Babska Stacja

Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Wydawnictwo: Otwarte
7,06 (550 ocen i 98 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
34
8
122
7
205
6
99
5
43
4
10
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The All-Girl Filling Station's Last Reunion
data wydania
ISBN
9788375153248
liczba stron
400
słowa kluczowe
Dorota Dziewońska
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Fannie Flagg powraca z nową, wciągającą, pełną humoru i rodzinnych tajemnic powieścią! Jeden list wywraca do góry nogami uporządkowane życie Sookie i podważa wszystko, co wiedziała o sobie, swojej rodzinie i przeszłości. Bohaterka wyrusza w daleką podróż do Kalifornii, aby odkryć swoje korzenie. Poznaje niezwykłą historię temperamentnej i pomysłowej Fritzie, która w latach czterdziestych...

Fannie Flagg powraca z nową, wciągającą, pełną humoru i rodzinnych tajemnic powieścią!

Jeden list wywraca do góry nogami uporządkowane życie Sookie i podważa wszystko, co wiedziała o sobie, swojej rodzinie i przeszłości. Bohaterka wyrusza w daleką podróż do Kalifornii, aby odkryć swoje korzenie. Poznaje niezwykłą historię temperamentnej i pomysłowej Fritzie, która w latach czterdziestych prowadziła wraz z siostrami stację benzynową, była także jedną z nielicznych cywilnych lotniczek. Wkrótce okazuje się, że te dwie tak różne kobiety łączy o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać…

Czy losy kobiet z Babskiej Stacji zainspirują Sookie do zmiany swojego życia?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1263)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6867
allison | 2018-07-18
Przeczytana: 16 lipca 2018

Ach, ta Fannie Flagg! Zawsze poprawia mi humor!
Po lekturze wstrząsającego "Poletka Pana Boga" Caldwella lektura "Babskiej Stacji" okazała się wspaniałą rozrywką i balsamem dla duszy.

Na pewno powieść nie dorównuje "Smażonym zielonym pomidorom", ale i tak jest świetna i zabawna. Są w niej postacie typowe dla prozy autorki, a ja uwielbiam takie ekscentryczne wariatki jak Lenore, zagubione i niesłusznie zakompleksione panie domu jak Sookie oraz odważne, nieposkromione bohaterki jak Fritzie.
Nawet jeśli postacie te są nieco przejaskrawione, tworzą wspaniałą, barwną galerię, którą doskonale zna każdy, kto przeczytał chociaż 2-3 książki pani Flagg.

"Babska Stacja" to jednak nie tylko powieść zabawna, pełna humoru i południowych smaczków. To również hołd złożony kobietom walczącym podczas drugiej wojny światowej w amerykańskich siłach powietrznych, kobietom niedocenianym i niesłusznie zapomnianym.
Fannie Flagg przypomina ich zasługi, a także bezkompromisowo krytykuje skandaliczne...

książek: 3477
czytamcałyczas | 2016-08-28
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

autorkę czytam od czasu,do czasu.Jakoś jej nie śledzę,zbyt mocno.Ot,trafi się w bibliotece to biorę.Nie ma,to nie rozpaczam.
Tu jednak jestem bardzo zachwycony,bo pisarka naprawdę napisała porządny tekst.
Taki połączenie obyczajowy,romantyczny i lekko sensacyjny.
Bardzo lekko,mamy wątek polski.Ten bardzo mi się podobał.
Aczkolwiek,wkradł się błąd.W 1909 nie było Polski na mapie,a Wilno leżało w Imperium Rosyjskim.
Ale najlepszy był opis kobiet walczących w siłach lotniczych.
Babska Stacja to bardzo dobra książka./

książek: 6229
kajsa | 2015-04-28
Przeczytana: 28 kwietnia 2015

Spotkanie z Fannie Flag trochę mi się przeciągnęło. Do pewnego momentu czytałam powieść,brzydko mówiąc "z doskoku". Jakoś tak nie mogłam zatrzymać się przy niej na dłużej.Mimo że temat frapujący,nie bardzo podobało mi się akurat tutaj jednoczesne śledzenie losów Sookie i retrospekcji Fritzi.
Wszystko zmieniło się w momencie,gdy obie kobiety spotkały się i okazało się....Nie,tego nie będę zdradzać.
Ubóstwiam Fannie Flag za jej poczucie humoru i sposób patrzenia na świat.Tym razem,choć trochę "męczyłam" powieść,też mnie nie zawiodła.W charakterystyczny dla siebie swobodny i dowcipny sposób przedstawiła wcale niełatwy temat sięgający czasów II wojny światowej.
WASP- Kobiece Siły Powietrzne to mało znany fragment historii wojennych zmagań.Stworzony przez entuzjastki latania,które chciały pokazać,że kobiety w niczym nie ustępują mężczyznom i też potrafią bohatersko walczyć z wrogiem.Przedsięwzięcie to,mimo wielu dowodów kobiecego heroizmu ,zakończyło się fiaskiem,zamknięciem...

książek: 1345
Anna | 2016-08-25
Przeczytana: 24 sierpnia 2016

"Nieważne, jak poplątane było jej życie - była dokładnie tą osobą, którą miała być, i żyła dokładnie tam, gdzie było jej miejsce."

„Babska Stacja” Fannie Flagg to bardzo dobra powieść obyczajowa.
Świetne, nietuzinkowe postacie. Zarówno główna bohaterka, jak i jej matka są jedyne w swoim rodzaju. Lenore to postać barwna, pewna siebie, apodyktyczna. Jej bardzo dorosła córka Sookie nieśmiała, niezdecydowana, zakompleksiona. Żona i matka czworga dorosłych dzieci. Jakby nie z tej rodziny. Dzięki tym dwóm kobietom książka bawi, intryguje i wzrusza. Skłania do refleksji.
Jakbym się poczuła, co bym zrobiła, gdybym będąc już w średnim wieku nagle dowiedziała się, że nie jestem tą osobą, którą przez całe dotychczasowe życie, myślałam, że jestem?
„Babska Stacja” Fannie Flagg to ciepła, zabawna i wciągająca historia nie tylko Sookie i Lenore. GORĄCO POLECAM!

książek: 2876
8_oclock | 2015-03-19
Na półkach: Przeczytane, A_Wo, 2015
Przeczytana: 18 marca 2015

Kolejna urocza powieść Fannie Flagg. Żeby nie zepsuć przyjemności czytania, dodam tylko, że mamy tu polski wątek, a także pouczającą historię z okresu II wojny światowej. Chodzi o amerykański korpus kobiet - pilotów, czyli paramilitarny WASP (Women Airforce Service Pilots), jego początek, koniec i wyparcie ze zbiorowej świadomości faktu jego istnienia na 60 lat. Akcja książki toczy się w Stanach Zjednoczonych, czas biegnie dwutorowo - obecnie i w czasie wojny.
Polecam, oczywiście.

książek: 1457
Nelyt | 2016-06-22
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 19 czerwca 2016

Sookie Poole jest zapracowaną gospodynią domową przed sześćdziesiątką. Właśnie wydała ostatnią ze swych trzech córek za mąż (został tylko syn) i wreszcie ma czas na przyjemności. Mieszka na południu stanów gdzie każdy kontynuuje tradycje konfederackie. Opiekuje się swoją matką Lenore, z którą nie ma łatwego życia. Pomimo swojego podeszłego już wieku przewodniczy prawie wszystkim organizacjom w okolicy. Kiedy coś jej się nie podoba mówi to wprost, przez co już nie raz toczyła się sprawa w sądzie. Potrafi wydzwaniać do różnych ludzi z różnych stron świata, czy gazet. Jest dumna ze swojego rodu Simmonsów, który jak twierdzi wywodzi się z angielskiej rodziny królewskiej. Przez całe życie zmuszała swoją córkę do włączania się do różnych organizacji i odpowiedniego zachowania.
Życie Sookie wywraca się do góry nogami, kiedy dowiaduje się, że nie jest tą osobą którą myślała, że jest przez całe życie...

Książka jest poprzeplatana rozdziałami o Sookie i o rodzinie Jurdabralińskich z...

książek: 3621
szaramysz | 2015-11-09
Przeczytana: 09 listopada 2015

Uwielbiam "Smażone zielone pomidory" i bardzo, bardzo chciałam polubić także "Babską stację", ale nie mogę. Jak dla mnie za amerykańska. Polski wątek miał być chyba czymś egzotycznym, ale dlaczego autorka nie pokusiła się chociaż o minimum wysiłku żeby pogłębić swoją wiedzę i go rozwinąć?
Zupełnie zmarnowany, a fantastyczny temat WASP- amerykańskiego korpusu kobiet pilotek, płaskie postaci...nie tego spodziewałam się po Pani Flagg.
Szkoda..bo mogło być pięknie...pomysł był fantastyczny, gorzej z wykonaniem.

książek: 1061
Stokrotka | 2015-11-27
Na półkach: Przeczytane, Obyczajowe
Przeczytana: 27 listopada 2015

Cóż mogę napisać o książce, którą wcisnęła mi - niemal na siłę – koleżanka? Na początku tyle, że „Babska Stacja” mnie nie porwała ani nie zachwyciła. Nie polubiłam Sookie – głównej bohaterki powieści. Jej reakcja na wszelkie niespodzianki była zazwyczaj tak infantylna i nieadekwatna do jej wieku, że zniechęcało mnie to do dalszego czytania. Właściwie, gdyby nie wątek z przeszłości, dotyczący Fritzie Jurdabralinskiej – dziewczyny o polskich korzeniach, która trafiła podczas II wojny światowej do WASP - amerykańskiego korpusu kobiet pilotek – nie znalazłabym w tej książce nic ciekawego. Wiele recenzji „Babskiej Stacji” jest jednak pozytywnych. Pojawiają się epitety typu: „wspaniała”, „rewelacyjna”, „pokrzepiająca”, co oznacza, że ta amerykańska opowieść urzekła dużą grupę osób . Mnie kojarzy się raczej z letnią herbatą. Można wypić, ale nie należy się spodziewać efektów ożywczego działania.

książek: 2943
Czytam-Sobie | 2015-10-22
Na półkach: Przeczytane, Beletrystyka, 2015
Przeczytana: 22 października 2015

Z początku irytowała mnie infantylna, przez co niemiłosiernie irytująca główna bohaterka: kobieta sześćdziesięcioletnia, a zachowująca się jak dwunastolatka i wykazująca mentalność na tym samym poziomie. No głupia jakaś po prostu (jej mąż to istny anioł z nieba, że dał radę znosić taką babę). Już miałam rzucić książkę w kąt, uznając tę pozycję za utwór, który się Fannie Flagg niestety nie udał, ale zrobiło się ciekawie, więc przeczytałam do końca, z czego bardzo się cieszę, bo okazało się, że to jednak kolejna bardzo dobra książka cenionej przeze mnie autorki.

Ta powieść jest swoistym hołdem dla kobiet, które w czasie II wojny światowej przejmowały zawody, zajęcia i w zasadzie wszystkie prace wykonywane dotychczas wyłącznie przez mężczyzn: pracowały w fabrykach na „męskich” stanowiskach, zostawały – o zgrozo!!! – prawniczkami, prowadziły samodzielnie biznesy (tu: stację benzynową) i jak bohaterki książki – latały samolotami, i to nie małymi samolocikami, a potężnymi...

książek: 2630
Grażyna | 2016-03-29
Przeczytana: marzec 2016

To następna z książek tej autorki,którą przeczytałam. Tak jak myślałam-nie zawiodłam się.Wszystkie powieści Fannie Flagg zyskują także dzięki wyjątkowemu "wciągnięciu mnie" w historię ,tajemnice,które uwielbiam i nie można pominąć ,że wszystko to przekazane mi jest z dużą dawką humoru.Nawet smutne "okoliczności" które przecież zdarzają się (inaczej się nie da) i taka "kapka humoru" czasami powoduje uśmiech przez łzy ,wzruszenie...Pani Flagg moim zdaniem jest "Mistrzynią w swoim rodzaju" i kto jeszcze nie zaznajomił się ......proszę to szybciutko nadrobić,szczerze zachęcam...

zobacz kolejne z 1253 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd