Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna do wszystkiego

Tłumaczenie: Ewa Kochanowska
Wydawnictwo: Czarna Owca
4,66 (62 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
3
7
7
6
13
5
9
4
8
3
9
2
5
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mädchen für alles
data wydania
ISBN
9788380153233
liczba stron
240
słowa kluczowe
romans, emancypacja, seks
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
ew_cia

Łamiąca stereotypy powieść Charlotte Roche Christine, sfrustrowana i nieszczęśliwa młoda matka uwodzi nianię swojego dziecka. Łamie przy tym stereotyp, w którym zdradzającym i uwodzicielem opiekunki jest zwykle mężczyzna. Christine czuje, że jest złą matką, a jedyną chwilą, kiedy udaje jej się pozbyć tej natrętnej myśli jest moment, w którym uprawia seks. Bohaterka snuje też fantazje...

Łamiąca stereotypy powieść Charlotte Roche

Christine, sfrustrowana i nieszczęśliwa młoda matka uwodzi nianię swojego dziecka. Łamie przy tym stereotyp, w którym zdradzającym i uwodzicielem opiekunki jest zwykle mężczyzna. Christine czuje, że jest złą matką, a jedyną chwilą, kiedy udaje jej się pozbyć tej natrętnej myśli jest moment, w którym uprawia seks.

Bohaterka snuje też fantazje zabiciu własnych rodziców, widząc w tym akt symbolicznej emancypacji. Nie ma jednak odwagi zdecydować się na ten krok.

Kolejna powieść Charlotte Roche, która zmusza do refleksji na temat rodziny i kobiecości.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Akemi książek: 2143

Książki są lustrem…

Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie*  

Christine wiedzie życie, o którym marzy wiele kobiet. Ma piękną córeczkę i męża, który o nią dba. Ładny dom. I mnóstwo wolnego czasu. Całe dnie spędza pod cieplutkim kocem i z zimnym piwem, oglądając seriale. Dla Chrissi to jednak za mało, by poczuć się szczęśliwą. Albo za dużo. Nudzi się. Pragnie zmiany. Aż wreszcie natrafia się ku temu sposobność, kiedy w jej idealnie nudnym domu pojawia się Marie, „dziewczyna do wszystkiego”. W głowie Christine rodzi się szatański plan. Pełen krwawych scen z udziałem noża do tortów i szpikulca do lodu. Aby go zrealizować, musi tylko uwieść swoją nowo poznaną „dziewczynę do wszystkiego”, zanim zrobi to jej mąż.

Christine nie jest zwykłą bohaterką powieści. Nie… zwykli bohaterowie powieści to szlachetne istoty, które robią tylko to, co znaczące i myślą tylko to, co warto pomyśleć. Czy czytał ktoś, żeby Gandalf zastanawiał się nad odpowiednim ułożeniem koca tak, aby nie przepuszczał on zimna, jednocześnie nie krępując ciała? Czy potrafilibyście wyobrazić sobie, jak Jane Eyre snuje fantazje o seksie oralnym z inną kobietą? Albo jak Krzyś planuje zabić Puchatka nożem do tortów? Czy Sherlock Holmes poświęciłby choć jedną myśl na krępujący temat puszczania bąków we własnym domu? Albo dłubania w nosie tak, by nikt nie widział? Nie? A Christine owszem. Bo Christine jest niezwykła. Jest krzywym zwierciadłem, w którym Czytelnik może przyjrzeć się samemu sobie. Choć to, co w nim...

Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie*  

Christine wiedzie życie, o którym marzy wiele kobiet. Ma piękną córeczkę i męża, który o nią dba. Ładny dom. I mnóstwo wolnego czasu. Całe dnie spędza pod cieplutkim kocem i z zimnym piwem, oglądając seriale. Dla Chrissi to jednak za mało, by poczuć się szczęśliwą. Albo za dużo. Nudzi się. Pragnie zmiany. Aż wreszcie natrafia się ku temu sposobność, kiedy w jej idealnie nudnym domu pojawia się Marie, „dziewczyna do wszystkiego”. W głowie Christine rodzi się szatański plan. Pełen krwawych scen z udziałem noża do tortów i szpikulca do lodu. Aby go zrealizować, musi tylko uwieść swoją nowo poznaną „dziewczynę do wszystkiego”, zanim zrobi to jej mąż.

Christine nie jest zwykłą bohaterką powieści. Nie… zwykli bohaterowie powieści to szlachetne istoty, które robią tylko to, co znaczące i myślą tylko to, co warto pomyśleć. Czy czytał ktoś, żeby Gandalf zastanawiał się nad odpowiednim ułożeniem koca tak, aby nie przepuszczał on zimna, jednocześnie nie krępując ciała? Czy potrafilibyście wyobrazić sobie, jak Jane Eyre snuje fantazje o seksie oralnym z inną kobietą? Albo jak Krzyś planuje zabić Puchatka nożem do tortów? Czy Sherlock Holmes poświęciłby choć jedną myśl na krępujący temat puszczania bąków we własnym domu? Albo dłubania w nosie tak, by nikt nie widział? Nie? A Christine owszem. Bo Christine jest niezwykła. Jest krzywym zwierciadłem, w którym Czytelnik może przyjrzeć się samemu sobie. Choć to, co w nim zobaczy, może go nieco przerazić. Polubiłam sprytną, szaloną Christine, chociaż przecież nie jest to osoba, którą tak po prostu da się lubić. Ale nie miałam wyjścia. Jest bowiem odzwierciedleniem również części mnie samej. Tej brzydszej mnie. Mogłam więc albo ją polubić, albo znienawidzić siebie. Wybór nasunął się sam.

Podobno książki to prawdziwe życie, z których Autor wyciął najnudniejsze fragmenty. Charlotte Roche postanowiła jednak, że będzie inaczej. Książki to prawdzie życie. Koniec. I kropka. Autorka „Dziewczyny do wszystkiego” pokazuje, jak wyglądałaby powieść, gdybyśmy to my byli jej bohaterami. Gdyby nie było żadnych ckliwych romansów, morderstw z zimną krwią i fantastycznych przygód fantastycznych bohaterów. Tylko my, nasza miłość i nienawiść, nasze chaotyczne myśli i rzeczywistość, z którą musimy się codziennie mierzyć. A robi to w sposób brutalny, bezkompromisowy, niekiedy wręcz obrzydliwy. I niezwykle wciągający. Aż do samego końca, po którym pozostawia bezradnego Czytelnika, oszołomionego myślą: „Co ja właściwie przed chwilą przeczytałem?”

I tylko w jednym nie mogę zgodzić się z panią Roche. Prawdziwi ludzie z krwi i kości nie są mniej fascynujący od bohaterów seriali. Christine – bo choć jest postacią fikcyjną, w najwyższym stopniu odzwierciedla przeciętnego homo sapiens – jest na to niepodważalnym dowodem. Po lekturze „Dziewczyny do wszystkiego” mogę żałować jedynie, że Sigmund Freud nie miał okazji poznać naszej niezwykłej bohaterki. Jestem bardzo ciekawa, co by o niej powiedział.

Klaudia Matuszyńska

Carlos Ruiz Zafón, „Cień wiatru”.

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (290)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4721
Wkp | 2016-10-15

DZIEWCZYNA DO NICZEGO?

Po najnowszą powieść Charlotte Roche sięgnąłem z jednego tylko powodu. Nie dla treści, o której nie miałem większego pojęcia, ani dla autorki, której wcześniej nie znałem. Przypadkiem obejrzany zwiastun „Wilgotnych miejsc”, filmu na podstawie jednej z jej książek, przypadł mi do gustu i postanowiłem poznać twórczość autorki. I, niestety, rozczarowałem się.

Główną bohaterką „Dziewczyny do wszystkiego” jest Christine, która wiedzie nudne, puste życie u boku nie zwracającego uwagi na jej potrzeby i oczekiwania mężą. Kiedy ją poznajemy, męczy się na weselu. Mąż postawił ją w sytuacji bez wyjścia – zdecydował za nią, że jego brat może urządzić sobie przyjęcie w ich domu. I w tej jednej chwili kondensuje się cały ich związek. Jakby tego było mało Christine musi się męczyć z wychowywaniem dziecka, do czego absolutnie się nie nadaje – tak jak i nie nadaje się do bycia córką własnych rodziców. Rozwiązaniem problemów ma być zatrudnienie opiekunki do pociechy. A...

książek: 327
LoboBathory | 2016-10-15
Na półkach: Przeczytane, Queer
Przeczytana: 15 października 2016

Ta książka była jednocześnie lepsza i gorsza niż się spodziewałam.

Kiedy przeczytałam, że sednem fabuły jest uwiedzenie pomocy domowej przez jej pracodawczynię, spodziewałam się jawnej zabawy stereotypem. Pod pewnymi względami tak było. To pani domu przejawia więcej męskich cech, jest emocjonalnie zdystansowana, nie przepada za obowiązkami domowymi ani opieką nad dzieckiem. Wpisuje się w stereotyp typowego męża klasy średniej, bardziej zajętą sobą niż rodziną. Ale jednak cały wątek relacji seksualnej pomiędzy Christine i jej „dziewczyną do wszystkiego” odbywa się gdzieś poza stereotypem. Jakby autorka wiedziała, że taka klisza istnieje, ale machnęła na nią ręką, robiąc z niej punkt wyjścia, ale nie odniesienia. Chodzi tu o to, kim jest Christine jako osoba (socjopatką), a nie o utarty kulturowy banał, w którym można przedstawić role. Zabawę stereotypami należy zostawić Sarah Waters, bo ona jest na to dostatecznie subtelna. W pisarstwie Roche nie ma nic subtelnego. I pod tym...

książek: 1418

Zawiodłam się, okropnie się zawiodłam, wielkie rozczarowanie i pociesza mnie fakt, że tej "powieści" nie kupiłam, bo inaczej na prawdę bym żałowała wydanych pieniędzy.

Chciałam ją przeczytać ze względu na wątek lesbijski.
Dziewczyna do wszystkiego" jest o kobiecie, która nic nie robi, ciągle śpi, odpływa i przykrywa się kocykiem. Jest tak leniwa, że już bardziej chyba być nie może i myśli o tym jak uwieść niańkę jej dziecka.
Spodziewałam się czegoś innego. Spodziewałam się jakiejś bizneswomen, która po prostu miała kaprys, czy może kobiety samotnej, albo jakiejś którą mąż zdradza czy takiej która lubi eksperymentować czy może przypadkiem zakochała się w niańce, ale na pewno nie tego co otrzymałam. Jakiegoś bardziej życiowego czytadła, z nutką erotyki.

Na początku powieść wydawała się ciekawa, i główna bohaterka nawet zabawna, ale na dłuższą metę to, że nic nie robiła i nic się w książce ciekawego nie działo spowodowało, że się rozczarowałam. Potwornie nudna, z paroma trafnymi...

książek: 2691
nieperfekcyjnie | 2017-03-18
Przeczytana: 14 marca 2017

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2017/03/dziewczyna-do-wszystkiego-charlotte.html

Dawno temu czytałam "Wilgotne miejsca", jednak minęło dobrych kilka lat od tego czasu, więc nie do końca pamiętam, jakie wrażenie wywarła na mnie owa historia. Na pewno były one całkiem pozytywne, skoro postanowiłam poznać inne powieści Charlotte Roche. Z tego względu gdy na bibliotecznej półce ujrzałam "Dziewczynę do wynajęcia", nie zastanawiałam się długo, zabierając książkę do domu. Jakie wrażenie wywarła na mnie nieco kontrowersyjna i nieźle zapowiadająca się opowieść?

Sfrustrowana Christine nie cieszy się ani z ładnego domu, ani z posiadania męża, ani z bycia matką. W zasadzie nie potrafi radować się z tego, co ma, a swoje życie najchętniej przespałaby w łóżku. Postanawia zatrudnić opiekunkę do dziecka, która jednocześnie ogarniałaby cały dom. Kiedy w ich domu pojawia się młoda i ładna Marie, główna bohaterka chce uwieść ją jak najszybciej, aby nie wyprzedził jej mąż.

Główna bohaterka jest...

książek: 2823
Basia | 2017-01-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 stycznia 2017

Zadziwiająca książka. Ciągle coś czytasz i myślisz, że już cię nic nie zaskoczy, a jednak postać wykreowana przez autorkę nas zdumiewa. Co za pokręcona lektura...

książek: 274
Miniut | 2016-10-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Miło się czyta takie historie, gdy gospodyni domowa uwodzi opiekunkę do dziecka, a autorka nie stroni od dość szczegółowych opisów tego jak to się robi. Jednak zakończenie tej powieści jakoś się porwało, a może po prostu zerwało. Może czas gonił, wydawnictwo przypominało o terminie i autorka zakończyła swoją historię w tym miejscu, w którym akurat była. W każdym razie dużo to mniej ekscytujące było niż pierwsza powieść Roche - Wilgotne miejsca.

książek: 1049
Anita | 2016-12-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 grudnia 2016

Żenujące - rozważania kobiety która przepierdzi... ła życie w fotelu

Książkę kupiłam ponieważ czytałam poprzednią autorki" Wilgotne miejsca" i uważałam że książka pomimo że kontrowersyjna ma w sobie" to coś" . Po przeczytaniu tej jednogłosnie uważam że dawno czegość tak kiepskiego nie czytałam. Pomysł fabuły może byłby fajny jakby to napisano inaczej a tu.. mamy obraz kobiety która zachodzi w ciąże bo pracować jej się nie chce. Żyje ona z zasiłku i z pieniedzy bogatego męża . Nawet zająć własnym dzieckiem jej się nie chcę i ten obowiązek zawsze spada na jej męża który dużo pracuje zawodowo. Zatrudnia opiekunke żeby leżeć w łóżku i nic nie robić i do tego żeby smarowała jej oparzenie piersi w wypadku który się zdarzył z jej głupoty i nie róbstwa. Żenujace do tego chce poderwać opiekunke swojego dziecka i uprawia z nią w końcu połowiczny sex bo stosunkiem to trudno nazwać .Na imprezie wciąga koke żeby mieć fun a potem wraca wieczorem do domu i śpi a rano ma wyrzuty...

książek: 319
Zmora | 2017-02-01
Na półkach: Przeczytane

Pieśń rozpieszczonej frustratki.

Bohaterka ma nadzieję odnaleźć spełnienie jako matka, więc rzuca dobrą pracę. Jest jednak jeszcze gorzej...

Sięgnęłam po tę książkę, bo podobały mi się "Wilgotne miejsca", które poruszały temat cielesności w sposób, który w literaturze jest raczej elementem tabu. W "Dziewczynie do wszystkiego" tego elementu świeżości zabrakło. Mamy za to bohaterkę frustratkę, która podrywa swoją pomoc domową - dziewczynę może i ładną, ale zupełnie bezbarwną. Fabuła więc leży, postacie są irytujące lub nudne, język jest pełen powtarzających się fraz.

Nie polecam.

książek: 707
artdeco92 | 2017-04-17
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 17 kwietnia 2017

Wydaje mi się, że zrozumiałam zamysł autorki, pomysł na tę książkę. Niby realistyczna opowieść o nieidealnej żonie i matce, która stopniowo wystawia naszą sympatię i cierpliwość na coraz większą próbę, do tego uproszczony schemat życia zamożnych trzydziestoparolatków i być może zjadliwa kontra do lansowanej powszechnie wizji spełnionej kobiety i matki.

Jednak powieść zostawiła we mnie niesmak i to bynajmniej nie z powodu swojej dosadności, czy erotyki. Myślę raczej o absurdalnej degradacji postaci, stopniowemu spłycaniu tych drugoplanowych, może żeby wysotrzyć jeszcze główną bohaterkę i narastające (przynajmniej we mnie) odczucia niechęci i odrazy wobec niej. Sen miesza się z jawą, alkohol z narkotykami, wszystko staje się niewyraźnym tłem na początku delikatnie, a potem już bardzo patologicznych zamysłów bohaterki. Może to tylko groteskowa wizja snuta w dużo bardziej zdrowych okolicznościach? Oby.

książek: 586
Agnieszka | 2017-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 grudnia 2017

Zainteresował mnie tytuł.Dobrze się czyta.
Główna bohaterka Chrissi ma męża,gdzie nie czuje się szczęśliwa.Dziecko,którym się nie opiekuje.Jest w dojrzałym wieku i pali trawkę.
Dziwne te życie prowadziła.Męża zdradzała z byłym.
Zatrudniła Dziewczynę do wszystkiego,choć szukała niańki.A tu parę rzeczy naraz.
Bała się,że Marie uwiedzie jej męża,więc sama zaczęła ją uwodzić.A o to zaskoczenie,nie sprzeciwiała się.
Takiego zwrotu akcji się nie spodziewałam.
Uwiodła ją dosłownie.Wyjechały razem,bo plan miała Chrissi.
W ruch poszły noże do tortu.

zobacz kolejne z 280 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Zapowiada się zimny, deszczowy i szary weekend. Idealnie! Będzie okazja, by nadrobić zaległości w lekturze. Jak co tydzień, zdradzamy, co w ciągu najbliższych dwóch wolnych dni będzie czytać zespół naszej redakcji.


więcej
Patronaty tygodnia

Przedstawiamy kolejną dziesiątkę tytułów ukazujących się pod naszym patronatem, które mają swoją premierę 28 września. Wśród nich znajdziecie nowe książki Sylwii Kubryńskiej, Jakuba Małeckiego i Krzysztofa Piskorskiego oraz Elizabeth Strout, Mii Sheridan i Ałbeny Grabowskiej. A to jeszcze nie wszystko. Sprawdźcie sami!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd