Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Feblik

Cykl: Jeżycjada (tom 21)
Wydawnictwo: Akapit Press
7,22 (1287 ocen i 203 opinie) Zobacz oceny
10
127
9
130
8
248
7
377
6
286
5
67
4
29
3
14
2
7
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362199754
liczba stron
276
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa. Feblik – najnowsza książka Małgorzaty Musierowicz – to ciąg dalszy bestsellerowej "Wnuczki do orzechów". Akcja przebiega w czasie tych samych kilku upalnych dni sierpniowych, a dotyczy przełomu w życiu Ignacego Grzegorza. Humor, dobra energia, radość życia i ciepło – znajome postacie i ...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa.

Feblik – najnowsza książka Małgorzaty Musierowicz – to ciąg dalszy bestsellerowej "Wnuczki do orzechów". Akcja przebiega w czasie tych samych kilku upalnych dni sierpniowych, a dotyczy przełomu w życiu Ignacego Grzegorza. Humor, dobra energia, radość życia i ciepło – znajome postacie i zaskakujące wydarzenia! – jednym słowem: Jeżycjada! – Tom 21!

 

źródło opisu: http://www.akapit-press.com.pl/

źródło okładki: http://www.akapit-press.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2816
FannyBrawne | 2015-11-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jeżycjadę kocham miłością bezkrytyczną(może błędnie) i wszystkie książki z tej serii są dla mnie ,,naj". W sumie najmniej podobały mi się ,,Nutria i Nerwus" i ,,Sprężyna". Ostatnią częścią ,,Wnuczka do orzechów" byłam oczarowana i po ,,Febliku" spodziewałam się jeszcze więcej. Niestety, nie spełnił on wszystkich moich oczekiwań, ale nadal uważam, że to dobry dalszy ciąg świetnej sagi.
Zaskoczyło mnie to, że historia nie dzieje się bezpośrednio po zakończeniu ostatniej części(jak zapowiadała Musierowicz na swojej stronie), ale w połowie wydarzeń z ,,Wnuczki...". Tym razem poznajemy perspektywę Ignasia. Zakończenie ,,Wnuczki..." sugerowało, że chłopak pogodził się z Magdą i będą teraz żyć długo i szczęśliwie. Okazuje się jednak, że sprawa nieco się skomplikowała, a Magda wróciła do swojego byłego chłopaka. Ignacy Grzegorz jest załamany, ale z pomocą przychodzi mu Agnieszka, dziewczyna w której kilka lat wcześniej był zakochany. Nawiązuje się między nimi przyjaźń, a wkrótce Ignacy sam staje się oparciem dla Agi, która ma swoje własne problemy rodzinne.
Zacznijmy od tego, co mi się nie podobało. A więc przede wszystkim potraktowanie ,,po macoszemu" wątków drugoplanowych. Józek i Dorota są gdzieś w tle(ale scena z Idą odkrywającą prawdę - bezcenna!), epizodycznie pojawia się Patrycja i Florek oraz bracia Rojek(których bardzo lubię), pozostałe dzieci są wspominane, a już wprowadzenie rozmów Ignacego Seniora i Mili to zdecydowany minus. To oni są sercem Jeżycjady i powinni mieć dla siebie coś więcej niż te przysłowiowe ,,pięć minut".
Trochę szkoda, że autorka rozdzieliła Ignasia i Magdusię. Lubiłam tę parę i uważam, że świetnie się uzupełniali. Poza tym dzięki temu istniała szansa na połączenie się rodzinnie z Maćkiem i Kreską, moją ulubioną parą z Jeżycjady(razem z Natalią i Robertem). Fajnie by było, gdyby w następnej części Magda mogłaby się jakoś zrehabilitować i zostać przyjaciółką Ignacego, albo gdyby pojawiła się któraś z jej sióstr i można byłoby ją zeswatać, np. z Pawłem Żeromskim.
A jeśli już przy nim jesteśmy, to żal mi tych wszystkich ,,znikniętych" bohaterów. O Cesi i Danusi słuch zaginął, Aurelia nie pojawia się od dwóch części, Róża siedzi w Oxfordzie, a poza tym przypominam, że Ignaś ma jeszcze jedną siostrę, Elkę, która wyjechała do Japonii i nawet nie wiemy, jak się nazywają jej dzieci. O Belli, siostrze Szymona i Jędrka, nawet nie wspominam. Obawiam się, że to ,,znikanie" może się jeszcze przeciągnąć na inne postacie. Łusia chce studiować w Oxfordzie, więc obawiam się, że następne części będą skupione na rodzinach Ignacego Grzegorza i Józinka, tak jak wcześniejsze były skupione na rodzinach Gabrysi i Idy.Smutne. Poza tym, ja chcę wiedzieć, czy Żaba i Piotrek są w końcu razem(Żeromscy też ostatnio wyparowali).
Dobra, minusów dość. Podobnie jak w pozostałych częściach mamy tu mnóstwa ciepła rodzinnego i optymizmu, a także sporo humoru(akcja ze studnią). Przemiana Ignasia i ocieplenie stosunków między Józkiem a Grzegorzem to też duże plusy. Para Ignaś i Agnieszka też nie była takim złym pomysłem. Jak ktoś słusznie zauważył, przypominają Milę i Ignacego. Niestereotypowy bogacz z Sołacza i jego żona są uroczy. A wszystko i tak wynagradza moja kolejna nowa para, czyli Józinek i Dorota oraz scena w której Ida dowiaduje się o ich związku. No, i powrót Patrycji i Natalii. Jak mówiłam, bardzo lubię braci Rojek. Mam nadzieję, że następna część będzie o Szymonie. I już na nią czekam.
,,(…) miłość nigdy nie jest zmarnowana. Owszem, można zawieść ufność. Ale nie da się zmarnować miłości."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jerzy Andrzejewski. Przyczynek do biografii prywatnej

Słowo "przyczynek" w tytule daje powód by dać wyższą punktację tej książce. Andrzejewski zachwycił mnie swoimi "Bramami Raju", któ...

zgłoś błąd zgłoś błąd