Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Musimy coś zmienić

Wydawnictwo: Pascal
6,03 (457 ocen i 104 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
17
8
60
7
81
6
122
5
63
4
47
3
27
2
12
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Little Something Different
data wydania
ISBN
9788376425245
liczba stron
304
słowa kluczowe
young adult, młodzież, miłość
język
polski
dodała
Sophie

Zabawna opowieść o zakochiwaniu się! Lea i Gabe mają ze sobą wiele wspólnego. Łączy ich niewidzialna więź, jednak… nigdy ze sobą nie rozmawiali. Wszyscy na około chcą im pomóc i ich zeswatać! Jedna impreza pomaga im przełamać lody i rozwiązać pewną zagadkę. Co ciekawe, to love story opowiedziane z perspektywy ich znajomych! Inga (wykładowczyni kreatywnego pisania) „Jeszcze nie widziałam, żeby...

Zabawna opowieść o zakochiwaniu się!
Lea i Gabe mają ze sobą wiele wspólnego. Łączy ich niewidzialna więź, jednak… nigdy ze sobą nie rozmawiali. Wszyscy na około chcą im pomóc i ich zeswatać! Jedna impreza pomaga im przełamać lody i rozwiązać pewną zagadkę.
Co ciekawe, to love story opowiedziane
z perspektywy ich znajomych!
Inga (wykładowczyni kreatywnego pisania)
„Jeszcze nie widziałam, żeby Gabe i Lea ze sobą rozmawiali. Dużo czasu spędzają, patrząc na siebie z rozmarzeniem, więc musi ich do siebie ciągnąć. Wygląda to tak, jakby założyli koło potajemnej wzajemnej adoracji, ale teraz nadszedł czas, aby sobie o tym powiedzieli. Lea podnosi wzrok znad zeszytu i uśmiecha się do mnie. A potem w tej samej chwili obie
dostrzegamy, że Gabe rozmawia z Hillary. Psiakrew, Hillary!”
Bob (kierowca autobusu)
„Spójrzcie na tych dwoje. Wsiadają osobno, wysiadają osobno, idą osobno. Chciałbym, żeby ze sobą chodzili. Nikt tak młody nie powinien być sam przez cały czas.”
Maxine (kelnerka)
„Chciałabym pomóc im przełamać pierwsze lody. Nigdy wcześniej nie widziałam dwojga młodych ludzi, którzy wyglądaliby na tak przerażonych bliskością drugiej osoby. On wykręca sobie palce i nie patrzy na nią. Oczywiste jest – przynajmniej dla mnie – że bardzo się stara, żeby się w nią nie wpatrywać. Jakby przyglądanie się miało sprawić, że ona wyczyta z jego twarzy, jak bardzo mu się podoba.”

 

źródło opisu: Pascal, 2015

źródło okładki: pascal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 254
Dominika Jachimowska | 2016-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 listopada 2015

Gabe i Lea rozpoczynają naukę na uniwersytecie i przeprowadzają się do miejscowego akademika. W momencie pierwszego spotkania od razu wpadają sobie w oko, jednak każde z nich jest chorobliwie nieśmiałe i nie ma odwagi lepiej poznać obiektu swoich westchnień.

Powieść Sandy Hall to bardzo prosta historia miłosna, nieco w amerykańskim stylu. Tym, co wyróżnia ją spośród innych romansów gatunku Young Adult jest forma narracji. Nie jest ona bowiem prowadzona ani z perspektywy Gabe’a ani Lei. Można powiedzieć, że historia ich znajomości jest opowiedziana przez samych postronnych obserwatorów, którzy nie zawsze są nawet ludźmi – spotykamy się także z rozdziałami z punktu widzenia wiewiórki czy ławki w parku. Oni wszyscy nieustannie śledzą przebieg relacji studentów i mocno im kibicują.

Ciekawe, prawda? Otóż nie, niestety, dosłownie nic w tej książce nie jest ciekawe. Początkowy potencjał ukryty w dziwnej formie narracji był kompletnie niewykorzystany, a cała opowieść o miłości dwojga młodych bohaterów była do bólu nudna i nie wyróżniająca się niczym spośród ogromnego grona innych powieści tego typu. Spotkało mnie ogromne rozczarowanie, bo kupiłam tą książkę pod wpływem impulsu z nadzieją na wyjątkową powieść.

Tym, co bardzo irytowało mnie podczas czytania tej lektury, był dziwny fakt, że wszyscy bohaterowie byli niezwykle zainteresowani Gabem i Leą, po pierwszym spojrzeniu na tę dwójkę potrafili stwierdzić, że pasowaliby oni do siebie idealnie. Z każdym kolejnym rozdziałem denerwowałam się coraz bardziej, ponieważ nie dostrzegałam w głównych bohaterach żadnej wyjątkowości, byli oni dla mnie całkowicie nijacy. Nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego wszyscy wokół skupiają na nich swoją uwagę, dlaczego są zainteresowani dwójką nieznajomych kochanków bardziej niż swoim własnym życiem.

Książce brakowało w zasadzie wszystkiego: punktu kulminacyjnego, emocjonującego zakończenia, intrygujących bohaterów, a nawet jakichkolwiek uczuć, które miała wzbudzać w czytelniku. Ze smutkiem przyznaję, że jest to jedna z najgorszych książek, z jakimi miałam styczność. Myślę, że można lekko przymknąć oko na tę lekturę, ponieważ jest ona debiutancką książką Sandy Hall. Nie sądzę jednak, abym kiedykolwiek miała sięgnąć po jej nową powieść Daj mi odpowiedź.

Zapraszam na bloga: booksofsouls.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Proszę państwa do gazu

Krótko, zwięźle i na temat. zawrzeć tak niesamowitą historię. Borowski ma charakterystyczny sposób opisywania swoich wspomnień : opisuje wszystkie okr...

zgłoś błąd zgłoś błąd