Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,28 (5871 ocen i 581 opinii) Zobacz oceny
10
627
9
891
8
1 203
7
1 565
6
725
5
468
4
141
3
170
2
39
1
42
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327424990
liczba stron
315
słowa kluczowe
Lesio, Chmielewska,
język
polski
dodała
Katarinka1989

Lesio o jedna z najdowcipniejszych i najczęściej wznawianych sensacyjno - humorystycznych powieści Joanny Chmielewskiej. Autorka mistrzowsko nakreśliła realia życia w Polsce początku lat 70 i stworzyła postać prześmiesznego tytułowego bohatera - architekta pracującego w biurze projektów,który wplątuje się w serię niezwykłych, zabawnych przygód.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Olesiejuk 2015

źródło okładki: http://www.olesiejuk.pl/

Brak materiałów.
książek: 952
K-czyta | 2015-07-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: lipiec 2015

W rzeczywistości pewnie nie polubiłabym Lesia. Wyobrażam sobie, że mógłby być jednym z moich kolegów z pracy w architektonicznej pracowni, co nie jest znowu takie trudne, bo kiedyś nawet zdarzyło mi się odbywać praktyki w wydziale architektoniczno-budowlanym. Trzeba by było stać nad Lesiem i zmuszać go do wypełniania obowiązków, przypominając mu, że przecież wszystkich gonią terminy, a i tak żadna argumentacja nie trafiłaby do jego serca, głowy czy czegokolwiek innego. Wiecznie spóźniony, wiecznie nieobecny myślami – wielkiego pożytku by z niego nie było. Inna sprawa, że nikt nie byłby dla niego tak pobłażliwy jak u Joanny Chmielewskiej, ale czasy inne, więc mimo zdziwienia musiałam przyjąć, że zwyczajnie zwolnić nikt Lesia nie zamierza.

Cóż, rzeczywiście trudno skupić się na pracy, gdy z jednej strony przeżywa się codzienne katusze związane z wymyślaniem powodów spóźnień, które trzeba wpisywać do księgi podsuwanej przez znienawidzoną personalną, a z drugiej marzy się o wzięciu w ramiona atrakcyjną koleżankę z pracy Barbarę, która zupełnie niezrozumiale jest całkowicie odporna na powłóczyste spojrzenia i wymowne wzdychanie. Wprawdzie Lesio ma żonę i dziecko, ale jakoś zupełnie o tym zapomina, gdy przed oczami pojawia się obiekt pożądania piękny, chociaż do tej pory niedostępny. Plany zdobycia kobiecego serca to jeszcze nic w porównaniu z tym, jak Lesio postanawia rozprawić się z dręczącą go (przynajmniej w jego mniemaniu) personalną – decyduje się na dokonanie morderstwa!

Główny bohater nie wzbudzał mojej szczególnej sympatii ani tym bardziej aprobaty swoimi poczynaniami, ale z drugiej strony czasami bawiły mnie jego nieudolne starania i zupełnie kuriozalne pomysły. Potrafił kilka razy na minutę zmienić zdanie, wpadać z euforii w rozpacz i przeistaczać się z lenia w tytana pracy (to ostatnie jednak jakby przypadkiem i mimochodem). Z czasem nawet okazało się, że coś poza brakiem odpowiedzialności oraz okazjonalnym szaleństwem w tej głowie siedzi i stanowi pożytek dla innych. Joanna Chmielewska stworzyła postać niewątpliwie wyrazistą i chociaż Lesio wydaje się chwilami przerysowany, to mimo wszystko całkiem dobrze (z pewnym przymrużeniem oka śledząc jego działania) się przy nim bawiłam. Wprawdzie tylko do pewnego momentu, ale jednak.

Szybko wciągnęłam się w lekturę, co nastroiło mnie jakoś pozytywnie, bo ostatnio trudno mi się tak od pierwszej strony zaczytać. Lekkie pióro autorki i ciekawie zapowiadająca się historia sprawiły, że strona po stronie towarzyszyłam Lesiowi w jego morderczych przygotowaniach, zastanawiając się jak też dalej Joanna Chmielewska poprowadzi akcję. Książka składa się z trzech części – pierwszą pochłonęłam, na drugiej odrobinę zwolniłam i entuzjazm nieznacznie przygasł, a już przy trzeciej niestety się wynudziłam – zupełnie mnie nie porwała. Może spodziewałam się, że będzie bardziej kryminalnie przez całą książkę, ale też nie wydaje mi się, żeby raczej sensacyjny charakter fabuły mi nie odpowiadał. Zwyczajnie od pewnego momentu historia okazała się dla mnie mniej ciekawa.

„Lesio” to moje pierwsze spotkanie z Joanną Chmielewską i w gruncie rzeczy uważam je za udane, bo chociaż ostatnia część nie była porywająca, to jako całość książka pokazała mi, że autorka potrafi niezwykle zgrabnie operować słowem i z humorem pokazywać absurdy codzienności, a stworzony przez nią bohater, chociaż pełen wad, to jednak jest zdecydowanie jakiś. Liczę, że kolejne spotkanie będzie intrygujące aż do ostatniej strony, a wówczas odłożę książkę z poczuciem pełnej satysfakcji.

http://k-recenzjeksiazek.blogspot.com/2015/07/joanna-chmielewska-lesio.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pudełko z guzikami Gwendy

Stephen King ponownie przenosi się do roku 1974, do miasteczka Castle Rock. To tam, dwunastoletnia Gwendy Petereson, poznaje tajemniczego mężczyznę, k...

zgłoś błąd zgłoś błąd