Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Pułapka uczuć

Tłumaczenie: Katarzyna Puścian
Cykl: Slammed (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
8,02 (3973 ocen i 382 opinie) Zobacz oceny
10
822
9
783
8
971
7
788
6
410
5
125
4
38
3
18
2
13
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Slammed
data wydania
ISBN
9788328009097
liczba stron
285
język
polski
dodała
młoda_pisarka

Layken skończyła niedawno osiemnaście lat. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej niespodziewanie straciła ojca. Wraz z kochającą matką i młodszym bratem postanawiają zostawić za sobą przeszłość w Teksasie, by rozpocząć nowe życie w Michigan. Sprzedają dom, pakują rodzinne pamiątki i wyruszają na północ. Każde z nich z innymi obawami i planami na dalszą przyszłość. Zarówno Lake, jak i Kel nie chcą...

Layken skończyła niedawno osiemnaście lat. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej niespodziewanie straciła ojca. Wraz z kochającą matką i młodszym bratem postanawiają zostawić za sobą przeszłość w Teksasie, by rozpocząć nowe życie w Michigan. Sprzedają dom, pakują rodzinne pamiątki i wyruszają na północ. Każde z nich z innymi obawami i planami na dalszą przyszłość. Zarówno Lake, jak i Kel nie chcą porzucać szkoły, przyjaciół, wspomnień związanych z ulubionymi miejscami. Boją się tego, co ich czeka prawie dwa tysiące kilometrów od domu. Prawdziwego domu. Julia też się martwi. Mimo to stara się dodać otuchy swoim dzieciom i wesprzeć ich w najtrudniejszych chwilach.
Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że już pierwszy kontakt z sąsiedztwem z naprzeciwka zwiastuje poważne zmiany w rodzinnych relacjach. A to dopiero początek niezwykle emocjonalnej, momentami przezabawnej historii losów dwóch rodzin Cohen i Cooperów, w której nikt nie zdaje sobie sprawy, jak ich członkowie staną się sobie bliscy w obliczu śmiertelnej choroby i codziennych problemów.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 786
Jane Rachel | 2015-01-14
Przeczytana: 25 grudnia 2014

Kilka miesięcy wcześniej osiemnastoletnia Layken nagle straciła ojca. Od tamtego czasu jej życie nie wygląda tak, jak kiedyś. Razem z mamą i młodszym bratem musi opuścić ukochany Teksas i przeprowadzić się do mniejszego domu w Michigan, gdzie będą mogli zacząć wszystko od nowa i bez bolesnych wspomnień. Michigan będzie ich nowym domem i ich przyszłością. Ogromne zmiany w ich życiu rozpoczyna pewna rodzina z sąsiedztwa, która – tak jak Julia, Kel i Layken – musiała zacząć wszystko od nowa.

Colleen Hoover to autorka dobrze mi znana i lubiana dzięki świetnej książce Hopeless. Jako czytelniczka zakochana w historii Sky i Holdera musiałam sięgnąć po inne powieści tej autorki, żeby a) zaspokoić głód czytelniczy o nazwie „Więcej-książek-Colleen-Hoover”, b) sprawdzić, jak autorka poradziła sobie w innej książce, z innymi bohaterami, c) przekonać się, czy i teraz czymś mnie zmiażdży. Choć Pułapka uczuć podobała mi się i wciągnęła mnie do swojego świata, nie oznacza to, że nie obyło się bez pewnych minusów i rozczarowań.
Początek był całkiem obiecujący, a mówiąc „początek” mam na myśli pierwsze sześćdziesiąt stron. Od razu rozpoznałam styl Colleen Hoover, taki luźny, prosty, młodzieżowy i przyjemny, a do tego bohaterowie mieli w sobie coś takiego, co sprawiło, że od razu ich polubiłam – byli błyskotliwi, zabawni i dobrze wykreowani i pozwoliło mi to na obdarzenie ich ogromną sympatią już w pierwszym rozdziale. Najbardziej polubiłam Willa, który przypominał mi Holdera, ale był jego jakby troszkę słabszą, mniej rozbudowaną wersją. Relacja, która połączyła go z Layken, niejednokrotnie wywoływała na moich ustach uśmiech. Ale zanim zdążyłam zakochać się w nim tak jak w bohaterze Hopeless, wszystko pękło jak bańka mydlana.
Kiedy w końcu dotarłam do momentu, w którym miałam poznać rzecz zmieniającą życie Layken i Willa, poczułam się… zawiedziona. Byłam zawiedziona tym, że pani Hoover wybrała jedną z najbanalniejszych opcji tworzenia miłosnych dylematów i poważnych decyzji do podjęcia. Miałam wrażenie, że poszła na łatwiznę i w ogóle się nie postarała, choć ma ku temu ogromne możliwości.
I tak od sześćdziesiątej strony następowało powolne rozczarowywanie się Pułapką uczuć. Do tego wszystkiego doszło bawienie się w kotka i myszkę i w ten sposób historia Willa i Layken traciła swój urok. Layken zaczęła denerwować mnie swoją nieodpowiedzialnością i pochopnością, z kolei Will mówił jedno, a robił drugie i przez to oboje stali się gorszymi kopiami tamtych postaci z samego początku. Mało tego, przed połową książki rozszyfrowałam pewne wątki, które też miały zaskoczyć Czytelnika, no ale… tak jakoś nie wyszło. Postacie również nie należały do najmocniejszych, ponieważ były bardzo szablonowe i papierowe – tak jakby Colleen Hoover w ogóle nie zależało na tej książce i robiła wszystko po najmniejszej linii oporu.
Nie pomyślcie, że Pułapka uczuć była jakąś totalną pomyłką, a czytanie jej nie należało do przyjemnych. Pomimo minusów w fabule Pułapka uczuć ma w sobie pewną lekkość, która pozwala przeczytać książkę zaledwie w kilka godzin i oderwać się od rzeczywistości. Taką rolę spełniła w moim przypadku i bardzo się z tego cieszę, ponieważ – w przeciwieństwie do Hopeless – była miłą odskocznią od „cięższych” książek i świetnie spisywała się w roli relaksującej, prostej powieści; ot, przyjemne romansidło dla niewymagających lub spragnionych odrobiny prostoty.

Pułapkę uczuć wspominam bardzo miło, ale z pewnym żalem do autorki za to, że zdecydowała się na coś tak schematycznego. Mimo to miłosne dylematy Willa i Layken dostarczyły mi dużo pozytywnych wrażeń , nawet jeżeli często przyćmiewała je złość na autorkę, która tym razem nie wykazała się niczym oryginalnym. Jestem bardzo ciekawa dalszych losów tej interesującej dwójki, dlatego z wielką chęcią sięgnę po drugi tom przygód Layken i Willa. Po dobrej, ale nie bardzo dobrej Pułapce uczuć mogę mieć nadzieję tylko na to, że kontynuacja okaże się lepsza.


http://zanim-zajdzie-slonce.blogspot.com/2015/01/164-puapka-uczuc-colleen-hoover.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Roman Kostrzewski. Głos z ciemności

Książka dobra, szkoda tylko, że mało było w tym historii zespołu KAT (zabrakło pewnych smaczków jak dla mnie). Początek książki średnio-ciekawy. Z cał...

zgłoś błąd zgłoś błąd