
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać8
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać28
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska151
Ruiny

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Ruins
- Data wydania:
- 2007-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2007-01-01
- Liczba stron:
- 399
- Czas czytania
- 6 godz. 39 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788373595484
- Tłumacz:
- Danuta Górska
- Ekranizacje:
- Ruiny (2008)
Dwie zaprzyjaźnione pary Amerykanów, Jeff i Amy, Eric i Stacy, spędzają wakacje w Meksyku. Słońce, plaża, beztroskie flirty, nowe przyjaźnie... Kiedy poznany Niemiec przychodzi z wiadomością, że jego brat nie wrócił z wyprawy na wykopaliska archeologiczne, młodzi postanawiają wyruszyć na poszukiwania. Jedynym śladem jest odręcznie naszkicowana mapa.
Kup Ruiny w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Ruiny
Poznaj innych czytelników
2189 użytkowników ma tytuł Ruiny na półkach głównych- Przeczytane 1 342
- Chcę przeczytać 829
- Teraz czytam 18
- Posiadam 316
- Ulubione 49
- Horror 48
- Z biblioteki 16
- 2022 10
- Chcę w prezencie 9
- 2023 8
Tagi i tematy do książki Ruiny
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Ruiny


Rodzima groza - jak straszą polscy autorzy? 6 powodów, aby poznać specjalistów od horrorów
Cytaty z książki Ruiny
Najważniejsze to nie rezygnować, nie zakładać niczego z góry, działać bez wachania i modlić się o ten cud, ten wybryk natury, ten nagły wdech.
Najważniejsze to nie rezygnować, nie zakładać niczego z góry, działać bez wachania i modlić się o ten cud, ten wybryk natury, ten nagły wdec...
Rozwiń Zwiń - Nie przejmuj się, skarbie – powiedziałam. – Okay? Zobaczysz. Wszystko się ułoży.
Wzięła ją pod rękę, pociągnęła za sobą. Amy nie stawiała oporu; weszły na ścieżkę razem, ramię w ramię. Jeff i Mathias znikali już w cieniu, ptaki nad głowami krzykiem oznajmiały ich przemarsz przez dżunglę.
- Nie przejmuj się, skarbie – powiedziałam. – Okay? Zobaczysz. Wszystko się ułoży.
Wzięła ją pod rękę, pociągnęła za sobą. Amy ...
Czuł się głupio. I... co jeszcze? Zmęczony, tak, i więcej: pokonany. Może to rozpacz, najgorsze ze wszystkiego, przeciwieństwo przetrwania. Cokolwiek to było, owładnęło nim i nie potrafił się od tego uwolnić.
Czuł się głupio. I... co jeszcze? Zmęczony, tak, i więcej: pokonany. Może to rozpacz, najgorsze ze wszystkiego, przeciwieństwo przetrwania. ...
Rozwiń Zwiń







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ruiny
Dobry mocny trzymajacy w napieciu do konca horror.
Dobry mocny trzymajacy w napieciu do konca horror.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProsty, mocno już zgrany koncept na slasherowy horror - dajmy dżunglę, zabójczą, myślącą roślinę i grupę młodych ludzi na wakacjach - wyrasta ponad sztampę dzięki jednej drobnej zmianie konceptu: bohaterowie myślą!
Prosty, mocno już zgrany koncept na slasherowy horror - dajmy dżunglę, zabójczą, myślącą roślinę i grupę młodych ludzi na wakacjach - wyrasta ponad sztampę dzięki jednej drobnej zmianie konceptu: bohaterowie myślą!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAch, co to była za przygoda?!
Zanim jednak przejdę do książki, chciałbym zachować chronologię w poznawaniu powyższego tytułu, bo z mojej perspektywy, "Ruiny" to przede wszystkim film z 2008 roku reżyserii Cartera Smitha. Film, który nie wybił się szczególnie i zgarnął średnie noty. Miałem już w tym czasie książkę, która czekała na swoją kolej, jednak po ekranizacji świadomie przesunąłem ją na koniec kolejki. Na później. Czy słusznie?
To opowieść o ósemce znajomych w wieku studenckim, którzy poznają się podczas pobytu na Jukatanie - dwie pary Amerykanów (Jeff, Amy, Eric, Stacy) , Niemiec (Mathias) i trzech Greków (Pablo, Juan, Don Kichot). To jednak pierwsza szóstka postanawia wyjechać w okolice Concun, by pomóc w poszukiwaniach Heinricha (brata Mathiasa),który zaginął podczas prac archeologicznych. Misja ratunkowa, która dla większości z nich miała być kolejną przygodą, okazją na poznanie niedostępnych rejonów Meksyku. Nikt wówczas nie dopuszczał możliwości, że wyjazd w niedostępne rejony dżungli, może stać się walką o własne życie.
Pierwsze rozdziały, źle... Tu nie ma rozdziałów. Jest ciąg tekstu, oddzielony widocznymi akapitami, które rozpoczynają się i kończą w swobodny sposób. W środku strony, na początku lub na samym końcu. Pierwszy raz spotkałem się z taką konstrukcją i wierzę, że perfekcjoniści pod względem ładu będą zgrzytać zębami. Mi to pasowało, a przynajmniej nie przeszkadzało. Co jakiś czas natrafiamy na czarnobiałe, pełnostronicowe ryciny, które nie podkreślają aktualnych wydarzeń, a raczej stanowią element dekoracyjny, klimatyczny.
Atmosfera w książce jest wyśmienita. Początek mocno rozrywkowy, pokazujący okoliczności poznania się bohaterów, jak również ich wzajemne relacje. Wszystko zmienia się w momencie dotarcia do miejsca poszukiwań. Od tego momentu powietrze zaczyna gęstnieć, by za chwilę móc je kroić nożem. Robi się duszno i nie tyle od wydarzeń, które same w sobie są kamieniami milowymi dla grupy, co od ciągów myślowych każdego z osobna. To co rozgrywa się w ich głowach w obliczu zagrożenia, to jak może wyglądać proces ustępowania wbrew przyjętym moralnym zasadom? Znalazłem ten tytuł zaklasyfikowany jako thriller psychologiczny, co nie wzbudza we mnie zdziwienia. Psychika ludzka, te wszystkie niewypowiedziane myśli, które są widoczne tylko dla czytelnika, to jak drugi plan. Nie dziwię, się dlaczego film wypadł tak słabo, bo odbierając mu tę strefę, przedstawiona została tylko część opowieści. Scott Smith zastosował tu jeszcze jeden świetny patent, tym razem dotyczący zmiany scen. Widzimy jedną scenę, w której następuje np. wybuch. Po chwili kadr zmienia się na innego bohatera, nie uczestniczącego w tych okolicznościach i jakby nic przenosimy się do jego ciągu wydarzeń. Po chwili jednak słyszymy z jego perspektywy ten wybuch, choć nie jesteśmy jego naocznymi świadkami. Piękne wyrównanie akcji.
Nie będę zajmował się porównaniem książki do filmu, bo tu przepaść jest ogromna. Od różnic w wyglądzie głównych bohaterów, funkcji które obejmują w grupie, po sposób prowadzenia filmowej fabuły, która grubo odchodzi od tej z książki. Finał to już zupełnie rozejście się w dwóch różnych kierunkach. W tym zestawieniu zdecydowanie wygrywa książka.
Świetna opowieść, pełna niepokoju i niewypowiedzianego na głos lęku. Niezrozumianego zagrożenia, ciężkiego do objęcia logicznym tokiem rozumowania zależności z grubsza poznanego świata. To lęk przed nieznanym, w pewnym sensie nawet fascynacja i świadomość nieuchronnego zagrożenia. Walka, zrozumienie i akceptacja.
Ach, co to była za przygoda?!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZanim jednak przejdę do książki, chciałbym zachować chronologię w poznawaniu powyższego tytułu, bo z mojej perspektywy, "Ruiny" to przede wszystkim film z 2008 roku reżyserii Cartera Smitha. Film, który nie wybił się szczególnie i zgarnął średnie noty. Miałem już w tym czasie książkę, która czekała na swoją kolej, jednak po ekranizacji...
Ruiny Scotta Smitha mnie zawiodły, ilość dziur fabularnych była przytłaczająco duża, bohaterowie zachowywali się głupio. Jeśli ktoś ma ochotę posłuchać dłużej o Ruinach to zachęcam do skorzystania z linku poniżej ❤️
Miłego dnia lub Wieczorka
Ruiny Scotta Smitha mnie zawiodły, ilość dziur fabularnych była przytłaczająco duża, bohaterowie zachowywali się głupio. Jeśli ktoś ma ochotę posłuchać dłużej o Ruinach to zachęcam do skorzystania z linku poniżej ❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiłego dnia lub Wieczorka
Ruiny Scotta Smitha to powieść trudna do zaszufladkowania. Ma wiele cech klasycznego horroru, ale równie mocno opiera się na psychologicznym thrillerze i survivalowym klimacie. Jedno jest jednak pewne: mimo ograniczonej scenerii akcja nie zwalnia ani na chwilę, a napięcie rośnie z rozdziału na rozdział. Autor mistrzowsko buduje atmosferę beznadziei, klaustrofobicznego lęku i nieuchronnego koszmaru.
Co istotne, Smith nie epatuje tanimi straszakami – jego groza wyrasta z psychologii postaci i nieubłaganej siły natury. Winorośl, będąca centrum koszmaru, działa nie tylko jako źródło zagrożenia, ale też jako metafora nieposkromionej, obojętnej wobec człowieka przyrody, której nie da się ujarzmić. To właśnie ten motyw sprawia, że powieść pozostaje w pamięci na długo po odłożeniu książki.
Ruiny to opowieść o strachu, który wydobywa z ludzi zarówno najgorsze, jak i najbardziej pierwotne instynkty.
Ruiny Scotta Smitha to powieść trudna do zaszufladkowania. Ma wiele cech klasycznego horroru, ale równie mocno opiera się na psychologicznym thrillerze i survivalowym klimacie. Jedno jest jednak pewne: mimo ograniczonej scenerii akcja nie zwalnia ani na chwilę, a napięcie rośnie z rozdziału na rozdział. Autor mistrzowsko buduje atmosferę beznadziei, klaustrofobicznego lęku...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toczemu roślina ją slutshameowała :((
czemu roślina ją slutshameowała :((
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTypowy horror, co do którego mam mieszane uczucia. Z jednej strony autor faktycznie ciekawie pisze. Umie stworzyć i utrzymać klimat przez całą książkę. Podobały mi się też wstawki z przeszłości bohaterów i pozafabularne dopowiedzenia, które nie były "od czapy", a faktycznie wpisywały się w tę historię, dopełniały ją. Działania bohaterów były w miarę logiczne, a z kolei dialogi i przemyślenia nie były banalne i oderwane od rzeczywistości, jak często bywa.
Natomiast problemem jest to, o czym autor pisze. Miałem nadzieję na wciągającą historię, tytułowe ruiny, jakąś ciekawą zagadkę. Dostałem jak w twarz morderczymi winoroślami udającymi ludzkie głosy i zapach chlebka, historią bez żadnego wyjaśnienia i ginącymi po kolei nastolatkami.
Początek fajny, środek klimatyczny, zakończenie przewidywalne, czego jednak się spodziewałem już w trakcie czytania.
Typowy horror, co do którego mam mieszane uczucia. Z jednej strony autor faktycznie ciekawie pisze. Umie stworzyć i utrzymać klimat przez całą książkę. Podobały mi się też wstawki z przeszłości bohaterów i pozafabularne dopowiedzenia, które nie były "od czapy", a faktycznie wpisywały się w tę historię, dopełniały ją. Działania bohaterów były w miarę logiczne, a z kolei...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby wyciąć z tego tak połowę, byłaby to naprawdę świetna groza.
Książka idealna na lato, w sam raz by otworzyć ją w ociekające słońcem popołudnie, tak by lepka i duszna atmosfera mogła otoczyć sobą nie tylko psychicznie ale i fizycznie ;). Autor zabiera nas na wycieczkę w głąb meksykańskiej dżungli wraz z grupą znajomych, którzy postanawiają urozmaicić sobie wakacje bawiąc się w poszukiwanie zaginionego brata nowo poznanego mężczyzny.
Historia sama w sobie jest dobra. Atmosfera niepokoju narasta powoli, a wykorzystanie roślin jako inteligentnych drapieżników bardzo mi się podobało.
Co w takim razie psuło mi przyjemność odbioru, zakłócało uczucie grozy i wybijało z klimatu? Nie potrzebne przegadanie, masa wstawek historii pobocznych, jakichś nie potrzebnych retrospekcji z życia bohaterów. Gdyby je wyciąć, książka byłaby świetnym dreszczowcem. A tak wyszło z niej czytadło na zmianę wciągające i nurzące.
Gdyby wyciąć z tego tak połowę, byłaby to naprawdę świetna groza.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka idealna na lato, w sam raz by otworzyć ją w ociekające słońcem popołudnie, tak by lepka i duszna atmosfera mogła otoczyć sobą nie tylko psychicznie ale i fizycznie ;). Autor zabiera nas na wycieczkę w głąb meksykańskiej dżungli wraz z grupą znajomych, którzy postanawiają urozmaicić sobie wakacje...
Rewelacyjna lektura, wciągająca, mroczna i lepka.
Rewelacyjna lektura, wciągająca, mroczna i lepka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWakacje - grupa młodych ludzi całkiem dobrze się na nich bawi, dopóki, zaintrygowani przez pewnego chłopaka, nie postanawiają wybrać się do dżungli, w której kończy się ich sielanka i rozpoczyna prawdziwa walka o przetrwanie.
Ile razy słyszeliśmy podobne historie? Czy "Ruiny" Scotta Smitha są kolejnym horrorem w stylu: "niezbyt inteligentni bohaterowie walczą o to, by przetrwać i przy okazji nie pozabijać siebie nawzajem"?
Tempo akcji może być dla wielu udręką, bo autor nie spieszy się z odkrywaniem następnych części fabuły; bardziej skupia się na tym, co siedzi w głowach bohaterów. Jest to aspekt, którym powieść ta wyróżnia się na tle innych pozycji, tym samym, odsuwając od siebie łatkę "horroru, jakiego wiele razy czytaliśmy".
Postacie są przedstawione tak realistycznie, że zdaje się, jakby czytało się o prawdziwych ludziach. Sprawia to, że byłam w stanie bardziej przywiązać się do bohaterów (co w przypadku horroru często nie jest najlepszym pomysłem, ale mi to nie przeszkadza). Dzięki tak dobremu ich ukazaniu wywołują oni wiele emocji. Lektura więc zdecydowanie na tym korzysta: nie da się przejść obojętnie obok zachowania wywołującego w nas frustrację (oczywiście pozytywne wrażenia również się pojawiają). Możemy wyrobić sobie dokładniejszą opinię o bohaterach, tak wyraziście, a jednocześnie nie w przerysowany sposób, wykreowanych, że nie da się nie pozostawić ich bez komentarza.
Klimat jest dobrze wyczuwalny, łatwo przeżywać wydarzenia wraz z potencjalnymi denatami opowieści. Nie da się uciec od goszczącego nas przez większość tej książkowej przygody poczucia beznadziei, mimo którego zawsze pozostaje odrobina nadziei na poprawę sytuacji.
"Ruiny" Scotta Smitha to horror, na który warto zwrócić uwagę, chociażby ze względu na dobrze skonstruowane portrety psychologiczne.
Wakacje - grupa młodych ludzi całkiem dobrze się na nich bawi, dopóki, zaintrygowani przez pewnego chłopaka, nie postanawiają wybrać się do dżungli, w której kończy się ich sielanka i rozpoczyna prawdziwa walka o przetrwanie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIle razy słyszeliśmy podobne historie? Czy "Ruiny" Scotta Smitha są kolejnym horrorem w stylu: "niezbyt inteligentni bohaterowie walczą o to, by...