Modlitwy waginy

Tłumaczenie: Ewa Kochanowska
Wydawnictwo: Czarna Owca
5,7 (216 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
11
8
17
7
35
6
61
5
41
4
19
3
16
2
5
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Schossgebete
data wydania
ISBN
9788375542127
liczba stron
300
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Druga powieść Charlotte Roche, autorki bestellerowych Wilgotnych miejsc. Elizabeth trzydziestotrzyletnia żona, matka, pani domu ogarnięta obsesyjnym pragnieniem perfekcji, fanatycznie podporządkowuje się normom społecznym. Zagorzała obrończyni środowiska naturalnego, oszczędza energię, śpiąc miesiącami w przepoconej i polepionej spermą pościeli. Wegetarianka, je tylko produkty organiczne,...

Druga powieść Charlotte Roche, autorki bestellerowych Wilgotnych miejsc.

Elizabeth trzydziestotrzyletnia żona, matka, pani domu ogarnięta obsesyjnym pragnieniem perfekcji, fanatycznie podporządkowuje się normom społecznym. Zagorzała obrończyni środowiska naturalnego, oszczędza energię, śpiąc miesiącami w przepoconej i polepionej spermą pościeli. Wegetarianka, je tylko produkty organiczne, dziecko wychowuje ściśle według poradnika wychowania antyautorytarnego, jest „hardkorową ateistką”, czyta tylko książki popularnonaukowe – nietrudno tu dostrzec karykaturę lansowanej przez mainstreamowe media kobiety nowoczesnej.
Ale widać też pęknięcia, bohaterka spiera się w duchu z feministkami o prawo do uległości zachciankom mężczyzny, spiera się z „nienawidzącą mężczyzn” matką, dzieckiem wyzwolonych lat sześćdziesiątych, wreszcie od wielu lat korzysta z usług psychoterapeutki, bo nie jest w stanie poradzić sobie z życiem.

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Hania książek: 120

Satyra na poważnie

„Modlitwy waginy” samym tytułem przywodzą skojarzenia z Monologami waginy. Próżno tu jednak szukać jaskrawo odmalowanego portretu kobiecej seksualności czy bezpruderyjnego studium erotyki. Chodź seks nie stanowi dla autorki tabu, nie o tym - czy może nie tylko o tym - jest ta historia.

Narracja „Modlitw” to stylizowany strumień świadomości głównej bohaterki, bardzo szczegółowy i neurotyczny, jak ona sama. Elizabeth bowiem od wielu lat chodzi na terapię po tym, jak w wypadku samochodowym straciła prawie całą rodzinę. Trauma odbija się na każdym atomie jej świata, a ona sama bez reszty pochłonięta jest analizą własnych i cudzych zachowań. Roche nie ma dla swoich postaci litości, próżno szukać w jej fabule dobrodusznych uśmiechów, czy wymownych mrugnięć - bohaterka obraca w myślach detale swojej rzeczywistości, przygląda im się z precyzją mikroskopu, po czym - bez zbędnej kokieterii serwuje czytelnikowi. Z chaosu myśli wyłaniają się szczegóły rodzinnych relacji, stosunków seksualnych, czynności fizjologicznych. Jednocześnie, tym - wydawałoby się terapeutycznym – monologiem, Elizabeth próbuje zakląć otaczający ją świat: wierzy, że zupełna uległość wobec męża wynagrodzi mu jej prawdziwe Ja, że wychowanie córki w modelu zupełnie przeciwstawnym do tego, w którym sama wyrastała, uczyni z niej szczęśliwszą osobę, że zerwanie wszelkich kontaktów z rodzicami da jej wyzwolenie. Roche bierze na warsztat popularne mechanizmy obronne i trafnie ilustruje je obrazami z życia Elizabeth. ...

„Modlitwy waginy” samym tytułem przywodzą skojarzenia z Monologami waginy. Próżno tu jednak szukać jaskrawo odmalowanego portretu kobiecej seksualności czy bezpruderyjnego studium erotyki. Chodź seks nie stanowi dla autorki tabu, nie o tym - czy może nie tylko o tym - jest ta historia.

Narracja „Modlitw” to stylizowany strumień świadomości głównej bohaterki, bardzo szczegółowy i neurotyczny, jak ona sama. Elizabeth bowiem od wielu lat chodzi na terapię po tym, jak w wypadku samochodowym straciła prawie całą rodzinę. Trauma odbija się na każdym atomie jej świata, a ona sama bez reszty pochłonięta jest analizą własnych i cudzych zachowań. Roche nie ma dla swoich postaci litości, próżno szukać w jej fabule dobrodusznych uśmiechów, czy wymownych mrugnięć - bohaterka obraca w myślach detale swojej rzeczywistości, przygląda im się z precyzją mikroskopu, po czym - bez zbędnej kokieterii serwuje czytelnikowi. Z chaosu myśli wyłaniają się szczegóły rodzinnych relacji, stosunków seksualnych, czynności fizjologicznych. Jednocześnie, tym - wydawałoby się terapeutycznym – monologiem, Elizabeth próbuje zakląć otaczający ją świat: wierzy, że zupełna uległość wobec męża wynagrodzi mu jej prawdziwe Ja, że wychowanie córki w modelu zupełnie przeciwstawnym do tego, w którym sama wyrastała, uczyni z niej szczęśliwszą osobę, że zerwanie wszelkich kontaktów z rodzicami da jej wyzwolenie. Roche bierze na warsztat popularne mechanizmy obronne i trafnie ilustruje je obrazami z życia Elizabeth. Brakuje trochę zgłębienia motywacji bohaterki, sama trauma w pewnym momencie przestaje być wiarygodna jako wyjaśnienie wszystkich tych mechanizmów.

Już na wstępie tłumaczka powieści informuje nas, że wszelkie błędy interpunkcyjne są celowym zabiegiem, przeprowadzonym przez autorkę. Stylizacja na strumień świadomości jest bardzo sprawna - pozwala podążać za bohaterką w jej wewnętrznym monologu, jednocześnie nie męcząc, nie irytując czytelnika i nie wymagając od niego nadmiernego skupienia na języku.

Natomiast tematy, obracane w myślach przez Elizabeth, mogą irytować, ale w słusznej sprawie. Jej pragnieniem jest absolutna kontrola nad swoim światem, przy jednoczesnym zasłużeniu się światu, który ją otacza. Staje się ona everywoman kobiecych lęków, wewnętrznych konfliktów oraz wybiórczej emancypacji, idąc przez życie trochę pod prąd, a trochę na oślep.

Hanna Kozłowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (37)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 998
mhszym | 2019-10-10
Na półkach: Przeczytane

Spodziewałam się typowego erotyka, a przeczytałam... Nie wiem co. Niby sceny erotyczne były, ale przeplatane problemami głównej bohaterki, którą swoją drogą ciężko było mi zrozumieć. Jedyne co nadawało tej książce ręce i nogi to wspomnienie wypadku, w którym zginęli jej bracia. Dzięki temu zaczęłam tej kobiecie współczuć, co jednak nie zmienia faktu, że sama lektura nie należała do przyjemnych. Ktoś tutaj napisał "wszystko i nic" i to całkiem niezłe podsumowanie.

książek: 167
Nietoperz | 2018-07-14
Na półkach: Przeczytane

Miała być to kolejna powieść erotyczna, i muszę przyznać, że zawiera działające na wyobraźnię opisy. Przytłacza je jednak pozostała treść, obsesje, rozmyślania, traumatyczne wspomnienia bohaterki. Pod tym więc względem mocno się zawiodłam. Co wcale nie znaczy, że książka nie przypadła mi do gustu. Jest świetnym opisem codziennego życia patchworkowej rodziny, jej problemów, radości, jak również ciągłej walki z wewnętrznymi demonami i lękami.

Pełną treść recenzji znajdziecie tutaj:
http://nietoperzczytaioglada.blogspot.com/2017/12/modlitwy-waginy-charlotte-roche.html?m=1

książek: 123
shirley | 2017-02-27
Na półkach: Przeczytane

to książka o wszystkim i o niczym

kropka

książek: 290
Ofelia | 2016-06-19

Młoda, ambitna i atrakcyjna – taka jest Elizabeth, główna bohaterka Modlitw Waginy. Jednak, jak się można spodziewać, jej życie nie jest takie idealne.

Elizabeth poznajemy osiem lat po traumatycznym przeżyciu, które zmieniło cały jej światopogląd. Skłócona z rodzicami, dążąca do perfekcji, zarówno w życiu codziennym jak i podczas uniesień miłosnych. A opisów tych ostatnich autorka nam nie szczędzi. Od bardzo naturalistycznych scen seksu małżeńskiego, po szczegółowe opisy przygód w agencjach towarzyskich.

Modlitwy Waginy to nie jest jednak książka o seksie – to raczej obraz współczesnych fobii, sposobów radzenia sobie z żałobą i wyzwaniami życia codziennego. Elizabeth miota się pomiędzy przymusem bycia idealną matką, za którą swojej nie uważa, doskonałą żoną, zaspokajającą wszystkie fantazje męża, nawet za cenę własnego lęku. Chce być "wyluzowaną" partnerką wbrew wszystkiemu, jednocześnie lubuje się w robieniu rzeczy, których jej matka na pewno by nie zaakceptowała. Dając...

książek: 179
Anita | 2016-03-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 października 2015

Zacznę od tego, że nie polecam. Książka jest obrzydliwa.

Fabuła opiera się na monologu 33-latki, która wywleka przed czytelnikiem swoje brudy i natręctwa.

książek: 485
Capricorn | 2015-11-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Drobiazgowe podejście do seksu i fizjologii, skomplikowane relacje rodzinne, dramatyczny wypadek komunikacyjny, i duża dawka specyficznego humoru - wszystko to sprawiło, że miałam wrażenie, iż autorka książki to odmłodzony o jakieś 30 lat John Irving w damskiej postaci.

książek: 331
Moniczak_C | 2015-06-16
Na półkach: Przeczytane

Spodziewalam sie wiekszego "lal".
Przeczytalam, posmialam sie chwilami, zauwazylam pewne natrctwa u siebie, podbienstwa do postaci. Wiekszego szalu nie bylo...
wstrzasnal mnie bardziej problem jak zyc po stracie kogos bliskiego, jak to oddzialuje na nasze zycie.

książek: 268
olka34 | 2015-04-08
Na półkach: Przeczytane

Nie dotrwałam do końca!

książek: 1038
koemata | 2014-11-25
Na półkach: Przeczytane, Rylce, Audio, Az w 2014
Przeczytana: 23 listopada 2014

Pomyślałam sobie mianowicie w szpitalu, że muszę podarować mojej matce nowe dziecko. Straciła troje najmłodszych.
Wszystko, o co mogła się troszczyć, nie żyło, znikło. Chodzę na terapię, żeby się uporać z dniem codziennym, sądzę, że już wielokrotnie bym umarła bez mojej terapeutki. Psychicznie bardzo często ratowała mi życie. . „Mama tam chodzi, żeby cię mniej wnerwiać, kochanie, żeby cię mniej obciążać swoimi sprawami. Żebyś mogła mieć więcej wolności”.. Pani Drescher uważa, że ta deprecjacja jej osoby w drodze na terapię również do niejnależy. Fajnie, to mnie uspokaja. Od razu o wiele lepiej się czuję.

książek: 0
| 2014-09-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2014

Jak dla mnie mieszanka bólu, natręctw, seksu, strachu, oddania, dała mi do myślenia, że czasem warto się dla kogoś poświęcić, przełamać (nie mówię tu o trójkątach czy domach publicznych).

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd