Modlitwy waginy

Tłumaczenie: Ewa Kochanowska
Wydawnictwo: Czarna Owca
5,64 (204 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
15
7
32
6
58
5
41
4
17
3
16
2
5
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Schossgebete
data wydania
ISBN
9788375542127
liczba stron
300
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Druga powieść Charlotte Roche, autorki bestellerowych Wilgotnych miejsc. Elizabeth trzydziestotrzyletnia żona, matka, pani domu ogarnięta obsesyjnym pragnieniem perfekcji, fanatycznie podporządkowuje się normom społecznym. Zagorzała obrończyni środowiska naturalnego, oszczędza energię, śpiąc miesiącami w przepoconej i polepionej spermą pościeli. Wegetarianka, je tylko produkty organiczne,...

Druga powieść Charlotte Roche, autorki bestellerowych Wilgotnych miejsc.

Elizabeth trzydziestotrzyletnia żona, matka, pani domu ogarnięta obsesyjnym pragnieniem perfekcji, fanatycznie podporządkowuje się normom społecznym. Zagorzała obrończyni środowiska naturalnego, oszczędza energię, śpiąc miesiącami w przepoconej i polepionej spermą pościeli. Wegetarianka, je tylko produkty organiczne, dziecko wychowuje ściśle według poradnika wychowania antyautorytarnego, jest „hardkorową ateistką”, czyta tylko książki popularnonaukowe – nietrudno tu dostrzec karykaturę lansowanej przez mainstreamowe media kobiety nowoczesnej.
Ale widać też pęknięcia, bohaterka spiera się w duchu z feministkami o prawo do uległości zachciankom mężczyzny, spiera się z „nienawidzącą mężczyzn” matką, dzieckiem wyzwolonych lat sześćdziesiątych, wreszcie od wielu lat korzysta z usług psychoterapeutki, bo nie jest w stanie poradzić sobie z życiem.

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Hania książek: 120

Satyra na poważnie

„Modlitwy waginy” samym tytułem przywodzą skojarzenia z Monologami waginy. Próżno tu jednak szukać jaskrawo odmalowanego portretu kobiecej seksualności czy bezpruderyjnego studium erotyki. Chodź seks nie stanowi dla autorki tabu, nie o tym - czy może nie tylko o tym - jest ta historia.

Narracja „Modlitw” to stylizowany strumień świadomości głównej bohaterki, bardzo szczegółowy i neurotyczny, jak ona sama. Elizabeth bowiem od wielu lat chodzi na terapię po tym, jak w wypadku samochodowym straciła prawie całą rodzinę. Trauma odbija się na każdym atomie jej świata, a ona sama bez reszty pochłonięta jest analizą własnych i cudzych zachowań. Roche nie ma dla swoich postaci litości, próżno szukać w jej fabule dobrodusznych uśmiechów, czy wymownych mrugnięć - bohaterka obraca w myślach detale swojej rzeczywistości, przygląda im się z precyzją mikroskopu, po czym - bez zbędnej kokieterii serwuje czytelnikowi. Z chaosu myśli wyłaniają się szczegóły rodzinnych relacji, stosunków seksualnych, czynności fizjologicznych. Jednocześnie, tym - wydawałoby się terapeutycznym – monologiem, Elizabeth próbuje zakląć otaczający ją świat: wierzy, że zupełna uległość wobec męża wynagrodzi mu jej prawdziwe Ja, że wychowanie córki w modelu zupełnie przeciwstawnym do tego, w którym sama wyrastała, uczyni z niej szczęśliwszą osobę, że zerwanie wszelkich kontaktów z rodzicami da jej wyzwolenie. Roche bierze na warsztat popularne mechanizmy obronne i trafnie ilustruje je obrazami z życia Elizabeth. ...

„Modlitwy waginy” samym tytułem przywodzą skojarzenia z Monologami waginy. Próżno tu jednak szukać jaskrawo odmalowanego portretu kobiecej seksualności czy bezpruderyjnego studium erotyki. Chodź seks nie stanowi dla autorki tabu, nie o tym - czy może nie tylko o tym - jest ta historia.

Narracja „Modlitw” to stylizowany strumień świadomości głównej bohaterki, bardzo szczegółowy i neurotyczny, jak ona sama. Elizabeth bowiem od wielu lat chodzi na terapię po tym, jak w wypadku samochodowym straciła prawie całą rodzinę. Trauma odbija się na każdym atomie jej świata, a ona sama bez reszty pochłonięta jest analizą własnych i cudzych zachowań. Roche nie ma dla swoich postaci litości, próżno szukać w jej fabule dobrodusznych uśmiechów, czy wymownych mrugnięć - bohaterka obraca w myślach detale swojej rzeczywistości, przygląda im się z precyzją mikroskopu, po czym - bez zbędnej kokieterii serwuje czytelnikowi. Z chaosu myśli wyłaniają się szczegóły rodzinnych relacji, stosunków seksualnych, czynności fizjologicznych. Jednocześnie, tym - wydawałoby się terapeutycznym – monologiem, Elizabeth próbuje zakląć otaczający ją świat: wierzy, że zupełna uległość wobec męża wynagrodzi mu jej prawdziwe Ja, że wychowanie córki w modelu zupełnie przeciwstawnym do tego, w którym sama wyrastała, uczyni z niej szczęśliwszą osobę, że zerwanie wszelkich kontaktów z rodzicami da jej wyzwolenie. Roche bierze na warsztat popularne mechanizmy obronne i trafnie ilustruje je obrazami z życia Elizabeth. Brakuje trochę zgłębienia motywacji bohaterki, sama trauma w pewnym momencie przestaje być wiarygodna jako wyjaśnienie wszystkich tych mechanizmów.

Już na wstępie tłumaczka powieści informuje nas, że wszelkie błędy interpunkcyjne są celowym zabiegiem, przeprowadzonym przez autorkę. Stylizacja na strumień świadomości jest bardzo sprawna - pozwala podążać za bohaterką w jej wewnętrznym monologu, jednocześnie nie męcząc, nie irytując czytelnika i nie wymagając od niego nadmiernego skupienia na języku.

Natomiast tematy, obracane w myślach przez Elizabeth, mogą irytować, ale w słusznej sprawie. Jej pragnieniem jest absolutna kontrola nad swoim światem, przy jednoczesnym zasłużeniu się światu, który ją otacza. Staje się ona everywoman kobiecych lęków, wewnętrznych konfliktów oraz wybiórczej emancypacji, idąc przez życie trochę pod prąd, a trochę na oślep.

Hanna Kozłowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (599)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2285
kasandra_85 | 2013-01-23
Przeczytana: styczeń 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/01/wilgotne-miejsca-charlotte-roche.html

książek: 1882
mrzokonimow | 2014-03-17
Przeczytana: 11 marca 2014

Lektura "Modlitw waginy" przypomina wizytę u dobrej koleżanki, która z rozbrajającą szczerością i pornograficzną drobiazgowością opowiada o wszystkim, co dzieje się w jej życiu. O ile jednak łatwo jest przebrnąć przez ekologiczne jedzenie, trudne relacje z matką czy nawet tragiczny wypadek sprzed lat, o tyle przy sprawozdaniu z życia seksualnego i niepotrzebnie szczegółowym opisie wstydliwych dolegliwości... Można jedynie potakiwać i powtarzać banalne formułki. I z utęsknieniem czekać na koniec wizyty. A po wyjściu mimo całej sympatii chyba jednak pozostaje pewien niesmak...

książek: 1881

'Modlitwy waginy' mogą niektórych zgorszyć nawet samym tytułem. Jednak warto przeczytać tę powieść - oczywiście, jeśli czytelnik przejdzie przez pierwsze strony pisane czysto potocznym językiem i zawierające tematy, o których zwykle nie mówimy na co dzień.
I radzę, aby potraktować książkę jako pewnego rodzaju satyrę - jeżeli naszą lekturę weźmiemy na poważnie, to Elizabeth, główna bohaterka i narratorka, może wydawać nam się wariatką:-). Charlotte Roche po prostu w ten sposób chce rozliczyć się z obrazem kobiety, jakie serwują nam media i obecne czasy. Nie zapomina o niczym: ekologia, uczucia, rodzina, seks, małżeństwo, religia, podstawowe wartości...

książek: 497
bewelka86 | 2014-03-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 marca 2014

Do lektury tej powieści "zachęciła" mnie chyba kolejka Czytelników, którzy czekali na nią w mojej bibliotece. Sam tytuł już sugeruje o czym mniej więcej będzie ta książka i kiedy po nią sięgamy nie czujemy się zaskoczeni czy rozczarowani, aczkolwiek treść może niejednego zniesmaczyć...


"Modlitwy waginy" to 3-dniowy monolog głównej bohaterki. Przy czym to dwa pierwsze dni zajmują najwięcej miejsca, w trzecim dniu narratorka oszczędza już nam większości szczegółów. Powieść ta to swego rodzaju zapis strumienia świadomości Elizabeth Kiehl, stąd narracja poprowadzona jest tak, aby przypominała język mówiony: dużo w niej powtórzeń, kolokwializmów i różnego rodzaju wtrąceń. Początkowo trochę ciężko "wpasować" się w rytm tego języka, ale z czasem można przywyknąć.

Kilka słów o głównej bohaterce, Elizabeth. Jest ona matką, żoną i (przede wszystkim) kochanką. Już od pierwszych zdań opowieści dowiadujemy się jak wygląda życie seksualne w jej małżeństwie. Stopniowo odkrywa też przed...

książek: 503
Presumpcja | 2014-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2014

Początkowo byłam trochę zaskoczona prawie pornograficzną precyzją, ale potem kiedy się "oswoiłam" byłam w stanie zaakceptować i nawet zrozumieć zamysł autorki. Ta książka jest specyficzna i nie może być inna skoro jest strumieniem myśli osoby mającej problemy psychiczne. Jest to też bardzo ciekawy obraz współczesnej kobiety, żony i matki. Jak sobie radzić w świecie gdzie jesteśmy zarzucani wzorcami bycia eko, bycia naj, bycia love itp.? Można zwariować? Jeśli ktoś tak się przejmuje jak główna bohaterka, to jak najbardziej. Odebrałam to trochę jak satyrę na dzisiejsze poradnikowo-terapeutyczne wzorce. Bo pomimo częściowego buntu przeciwko religii, rodzicom, normom społecznym, bohaterka wpada w kolejne koleiny jakie tworzy otoczenie.

książek: 224
Natalia Be | 2014-01-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Trafiło w mój gust. Poza tym, literacko dobre. Po prostu.

książek: 280
Andrzej Akowacz | 2012-12-24
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 22 grudnia 2012

Monolog terapeutyczny. Z tytułu można oczekiwać jakiejś erotycznej powieści. Tymczasem erotyka jest tu zniechęcająca. Nawet czasami odrzucająca i zbyt dosłowna. Kobieta obsesyjna pod wieloma względami. Korzystająca z terapii od wielu lat. Od czasu nieszczęśliwego wypadku w którym zginęli jej bracia i została ciężko ranna matka. Stało się to w dniu jej ślubu za sprawą jej sukni ślubnej, jak obsesyjnie właśnie o tym myśli. To nie jedyne jej problemy. Za wszelką cenę chce wynagrodzić swojemu obecnemu mężowi bycie z sobą. Do tego stopnia, że chodzi z nim do burdelu i uczestniczy w jego zabawach. Jednakże sama podświadomie też pragnie tego aby mąż zezwolił jej na przespanie się z innym facetem. Coś za coś. Nie jest nowoczesną feministka. Jest raczej odwrotnością. Uległa, zgodna z ekologią nawet za cenę higieny. To jeszcze jedna z jej obsesji. Nienawidząca matki. Zgorzała ateistka. Nienawiść do matki i ateizm zdaje się właśnie wynikać z pretensji powstałych na skutek wypadku z przeszłości.

książek: 451
Capricorn | 2015-11-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Drobiazgowe podejście do seksu i fizjologii, skomplikowane relacje rodzinne, dramatyczny wypadek komunikacyjny, i duża dawka specyficznego humoru - wszystko to sprawiło, że miałam wrażenie, iż autorka książki to odmłodzony o jakieś 30 lat John Irving w damskiej postaci.

książek: 217
Magdalena | 2013-08-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Muszę przyznać, że „Modlitwy waginy” bardziej mi się podobały niż „Wilgotne miejsca”. Druga książka Charlotte Roche opowiada nie tylko o kobiecych miejscach intymnych, ale też o psychice, typowych problemach z którymi większość „płci pięknej” musi się borykać oraz o kompleksach, w które większość sama się zapędza.
„Modlitwy waginy” są napisane subtelniej, ale jednocześnie Roche nie pozbyła się typowego dla siebie szczerego i ciętego języka. Główna bohaterka, Elizabeth Kiehl jest kobietą po przejściach (konkretnie jednym, wielkim wypadku, który rzutuje na całe jej życie), która zmaga się ze swoimi problemami oraz chorobliwą zazdrością o męża. Pomaga jej przy ty jej terapeutka – A. Drescher.
Książka opisuje jak toczy się codzienne życie rodziny patchworkowej. Dzięki czarnemu humorowi autorki oraz doskonałemu pomysłowi na fabułę jest to idealna lektura dla wszystkich. Łączy w sobie nie tylko powieść erotyczną, fabularną ale dodatkowo można w niej znaleźć poradnik dla rodziców oraz...

książek: 675
Piotr | 2014-08-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 sierpnia 2014

Tytuł pewnie zszokował niejedną dewotkę, ale nie ocenia się książek po okładce i tytule. Ciekawa książka, psychologiczna, pokazująca stany umysłu teraźniejszego społeczeństwa opisane przez kobietę. Mi książka się podobała, mogę polecić.

zobacz kolejne z 589 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd