Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom duchów

Cykl: Dom duchów (tom 3)
Wydawnictwo: Muza
7,9 (2020 ocen i 179 opinii) Zobacz oceny
10
259
9
461
8
521
7
524
6
149
5
78
4
14
3
10
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La casa de los espiritus
data wydania
ISBN
9788377585726
liczba stron
528
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Pierwsza powieść Isabel Allende to jeden z największych bestsellerów literatury iberoamerykańskiej. Dom duchów jest pełną ciepła opowieścią o rodzinie Estebana Trueby, o pokoleniach kobiet, które go otaczały, o jego dzieciach i wnukach. Ich losy splatają się z historią i są świadectwem dramatycznych przemian na przestrzeni dwudziestego wieku. Gwałtowny temperament ojca rodziny i szczególna...

Pierwsza powieść Isabel Allende to jeden z największych bestsellerów literatury iberoamerykańskiej. Dom duchów jest pełną ciepła opowieścią o rodzinie Estebana Trueby, o pokoleniach kobiet, które go otaczały, o jego dzieciach i wnukach. Ich losy splatają się z historią i są świadectwem dramatycznych przemian na przestrzeni dwudziestego wieku. Gwałtowny temperament ojca rodziny i szczególna nadwrażliwość jego żony komplikują wzajemne relacje bohaterów i choć prowadzą do tragicznych przesileń, równocześnie składają się na serdeczną opowieść o świecie wielkich codziennych emocji.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/

źródło okładki: http://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 380
Bigos | 2010-10-02
Na półkach: Przeczytane

Brak mi już pomysłów na pochwalne peany dla twórczości Allende. Jestem jej oddaną fankąi i cieszę się, że w bibliotece upolowałam trzecią część trylogii, której dwie pierwsze mam już w domu na własność ( a i tą sobie w końcu kupię )

"Dom Duchów", to chronologicznie część ostatnia trylogii, ale tak naprawdę to pierwsza książka w karierze autorki. Książka, która na początku była listem do umierającego dziadka, przerodziła się w wielostronnicową sagę rodziny Trueba, opartą na prawdziwych historiach rodziny Allende. Plus odrobina metafizyki, która stanowi doskonałe dopełnienie tej pięknej opowieści.

Losy rodziny Trueba, są silnie związane z historią państwa, a trzonem wokół którego kręci się cała powieść jest Esteban, wybuchowy, złośliwy i nieokrzesany człowiek, który pewnego dnia postanowił, że ożeni się z najpiękniejszą dziewczyną w mieście i zdobęcie wielką fortunę.

Czy mu się udało, zdradzać nie będę. Ci co czytali już wiedzą, a tym co dopiero zaczną, nie chcę psuć niespodzianki. Zamiast więc streszczać książkę, kilka moich spostrzeżeń, które nasunęły mi się podczas czytania.

Pierwszy jest raczej oczywisty - to kobiet rządzą światem. Kto się nie zgadza niech od razu opuści tą stronę:) Allende po raz kolejny stworzyła niesamowita galerię postaci, w której to kobiety zdecydowanie wiodą prym. Są silne i nieustępliwe. Kiedy kochają to na zabój, kiedy nienawidzą to do śmierci. I choć mają swój własny świat, ten delikatny i metafizyczny, pełen pamiętników i wierszy, niespełnionych marzeń i ukrytych pocałunków, to kiedy zachodzi taka potrzeby potrafią stanąć na równe nogi, otrząsnąć głowę z marzeń i ruszyć na spotkanie z rzeczywistością.

Drugi to moja wielka, skryta miłość to tego co tajemnicze i ukryte w zaświatch. Jako dziecko uwielbiałam historię o duchach, wierzyłam że Piotruś Pan kiedyś stanie na moim parapecie, czułam obecność tego drugiego świata. Miałam otwarty umysł na przepowiednie i mitologię. I lubowałam się w książkach gdzie świat rzeczywisty przeplatał się z tym duchowym. I byłam przez to lepszym człowiekiem.

Gdzieś tam w trakcie dorastania na skutek różnych wydarzeń w moim życiu, odrzuciłam tą wiarę, że coś tam jeszcze jest.( "there is something out there", jak mawiał agent Fox Mulder.) Zapomniałam o aniołach, demonach i błąkających się duszach i stałam się biednym człowiekiem. Książka Allende przypomniała mi o tym drugim świecie.

Bo metafizyka, wiara w rzeczy nadprzyrodzone, wiara w to co niewidoczne dla oczu, sprawia, że jesteśmy bardziej ludźmi. Odróżnia nas od zwierząt, odróżnia nas od ludzi o ciasnych umysłach. Bo łatwiej jest żyć, gdy każde zdarzenie można wytłumaczyć bogiem, karmą, czy ingerencją zmarłej babki. A ja znowu powoli do tego wracam. I już czuję się lepiej:)

A trzecia myśl, która mi sie nasunęła w trakcie czytania, to ta, że koniecznie muszę ponownie obejrzec jej ekranizację. Bo mało co zrobiło na mnie takie wrażenie, jak moment gdy Ferula, z kamienną twarzą Glen Close, tuż po swej śmierci powoli weszła do jadalni, dźwięcząc kluczami przywiązanymi do paska.

http://tusienkablog.blogspot.com/2010/10/dom-duchow-isabel-allende.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziecko

Porwana Według policyjnych statystyk, większość zaginionych dzieci zostaje odnaleziona w ciągu pierwszych dwóch tygodni po zniknięciu. Z tego, około...

zgłoś błąd zgłoś błąd