Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Dominika Jachimowska 
booksofsouls.blogspot.com
17 lat, kobieta, Knurów, status: Czytelniczka, dodała: 2 cytaty, ostatnio widziana 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Harry Potter and the Philosopher's Stone
    Harry Potter and the Philosopher's Stone
    Autor:
    The first novel in the Harry Potter series and J. K. Rowling's debut novel. Strange things always seem to happen when Harry Potter is around. Things that unsettle his guardians, the Dursleys. They...
    czytelników: 73281 | opinie: 3300 | ocena: 7,97 (51289 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-04-23 08:12:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2017-04-23 07:38:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
 
2017-04-23 07:37:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Endgame (tom 2)
 
2017-04-12 18:59:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
 
2017-04-12 18:58:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Seria: Salamandra

Clay Jensen po powrocie ze szkoły znajduje przed swoimi drzwiami paczkę. W środku odkrywa taśmy magnetofonowe, na których słyszy głos Hannah - dziewczyny z jego szkoły, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Na taśmach wymienia trzynaście powodów, dla których zdecydowała się odebrać sobie życie - a Clay jest jednym z nich.

Chłopak przeżywa przerażającą noc wędrując po mieście z...
Clay Jensen po powrocie ze szkoły znajduje przed swoimi drzwiami paczkę. W środku odkrywa taśmy magnetofonowe, na których słyszy głos Hannah - dziewczyny z jego szkoły, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Na taśmach wymienia trzynaście powodów, dla których zdecydowała się odebrać sobie życie - a Clay jest jednym z nich.

Chłopak przeżywa przerażającą noc wędrując po mieście z głosem Hannah w uszach. Odkrywa powody smutku i bólu dziewczyny i dowiaduje się, że sam nieświadomie brał udział w jej drodze na tamten świat. Dociera do niego, że nie można już zmienić przeszłości.

Powieść Jaya Ashera od bardzo dawna znajdowała się na mojej liście książek, które chciałam przeczytać. Tym, co mnie do niej przyciągnęło, był niezwykle oryginalny pomysł na fabułę, bo, przyznajcie - nie spotkaliście się jeszcze z historią, w której samobójczyni zostawia po sobie taśmy przeznaczone dla kilkunastu wybranych osób, które są tym samym powodami jej śmierci. Jakiś czas temu pojawił się serial wyprodukowany przez Netfilx, nakręcony na podstawie 13 powodów, a wraz z nim doszło do wznowienia książki, więc nadarzyła się w końcu okazja do przeczytania powieści Jaya Ashera.

Zacznijmy od tego, że historia Hannah Baker jest przejmująco smutna, jak każda historia śmierci. Jednak wysłuchując razem z Clayem nagrań zostawionych przez dziewczynę powoli zagłębiamy się w jej świat, poznajemy wiele jego aspektów, które wpłynęły na jej decyzję. Na samym początku powody samobójstwa, o których mówi Hannah, wydawały mi się trywialne i banalne, ale im bardziej poznawałam jej życie, tym częściej przekonywałam się, że Hannah nie koloryzowała, nie dramatyzowała i nie odebrała sobie życia bez przyczyny. Jak sama mówi, każdy z powodów jej śmierci jest tylko częścią śnieżnej kuli, która popchnęła ją do tego czynu, jakim było samobójstwo. Pozornie nieznaczące zachowanie jednej osoby wywołuje reakcję łańcuchową, która ma bardzo poważne skutki w przyszłości. Kolejne taśmy odkrywałam z przerażeniem: co jeszcze może przytrafić się tej biednej dziewczynie? Jakiego okrucieństwa ludzi jeszcze doświadczy?

Powieść Jaya Ashera zawiera ważne przesłanie. Możemy nawet nie mieć świadomości, jaki jest nasz wpływ na drugiego człowieka. Nie wiemy, w jakim momencie życia się on znajduje, i nie wiemy, jak ważne może być dla niego to, co zrobimy lub nie, to, co powiemy lub nie. Każde nasze zachowanie, które wydaje nam się nieznaczące, może się liczyć dla tej osoby najbardziej na świecie. Część osób, która była powodami śmierci Hannah, z pewnością nie miała zamiaru jej zranić. Podobnie jak Clay, mogli nie mieć nawet świadomości, że odgrywają w jej życiu jakąś znaczącą rolę. A jednak ich okrucieństwo, obojętność, arogancja lub popełniony błąd doprowadziły do śmierci Hannah.

Większość bohaterów książki, a szczególnie ich męska część, doprowadzała mnie do szału. Naprawdę, nie wiem, kiedy ostatnio spotkałam taką grupę bezdusznych dupków. Każdy z osobna traktuje dziewczyny jak zdobycze, przedmioty, które może postawić na półce, a kolejnego dnia sięgnąć po kolejne trofeum. Do tego odznaczają się niezwykłą wręcz arogancją i przekonaniem o własnej wyjątkowości. Brr! Aż mi się robi niedobrze na myśl o nich! I chociaż Clay był jednym z tych "lepszych" wśród złych, to nie wiem, co mam o nim myśleć.

Jednocześnie wiem, że rola, jaką odegrał w drodze do samobójstwa Hannah nie może się równać z tym, co zrobili na przykład Bryce lub Marcus, a jego uczucia do dziewczyny też przemawiają za tym, że chłopak miał serce na właściwym miejscu, ale... Clayowi zdarzają się tak bezmyślne komentarze i wtrącenia, że wydaje się naprawdę płytką i głupią postacią. Nie można mu jednak odmówić tego, że autentycznie przejął się jej losem i zawsze wydawał się być tą osobą, dla której Hannah coś znaczyła.

W miarę rozwijania się książki i poznawania kolejnych taśm, trudniej jest przestać czytać. Jest to książka na tyle krótka i wciągająca, że bez trudu można przeczytać ją w dwa wieczory. Wiecie, są takie historie, po których przeczytaniu jedyne, co możecie robić, to leżeć, gapiąc się bezcelowo w przestrzeń i rozmyślając o książce. 13 powodów to jedna z tych powieści - pozostawia po sobie ślad i nie pozwala zapomnieć o sobie każdemu, kto zdecyduje się ją poznać.

13 powodów to książka, która zostawia w sercu czytelnika wielką ziejącą dziurę i pustkę, którą ciężko jest wypełnić. Im bardziej rozwija się akcja powieści, tym trudniej jest się od niej oderwać i tym bardziej emocjonalnie się w nią angażujemy. Oprócz niezwykłej historii, jaką opowiada nam Jay Asher, otrzymujemy też zapadający w pamięć mądry przekaz. Z całego serca polecam wszystkim tę książkę!

booksofsouls.blogspot.com

pokaż więcej

 
2017-04-10 16:31:28
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Cykl: Trylogia Klątwy (tom 2)
 
2017-04-10 16:30:25
Ma nowego znajomego: Gaba_Okey
 
2017-04-01 14:16:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Bridge, Tabitha i Emily znają się od zawsze, jednak w tym roku dziewczyny będą musiały zmierzyć się z wieloma problemami, które mogą zaważyć na ich przyjaźni. Bridge, której nieodłącznym elementem stroju stały się ostatnio kocie uszy, stara się zrozumieć, dlaczego uszła z życiem z wypadku, którego miała nie przeżyć. Tab, początkująca feministka, toczy walkę o równouprawnienie kobiet, a w życiu... Bridge, Tabitha i Emily znają się od zawsze, jednak w tym roku dziewczyny będą musiały zmierzyć się z wieloma problemami, które mogą zaważyć na ich przyjaźni. Bridge, której nieodłącznym elementem stroju stały się ostatnio kocie uszy, stara się zrozumieć, dlaczego uszła z życiem z wypadku, którego miała nie przeżyć. Tab, początkująca feministka, toczy walkę o równouprawnienie kobiet, a w życiu Emily pojawia się chłopak, który prosi ją o szczególnego rodzaju zdjęcia, co może ściągnąć na nią tylko kłopoty.
Sherm - chłopak, który pisze listy do osoby, która dawno odeszła, i próbuje zrozumieć, dlaczego ludzie rozstają się po wielu latach małżeństwa. Jamie, starszy brat Bridge, po raz kolejny przyjmuje zakład, którego przegranie może skończyć się katastrofą.
Jest jeszcze Pewna Licealistka, dla której Walentynki stają się najtrudniejszym dniem w życiu...

Całkiem obcy człowiek to książka, która za pomocą lekkiej i niezobowiązującej fabuły przekazuje naprawdę ważne wartości. Jest to magnetyczne połączenie: powieść, którą bez trudu można pochłonąć w dzień lub dwa, oraz wyciągnięty z niej wniosek, który zapada w pamięć na długo.
Zawsze uwielbiałam książki, których głównymi bohaterami jest paczka przyjaciół. Można dzięki temu śledzić losy całej paczki razem oraz każdego z osobna. Powieść ma też wiele humorystycznych elementów, przez co już całkiem czułam się, jakbym oglądała zabawny amerykański serial komediowy, coś na kształt Przyjaciół. Jednocześnie książka nie jest przesycona absurdem, co czasem się zdarza, kiedy autor chce być za bardzo młodzieżowy lub na siłę ekstrawagancki. Powstaje wtedy historia, w której farsa goni farsę, a czytelnik wpada w stan histerycznego rozbawienia i niedowierzania, który nie ma jednak nic wspólnego z prawdziwą przyjemnością czerpaną z opowieści. Nie, Rebecca Stead zadbała o to, aby jej powieść była zrównoważona, z doskonałą dawką humoru, okraszona pouczającymi wnioskami.
Pierwszy raz spotkałam się z zabiegiem, jaki autorka zastosowała w Całkiem obcym człowieku - niektóre rozdziały pisane są tak, jakby to czytelnik był głównym bohaterem: wiecie, czasowniki występują w drugiej osobie - ,,mówisz", ,,idziesz" itp. Odbiorca ma szansę autentycznie wziąć udział w wydarzeniach z książki i wyobrazić sobie, że naprawdę zna bohaterów. Owszem, zastanawiało mnie to, jak "moja" historia wiąże się z główną akcją książki. Na początku myślałam, że jest to coś na kształt opowieści fanfiction Imagines Anny Todd, ale autorka kompletnie mnie zaskoczyła na końcu, kiedy okazało się, że "moja" perspektywa była tak naprawdę punktem widzenia jednego z bohaterów drugoplanowych, którego tożsamość poznajemy dopiero na kilku ostatnich stronach.
Bohaterów Całkiem obcego człowieka naprawdę da się lubić. Rebecca Stead zadbała o to, aby każdy z nich czymś się wyróżniał i nie pozostawał płaski i jednowymiarowy. Dwie relacje między postaciami szczególnie zapadły mi w pamięć. Pierwszą jest więź Bridge z jej bratem Jamiem. W zasadzie cały czas przypominała mi ona mnie samą oraz mojego brata: to, jak z pamięci deklamują kwestie aktorów z ulubionych filmów, ich przekomarzania i głupkowate zachowania. Na własnym przykładzie mogłam stwierdzić, że przyjaźń między rodzeństwem, jaką opisuje autorka, jest autentyczna i prawdziwa. Wyjątkowa była także relacja Bridge i Sherma. Każdy z tych bohaterów zmaga się z jakimiś problemami - dziewczyna wciąż przeżywa traumę po wypadku, a chłopak zmaga się z tęsknotą za ważną dla niego osobą, która odeszła. Jednak Bridge i Sherm odnajdują wspólny język i czytając ich historię ma się wrażenie, że naprawdę się rozumieją - nie tylko na poziomie zwyczajnej znajomości, ale patrzą na siebie, jakby widzieli serce i duszę drugiej osoby.

Jest to jedna z tych książek, które czyta się błyskawicznie i bez większego zastanowienia. Pewnie za kilka tygodni zdarzenia z tej powieści ulecą z mojej pamięci, ale temat ważnych wartości, jaki jest poruszany w Całkiem obcym człowieku, pozostanie w moim sercu na długo. Jest to powieść o miłości, przyjaźni i zaufaniu. O tym, że każdy z nas żyje z jakiegoś powodu, że nasze istnienie nie jest przypadkowe. Polecam tę książkę wszystkim nastolatkom, którzy myślą z niepewnością o przyszłości. Ta historia wciągnie was i pouczy, a tym samym pozwoli na chwilę odpoczynku i zabawy.

booksofsouls.blogspot.com

pokaż więcej

 
2017-03-31 09:44:37
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2017-03-31 09:43:49
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Trylogia Klątwy (tom 1)
 
2017-03-26 17:11:40
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

W świecie, w którym żyje Tenley, prawdziwe życie zaczyna się po śmierci. Dwie istniejące frakcje, Trojka i Miriada, nieustannie toczą bój próbując zjednać sobie Niezwerbowanych. Do czasu osiągnięcia pełnoletności każdy musi opowiedzieć się za jedną ze stron.

Tenley już od urodzenia obdarzona była wielką mocą. Zarówno Trojka, jak i Miriada, nie spoczną, dopóki nie przeciągną jej na swoją...
W świecie, w którym żyje Tenley, prawdziwe życie zaczyna się po śmierci. Dwie istniejące frakcje, Trojka i Miriada, nieustannie toczą bój próbując zjednać sobie Niezwerbowanych. Do czasu osiągnięcia pełnoletności każdy musi opowiedzieć się za jedną ze stron.

Tenley już od urodzenia obdarzona była wielką mocą. Zarówno Trojka, jak i Miriada, nie spoczną, dopóki nie przeciągną jej na swoją stronę. Ten nie chce jednak podjąć decyzji i nie wie, dokąd trafi po śmierci. Wkrótce okazuje się, że granie na zwłokę ma swoje konsekwencje, a los przygotował dla Tenley kilka niemiłych niespodzianek.

Podczas czytania zawsze staram się tworzyć szybkie notatki i zapiski, które chcę uwzględnić w późniejszej recenzji. Zwykle są to chaotyczne i mało logiczne słowa lub zwroty, które wpadają mi do głowy w trakcie lektury. Przy żadnej książce nie zdarzyło mi się napisać tak dużo, jak przy Firstlife. Ta powieść wywoływała we mnie bardzo różne emocje, które czym prędzej przelewałam na papier. Niestety, zdecydowana większość moich notatek nie jest pozytywna. Ale od początku...

Pierwsze rozdziały nieustannie przywodziły mi na myśl jedno skojarzenie - Plaga samobójców Suzanne Young. Jeśli czytaliście tę powieść, to mogę być prawie w stu procentach pewna, że też zauważylibyście podobieństwo miejsca, w którym rozpoczyna się akcja, czyli szpitala psychiatrycznego, oraz imion bohaterów, bowiem pojawiają się James oraz Sloan.

Niewiele jestem w stanie powiedzieć o samej akcji tej książki. Przyznam, że nie do końca rozumiem motyw przewodni tej powieści. Często zastanawiałam się, o czym ona właściwie opowiada. Nie potrafiłam znaleźć głównego wątku tej książki i chociaż jest ona pełna akcji, wydarzenia wydawały mi się kompletnie losowe i takie... niespójne. Skoro już o tym wspomniałam, to rozwinę tą myśl: mimo wszystkich wad tej książki, do których przejdę później, nie mogę nie zauważyć, że Gena Showalter nieustannie rzuca nam pod nogi kolejne trzymające w napięciu zdarzenie. Akcja właściwie się nie zatrzymuje, co jest ogromnym plusem. Szczególnie ostatnie pięćdziesiąt stron podniosło poziom tej powieści i mocnym akcentem zakończyło książkę.

Teraz pora na nieco krytyki. W książce, ku mojej irytacji, pojawia się kilka niedomówień i błędów logicznych. Na przykład bohater, który jednym razem jest opisany jako chudy mężczyzna, zaledwie chwilę później staje się postawny i umięśniony. Brakowało mi bardziej szczegółowego opisu świata, w których umieszczona jest akcja książki. Chciałabym dowiedzieć się, dlaczego właściwie Tenley jest tak ważna, na czym polega jej moc i jaka miałaby być jej rola jako dowódcy każdej z frakcji. Wyglądało to trochę tak, jakby autorka miała ogólny zarys powieści, ale nie potrafiła wymyślić logicznych szczegółów.

Najwięcej emocji wzbudzali we mnie bohaterowie. Od bardzo długiego czasu nie spotkałam się z tak... głupią postacią jak Tenley Lookwood. Tak, najzwyczajniej w świecie, była ona głupia. Chociaż w niektórych momentach prezentuje wręcz heroiczną odwagę i butność, to poza tym zachowuje się jak totalna idiotka.

Warto wspomnieć o dwóch bohaterach, którzy kręcą się wokół Ten: Killian i Archer. Każdy z nich reprezentuje jedną z frakcji. Oczywiście, każdy z nich jest nieziemsko przystojny, po prostu chodzący bóg! Aż chce mi się przewrócić oczami... Killian dodatkowo jest aroganckim dupkiem, co jednak nie przeszkadza Ten w zadurzeniu się w nim. I tutaj pojawia się pierwszy element jej bezmyślności: sama Tenley uważa siebie za osobę zamkniętą na innych i dosyć wrogo nastawioną, jednak leci do Killiana jak ćma do światła, stając się łatwą i ufną dziewczyną, której można wmówić każdą głupotę. Krew mnie zalewa na myśl o takich bohaterkach! Wystarczy, żeby facet pojawił się na horyzoncie, a one już stają się bezmózgimi nastolatkami.

To kolejna sprawa: Killian i Archer próbują przekonać Ten do sprzymierzenia się ze swoją frakcją, Trojką lub Miriadą. Nasza bohaterka nieustannie lawiruje pomiędzy sferami, chcącymi ją zwerbować uciekając się do manipulacji, a ona bezmyślnie na wszystko się nabiera. Jest niezwykle łatwowierna, a wydawałoby się, że po ogromie zła, jakiego doświadczyła, powinna mieć trochę więcej rozumu. Ten, kto w jednej sekundzie jest wrogiem Tenley, w kolejnej jest już uznawany przez nią za przyjaciela. Bardzo łatwo jest zaskarbić sobie jej zaufanie. Czasem wystarczy po prostu... ciasto czekoladowe! Jedynym pozytywnie odebranym przeze mnie aspektem charakteru Tenley była jej fascynacja liczbami. Chociaż było to niezwykle interesujące, bardzo żałuję, że nie wykreowała całej osobowości Tenley z taką samą fantazją.

Jako zaletę można uznać też wydanie książki. Okładka jest naprawdę śliczna i pasuje do treści książki. Idealnie odzwierciedla przemijanie czasu i życie, które czeka na bohaterów po śmierci.

Niestety, bohaterowie stworzeni przez Genę Showalter zdołali skutecznie zdusić potencjał, jaki miała w sobie ta historia. Starałam się początkowo ignorować ich wady i skupić się na wydarzeniach, jednak im dalej w powieść, tym częściej widzi się idiotyczne zachowanie głównej bohaterki. Na plus mogę zaliczyć to, że akcja naprawdę pędzi i potrafi wciągnąć. Gdyby nie głupota Tenley, można by całkowicie dać się pochłonąć. Firstlife to książka, która świetnie się zapowiadała, jednak jej wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Decyzję o sięgnięciu po nią pozostawiam Wam.

booksofsouls.blogspot.com

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
193 58 225
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (3)

Ulubieni autorzy (2)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd