6,4 (45 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
8
7
13
6
14
5
6
4
2
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Joseph
data wydania
ISBN
9788308060094
liczba stron
120
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Psychologiczne i literackie arcydziełko. W tej niewielkich rozmiarów opowieści o zwykłym człowieku i jego prostym życiu nie ma nic zbędnego. Każde słowo jest wyważone, każde zdanie przemyślane i skondensowane. Joseph dobiega sześćdziesiątki. Niewielu ludzi go zauważa, bo niczym się nie wyróżnia. Niewielu go kocha, może nawet nikt, bo Sylvie już dawno odeszła, a matka faworyzuje jego brata....

Psychologiczne i literackie arcydziełko. W tej niewielkich rozmiarów opowieści o zwykłym człowieku i jego prostym życiu nie ma nic zbędnego. Każde słowo jest wyważone, każde zdanie przemyślane i skondensowane. Joseph dobiega sześćdziesiątki. Niewielu ludzi go zauważa, bo niczym się nie wyróżnia. Niewielu go kocha, może nawet nikt, bo Sylvie już dawno odeszła, a matka faworyzuje jego brata. Niczego nie zgromadził przez te lata, jest sam i żyje życiem innym ludzi, jakby własnego nie miał...

Tylko czy życie Josepha rzeczywiście nic nie znaczy?

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
kryptonite książek: 1876

Literacka esencja

Coraz bardziej, jako czytelniczka, przekonuję się, że nie sztuką jest napisać wielotomowe dzieło, w którym na tle rozbudowanej fabuły przedstawi się wiele wątków społecznych, politycznych i psychologicznych, charakterystycznych dla danego okresu historycznego. Prawdziwe umiejętności pisarza szczególnie widać wtedy, kiedy w niewiele ponad stustronicowej historii autor potrafi w sposób konkretny i zwięzły opisać rzeczywistość oraz omówić istotne dla nas wszystkich zagadnienia. Bardzo dobrym przykładem na potwierdzenie tej tezy jest „Joseph” autorstwa Marie-Hélène Lafon.

Tytułowy bohater tej krótkiej - raptem 120 (!) stron - historii to mężczyzna w podeszłym wieku, który wiedzie spokojne i monotonne życie starego kawalera. Pewnego dnia, pod wpływem impulsu, mężczyzna zaczyna wspominać swoją przeszłość. W ten sposób czytelnik poznaje stosunki Josepha z jego pracodawcami (był zatrudniany do pomocy w prowadzeniu gospodarstw rolnych), relacje, jakie go łączyły z matką i bratem, trudności, jakie go spotykały w walce z nałogiem alkoholowym oraz jego skromne, ale interesujące życie uczuciowe. Pozornie nieciekawy, beztroski i wiodący życie samotnika mężczyzna przedstawia sobą i swoimi doświadczeniami życiowymi obraz człowieka, który doskonale wie, jak trudne i skomplikowane potrafią być relacje międzyludzkie, i jaki ogromny wpływ mają na dalsze losy innych....

Dla mnie „Joseph” nie jest ani powieścią, ani opowiadaniem. Ze względu na liczbę stron oraz zawartą tam fabułę określiłabym...

Coraz bardziej, jako czytelniczka, przekonuję się, że nie sztuką jest napisać wielotomowe dzieło, w którym na tle rozbudowanej fabuły przedstawi się wiele wątków społecznych, politycznych i psychologicznych, charakterystycznych dla danego okresu historycznego. Prawdziwe umiejętności pisarza szczególnie widać wtedy, kiedy w niewiele ponad stustronicowej historii autor potrafi w sposób konkretny i zwięzły opisać rzeczywistość oraz omówić istotne dla nas wszystkich zagadnienia. Bardzo dobrym przykładem na potwierdzenie tej tezy jest „Joseph” autorstwa Marie-Hélène Lafon.

Tytułowy bohater tej krótkiej - raptem 120 (!) stron - historii to mężczyzna w podeszłym wieku, który wiedzie spokojne i monotonne życie starego kawalera. Pewnego dnia, pod wpływem impulsu, mężczyzna zaczyna wspominać swoją przeszłość. W ten sposób czytelnik poznaje stosunki Josepha z jego pracodawcami (był zatrudniany do pomocy w prowadzeniu gospodarstw rolnych), relacje, jakie go łączyły z matką i bratem, trudności, jakie go spotykały w walce z nałogiem alkoholowym oraz jego skromne, ale interesujące życie uczuciowe. Pozornie nieciekawy, beztroski i wiodący życie samotnika mężczyzna przedstawia sobą i swoimi doświadczeniami życiowymi obraz człowieka, który doskonale wie, jak trudne i skomplikowane potrafią być relacje międzyludzkie, i jaki ogromny wpływ mają na dalsze losy innych....

Dla mnie „Joseph” nie jest ani powieścią, ani opowiadaniem. Ze względu na liczbę stron oraz zawartą tam fabułę określiłabym pozycję napisaną przez Marie-Hélène Lafon jako esencję: coś, co przedstawia sedno wszystkiego, całości. Jak już wspominało wcześniej wielu zagranicznych recenzentów i krytyków, w tej historii nie ma żadnego zbędnego słowa, niepotrzebnego wątku czy też złej konstrukcji. Podczas lektury „Josepha” można odnieść wrażenie, że fabuła jest perfekcyjnie zaplanowana, a płynne „przeskakiwanie” z jednego wspomnienia w drugie dowodzi talentu oraz umiejętności francuskiej pisarki. Sam tytułowy bohater - zwykły, prosty człowiek, całe życie związany z rolnictwem – budzi skojarzenia z postacią z proustowskiej serii o poszukiwaniu straconego czasu, jednak w przeciwieństwie do Marcela Joseph nie szuka przyczyn swojego aktualnego położenia w przeszłości inie uznaje niektórych momentów w swoim życiu jako niepotrzebne czy zmarnowane. Wszystko jest efektem podjętych świadomie decyzji, które spotkały się z różnymi reakcjami ze strony bliskich i obcych osób. Dzięki temu Marie-Hélène Lafon przedstawia nam z jednej strony człowieka, będącego dla wielu ludzi poczciwym, miejscowym dziwakiem, a z drugiej strony mężczyznę, który ujmuje czytelnika swoją prostotą, zwyczajnością oraz hartem ducha (wystarczy zobaczyć, jaki stosunek wobec niego miała jego rodzina).

Jedynym minusem „Josepha” jest bardzo mała liczba akapitów w tekście, utrudniająca niekiedy lekturę książki. Jednak w ten sposób autorka chciała uwiarygodnić strumień świadomości swojego bohatera oraz przepływ jego myśli opartych na luźnych skojarzeniach. Ten zabieg sprawił, że Marie-Hélène Lafon udało się uczynić wspomnienia Josepha bardziej realistycznymi, zgodnymi z rzeczywistością, niestety kosztem przystępności.

W trakcie lektury „Josepha” zastanawiałam się, czy z tej historii można byłoby „wyciągnąć” jeszcze więcej niż ostateczne 120 stron całości. Teraz jestem przekonana, że siła tej książki tkwi w jej niewielkim rozmiarze. Ta literacka esencja, napisana przez Marie-Hélène Lafon, staje się miniaturą zwyczajności i prostoty głównego bohatera, jak i całej rzeczywistości. A takich pozycji literackich brakuje...

Anna Wolak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (13)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1346
oliwa | 2017-12-07
Na półkach: Przeczytane, Francuska

Subtelna, kameralna opowieść o prostym robotniku rolnym, który zbliża się do sześćdziesiątki i spogląda wstecz na swoje życie. Brzmi to mało porywająco, ale już od dłuższego czasu żadna powieść nie zrobiła na mnie takiego wrażenia swoją szczerością i bezpretensjonalnością. Razem z opowieścią o życiu Josepha dostajemy obraz francuskiej prowincji, która odchodzi w przeszłość. Autorka jej nie idealizuje. Nie pozwala na to choćby życie Josepha i dramaty, które były jego udziałem. On sam patrzy na przemijanie jak stoik, z dystansem: „(…) pamiętał domy, zwierzęta, łąki, zagajniki, ludzi, pamiętał, jak to kiedyś było, jak się zmieniało, nie umiałby powiedzieć, czy zmieniało się na lepsze, czy na gorsze, w każdym razie się zmieniało, umierali ludzie i zwierzęta, ale nie łąki, nie pola, nie rzeka, wszystko to przetrwało, było o czym rozmyślać”. Czegoś jednak żal. Znika etos ciężkiej pracy na swoim na korzyść dużych gospodarstw przemysłowych. Tym samym znika osobisty stosunek do zwierząt....

książek: 617
GrzesiekLepianka | 2017-12-01
Na półkach: Przeczytane

Joseph jest, a jakby go nie było. Jest człowiekiem, a snuje się jakby był duchem. Wycofanie, cichość oraz alienacja, która nie jest do końca wynikiem wyborów bohatera, a raczej zbiegów okoliczności albo swoistego fatum. Ale historia historią, a książkę Lafon czytałem głównie z zachwytem nad jej stylem. Ta powieść płynie jak spokojna rzeka. I daje spokój czytelnikowi.

książek: 393
Cynamonka | 2017-05-11
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 11 maja 2017

Skuszona zachęcającymi opiniami umieszczonymi z tyłu okładki przez wydawcę, sięgnęłam po tę niepozorną książeczkę. I niestety wtopa. Trudno mi wypowiedzieć się co do treści, bo styl autorki skutecznie utrudniał mi skupienie się na wspomnieniach tytułowego bohatera, które dodatkowo ujęto w czymś na kształt strumienia świadomości. Opowiadanie to nie urzekło mnie ani treścią, ani walorami literackimi. Pozycja, o której szybko można zapomnieć, że się po nią w ogóle sięgnęło.

książek: 0
| 2017-03-26
Przeczytana: 26 marca 2017

Historia sama w sobie znośna, ale zamknięta w tak niedorzecznej formie graficznej, że czytanie nie ma wiele wspólnego z przyjemnością.

książek: 15
ZgRZyt | 2017-01-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 stycznia 2017

Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Z bólem żołądka doczytałem do końca. Ja wiem książka sentymentalna, o przemijaniu, prostym lecz wartościowym życiu na wsi i tak dalej...ale tam się zupełnie nic nie dzieje! Więcej emocji jest w ulotkach sklepowych. Równie dobrze można pojechać na wieś, usiąść pod sklepem z piwem i obserwować rolników przy pracy. Dałbym jedną gwiazdkę ale mam zepsutą myszkę i niechcący kliknęły mi się dwie.

książek: 185
ElaS | 2016-05-17
Przeczytana: 17 maja 2016

W poniedziałek 9 maja autorce Josepha wręczono Nagrodę Goncourtów w kategorii opowiadanie. Otrzymała ją za zbiór opowiadań Histoires.
Joseph jest to opowieścią o człowieku, który mimo otaczającego go ubóstwa – ekonomicznego, ale również uczuciowego – znalazł swoje miejsce w życiu i jest z niego zadowolony, jak nieprawdopodobne nam się to wydaje.
Autorka daje nam poznać życie pracowite, bez blasku, a jednak nie pozbawione głębi. Oddaje hołd ludziom skromnym i pracowitym, którzy potrafili znaleźć swoje miejsce w życiu, często niesłychanie skromne.
Ta niewielka książeczka oddaje hołd ludziom takim jak Joseph, którzy nie robią wokół swojej osoby hałasu, nie zostawiają po sobie śladu, a jednak ich życie pełne jest godności i szlachetności.
http://bibliolatria1.blogspot.com/

książek: 1400
Anna | 2015-12-24
Przeczytana: 22 grudnia 2015

„Joseph” Marie-Helene Lafon to krótka opowieść o życiu zwykłego człowieka.Miniaturka bogata w słowo, które budzi refleksję u czytelnika. Mini powieść, która nie wywołuje emocji, a jednak wciąga w opowiadaną historię. GORĄCO POLECAM!

książek: 1308
Medellin | 2015-12-22
Przeczytana: 22 grudnia 2015

Tytułowy Joseph, to człowiek poważny, spokojny i samotny. Pracuje jako pomocnik w gospodarstwach rolnych. Jego życie ułożyło się tak a nie inaczej, gdyż przyjmuje je takim, jakie jest, nie czerpie z niego pełnymi garściami i nie rzuca się w wir przygód. Zraniony przez innych wycofuje się, a z nagromadzonymi emocjami próbuje sobie radzić topiąc je w alkoholu. Jego spokój budzi zaufanie i jesteśmy w stanie wybaczyć mu te drobne, jakże ludzkie upadki.

Joseph jest bardzo realnym człowiekiem - jest to niewątpliwie wielka zasługa autorki, która sprawnie dobierając zdania tworzy niezwykle intymny portret. Czytelnik czuje się onieśmielony śledząc codzienne, od lat niemal takie same, poczynania bohatera, przerywane tylko przez wielkie wydarzenia - śluby, pogrzeby, zmiany pracodawców czy bardzo rzadkie porywy emocji.

Polecam

książek: 1882
Renax | 2015-11-17
Przeczytana: 16 listopada 2015

Jest to książka cienka, studwudziestostronicowa. Treść jej wypełnia narracja personalna,pisana w trzeciej osobie, ale będąca rozmyślaniami Josepha, głównego bohatera. Świat zewnętrzny: miejsca, czas, ludzie ukazują się nie chronologicznie, topograficznie czy logicznie, ale tak, jak to widzi nasz bohater.
Sam bohater zaś to taki 'błogosławiony cichy' z ewangelicznych błogosławieństw. Czytelnik stopniowo zagłębia się we wspomnienia Josepha, w jego świat wewnętrzny. I stopniowo taka troszkę pogarda zamienia się w podziw, szacunek.
Książka jest niezwykła, bo swoją miniaturowością i powrotem do źródeł, do prostego bohatera cieszącego się dniem dzisiejszym zakreśliła autorka koło.

książek: 486
Papusza | 2015-11-13
Przeczytana: 13 listopada 2015

W minipowieści „Joseph” Marie-Helene Lafon głównym bohaterem jest człowiek który szykuje się do zamieszkania w domu opieki po przejściu na emeryturę. Na razie jeszcze pracuje na gospodarce doglądając zwierzyny, pomagając w pracach polowych czy dokonując drobnych napraw. Jego życie jest spokojne, monotonne i uporządkowane tak jak mijające pory roku. Czy zawsze takie było? Nie zawsze. W jego życiu był okres szalonej fascynacji kobietą, problemy z alkoholem, dominacji brata-bliźniaka która oddaliła matkę od Josepha. Praca na wielu gospodarstwach, pozwoliła poznać wiele charakterów ludzkich i wiele historii osób z którymi przebywał. Te wszystkie sprawy ukształtowały samotniczy charakter Josepha. Ale nasz bohater nie jest człowiekiem zgorzkniałym mimo tylu niepowodzeń. To człowiek wtapiający się w swoje otoczenie, umiejący i ceniący ponad wszystko dobrą współpracę z gospodarzami i znajomymi. Praca którą wykonuje daje mu zadowolenie. Nie jest materialistą, nie ciuła pieniędzy, nie wydaje...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd