrok z tego co paranormalne.
Joyland to tak w zasadzie książka o...
Skłamałbym, gdybym napisał, że nie lubię Kinga ale też skłamałbym, gdybym napisał, że ta powieść mi się podobała. Nie, nie podobała i się.
W moim odczuciu zastanawiające jest to, że Joyland w ogóle nie wpisuje się w Kingowski schemat, którym jest dawka psychologii, opisu małomiasteczkowego życia wraz z jego mieszkańcami oraz mrok z tego co paranormalne.
Joyland to tak w zasadzie książka o niczym i gdyby powstała na starcie kariery autora, można by ją uznać jako produkt stworzony tylko z chęci zysku i próby zaistnienia na rynku wydawniczym. Gdyby powstała w latach siedemdziesiątych zrozumiałbym to, ot badanie rynku i próba wstrzelenia się w gatunek. Po co zatem King stworzył to wątpliwej jakości dzieło w momencie, w którym osiągnął sławę zbudowaną ma dobrej marce? Dla mnie to pozostanie tajemnicą, choć intuicja mi podpowiada, że za tą powieścią stał bardziej wydawca niż sam autor.
Co do samej fabyły, to nie spojlerując, zaznaczę tylko, że jest w moim odczuciu nużąca (szczerze powiedziawszy – przysypiałem czytając, co mi się przy książkach tego autora nie zdarza). Historia żadna, nie budząca emocji, bo ani to rasowy horror ani sensacja, choć elementy obydwóch w niej znajdziemy. A co najważniejsze, a czego bardzo mi brakowało, nie było w tej powieści „miasteczka”, które zawsze tak fantastycznie podkreśla charakter powieści Kinga. Można by rzec, że ten brak wypełnia Joyland ale nie, nie robi tego ze względy na brak opisu specyficznych relacji miedzy ludzkich wpisanych w małe miasteczko. Natomiast relacje współpracowników Joylandu choć w swej naturze miejsca występowania są specyficzne nie oddają tego, co tak charakterystyczne dla Kinga, czego ja szukam sięgając po powieści tego autora.

pokaż więcej

 
_BB
2019-02-10 18:14:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

I znów* pisarz, małe miasteczko wraz z jego społecznością i tragiczna miłość. Choć to charakterystyczne dla Kinga, to tym razem jakieś błahe, nijakie, żadne. Zdecydowanie nie moja historia.

*znów, ponieważ pozycję tą przeczytałem zaraz po "Worku kości"

 
_BB
2019-02-04 09:53:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Kolejny pisarz, z kolejnymi przygodami, w kolejnym nawiedzonym miejscu i mnóstwo specyficznego, kingowskiego opisu relacji amerykańskiej, małomiasteczkowej społeczności. Ale podobało mi się. Nie nudziłem się, a to najważniejsze.

 
_BB
2019-02-01 15:07:05
Zagłosował w plebiscycie "Książka Roku 2018 lubimyczytać.pl"
Jakie książki były najlepsze i najpopularniejsze w roku 2018? Zagłosuj w Plebiscycie i wybierz Książki Roku 2018. Książki, Autorzy i Wydawnictwa czekają na głosy swoich czytelników. Zapraszamy!
 
_BB
2019-01-29 09:40:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Kolejny pisarz, z kolejnymi przygodami, w kolejnym nawiedzonym miejscu i mnóstwo specyficznego, kingowskiego opisu relacji amerykańskiej, małomiasteczkowej społeczności. Ale podobało mi się. Nie nudziłem się, a to najważniejsze.

 
_BB
2019-01-26 15:37:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Kolejna psychoanalityczna odsłona małomiasteczkowego społeczeństwa wpisana w rewelacyjną fabułę. King w formie i to jakiej! Przyznam, że sięgając po tą powieść właśnie szukałem tego psychoanalitycznego tła towarzyszącego powieścią Kinga.
Jak mocno można pragnąć? Jak mocno można czegoś chcieć? Do czego jesteśmy wstanie posunąć się dla osiągnięcia ukrytych pragnień i marzeń? King stara się...
Kolejna psychoanalityczna odsłona małomiasteczkowego społeczeństwa wpisana w rewelacyjną fabułę. King w formie i to jakiej! Przyznam, że sięgając po tą powieść właśnie szukałem tego psychoanalitycznego tła towarzyszącego powieścią Kinga.
Jak mocno można pragnąć? Jak mocno można czegoś chcieć? Do czego jesteśmy wstanie posunąć się dla osiągnięcia ukrytych pragnień i marzeń? King stara się odpowiedzieć na to pytanie w swoisty dla siebie sposób i robi to dobrze. Wykreowane przez niego postaci świetnie oddają charakter tego kim człowiek jest w obliczu chęci posiadania czegoś, czego mocno pragnie. A w jego historii jest przede wszystkim istotą obdarzoną wolną wolą. Istotą, która w dążeniu do celu podejmuje decyzję i liczy się z jej konsekwencjami oraz jest ich świadoma.
Zło Leland'a Gaunt'a nie zaistniałoby gdyby ludzie podjęli inne, "dobre" decyzje. Sklepikarz pragnący zła sam przyznaje, podczas rozmowy z Szeryfem, że ludzie sami dokonali takiego wyboru. Do niczego ich nie zmuszał, tylko handlował. Godzili się na to co proponował dobrowolnie, a jak wiemy "chcącemu nie dzieje się krzywda". Kuszeni ale nie zmuszani stali się ofiarami własnej nierozwagi napędzanej próżnością, nienawiścią, pożądaniem, zachłannością a także miłością.
Leland zły? Pewnie! Od samego początku dąży do zniszczenia miasteczka i jego społeczności ale udaje mu się to tylko dlatego, że człowiek mu pomaga, ukazując jego tym samym obdartego z godności, uczuć, miłości, zdrowego rozsądku.
Cóż … jednym zdaniem … powieść z przesłaniem dającym głęboko do myślenia … polecam!
A co Ty czytelniku byłbyś wstanie zrobić dla spełnienia marzeń? Nie wiesz … odwiedź Sklepik z Marzeniami … ha ha ha!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
336 165 2360
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (66)

Ulubieni autorzy (16)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (65)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd