Zac & Mia

Tłumaczenie: Dariusz Rossowski
Seria: REAL LIFE
Wydawnictwo: Feeria Young
7,37 (487 ocen i 96 opinii) Zobacz oceny
10
50
9
59
8
115
7
130
6
86
5
33
4
8
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Zac and Mia
data wydania
ISBN
9788372294494
liczba stron
320
język
polski
dodała
Precious

17-letni Zac jest chory na raka. W zasadzie mieszka w szpitalu i z pełnym rezygnacji optymizmem znosi wszystkie niewygody takiego życia. Coś się zmienia, gdy do pokoju obok wprowadza się Mia – zadziorna, wściekła na cały świat fanka Lady Gagi. Bardzo wiele ich dzieli – w prawdziwym świecie pewnie nigdy by się nie spotkali. Tu jednak obowiązują inne reguły, więc ich relacja, rozpoczęta...

17-letni Zac jest chory na raka. W zasadzie mieszka w szpitalu i z pełnym rezygnacji optymizmem znosi wszystkie niewygody takiego życia. Coś się zmienia, gdy do pokoju obok wprowadza się Mia – zadziorna, wściekła na cały świat fanka Lady Gagi. Bardzo wiele ich dzieli – w prawdziwym świecie pewnie nigdy by się nie spotkali. Tu jednak obowiązują inne reguły, więc ich relacja, rozpoczęta stuknięciem w ścianę, staje się coraz silniejsza. Pobyt w szpitalu wymaga odwagi, ale żeby z niego wyjść, potrzeba jej jeszcze więcej. Czy Zac i Mia spotkają się poza szpitalem – i już razem pozostaną?

Bardzo emocjonalna, pełna humoru, realna opowieść o relacji dwojga nastolatków w obliczu groźnej choroby.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
WerWro książek: 672

Potrzebny mi plan D. D jak dobra książka

Pierwszym, co przyciągnęło mnie do „Zaca & Mii”, książki zapoczątkowującej nową serię wydawnictwa Feeria - „Real Life” (powszechnie reklamowaną jako coś dla fanów „Gwiazd naszych wina” Johna Greena) była zdecydowanie okładka. Utrzymana w mocnych kolorach, z sylwetkami głównych bohaterów i dużym czerwonym napisem, od którego trudno oderwać wzrok. Ładna okładka. Jedna z tych, które zawierają obietnicę równie dobrej treści. Ale czy „Zac & Mia” dotrzymało tej obietnicy?

Rak. Temat, po który ostatnio tak często sięgają pisarze. Słowo-klucz wzruszającej powieści, a w połączeniu z wątkiem miłosnym prawdziwa bomba emocjonalna. Nie każdemu jednak udaje się to ująć w tak uroczy sposób jak australijskiej pisarce, A.J. Betts. Historia, którą stworzyła, jest z pozoru prosta: jest Zac, siedemnaście lat, już dawno pogodzony ze swoim życiem wśród białych ścian i rozwiązywaniem krzyżówek w roli głównej rozrywki. Jest też Mia, popularna dziewczyna, zawsze otoczona stadem przyjaciółek, której życie nieuważnemu obserwatorowi mogłoby się wydać idealne. I jest też choroba, wślizgująca się do tej historii niczym wąż, zmieniająca powieść w o wiele bardziej poważną niźli wynikałoby z kolorowej okładki.

Potrzebny mi plan D. D jak desperacja. D jak do albo die

„Zac & Mia” wciąga od pierwszej strony, zapraszając nas do świata godziny trzeciej nad ranem, w której reguły świata zostają zawieszone i miłych panów w białych kitelkach, z których słów zrozumieć da się jedynie spójniki. Stopniowo buduje...

Pierwszym, co przyciągnęło mnie do „Zaca & Mii”, książki zapoczątkowującej nową serię wydawnictwa Feeria - „Real Life” (powszechnie reklamowaną jako coś dla fanów „Gwiazd naszych wina” Johna Greena) była zdecydowanie okładka. Utrzymana w mocnych kolorach, z sylwetkami głównych bohaterów i dużym czerwonym napisem, od którego trudno oderwać wzrok. Ładna okładka. Jedna z tych, które zawierają obietnicę równie dobrej treści. Ale czy „Zac & Mia” dotrzymało tej obietnicy?

Rak. Temat, po który ostatnio tak często sięgają pisarze. Słowo-klucz wzruszającej powieści, a w połączeniu z wątkiem miłosnym prawdziwa bomba emocjonalna. Nie każdemu jednak udaje się to ująć w tak uroczy sposób jak australijskiej pisarce, A.J. Betts. Historia, którą stworzyła, jest z pozoru prosta: jest Zac, siedemnaście lat, już dawno pogodzony ze swoim życiem wśród białych ścian i rozwiązywaniem krzyżówek w roli głównej rozrywki. Jest też Mia, popularna dziewczyna, zawsze otoczona stadem przyjaciółek, której życie nieuważnemu obserwatorowi mogłoby się wydać idealne. I jest też choroba, wślizgująca się do tej historii niczym wąż, zmieniająca powieść w o wiele bardziej poważną niźli wynikałoby z kolorowej okładki.

Potrzebny mi plan D. D jak desperacja. D jak do albo die

„Zac & Mia” wciąga od pierwszej strony, zapraszając nas do świata godziny trzeciej nad ranem, w której reguły świata zostają zawieszone i miłych panów w białych kitelkach, z których słów zrozumieć da się jedynie spójniki. Stopniowo buduje napięcie, wywołuje delikatny uśmiech na twarzy spowodowany piękną, powoli rozwijającą się relacją głównych bohaterów i płynnie zmienia narrację - to z punktu widzenia Zaca, to ze strony Mii. Pokazuje ogromny wpływ niektórych wydarzeń, zawiera jeden, ważny wątek, dzięki któremu powieść podobała mi się o wiele bardziej i zmusza do refleksji. Ale tak naprawdę wszystko da się to zamknąć w jednym słowie: urocza. „Zac & Mia” to urocza powieść. Nie wspaniała, nie wybitna, nie genialna. Urocza. Przywołująca na myśl roztańczone promienie słońca i kolorowe niebo o jego zachodzie, miskę truskawek na tle kwitnących kwiatów i puszystego kotka drzemiącego na różowym kocyku.

Oczywiście można powiedzieć, że książka to w dużej mierze ciągnące się w nieskończoność rozmowy Zaca i Mii, warsztat pisarski, który trzeba by jeszcze dobrze dopracować, i nieco zbyt lekki styl, patrząc na trudną tematykę. Oczywiście można powiedzieć, że gdyby to inny (w domyśle - lepszy) pisarz zabrałby się za przelanie na papier tej historii, miałaby ona nieporównywalnie bardziej zaskakujące zakończenie, ciekawszych bohaterów i więcej mądrości życiowych, ukrytych między wierszami. Ale to nie jest jakaś inna powieść, to nie jest żadne gdyby. To „Zac & Mia”: słodko-gorzka opowieść o wkraczających w dorosłość ludziach, których życie wywróciło się do góry nogami. Powieść, która rozpala promyk nadziei i w sercu. I choćby jedynie dlatego warto ją przeczytać. Bo moim zdaniem to wystarczający powód do nazwania książki dobrą. Taką jak „Zac & Mia”.

Weronika Wróblewska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (96)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 25
Wyśnioneksiążki | 2019-05-23
Na półkach: Przeczytane, 2016

Poznając losy bohaterów nudziło mi się okropnie. Przyjaciółka mówiła mi, żebym jej nie czytała, odpuściła. Nie umiałam. Nie potrafiłam odłożyć tej książki w połowie. Powiedziałam, że przeczytam ją. I udało się. Niestety teraz nie wiem jak mam ją ocenić. Do końcówki była ona nudna i denerwująca, ale nadeszły ostatnie dwa rozdziały i nie umiałam przestać ich czytać.

W lekturze tej było mnóstwo bohaterów. Rodzina Zaca i matka Mii, przypadkowi ludzie, lekarze, pielęgniarki, przyjaciele. Większość z nich była sympatyczna i w miarę dobrze opisana. Były tu również relacje między nastolatkiem a rodzicami. Jedne były okropne. Pełne krzyku i braku zaufania, a drugie pełne miłości, czułości i wiary.

Zapraszam na całą recenzję tutaj:
https://wysnioneksiazki.blogspot.com/2016/08/20-zac-i-mia-j-betts.html

książek: 145
sadie177 | 2019-05-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 kwietnia 2019

Książka skierowana głównie do młodzieży ale nie tylko.

Opowiada historię pewnych nastolatków, Zaca i Mi, którzy chorują na różnego typu nowotwór. Poznają się podczas leczenia. Ich znajomość szybko przekształca się w przyjaźń.

Książka pomaga trochę zrozumieć jak to jest oraz co się czuję podczas choroby. Chociaż wiadomo, że każdy człowiek czy organizm inaczej reaguje.

książek: 142
Pati | 2019-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jest to książka o problemach które dotykają czasami młodych ludzi.A tym problemem jest rak.Zac,bohater którego poznajemy na początku jest świeżo po przeszczepieniu szpiku. Po pewnym czasie do szpitalnego pokoju obok trafia także młoda dziewczyna,Mia.Ich znajomość zaczyna się od stuknięcia w ścianę i od piosenki Lady Gagi.Potem Zac wychodzi ze szpitala i przez długi czas nie ma kontaktu z Mią. A jednak po dłuższym czasie Mia wkracza do życia Zaca i odtąd wszystko się zmieni.Ta książka jest doskonała jeżeli ktoś pragnie poczytać o współczesnych problemach jakie dotykają ludzi.Mi czytało się ją dobrze i żałuję że niema dalszych części ponieważ chciałabym się dowiedzieć czy u Mii i Zaca wszystko ułożyło się jak należy.

książek: 1087
virgo123 | 2019-01-16
Przeczytana: 16 stycznia 2019

W opisie jest stwierdzenie, że tej książki nie można odłożyć ot tak. I rzeczywiście... przeczytałam ją w dwa dni. Jest ciekawa, wciągająca, mimo swojej smutnej treści, dotyczącej nowotworów. Bohaterzy, tak bardzo różniący się od siebie, byli jednak podobni do siebie w zachowaniu, najpierw Mia była wkurzająca, potem Zac był taki sam. A końcówka była jednocześnie i smutna i wesoła ;)

książek: 461
Mystery | 2018-08-21
Przeczytana: 20 sierpnia 2018

"Może odwaga to jest po prostu to - akty dokonywane pod wpływem chwili, kiedy głowa krzyczy Stop!, ale ciało robi coś innego."

Piękna historia, pełna bólu, ale też nadziei na lepsze jutro.
Dwoje młodych ludzi próbuje się odnaleźć w obliczu choroby i niesprawiedliwości...
Książka z pewnością emocjonalna.


Polecam.

książek: 789
Crimelpoint | 2017-08-13
Przeczytana: 13 sierpnia 2017

Oczekiwałam od tej książki zwykłej, lekkiej młodzieżówki, bo tak naprawdę nie wiedziałam, o czym ona jest. Jednak nie spodziewałam się, że otrzymam tak wzruszającą historię.

Z początku nie mogłam się wciągnąć i pierwszych kilka stron strasznie mi się wlekło. Jednak im dalej tym lepiej. Z czasem naprawdę się wciągnęłam i przeczytałam ją w ciągu kilku godzin.

Nie jest to zwyczajna historia o zwyczajnych nastolatkach. Fabułą przypomina trochę książkę "Gwiazd naszych wina" lub serial "Red band society". Poznajemy nastolatków, którzy zmagają się ze straszną chorobą. To doświadczenie zmienia ich całkowicie, co doskonale widać po Mii. Z początku humorzasta nastolatka zmienia się nie do poznania. Zresztą Zac również się zmienił, tylko troszkę w drugą stronę. Z chłopaka z nadzieją w chłopaka bez nadziei. Ich przyjaźń zmieni tak naprawdę całe życie.

Bohaterowie odkryją czym tak naprawdę jest szczęście, a przede wszytskim dowiedzą się kilku rzeczy o samych sobie. Naprawdę polecam tę...

książek: 1732
kikusiaa16 | 2017-05-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2017

Mimo że spodziewałam się książki podobnej tematyce do "Gwiazd naszych wina" to dostałam coś lepszego. Podczas lektury tej książki emocje z niej dosłownie krzyczały, nie wspominając o tym że, wzruszyła mnie do głębi i wycisnęła łzy. Bohaterowie są wyraziści i prawdziwi i nie da się ich nie lubić.

książek: 263
InnyŚwiat | 2017-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lutego 2017

Byłam naprawdę mile zaskoczona, kiedy pod tą badziewną okładką odkryłam naprawdę fajną książkę. Nie oceniaj książki po okładce? Tutaj idealnie się to sprawdziło. Dzięki tej książce udało mi się z pewnej perspektywy poznać to, czego dotąd nie znałam, niemal czułam ból wywołany rakiem, brak nogi, brak przyjaznej duszy. To było tak namacalne, takie prawdziwe. Nigdy nie zastanawiałam się, co by było, gdyby... to, że jestem taka, a nie inna przyjmowałam za oczywistość, ale ta książka tak naprawdę uświadomiła mnie, że to w każdej chwili może ulec zmianie. I że nie zawsze będę mieć tyle szczęścia, co bohaterowie. Kiedy dowiedziałam się o nawrocie choroby Zaca, niemal wpadłam w rozpacz. Na szczęście książka pozostawiła we mnie spokój i nadzieję na lepsze jutro. Pokazała, że nie warto się poddawać. Może, fakt faktem, nie była jakaś wybitna, ani wyśmienita, ale z pewnością powinniście ją przeczytać.

książek: 0
| 2016-12-28
Przeczytana: 28 grudnia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Nie będę się rozpisywać. Mia jest taką bohaterką, która mnie bardzo odpycha...
- Ma mięsaka w kostce, jest szansa operacji, żeby uratować nogę - Mia nie chce, bo wózek.
- Guz rośnie tak, że trzeba nogę obcinać. - Mia zła na matkę, że podpisała zgodę.
- Jest zła na Zaka, bo nie chciał jej pocałować i przelecieć po de facto pierwszym ich spotkaniu. Zac daje jej 9/10 i do niej nie dociera. No wybaczcie, ale jeśli dla niej wyznacznikiem tego, czy podoba się chłopcom jest to, czy wezmą ją teraz zaraz to ja odpadam.
NO DZIEWCZYNO!

książek: 910

Piękna historia! Opowiada o dwójce młodych ludzi, których łączy ten sam szpital, choroba i... ściana. No i ostatecznie miłość. Powieść, jak nie wiem co podnosi na duchu i uświadamia, że jeśli się poddamy to już koniec, bo nikt za nas nie może walczyć, nawet gdyby chciał. Ale za to może walczyć razem z nami. :'))
Pokazuje również, jak bardzo ważna jest rodzina.

Nie jeden raz płakałam :)

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd