Wilgotne miejsca

Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co
4,97 (280 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
14
8
11
7
42
6
49
5
55
4
20
3
43
2
6
1
34
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Feuchtgebiete
data wydania
ISBN
9788375541090
liczba stron
200
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Helen Memel leży na oddziale chorób wewnętrznych szpitala pod wezwaniem Matki Bożej Wspomożycielki. Czeka na odwiedziny rozwiedzionych rodziców w złudnej nadziei, że przy szpitalnym łóżku chorej córki zdołają się wreszcie pogodzić. Tymczasem poddaje drobiazgowemu badaniu te części swego ciała, które zwykle uchodzą za niedziewczęce, i poleca pielęgniarzowi Robinowi fotografowanie miejsc, które...

Helen Memel leży na oddziale chorób wewnętrznych szpitala pod wezwaniem Matki Bożej Wspomożycielki. Czeka na odwiedziny rozwiedzionych rodziców w złudnej nadziei, że przy szpitalnym łóżku chorej córki zdołają się wreszcie pogodzić. Tymczasem poddaje drobiazgowemu badaniu te części swego ciała, które zwykle uchodzą za niedziewczęce, i poleca pielęgniarzowi Robinowi fotografowanie miejsc, które uchodzą jej dociekliwemu spojrzeniu. Oprócz tego troszczy się o kolekcję pestek awokado, oddających jej cenne usługi również pod względem seksualnym.Jeśli nawet obsesja Helen powoduje konieczność nagłej operacji, to jednak jej nieokiełznany dowcip i autentyzm sprawiają, że staje się sensacją nie tylko na szpitalnym oddziale. Wypowiada na głos to, o czym inni nie śmią nawet myśleć. "Wilgotne miejsca" są podróżą do krainy ostatnich tabu współczesności. Powieść Charlotte Roche, odważna, bezkompromisowa i prowokacyjna, przeciwstawia się histerii higieny i sterylnej estetyce pism kobiecych, znormalizowanemu podejściu do kobiecego ciała i jego seksualności, a przy tym opowiada cudownie nieskrępowaną historię bohaterki równie zmysłowej, co wrażliwej i kruchej.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 433
toska1982 | 2013-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2012

Tą książką bardzo zaintrygowała mnie koleżanka z pracy. Choć pracuje w miejscu, które ma się nijak do czytania i książek, to jednak bardzo często o nich rozmawiamy, mam to szczęście, że wiele znajomych ma tą samą pasję co ja. I tak pewnej nocy padło pytanie czy znam „Wilgotne miejsca”, hmmm długo się nie zastanawiając stwierdziłam, że nie, ale muszę poznać !

Helen Memel ma 18 lat i bardzo wstydliwy problem (chociaż bardziej dla wszystkich innych niż dla niej), mianowicie podczas golenia, zacięła się przy odbycie, wdało się zakażenie, no i trafiła na odział proktologiczny. Tam wycięto jej co trzeba i właściwie to mogła by ona już sobie pójść do domu. Ale Helen nie bardzo się spieszy, wręcz przeciwnie, bardzo podoba jej się w szpitalu, i wręcz uwielbia zajmować siebie i wszystkich dookoła swoim odbytem. Bo dla niej wszystko jest bardzo proste i nie ma czego się wstydzić i uogólniać, nazywać inaczej niż jest naprawdę. A jaka jest prawda ?

Matka Helen to wielka fanatyczka higieny. Z każdej strony widzi same zagrożenia i już od małego uczyła dzieci, że higiena to podstawa, jak mają myć ręce, jak się podcierać, jak nie siadać w publicznych toaletach, jak Helen po stosunku ma szybko iść się podmyć. Ojciec za to całe dnie spędza w pracy, z własnymi dziećmi rozmawia tylko, na tematy, które go interesują, przez co z czasem traci zupełnie kontakt z nimi. Koniec końców rodzice się rozwodzą, a dzieci dorastają w jeszcze bardziej dysfunkcyjnej rodzinie.I choć im sie wydaje, że próba samobójcza matki, poszła dawno w zapomnienie, to bardzo się mylą.

I tak Helen patrzy na świat, który jest dla niej bardzo niezrozumiały. By zainteresować sobą rodzinę, robi wszystko to, co było w jej rodzinie niedopuszczalne. Traktuje swoje ciało bardzo przedmiotowo, a wszystko to co z niego wypływa musi przecież po coś być i nie może szkodzić. Dlatego zjada ona swoje „gile” z nosa, zamiast wody toaletowej najlepszym afrodyzjakiem jest wydzielina z pochwy „Palec na krótko zanurzyć w cipce, położyć odrobinę śluzu za uszami i rozetrzeć. Zdziała cuda już przy pocałunku na powitanie”, onanizuje się wszędzie, i bardzo często, wręcz uwielbia kiedy z niej wypływa wydzielina. Kiedyś robiła to nawet w szkole, dopóki nie zaczęli się z niej śmiać.

I tak oto poznajemy Helen i jej świat, świat zaburzony przez toksycznych rodziców, którzy za bardzo byli zajęci sobą i swoim rozwodem, by zajmować się dziećmi. Jest to dość brutalny obraz, ale te wszystkie wulgaryzmy, nazywanie rzeczy po imieniu, oddaje tylko jeszcze bardziej, to co chciała nam przekazać autorka. I choć wiele ludzi zarzuciło jej, że ona sama jest tym skrzywdzonym dzieckiem, to ja nie posunę się do takich wniosków. Dla mnie „Wilgotne miejsca” to pewien rodzaj prowokacji, zwrócenia uwagi na problem, że zbyt często jesteśmy zajęci sobą i za mało uwagi poświęcamy dzieciom, że w końcu zechcą zwrócić na siebie uwagę, a wtedy może być już za późno.

„Uświadomiłam sobie kiedyś, że dziewczynki i chłopców inaczej się uczy, jak mają dbać o czystość swoich okolic intymnych. Matka zawsze przywiązywała duże znaczenie do higieny mojej cipki, a do higieny penisa mojego brata w ogóle. Jemu nawet wolno nie wycierać się po sikaniu – jak coś zostanie, może wsiąknąć w majtki”

„Wilgotne miejsca” to książka brutalna, momentami wulgarna, ale przez to niezwykle interesująca. Jest inna, ale warta tego by zwrócić na nią uwagę. A ja za nią bardzo dziękuję Ani (możesz więcej mi takich książek przynosić ;) )

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Siwy dym albo pięć cywilizowanych plemion

Oniryczny political science fictrion Szczerka – plus za futuro-archaiczny język, poczucie humoru wciąż do mnie trafia, pogarda dla nacjonalizmu z jedn...

zgłoś błąd zgłoś błąd