Jedyne wyjście

Wydawnictwo: Filia
7,1 (220 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
13
8
51
7
73
6
46
5
16
4
2
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380750081
liczba stron
464
język
polski
dodała
giovanna

Ginie kobieta. Wszyscy uznają, że uciekła z domu. Ale czy młode kobiety tak po prostu pozostawiają swoje dzieci? Młody mężczyzna zostaje porwany. Jest przetrzymywany w ciemnej piwnicy. Jego ojciec wie, że z chwilą przekazania okupu, chłopak zginie. Dramatyczne wydarzenia przeplatają się. Czy mają ze sobą coś wspólnego? Wielkopolscy policjanci muszą ostro wziąć się do pracy. Tajemnica sięga...

Ginie kobieta. Wszyscy uznają, że uciekła z domu.
Ale czy młode kobiety tak po prostu pozostawiają swoje dzieci? Młody mężczyzna zostaje porwany.
Jest przetrzymywany w ciemnej piwnicy. Jego ojciec wie, że z chwilą przekazania okupu, chłopak zginie.
Dramatyczne wydarzenia przeplatają się. Czy mają ze sobą coś wspólnego?
Wielkopolscy policjanci muszą ostro wziąć się do pracy. Tajemnica sięga dalej, niż wydaje się to na pierwszy rzut oka. Wzajemne powiązania, zadawnione urazy, zbrodnicze namiętności, chęć zysku i zemsty uruchamiają akcję przeplatających się ze sobą dynamicznych wątków. Aneta, energiczna policjantka, musi wziąć sprawy w swoje ręce. Zegar tyka, czasu jest coraz mniej.
Rozwiązaniem zagadki jest tylko jedno JEDYNE WYJŚCIE.

"Pasjonujący kryminał feministyczny twórcy męskiej powieści neomilicyjnej.
Przez Ćwirleja nic dziś nie napisałem, bo musiałem wiedzieć, jak się skończy. To było jedyne wyjście."
Marcin Wroński

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/93

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/93

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 113
szynkaser | 2015-09-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 września 2015

To moje drugie zetknięcie z tym autorem. Chciałem kontynuować cykl o milicjantach, jednak moja księgarnia nie pozostawiła mi wyboru jeśli chodzi o twórczość Ćwirleja. Jak się okazało, niestety.
Przede wszystkim nie spodobał mi się sposób przedstawienia historii. Wątek, który jak wynikało z opisu, miał być głównym, okazał się jedynie poboczną historią. Nie został ani należycie poprowadzony, ani zakończony. Tak naprawdę mogłoby go tam wcale nie być i książka nic by na tym nie straciła. Po lekturze nie wiem nic o zabójcy i jego motywach a złapany został przez przypadek i niezawodną intuicję głównej bohaterki. Bo prawdziwego śledztwa w sprawie zaginięć kobiet po prostu nie było.

O czym więc jest ta książka? O bohaterach znanych z milicyjnego cyklu 20 lat później. Z tym, że teraz już nie budzą mojej sympatii i są jeszcze bardziej wszechmocni i bezkarni niż za milicyjnych czasów. Naprawdę bardzo liczyłem na to, że skończą przynajmniej w więzieniu.

Kolejna rzecz - główna bohaterka, która robi błyskawiczną karierę w policji. Mimo młodego wieku jest mądrzejsza od wszystkich wokół a do tego ma instynkt jak stary pies. Nie ot tak. Instynkt ma dzięki temu, że czyta kryminały Wrońskiego. Tego samego który poleca "Jedyne wyjście" na okładce. Mnie tak nachalny i nieudolny sposób reklamy okrutnie zniechęca. Do obu panów.

Rzecz o którą mam największe pretensje do tej książki to straszny babol, który się przydarzył autorowi. Kluczowy w sprawie dowód, który bohaterka wyrzuca do kosza, kilka rozdziałów dalej materializuje się w cudowny sposób na swoim starym miejscu. Bardzo walczyłem ze sobą od tego momentu, żeby w ogóle książkę skończyć. Wygląda na to, że sam autor nie dał rady.

Po tej książce czuje ogromny niesmak. O ile przy okazji być może skuszę się jeszcze na cykl milicyjny, to kolejne podejście Ćwirleja do współczesnych czasów z pewnością będę omijał.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cała ja

Za każdym razem kiedy do księgarni trafia książka Augusty Docher lub Beaty Majewskiej mam pewność, że musi znaleźć się w mojej biblioteczce. Mam też p...

zgłoś błąd zgłoś błąd