GrzesiekLepianka 
pierwszeslysze.pl
slucham, czytam, pisze. wiec jestem. lubie szeroko rozumiana kulture - najbardziej film i literature. chcialbym potrafic szybciej czytac i czasami wyrazic cos, czego opisac celnie nie umiem, ale to czuje. zapominam fabuly, a co najsilniej we mnie pozostaje to wrazenie. jestem inny, wiec lubie literature o innych, wykluczonych, zmarginalizowanych. jakos ciezko mi sie uzywa polskich liter... lenistwo albo przywyczajenie do szybkich mejli i smsow... ech. zapraszam do zapoznania sie z moja wlasna ksiazka na stronie www.pierwszeslysze.pl. pozdrawiam.
status: Czytelnik, dodał: 1 cytat, ostatnio widziany 16 godzin temu
Teraz czytam
  • Zbrodnie prawie doskonałe. Policyjne Archiwum X
    Zbrodnie prawie doskonałe. Policyjne Archiwum X
    Autor:
    Lubisz czytać kryminały? To tak jak jeden z policjantów z Archiwum X. W nich prawda zawsze wychodzi na jaw, policjanci wygrywają, a sprawiedliwości staje się zadość. Ale w prawdziwym życiu nie zawsze...
    czytelników: 1036 | opinie: 50 | ocena: 7,28 (320 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-13 00:36:41
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-10-13 00:31:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Koliber

W jednym zdaniu zamknę tę lekturę: cieszę się, że to już mój czas przeszły.

 
2018-10-08 13:33:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

To symptomatyczne, że mamy Anno Domini (sic!) 2018, a to topmodelka, a nie Ministerstwo Edukacji, zajmuje się napisaniem w gruncie rzeczy pierwszego kompleksowego podręcznika do edukacji seksualnej. Zrobione jest to z głową, z wyczuciem, z poszanowaniem różnorodności i tak, że nawet stary piernik się czegoś dowie, zwłaszcza, że nigdy nikt go nie edukował seksualnie. Brak tu tabu, a w rozmowach... To symptomatyczne, że mamy Anno Domini (sic!) 2018, a to topmodelka, a nie Ministerstwo Edukacji, zajmuje się napisaniem w gruncie rzeczy pierwszego kompleksowego podręcznika do edukacji seksualnej. Zrobione jest to z głową, z wyczuciem, z poszanowaniem różnorodności i tak, że nawet stary piernik się czegoś dowie, zwłaszcza, że nigdy nikt go nie edukował seksualnie. Brak tu tabu, a w rozmowach Anji Rubik dominuje krytyczne podejście do tego, w jaki nieżyciowy, zakompleksiony i świętoszkowaty sposób o seksie mówi się w polskiej szkole i w Polsce w ogóle.

pokaż więcej

 
2018-10-03 16:51:16
Został fanem autora: Jakub Małecki
 
2018-10-03 16:51:01
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Autor po raz kolejny eksploatuje sprawdzony już przez siebie w Dygocie i w Śladach pomysł na powieść prowadzoną w dwóch planach czasowych, z bohaterami i językiem przywołującymi pewnego rodzaju baśniowość, mityczność, eteryczność, ale przyznam, że tym razem mnie to jakoś niezbyt ujęło. Może już znudziła mnie ta formuła, a może w tym wypadku nie dostrzegłem tu ludzi, a jakieś marionetki,... Autor po raz kolejny eksploatuje sprawdzony już przez siebie w Dygocie i w Śladach pomysł na powieść prowadzoną w dwóch planach czasowych, z bohaterami i językiem przywołującymi pewnego rodzaju baśniowość, mityczność, eteryczność, ale przyznam, że tym razem mnie to jakoś niezbyt ujęło. Może już znudziła mnie ta formuła, a może w tym wypadku nie dostrzegłem tu ludzi, a jakieś marionetki, którymi sam autor się po prostu bawi i wyciska z nich, co tylko chce. Trochę w tę historię nie uwierzyłem i właściwie - co tu dużo mówić - była mi przez większość lektury zupełnie obojętna.

pokaż więcej

 
2018-09-29 19:49:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Kameleon

Szło mi to, przyznam, ciężkawo. Męczyłem się prawie miesiąc, ale jak to się mówi przy okazji niespełnionych do końca filmów: zdjęcia były ładne. Książka językowo jest bardzo sprawna - Atwood jest w swym pisaniu niezwykle błyskotliwa i precyzyjna - jednak w warstwie fabularnej jest niezbyt jasna i przekonująca. Otóż wydaje się, że autorka łapie kilka srok za ogon jednocześnie (pisze i prozę... Szło mi to, przyznam, ciężkawo. Męczyłem się prawie miesiąc, ale jak to się mówi przy okazji niespełnionych do końca filmów: zdjęcia były ładne. Książka językowo jest bardzo sprawna - Atwood jest w swym pisaniu niezwykle błyskotliwa i precyzyjna - jednak w warstwie fabularnej jest niezbyt jasna i przekonująca. Otóż wydaje się, że autorka łapie kilka srok za ogon jednocześnie (pisze i prozę psychologiczno-miłosną, i kryminalno-polityczną zarazem), ale wątki jakby się gryzą, nie do końca nakręcają i dopełniają. Można, ale nie trzeba.

pokaż więcej

 
2018-09-01 21:03:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Wielkoformatowy komiks obyczajowy, poruszający kwestie społeczne, polityczne, psychologiczne, erotyczne i historyczne. Wydawałoby się, że to niemożliwe i ryzykowne, aby w jednym tekście umieścić tyle wątków i żeby zrobić to dobrze, nie dla zwykłej żonglerki lub nadmiernej chęci zawarcia wszystkiego, a po prostu dla przekonującego ukazania kryzysu wartości i kryzysu tożsamości współczesnego... Wielkoformatowy komiks obyczajowy, poruszający kwestie społeczne, polityczne, psychologiczne, erotyczne i historyczne. Wydawałoby się, że to niemożliwe i ryzykowne, aby w jednym tekście umieścić tyle wątków i żeby zrobić to dobrze, nie dla zwykłej żonglerki lub nadmiernej chęci zawarcia wszystkiego, a po prostu dla przekonującego ukazania kryzysu wartości i kryzysu tożsamości współczesnego człowieka. Bohaterem jest facet, który rzuca pracę, ucieka przed przeszłością i odpowiedzialnością, nie umie budować relacji z ludźmi, chodzi na terapię, przyjaźni się z kotem, ma kryzys w związku, a przede wszystkim który musi się zmierzyć z przeszłością, która okazuje się być inna niż myślał. Smutne, świeże, mądre, błyskotliwe, ale także zgodnie z tytułem dające jakąś - trudną, bo trudną, ale jednak - nadzieję.

pokaż więcej

 
2018-08-28 20:44:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Książka napisana dla dzieci przez szwedzką autorkę do polskiej rzeczywistości została adaptowana przez Magdalenę Środę. Powinni ją przeczytać wszyscy - nie tylko chłopcy i dziewczynki, w ogóle nie tylko dzieci, ale także i ich rodzice, a właściwie wszystkie kobiety i wszyscy mężczyźni oraz grono pedagogiczne, uczniowie i uczennice w każdej szkole. Jest to opowieść o małej Zosi, która w... Książka napisana dla dzieci przez szwedzką autorkę do polskiej rzeczywistości została adaptowana przez Magdalenę Środę. Powinni ją przeczytać wszyscy - nie tylko chłopcy i dziewczynki, w ogóle nie tylko dzieci, ale także i ich rodzice, a właściwie wszystkie kobiety i wszyscy mężczyźni oraz grono pedagogiczne, uczniowie i uczennice w każdej szkole. Jest to opowieść o małej Zosi, która w interakcjach z innymi uczy się czym są: równość, władza, stereotypy dotyczące płci, emancypacja, seksizm. Pokazuje jak bardzo niesprawiedliwe jest utrzymywanie krzywdzącego status quo nierówności płci i nawołuje do realizacji siebie bez oglądania się na ograniczające stereotypy i społeczne oczekiwania

pokaż więcej

 
2018-08-26 13:50:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Konrad i Paul". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.

Pedalski, jakby narysowany od niechcenia, komiks o parze dwóch facetów, ich relacjach ze znajomymi, rodzinami, pełen intymnych szczegółów i ich stosunku do zmieniającego się świata, w którym takim parom jak ich coraz częściej przyznaje się status rodziny. W tle niemieckie realia lat 90., a całość narysowana i opowiedziana z dystansem zabawnym i inteligentnym językiem. Nic wielkiego, a cieszy.

 
2018-08-25 13:02:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Bez Tabu

Autorka w czytelny i skrótowy sposób przedstawia dzieciom zagadnienie tolerancji, wspominając filozoficzne konteksty. Opowiada o stereotypach i poprawności politycznej, która w zamierzeniu wypływała z chęci nieranienia nikogo niesprawiedliwymi, choć czasem jakoś wynikającym z pobieżnych obserwacji, uogólnieniami. Jak bardzo ta poprawność polityczna niektórym się nie podoba można zauważyć w... Autorka w czytelny i skrótowy sposób przedstawia dzieciom zagadnienie tolerancji, wspominając filozoficzne konteksty. Opowiada o stereotypach i poprawności politycznej, która w zamierzeniu wypływała z chęci nieranienia nikogo niesprawiedliwymi, choć czasem jakoś wynikającym z pobieżnych obserwacji, uogólnieniami. Jak bardzo ta poprawność polityczna niektórym się nie podoba można zauważyć w jedynej jak dotąd na portalu Lubimy Czytać opinii, której autor ewidentnie nie chce zrozumieć idei tolerancji i chełpi się swoją arogancją, ignorancją i nienawiścią, nazywając książeczkę Środy lewacką. Publikacja edukacyjna, ale jak widać twardogłowych nie zmieni. Powinna być dyskutowana w szkołach, ale zapewne nie jest.

pokaż więcej

 
2018-08-23 16:26:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Biblioteka

Mistrz krótkiej formy i pisania niby o niczym i niby bez celu i końca. I trochę tak jest - autor nie stara się zamykać swych opowiadań i ułatwiać interpretacji, jakby nie zależało mu na tym, aby opowiadały o czymś konkretnym. Czytając jego opowiadania, jest się od razu wewnątrz sytuacji, pomiędzy bohaterami w interakcji. Fabuła zbudowana jest na sporej ilości niedopowiedzeń, do tego autor... Mistrz krótkiej formy i pisania niby o niczym i niby bez celu i końca. I trochę tak jest - autor nie stara się zamykać swych opowiadań i ułatwiać interpretacji, jakby nie zależało mu na tym, aby opowiadały o czymś konkretnym. Czytając jego opowiadania, jest się od razu wewnątrz sytuacji, pomiędzy bohaterami w interakcji. Fabuła zbudowana jest na sporej ilości niedopowiedzeń, do tego autor oddaje głos bohaterom i przez to prezentuje różne punkty widzenia, nie stając po niczyjej stronie. Postaci charakteryzuje jakaś swoista samotność, niezrozumienie przez innych, a Carver być może takim zestawieniem antagonistów pokazuje czytającym swoją otwartość na różne rozumienie i odczuwanie. Bo to jak z miłością - każdy ją rozumie na swój sposób. I każdy na swój sposób przeczyta Carvera i coś z niego wyciągnie. Może nic, może tylko nastrój, a może wszystko.

pokaż więcej

 
2018-08-22 17:29:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

No cóż. Książka z międzynarodowym Bookerem, polskimi nagrodami, a ja po przeczytaniu westchnąłem „nareszcie” i chyba nie jest to dobra recenzja. Rozumiem, że ta książka może się jakoś tam podobać, głównie ze względów językowych, bo Tokarczuk pisać potrafi, jednak tym bardziej zrozumiem niezadowolenie, zirytowanie, a nawet wręcz zawód, bo w przypadku Biegunów po przeczytaniu 450 stron trudno... No cóż. Książka z międzynarodowym Bookerem, polskimi nagrodami, a ja po przeczytaniu westchnąłem „nareszcie” i chyba nie jest to dobra recenzja. Rozumiem, że ta książka może się jakoś tam podobać, głównie ze względów językowych, bo Tokarczuk pisać potrafi, jednak tym bardziej zrozumiem niezadowolenie, zirytowanie, a nawet wręcz zawód, bo w przypadku Biegunów po przeczytaniu 450 stron trudno powiedzieć o czym się czytało. Ale przechodząc do konkretów - nie jest to powieść, choć formą trochę udaje powieść szkatułkową. Jest tu w większości jedna narratorka, ale skonstruowana niczym bohaterka zbiorowa, zmultiplikowana - po prostu podróżująca everywoman. Całość łączy i porządkuje temat podróży w czasie i przestrzeni, rozumiany także bardziej egzystencjalnie, a nawet cieleśnie jako próba przezwyciężenia/oszukania śmierci, a sfastrygowane jest to jako ciąg anegdot, opowiastek, przebłysków, wspomnień, obrazków i historyjek (umiejscowionych nawet w różnych epokach), w których Tokarczuk jawi się jako błyskotliwa operatorka języka i obserwatorka mikrozdarzeń, ale moim zdaniem brakuje temu pisaniu fabuły, bo niestety w przerwach nie tęskniłem do czytania dalej, nie byłem ciekawy kontynuacji, której zresztą w zasadzie tu nie ma. Niektórym fragmentom bliżej do paranaukowych, filozoficzno-eseistycznych tekstów, no i w ogóle widać, że autorka bardziej zainteresowana jest tworzeniem metaopowieści niż stricte opowieści, często skręcając w stronę języka metaforycznego i aforystycznego, co potrafi być i piękne, i irytujące zarazem. W zasadzie to na ten sam temat jest piękny i krótki wiersz Szymborskiej pt. Chmury. Moim zdaniem działa silniej, a przy tym nie nuży i nie puszy się na jakąś wydumaną elokwencję. No i tak to - proza jak dla mnie z gatunku tych bez ciężaru, do zapomnienia i wydmuszkowatych. PS. Zupełnie nie rozumiem, czemu redakcja przepuściła wszystkie imiesłowy przymiotnikowe pisane rozłącznie z „nie” - czasem wygląda to absurdalnie, zwłaszcza w zestawieniu z przymiotnikami w tym samym zdaniu pisanymi z „nie” łącznie.

pokaż więcej

 
2018-08-02 13:46:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Kameleon

Debiutancka, coming-outowa powieść o czwórce przyjaciół, których relacje zniszczyła homofobia (w tym homofobia zinternalizowana) jak dla mnie jest niespełnionym majstersztykiem. Z jednej strony mamy świetny styl, ciekawy język, dobrze nakreślone postaci i mocny pomysł, z drugiej - dość zagmatwaną narrację, nad którą autor nie do końca zapanował. Być może celowo wprowadzony został... Debiutancka, coming-outowa powieść o czwórce przyjaciół, których relacje zniszczyła homofobia (w tym homofobia zinternalizowana) jak dla mnie jest niespełnionym majstersztykiem. Z jednej strony mamy świetny styl, ciekawy język, dobrze nakreślone postaci i mocny pomysł, z drugiej - dość zagmatwaną narrację, nad którą autor nie do końca zapanował. Być może celowo wprowadzony został telenowelowaty sposób opowiadania scena po scenie, z retrospekcjami i mnóstwem skoków akcji (w końcu miała to być gęstwina), ale mnie to zmęczyło i niestety wprowadziło zbyt duży chaos. W dodatku Rice ma ewidentnie skłonności do nadmiernej symboliki, mówienia na dość wysokim diapazonie oraz do wprowadzania rozwiązań z dosadnie eksponowanym filmowym dramatyzmem i rozmachem, co niebezpiecznie zbliża jego powieść do literatury młodzieżowo-rozrywkowej, a oddala ją od literatury stricte psychologicznej.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
574 244 1449
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (22)

Ulubieni autorzy (29)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (2)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd