7,13 (1387 ocen i 77 opinii) Zobacz oceny
10
99
9
163
8
234
7
494
6
215
5
124
4
30
3
21
2
0
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327425140
liczba stron
334
język
polski
dodał
dawid_2208

Czy tytułowe harpie mają coś wspólnego z mitologią grecką? Co łączy je z Dorotką Pawlakowską i czy brały udział w zabójstwie majętnej staruszki? Czytelnik znajdzie tu liczne intrygi, zawikłane śledztwo, a także historię miłosną. Bohaterowie nieustannie popadają w tarapaty i muszą rozwiązywać skomplikowane zagadki.

 

źródło opisu: Wydawnictwo FK Olejsiuk, 2015

źródło okładki: http://www.olesiejuk.pl/product/129997-harpie-kole...»

Brak materiałów.
książek: 682
Daria | 2017-02-26

„Harpie” Joanny Chmielewskiej to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Wybrana przeze mnie książka jest częścią cyklu „Królowa Polskiego Kryminału”. Niestety już po kilku stronach wiedziałam, że niekoniecznie o taki „kryminał” mi chodziło. Jednak książkę postanowiłam doczytać do końca, więc w kilku punktach jestem w stanie obiektywnie ją ocenić.

Całość połyka się szybciutko. Książka jest lekka, łatwa i śmieszna. Niekoniecznie tego oczekuję od kryminału, ale nie miałam większych problemów z jej przeczytaniem w całości. Oceniła bym ją raczej jako komedię.

Tytułowe Harpie to trzy ciotki, bohaterki które umiliły mi całą lekturę ze względu na ich dialogi: humorystyczne, ironiczne, kąśliwe – po prostu fajne. Kolejną postacią jest siostrzenica Dorotka, skromna, stłamszona i zdominowana przez ciotki. Nieco irytująca i zbyt wyidealizowana (np. zna 14 języków obcych). Nie przepadam za takimi „słabymi” , przerysowanymi bohaterami, ale w tym przypadku fabuła opiera się na takich nierównych relacjach.

Część kryminalną stanowi tu morderstwo kolejnej bohaterki, ciotki z zagranicy, która swój duży majątek zapisała właśnie Dorocie. Wątkiem kryminalnym jestem najbardziej rozczarowana. Zagadka w niektórych momentach jest tak poplątana, że kompletnie nie wiadomo o co właściwie chodzi. Kilka razy chciałam przewrócić kilka stron bez czytania żeby nie gmatwać sobie wszystkiego jeszcze bardziej. Te same odczucia miałam również, kiedy czytałam któryś z kolei opis picia herbaty lub jedzenia jakiegoś posiłku - mam wrażenie, że co kilka stron powtarzają się takie opisy.

Książki nie polecam komuś, kto ma ochotę na „prawdziwy kryminał” natomiast jeśli ktoś szuka czegoś lekkiego „do połknięcia” to czemu nie…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Matisse ma słońce w brzuchu

Cóż za szmira. Wprost paraliżująca banalnością, przewidywalnością, a nade wszystko wołającym o pomstę do nieba tournee po europejskich muzeach i tzw....

zgłoś błąd zgłoś błąd