Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jedz, módl się, kochaj

Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
5,69 (5901 ocen i 687 opinii) Zobacz oceny
10
176
9
324
8
515
7
1 145
6
1 230
5
1 079
4
422
3
565
2
167
1
278
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Eat, Pray, Love: One Woman's Search for Everything Across Italy, India and Indonesia
data wydania
ISBN
9788375100747
liczba stron
484
język
polski

Inne wydania

Elizabeth Gilbert przed trzydziestką miała wszystko, o czym powinna marzyć nowoczesna kobieta: męża, dom za miastem, dobrą pracę. Mimo to nie była ani szczęśliwa, ani spełniona. Przeżyła rozwód, ciężką depresję i nieszczęśliwą miłość. A potem zaczęła szukać siebie na nowo.

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy REBIS, 2013

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (11091)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 668
Karolina | 2010-09-16
Na półkach: Przeczytane, Ekranizacje
Przeczytana: 14 kwietnia 2010

Powiem bez ogródek: czytanie tej książki było jedną z najgorszych rzeczy jaką sama sobie zrobiłam w tym roku. A robiłam już samodzielną depilację nóg woskiem.

Naprawdę nie wiem, co było nie tak z tą książką. Miała wszystko:"skazaną na sukces" historię kobiety, która rzuca wszystko, aby odnaleźć siebie; podróże małe i duże; egzotykę i na końcu miłość. Nie rozumiem nawet jak Gilbert mogła coś takiego napisać! Czytałam kilka wywiadów z nią i muszę przyznać, że to bardzo fajna babka! Zatem: Elka, jak i dlaczego?!

Sekcja Włoch była dość znośna, choć partie opisujące jej rozwód i wszystko krótko po nim pokazywały ją jako zapatrzoną w siebie nieco lubiącą sobie dogadzać kobietę. Rozumiem, że chciała odnaleźć na powrót siebie, ale czy naprawdę musimy płakać wraz z nią, ze straciła oba domy przy rozwodzie, a związek, w który wpakowała się zaraz po kilkuletnim małżeństwie okazał się klapą? Możliwe jednak, że nie czuję współczucia przez to jak zostały te wydarzenia opisane.

Sekcja o...

książek: 488
wiech | 2016-07-07
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 07 lipca 2016

Dawno nie czytałam tak nudnej książki. Pomysł na fabułę dobry, lecz zmarnowany. Początek dało się znieść, dalej było już coraz gorzej. Przerzucałam kartki.
Poszukiwanie drogi do szczęścia; rozrachunek z samą sobą. OK. Ale nie w ten sposób. Niech autorka robi sobie ten rozrachunek, ale niech nie męczy nim czytelnika, niech nie pisze książki. – Napisała. - 490 stron nudy. A ja, niemądra przeczytałam, (wymęczyłam) i zmarnowałam tak cenny czas.

książek: 733
fiszunia | 2010-12-29
Przeczytana: 29 grudnia 2010

Udało się! Dobrnęłam do końca! A muszę przyznać było ciężko. Mniej więcej co kilka stron miałam ochotę cisnąć książką w ciemny kąt i raz na zawsze o niej zapomnieć. Jednak zwyciężyła moja wola walki i postanowiłam za wszelką cenę dokończyć to co zaczęłam.

"Jedz módl się kochaj, czyli jak pewna kobieta wybrała się do Italii, Indii i Indonezji w poszukiwaniu wszystkiego", między innymi takie zdanie możemy odczytać na rewersie książki. Szkoda tylko, że nikt nie ostrzega, nawiasem mówiąc mógłby to być Minister Zdrowia, że powyższe "dzieło" jest o wszystkim i o niczym, z naciskiem na to drugie i grozi zanudzeniem czytelnika na śmierć.

Ale sama jestem sobie winna, już sama wzmianka o tym, że bohaterka podróżuje po wyżej wymienionych krajach w "poszukiwaniu wszystkiego" powinna dać mi do myślenia i obudzić moją czujność, ale niestety...

I tak brnęłam przez kolejne części książki czytając o zachwytach Italią, gdzie bohaterka-Autorka skupia się głównie na jedzeniu makaronu na przemian z...

książek: 1219
awiola | 2013-12-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 grudnia 2013

"Jestem lojalna i stała w miłości do podróży, tak jak nie zawsze byłam lojalna i stała w innych miłościach".


Książka, o której słyszał chyba każdy. Książka, która dla wielu stała się swoistym drogowskazem życiowym. Długo zwlekałam z przeczytaniem tego światowego bestselleru, lektura czekała sobie spokojnie na półce, aż przyjdzie odpowiedni czas na jej zgłębienie. Czasami nasze wyobrażenia o konkretnej książce rozmijają się z rzeczywistością, tak było i w tym przypadku. Nie jest to bowiem historia przyjemnych podróży okraszonych niezwykłymi przygodami. To, co przedstawia autorka to swoista recepta na życie zgodne z własnymi pragnieniami i marzeniami. Czy udana? Trudno stwierdzić, gdyż każdy człowiek kieruje się własnym katalogiem twardych obowiązków i dozwolonych przyjemności.

Elizabeth Gilbert to kobieta, która niespodziewanie dla siebie pisząc historię swojego życia, stała się inspiracją dla wielu kobiet, które postanowiły zrealizować swoje pragnienia. Autorka pracowała jako...

książek: 573
Natalia | 2017-05-31
Przeczytana: 30 maja 2017

Nie doczytałam do końca. W sumie to przeczytałam jedynie pierwszą część opowiadającą o Włoszech, która interesowała mnie najbardziej. W jednym tylko zgodzę się z autorką, również uważam, że włoski to piękny język, chociaż jeszcze ładniej brzmi hiszpański. Sięgnęłam po książkę wraz z nadejściem ciepłych dni i z apetytem na podróże. W tym sensie powieść nie spełniła moich oczekiwań. Znacznie bardziej podobał mi się film. Kolejny raz, kiedy książkę czytam po obejrzeniu ekranizacji, ale pierwszy kiedy wersja filmowa jest lepsza.

książek: 2358
beata | 2015-07-26
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 26 lipca 2015

"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie."
Carlos Ruiz Zafón (z książki Cień wiatru)

"Jedz módl się kochaj." Przemęczyłam tę książkę. Poleciła mi ją (i pożyczyła) moja koleżanka, z którą od wielu, wielu lat na wiele spraw mamy podobne spojrzenie. Ponadto uwielbiam Włochy, ciekawią mnie Indie, Indonezja brzmiała kusząco... Do lektury przystąpiłam z zapałem. I zapał prysł. Zmuszałam się, by przez nią przebrnąć, żeby dotrzeć do tego, dostrzec to, co urzekło moją koleżankę. Przebrnęłam przez całość. I nic.

To opowieść o kobiecie, która prowadząc życie, o którym niejedna z nas by marzyła, postanowiła rzucić wszystko i wyruszyć w roczną podróż, w poszukiwaniu siebie. Brzmi kusząco, natomiast realizacja, dla mnie, nie do przyjęcia. Najciekawsza w tej książce była otoczka inspiracyjno –konstrukcyjna zawarta przez autorkę we wstępie :). Dalej jest już tylko gorzej. Pseudofilozoficzna i pseudoduchowa papka.

Nie potrafiłam zrozumieć tej kobiety. Chyba w żadnym...

książek: 159
Olsza | 2013-04-27
Na półkach: Przeczytane

Trudno mi ocenić tą książkę. Z jednej strony podobała mi się, a z drugiej miałam chęć przerwać czytanie.
Początek nie za bardzo mnie zaciekawił, ale gdy dobrnęłam do Włoch książka stała się ciekawsza. Stało się to za sprawą barwnych opisów miejsc i smaków. Od razu czytelnikowi zachciewa się włoskiej pizzy z pomidorami, mozarellą i bazylią. Bardzo dobrze oddany klimat - słońce, kamieniczki, Włosi. Później przenosimy się do Indii i tutaj niestety muszę zgodzić się z paroma opiniami, że jest to najgorsza część książki. Nie za wiele się dzieje i najchętniej przeskoczyłoby się kilka stron by zakończyć ten stan bezczynności (chociaż może taki efekt był zamierzeniem autorki by i czytelnik mógł się oddać w stan medytacji;)). Później Indonezja, jak sama nazwa wskazuje - kochaj. W końcu po nie za ciekawych Indiach coś się zaczyna dziać. Główna bohaterka się zakochuje, ma parę problemów z tym, ale nie będę zdradzać szczegółów. Malowniczy opis miejsca - idealny na wakacje.
Podsumowując...

książek: 1526
Wojciech Gołębiewski | 2016-04-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 kwietnia 2016

Książka dostała tyle "jedynek", że czuję się wyręczony i eo ipso wystarczy się do istniejących jedynkowych opinii przyłączyć. Muszę przyznać, że jestem pełen uznania dla Rebis, gdyż książka, mimo wszelkich minusów, dostała na LC 5397 ocen i 640 opinii. Tylu naiwnych świadczy o dobrym nosie wydawnictwa.

książek: 3502
Monika | 2012-01-05
Przeczytana: 05 stycznia 2012

Mam problem z oceną tej książki.

Część I - Włochy. Sama w sobie ciekawa, ale język autorki kiepściutki, oj, kiepściutki. Najbardziej jednak denerwowały mnie wynurzenia o byłym mężu. Nie lubię takiego publicznego "prania brudów". Nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że autorka próbuje udowodnić całemu światu, jak to jej "ex" był "be".

Część II - Indie. Na tę część czekałam najbardziej, bo fascynuje mnie ten kraj. Niestety, Indie przedstawione przez autorkę wydały mi się małym koszmarkiem.

Część III - Indonezja. Z trudem dobrnęłam do tej trzeciej części. Ale warto było! To zdecydowanie najciekawsza opowieść z całej książki. Troszkę magiczna, ciekawa, wciągająca. I nawet język pani Gilbert jakoś przestał mi aż tak przeszkadzać.

Ale najpiękniejsze są dwa zdania kończące książkę: "Ostatecznie jednak może wszyscy powinniśmy zrezygnować z prób odwdzięczania się ludziom, którzy utrzymują nas przy życiu. Może najmądrzej jest ulec tej cudownej wręcz sile ludzkiej szczodrości i tylko powtarzać...

książek: 2110
Renax | 2014-10-12
Przeczytana: 12 października 2014

Nie spodziewałam się, ze jednego dnia umieszczę dwie opinie, ale okazało się, że książka nie nadaje się do czytania. Przeczytałam początek, a potem to już przeglądałam, szukając jakiejś logiki i fabuły. Niestety, daremny trud. Szkoda czasu.
Chyba wyglądało to tak, jak autorka sama napisała, że otrzymała zaliczkę na poczet nienapisanej książki, wzięła kasę i pojechała w świat. Moje przypuszczenie jest takie: wydawnictwo nie dostałoby zaliczki z powrotem, więc wzięli co im przyniosła pani.
Jakiś czas temu pan Myśliwski powiedział w wywiadzie, że pisze jedną stronę dziennie. Pani Gilbert pisała, zdaje się ze 100!
Temat sam w sobie, jest jak temat, kwestia gustu, ale to, co z nim autorka zrobiła, to jakiś strumień świadomości. Chodzi mi o to, że nie ma w tym myśli przewodniej. Po kolei jakieś myśli, ludzie, jakie leki bierze pani, jak kupowała książkę, co ją zdziwiło we Włoszech. Kompletny groch z kapustą.
Jedno mnie uderzyło na początku książki( bo 500 stron przeczytałam dokładnie,...

zobacz kolejne z 11081 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Miłośnicy kotów lubią fantastykę, a właściciele psów kochają romanse

Mityczny (czy aż tak bardzo?) spór między miłośnikami kotów a fanami psów trwa od zarania dziejów. Do obu grup przyrosły rozmaite stereotypy. Niedawno zweryfikowano je w badaniu. Przy okazji zbadano też preferencje czytelnicze obu grup. Co się okazało?


więcej
W drogę z plecakiem

Dla tych, którzy planują wędrówkę z plecakiem i sami nie wiedzą, dokąd zaprowadzi ich droga i dla tych, którzy od zawsze marzą o takiej wyprawie, ale jeszcze się nie zdecydowali jej urzeczywistnić – zestawienie książek o backpackerach. O tych, którzy rzucili wszystko i pojechali gdzieś za cały dobytek mając swój wypchany plecak. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd