Odcienie miłości

Tłumaczenie: Agnieszka Kuc
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,55 (152 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
10
8
21
7
47
6
39
5
21
4
8
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Progress of Love
data wydania
ISBN
9788308054086
słowa kluczowe
opowiadania, Nagroda Nobla
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Miłość miewa zaskakujące oblicza, nierozerwalnie powiązana jest ze zdradą, pociąga za sobą nienawiść, a jej odcieni nie sposób zliczyć. Któż inny lepiej umiałby opisać różne barwy miłości, niż ubiegłoroczna noblistka, laureatka Man Booker Prize (2009) - Alice Munro? Uczucia, relacje międzyludzkie to stały element jej opowiadań, w pisaniu których stała się prawdziwą mistrzynią. Alice Munro...

Miłość miewa zaskakujące oblicza, nierozerwalnie powiązana jest ze zdradą, pociąga za sobą nienawiść, a jej odcieni nie sposób zliczyć. Któż inny lepiej umiałby opisać różne barwy miłości, niż ubiegłoroczna noblistka, laureatka Man Booker Prize (2009) - Alice Munro?
Uczucia, relacje międzyludzkie to stały element jej opowiadań, w pisaniu których stała się prawdziwą mistrzynią. Alice Munro potrafi na kilkunastu stronach przedstawić całe życie i wachlarz emocji, które mu nieodzownie towarzyszą. Właściwie do całej jej twórczości (w ciągu 45 lat napisała i wydała 14 oryginalnych zbiorów) można zastosować określenie odcienie miłości, ale ona sama nazwała tak swój tom z 1986 roku, który swoją polską premierę będzie miał już we wrześniu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 950

Oblicza miłości z codziennego życia

Recenzując po raz któryś książkę jednego autora, ma się nie lada dylemat. Zwłaszcza, gdy nie jest to książka najnowsza z jego dorobku, choć po raz pierwszy wydana w kraju. Recenzując kolejny zbiór opowiadań Alice Munro, zastanawiam się, co takiego można o niej napisać, czego nie uwzględniło się wcześniej. To niepodważalnie mistrzyni krótkiej formy - nie bez przyczyny przyznaje się przecież Nobla. Jej opowiadania to niemal minipowieści. Bohaterowie są żywi i prawdziwi, choć pozwala im autorka zaistnieć zaledwie na kilkunastu czy góra kilkudziesięciu stronach. To wszystko jednak można napisać o każdym z jej zbiorów opowiadań. A co wyjątkowego dają nam „Odcienie miłości”?

Tom opowiadań napisany przez Alice Munro w 1986 roku trafia do polskich czytelników w wydaniu Wydawnictwa Literackiego dopiero teraz, jako jeden z jej ostatnich. Na kanwach innych zbiorów autorka ta już wielokrotnie opisywała emocje swoich bohaterów i miłość, którą można rozumieć na wiele sposobów i widzieć w wachlarzu wielu barw. Pod tym względem „Odcienie miłości” nie są zaskakujące, dostarczają czytelnikowi obeznanemu z Munro tego, czego się dokładnie spodziewa. Coś w nich jednak sprawa, że wydają się mi nieco inne od reszty.

Fakt, nie są zbyt osobiste. Na próżno szukać echa głosów, które pojawiają się w „Drogim życiu”, „Widoku z Castle Rock” czy innych zbiorach, w których mamy do czynienia z nieukrywanymi wątkami autobiograficznymi. Tu, nawet gdy narratorką jest kobieta z małego miasteczka w Kanadzie,...

Recenzując po raz któryś książkę jednego autora, ma się nie lada dylemat. Zwłaszcza, gdy nie jest to książka najnowsza z jego dorobku, choć po raz pierwszy wydana w kraju. Recenzując kolejny zbiór opowiadań Alice Munro, zastanawiam się, co takiego można o niej napisać, czego nie uwzględniło się wcześniej. To niepodważalnie mistrzyni krótkiej formy - nie bez przyczyny przyznaje się przecież Nobla. Jej opowiadania to niemal minipowieści. Bohaterowie są żywi i prawdziwi, choć pozwala im autorka zaistnieć zaledwie na kilkunastu czy góra kilkudziesięciu stronach. To wszystko jednak można napisać o każdym z jej zbiorów opowiadań. A co wyjątkowego dają nam „Odcienie miłości”?

Tom opowiadań napisany przez Alice Munro w 1986 roku trafia do polskich czytelników w wydaniu Wydawnictwa Literackiego dopiero teraz, jako jeden z jej ostatnich. Na kanwach innych zbiorów autorka ta już wielokrotnie opisywała emocje swoich bohaterów i miłość, którą można rozumieć na wiele sposobów i widzieć w wachlarzu wielu barw. Pod tym względem „Odcienie miłości” nie są zaskakujące, dostarczają czytelnikowi obeznanemu z Munro tego, czego się dokładnie spodziewa. Coś w nich jednak sprawa, że wydają się mi nieco inne od reszty.

Fakt, nie są zbyt osobiste. Na próżno szukać echa głosów, które pojawiają się w „Drogim życiu”, „Widoku z Castle Rock” czy innych zbiorach, w których mamy do czynienia z nieukrywanymi wątkami autobiograficznymi. Tu, nawet gdy narratorką jest kobieta z małego miasteczka w Kanadzie, wiemy doskonale, że nie jest to Alice. Lecz bynajmniej nie jest to zarzut, gdyż nie o wątki biograficzne tym razem chodzi. Ten zbiór opowiadań dotyczy miłości, jej barw, odcieni, jej skomplikowanego charakteru i niejednoznaczności w rodzaju emocji, którymi targany jest człowiek.

Na „Odcienie miłości” składa się jedenaście opowiadań. Niektóre z nim to wręcz nowele, dłuższe, bardziej rozbudowane, podzielone na odrębne części (np. „Skaza”). Wszystkie poniekąd mówią o miłości, jednak są to miłości tak różne, że w pierwszym odruchu trudno znaleźć punkt wspólny. Jest miłość do żony, utożsamiona z pozwoleniem na spalenie, mimo biedy, ogromnej sumy pieniędzy ze spadku („Odcienie miłości”). Jest miłość w swoistym trójkącie - między dawno rozwiedzionym małżeństwem a nową kochanką Davida („Porost”). Miłość do rodziny: do brata („Monsier les Deux Chapeux”) i dzieci („Miles City w stanie Montana”). Skomplikowana miłość do przyjaciół („Jesse i Meribeth” i „Księżyc nad lodowiskiem przy Orange Street”). Jest nawet odcień miłości do nieznanych sobie ludzi, wywołany troską, ciekawością, a nawet o wiele ciemniejszą barwą („Kataklizmy”, „Eskimoska”).

Munro w sprawny sposób przekazuje historie. Raczej nie analizuje, pozostawia nas z trudnym uczuciem w piersiach, uciskiem zastanowienia. Praktycznie wszystkie historie opowiedziane są z perspektywy czasu. Bohaterowie opowiadają o tym, co im się przytrafiło, co przeżyli, ale przede wszystkim skupiają się na tym, co czuli. Narratorka „Odcieni miłości” skacze często w czasie, między swoim dzieciństwem, dorosłym życiem i dwoma wizytami swojej ciotki Beryl. Mówi o emocjach i o tym, jak rozumiała uczucia innych, jak mogła zaakceptować wybory np. swoich rodziców, tłumacząc je jedynie odcieniem ich miłości do siebie. Podobnie analizować można opowiadanie „Skaza”. Tu również mamy do czynienia z perspektywą czasu, a bohaterka opowiada o miłości do rodziny, która zaważyła na jej życiu i kolejnych obranych drogach. Z dzieciństwem i aranżowanym urodzinami ojca mamy do czynienia w „Białej Hałdzie”, wspominana historia stanowiła punkt zwrotny dla małżeństwa jej rodziców.

Każde z opowiadań Munro to oddzielny organizm. Każdy zasługuje na oddzielnie roztrząśnięcie, osobną analizę i zadumę. Trudno recenzować książkę, nie skupiając się na każdym po kolei, choć mimo wszystko układają się one w całość, jak puzzle. Każda historia to właściwie inny odcień, a jednak ostatecznie obraz tworzy się jeden. Zawsze zaskakuje mnie ta spójność w zbiorach Munro. Nie bez przyczyny są one właśnie w tym tomach, nie pasowałyby do żadnych innych.

Wrażenie po przeczytaniu „Odcieni miłości” pozostaje bardzo znaczące. Munro wciska się do naszej psychiki i zostawia ślad. Emocje po przeczytaniu „Miles City w stanie Montana” odbierały mi oddech i naprężały pierś. Ale ten zabieg Munro uzyskuje poprzez prostotę. Jej opowiadania są zawsze proste, zwyczajne, wręcz codzienne. U niej miłość nie jest górnolotnym uczuciem, łamiącym wszystkie mury. To ta zwykła miłość, która i nam się przytrafia – miłość nie do tego jedynego, ale do każdego innego człowieka obok. Poprzez zwyczajne zdarzenia możemy zrozumieć najwięcej. Jeśli się zatrzymamy.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (771)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6521
allison | 2016-04-22
Przeczytana: 22 kwietnia 2016

Ależ to jest proza!
Delektowałam się nią od Wielkanocy, dozując sobie oszczędnie lekturę, by móc cieszyć się nią jak najdłużej. A gdy odwróciłam ostatnią kartkę, zrobiło mi się markotno, bo chętnie przeczytałabym kolejne pięćset stron opowiadań Alice Munro.

"Odcieniami miłości" noblistka kolejny raz potwierdza swój kunszt literacki i niebywałą umiejętność zamykania w małych (ale jakże cennych!) formach codziennego życia. Nie ma tu sensacji, akcja płynie wolno jak ściekająca leniwie kropla miodu, ale ani przez moment nie jest nudno.
Autorka skupia się na pozornie zwyczajnych aspektach ludzkiej egzystencji, ale z tej zwyczajności tworzy misternie utkane historie miłosne - i nie tylko. Często wychodząc od jednego bohatera, dociera do całej rodziny, ich sąsiadów, znajomych, sprawiając, że nawet epizodyczne postacie mają ciekawy rys i nieraz odgrywają znaczącą rolę.
Nie mamy tu rozbudowanych opisów przeżyć wewnętrznych, a jednak to na nich właśnie skupia się nasza uwaga. Jak ta...

książek: 579
Arlet | 2016-03-02
Przeczytana: 02 marca 2016

To moje trzecie spotkanie z Alice Munro...chyba ostatnie. Sięgnęłam po jej twórczość, gdy otrzymała Nobla. Wywiad w gazecie skutecznie mnie przekonał, by w bibliotece zapytać o jej książki. "Uciekinierką" zachwyciłam się i kontynuowałam przygodę z "Miłością dobrej kobiety". Przy tej drugiej już nie byłam taka oczarowana, ale nie przeszkodziło mi to w wypożyczeniu "Odcieni miłości". Ile razy zaczynałam i odkładałam te książkę na półkę! Jakoś nie mogłam w nią "wejść". Ostatnio jednak udało mi się, opowiadanie za opowiadaniem, przebrnąć przez tych jedenaście historii. Nie twierdzę, że styl i tamatyka nie są dobre. Książka potrafi wciągnąć, ciekawi, mimo, iż autorka opowiada tylko o zwykłym, codziennym życiu, związkach, wyborach. Czyta się przyjemnie, chce się więcej, a tu bęc! Niczego już nie ma. W prawie wszystkich opowiadaniach autorka zostawia otwartą furtkę z wiszącą nad nią jakąś podniosłą myślą, która nie bardzo się zgrywa z prostą historią. Niemal po każdym przeczytanym...

książek: 657
Meggie | 2014-09-07
Na półkach: Przeczytane

Kolejna odsłona opowiadań Alice Munro to ponownie pełna paleta różnorodnych emocji i barwni wyraziści bohaterowie, będący często na życiowych zakrętach. Autorka umiejętnie gra na naszych emocjach przedstawiając codzienne życie z czasem zaskakującej perspektywy, skłaniając do zadumy i zadziwiając pomysłami na rozwój wydarzeń.

Zapraszam do przeczytania całej opinii:
http://www.rpg.sztab.com/ksiazki,Alice-Munro---Odcienie-mi%C5%82o%C5%9Bci,5327.html

książek: 3745
BagatElka | 2014-12-21
Na półkach: ZZZ....oddane, Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2014

Gdy czytam Munro wiem,że obcuję z wyjątkową literaturą.Tak jest również w przypadku "Odcieni miłości".
Styl pani Munro jest subtelny,piękny i wysmakowany.Pisze o miłości,o trudnych relacjach,dramatach ale nie jest ckliwa,płaczliwa ani słodka aż do mdłości.
W oszczędny,sugestywny sposób przekazuje wszelkie emocje i chwyta za serce.Minimum słów a oceany przeżyć.Nie wiem jak Ona to robi ale wychodzi Jej to doskonale.
Nie lubię opowiadań,kocham ogromne tomiszcza i sagi,które ciągną się latami.Jednak dla pani Munro robię wyjątek bo w moich oczach jest mistrzynią i czaruje słowem ,które przenika czytelnika na wskroś.

książek: 1933
Wojciech Gołębiewski | 2016-11-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2016

To druga książka Munro, jaką przyszło mnie recenzować; pierwszej pt "Taniec szczęśliwych dni" dałem 5 gwiazdek by nie denerwować jej fanów. Nagroda Nobla przyznana autorce w wieku 82 lat nie jest świadectwem jej talentu, lecz jej długowieczności. Gdyby było inaczej, dostałaby wcześniej. Jedenaście opowiadań:
1. "Odcienie miłości" - matka bohaterki była "modlitewna" i w tym gronie jeden pan, w religijnym uniesieniu, wzywał:
"O Panie, zstąp pomiędzy nas! Teraz! Zstąp przez dach, a ja zapłacę za zniszczone gonty!".
Ponadto mamusia spaliła w piecu pieniądze, które dostała w spadku po swoim ojcu, bo go nie lubiła. Jeżeli dalsze opowiadania będą równie ciekawe, to nie doczytam tego zbioru do końca

2. "Porost". - Do byłej żony (21 lat w związku), 8 lat od rozwodu przyjeżdża podstarzały lowelas z obecną partnerką i usiłuje odnaleźć telefonicznie w Toronto inną ...

książek: 2575
Natalia-Lena | 2014-08-30
Przeczytana: 30 sierpnia 2014

Za sprawą Odcieni miłości spotkałam się po raz trzeci z twórczością Alice Munro. Tym razem do moich rąk trafiło jedenaście opowiadań napisanych w latach 1985 – 1986. Nie różnią się one zbytnio od pozostałych, składających się na dorobek pisarki, który do tej pory poznałam. Ponownie mamy wgląd w życie codzienne zwykłych ludzi. Ich dylematy, historie, trudne związki i zmaganie się z losem stają się podstawą do rozmyślań na temat miłości, która w relacjach międzyludzkich nigdy nie ma jednej twarzy.

Tytuł może wskazywać na mocno romantyczne zabarwienie opowiadań. Jednak, jak to u Munro bywa, romans czy miłość wplecione są w codzienność bohaterów. Nie są one szczególnie wyeksponowane, przewijają się w tle historii danej postaci. Często na pierwszy rzut oka dostrzeżenie tej miłości jest trudne, a jej przedstawienie – frapujące.

Alice Munro po mistrzowsku zamyka ludzkie życia w formie opowiadania. Wystarczy jej kilka linijek, by nakreślić sylwetkę bohatera czy związane z nim niezwykłe...

książek: 2255
andzia12 | 2014-12-11
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 11 grudnia 2014

Jest to pierwsza książka, która przeczytałam autorstwa Alice Munro. I jestem pod ogromnym wrażeniem.
"Odcienie miłości" to zbiór 11 opowiadań. A ich treść jest pełna głębokich uczuć i mądrych zdań na temat miłości. I tego w jaki sposób się ona przejawia.
I nie sposób nie zgodzić się z\e stwierdzeniem, że A. Munro potrafi wyrazić takie sprawy w krótkich opowiadaniach.
Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z twórczością Munro!

książek: 153
Wilma | 2014-11-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 28 listopada 2014

Książka przeczytana niemal zaraz po polskiej premierze, musiała niestety zaczekać na swoją kolej, jeśli chodzi o recenzję. Pozycja niezbicie dowodzi, że sprawy uniwersalne nie starzeją się także w literaturze. Nie szkodzi, że pierwsze wydanie to przedpotopowy rok 1986. Świat wokół nas być może bardzo się zmienił, ale ludzkie sprawy pozostały takie, jakie były zawsze: skomplikowane i słodko-gorzkie. A miłość? Miłość - w przeciwieństwie do nas - w ogóle się nie starzeje...

książek: 647
MałaPisareczka | 2014-08-28
Przeczytana: 28 sierpnia 2014

Chyba nie ma już mola książkowego, któremu przynajmniej raz w życiu nie prześliznęła się przez ręce książka napisana przez Alice Munro. Po zdobyciu Nagrody Nobla ta kanadyjska pisarka miała - i nadal ma - swoje wielkie BUM! w Polsce i na świecie.

Odcienie miłości to zbiór jedenastu opowiadań, który za granicą miał swoją premierę w 1986 roku. Po wielu latach i u nas - dzięki Wydawnictwu Literackiemu - polski czytelnik będzie miał okazję zagłębić się w te historie.

Odcienie miłości skupia w sobie wszystko, o czym może śnić czytelnik. W tej książce znajdzie miłość w najróżniejszych barwach, przeradzającą się w namiętność, ale także i w nienawiść. Autorka skupiła się w niej na relacjach między mężczyzną a kobietą; na rozkwitających i więdnących uczuciach; na zgubnej zdrady i potrzebie wierności; na odejściach i powrotach, kończąc na ślubie i rozwodzie.

Alice Munro miałam szansę poznać już wcześniej, dzięki lekturze Zbyt wiele szczęścia i Księżyce Jowisza. Dzięki temu byłam...

książek: 855
Redaktor_na_Tropie | 2014-09-08
Przeczytana: wrzesień 2014

Alicja w Krainie Emocji

Odcienie miłości. Jakże myląco brzmi tytuł zbioru opowiadań ubiegłorocznej noblistki Alice Munro, który nakładem Wydawnictwa Literackiego, 11 września, trafi na półki księgarskie. Kojarzy się z różową chmurką zakochania, romansami, pocałunkami i niekoniecznie ambitną prozą kobiecą. Tymczasem, mimo miłosnej i romansowej tematyki, na pierwszym planie jest to literatura błyskotliwych spostrzeżeń na temat relacji międzyludzkich, które zwykle determinuje nie tylko miłość, lecz także uczucia często z nią mylone, jak pożądanie, namiętność, fascynacja czy przywiązanie.

Mimo, że napisane na przełomie lat 1985-86 i opisujące życie bohaterów nawet do kilkudziesięciu lat wstecz, Odcienie miłości są lekturą bardzo aktualną, żywą i mięsistą, ukazująca człowieka na wskroś i z każdej strony, szarpanego przez nie tylko różne odcienie miłości lub to, co miłością może się wydawać, lecz także przez nienawiść, poczucie rywalizacji, ciekawość, złośliwość… Z drugiej jednak...

zobacz kolejne z 761 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd