Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jedz, módl się, kochaj

Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
5,69 (5710 ocen i 674 opinie) Zobacz oceny
10
171
9
322
8
493
7
1 111
6
1 178
5
1 041
4
406
3
551
2
162
1
275
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Eat, Pray, Love: One Woman's Search for Everything Across Italy, India and Indonesia
data wydania
ISBN
978-83-7510-074-7
liczba stron
490
język
polski

Inne wydania

Elizabeth Gilbert przed trzydziestką miała wszystko, o czym powinna marzyć nowoczesna kobieta: męża, dom za miastem, dobrą pracę. Mimo to nie była ani szczęśliwa, ani spełniona. Przeżyła rozwód, ciężką depresję i nieszczęśliwą miłość. A potem zaczęła szukać siebie na nowo.

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy REBIS, 2010

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (10735)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 605
Karolina | 2010-09-16
Na półkach: Przeczytane, Ekranizacje
Przeczytana: 14 kwietnia 2010

Powiem bez ogródek: czytanie tej książki było jedną z najgorszych rzeczy jaką sama sobie zrobiłam w tym roku. A robiłam już samodzielną depilację nóg woskiem.

Naprawdę nie wiem, co było nie tak z tą książką. Miała wszystko:"skazaną na sukces" historię kobiety, która rzuca wszystko, aby odnaleźć siebie; podróże małe i duże; egzotykę i na końcu miłość. Nie rozumiem nawet jak Gilbert mogła coś takiego napisać! Czytałam kilka wywiadów z nią i muszę przyznać, że to bardzo fajna babka! Zatem: Elka, jak i dlaczego?!

Sekcja Włoch była dość znośna, choć partie opisujące jej rozwód i wszystko krótko po nim pokazywały ją jako zapatrzoną w siebie nieco lubiącą sobie dogadzać kobietę. Rozumiem, że chciała odnaleźć na powrót siebie, ale czy naprawdę musimy płakać wraz z nią, ze straciła oba domy przy rozwodzie, a związek, w który wpakowała się zaraz po kilkuletnim małżeństwie okazał się klapą? Możliwe jednak, że nie czuję współczucia przez to jak zostały te wydarzenia opisane.

Sekcja o...

książek: 461
wiech | 2016-07-07
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2016

Dawno nie czytałam tak nudnej książki. Pomysł na fabułę dobry, lecz zmarnowany. Początek dało się znieść, dalej było już coraz gorzej. Przerzucałam kartki.
Poszukiwanie drogi do szczęścia; rozrachunek z samą sobą. OK. Ale nie w ten sposób. Niech autorka robi sobie ten rozrachunek, ale niech nie męczy nim czytelnika, niech nie pisze książki. – Napisała. - 490 stron nudy. A ja, niemądra przeczytałam, (wymęczyłam) i zmarnowałam tak cenny czas.

książek: 733
fiszunia | 2010-12-29
Przeczytana: 29 grudnia 2010

Udało się! Dobrnęłam do końca! A muszę przyznać było ciężko. Mniej więcej co kilka stron miałam ochotę cisnąć książką w ciemny kąt i raz na zawsze o niej zapomnieć. Jednak zwyciężyła moja wola walki i postanowiłam za wszelką cenę dokończyć to co zaczęłam.

"Jedz módl się kochaj, czyli jak pewna kobieta wybrała się do Italii, Indii i Indonezji w poszukiwaniu wszystkiego", między innymi takie zdanie możemy odczytać na rewersie książki. Szkoda tylko, że nikt nie ostrzega, nawiasem mówiąc mógłby to być Minister Zdrowia, że powyższe "dzieło" jest o wszystkim i o niczym, z naciskiem na to drugie i grozi zanudzeniem czytelnika na śmierć.

Ale sama jestem sobie winna, już sama wzmianka o tym, że bohaterka podróżuje po wyżej wymienionych krajach w "poszukiwaniu wszystkiego" powinna dać mi do myślenia i obudzić moją czujność, ale niestety...

I tak brnęłam przez kolejne części książki czytając o zachwytach Italią, gdzie bohaterka-Autorka skupia się głównie na jedzeniu makaronu na przemian z...

książek: 1134
awiola | 2013-12-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 grudnia 2013

"Jestem lojalna i stała w miłości do podróży, tak jak nie zawsze byłam lojalna i stała w innych miłościach".


Książka, o której słyszał chyba każdy. Książka, która dla wielu stała się swoistym drogowskazem życiowym. Długo zwlekałam z przeczytaniem tego światowego bestselleru, lektura czekała sobie spokojnie na półce, aż przyjdzie odpowiedni czas na jej zgłębienie. Czasami nasze wyobrażenia o konkretnej książce rozmijają się z rzeczywistością, tak było i w tym przypadku. Nie jest to bowiem historia przyjemnych podróży okraszonych niezwykłymi przygodami. To, co przedstawia autorka to swoista recepta na życie zgodne z własnymi pragnieniami i marzeniami. Czy udana? Trudno stwierdzić, gdyż każdy człowiek kieruje się własnym katalogiem twardych obowiązków i dozwolonych przyjemności.

Elizabeth Gilbert to kobieta, która niespodziewanie dla siebie pisząc historię swojego życia, stała się inspiracją dla wielu kobiet, które postanowiły zrealizować swoje pragnienia. Autorka pracowała jako...

książek: 155
Olsza | 2013-04-27
Na półkach: Przeczytane

Trudno mi ocenić tą książkę. Z jednej strony podobała mi się, a z drugiej miałam chęć przerwać czytanie.
Początek nie za bardzo mnie zaciekawił, ale gdy dobrnęłam do Włoch książka stała się ciekawsza. Stało się to za sprawą barwnych opisów miejsc i smaków. Od razu czytelnikowi zachciewa się włoskiej pizzy z pomidorami, mozarellą i bazylią. Bardzo dobrze oddany klimat - słońce, kamieniczki, Włosi. Później przenosimy się do Indii i tutaj niestety muszę zgodzić się z paroma opiniami, że jest to najgorsza część książki. Nie za wiele się dzieje i najchętniej przeskoczyłoby się kilka stron by zakończyć ten stan bezczynności (chociaż może taki efekt był zamierzeniem autorki by i czytelnik mógł się oddać w stan medytacji;)). Później Indonezja, jak sama nazwa wskazuje - kochaj. W końcu po nie za ciekawych Indiach coś się zaczyna dziać. Główna bohaterka się zakochuje, ma parę problemów z tym, ale nie będę zdradzać szczegółów. Malowniczy opis miejsca - idealny na wakacje.
Podsumowując...

książek: 2090
beata | 2015-07-26
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2015

"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie."
Carlos Ruiz Zafón (z książki Cień wiatru)

"Jedz módl się kochaj." Przemęczyłam tę książkę. Poleciła mi ją (i pożyczyła) moja koleżanka, z którą od wielu, wielu lat na wiele spraw mamy podobne spojrzenie. Ponadto uwielbiam Włochy, ciekawią mnie Indie, Indonezja brzmiała kusząco... Do lektury przystąpiłam z zapałem. I zapał prysł. Zmuszałam się, by przez nią przebrnąć, żeby dotrzeć do tego, dostrzec to, co urzekło moją koleżankę. Przebrnęłam przez całość. I nic.

To opowieść o kobiecie, która prowadząc życie, o którym niejedna z nas by marzyła, postanowiła rzucić wszystko i wyruszyć w roczną podróż, w poszukiwaniu siebie. Brzmi kusząco, natomiast realizacja, dla mnie, nie do przyjęcia. Najciekawsza w tej książce była otoczka inspiracyjno –konstrukcyjna zawarta przez autorkę we wstępie :). Dalej jest już tylko gorzej. Pseudofilozoficzna i pseudoduchowa papka.

Nie potrafiłam zrozumieć tej kobiety. Chyba w żadnym...

książek: 1378
Wojciech Gołębiewski | 2016-04-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 kwietnia 2016

Książka dostała tyle "jedynek", że czuję się wyręczony i eo ipso wystarczy się do istniejących jedynkowych opinii przyłączyć. Muszę przyznać, że jestem pełen uznania dla Rebis, gdyż książka, mimo wszelkich minusów, dostała na LC 5397 ocen i 640 opinii. Tylu naiwnych świadczy o dobrym nosie wydawnictwa.

książek: 3406
Monika | 2012-01-05
Przeczytana: 05 stycznia 2012

Mam problem z oceną tej książki.

Część I - Włochy. Sama w sobie ciekawa, ale język autorki kiepściutki, oj, kiepściutki. Najbardziej jednak denerwowały mnie wynurzenia o byłym mężu. Nie lubię takiego publicznego "prania brudów". Nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że autorka próbuje udowodnić całemu światu, jak to jej "ex" był "be".

Część II - Indie. Na tę część czekałam najbardziej, bo fascynuje mnie ten kraj. Niestety, Indie przedstawione przez autorkę wydały mi się małym koszmarkiem.

Część III - Indonezja. Z trudem dobrnęłam do tej trzeciej części. Ale warto było! To zdecydowanie najciekawsza opowieść z całej książki. Troszkę magiczna, ciekawa, wciągająca. I nawet język pani Gilbert jakoś przestał mi aż tak przeszkadzać.

Ale najpiękniejsze są dwa zdania kończące książkę: "Ostatecznie jednak może wszyscy powinniśmy zrezygnować z prób odwdzięczania się ludziom, którzy utrzymują nas przy życiu. Może najmądrzej jest ulec tej cudownej wręcz sile ludzkiej szczodrości i tylko powtarzać...

książek: 2309
kwiatek29 | 2013-10-17
Przeczytana: 16 października 2013

Książka zdecydowanie dla wytrwałych,momentami wciągająca,momentami przynudnawa.Ogólnie oceniam lekturę tej powieści na plus.Wprost uwielbiam film "Jedz módl się kochaj",który oglądam gdy jest mi źle,zawsze poprawia nastrój,a co za tym idzie zadowolenie ze swojego życia.Książka powinna zawierać połowę mniej stron,wtedy jak dla mnie maksymalna ilość gwiazdek.

książek: 1990
Renax | 2014-10-12
Przeczytana: 12 października 2014

Nie spodziewałam się, ze jednego dnia umieszczę dwie opinie, ale okazało się, że książka nie nadaje się do czytania. Przeczytałam początek, a potem to już przeglądałam, szukając jakiejś logiki i fabuły. Niestety, daremny trud. Szkoda czasu.
Chyba wyglądało to tak, jak autorka sama napisała, że otrzymała zaliczkę na poczet nienapisanej książki, wzięła kasę i pojechała w świat. Moje przypuszczenie jest takie: wydawnictwo nie dostałoby zaliczki z powrotem, więc wzięli co im przyniosła pani.
Jakiś czas temu pan Myśliwski powiedział w wywiadzie, że pisze jedną stronę dziennie. Pani Gilbert pisała, zdaje się ze 100!
Temat sam w sobie, jest jak temat, kwestia gustu, ale to, co z nim autorka zrobiła, to jakiś strumień świadomości. Chodzi mi o to, że nie ma w tym myśli przewodniej. Po kolei jakieś myśli, ludzie, jakie leki bierze pani, jak kupowała książkę, co ją zdziwiło we Włoszech. Kompletny groch z kapustą.
Jedno mnie uderzyło na początku książki( bo 500 stron przeczytałam dokładnie,...

zobacz kolejne z 10725 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Miłośnicy kotów lubią fantastykę, a właściciele psów kochają romanse

Mityczny (czy aż tak bardzo?) spór między miłośnikami kotów a fanami psów trwa od zarania dziejów. Do obu grup przyrosły rozmaite stereotypy. Niedawno zweryfikowano je w badaniu. Przy okazji zbadano też preferencje czytelnicze obu grup. Co się okazało?


więcej
W drogę z plecakiem

Dla tych, którzy planują wędrówkę z plecakiem i sami nie wiedzą, dokąd zaprowadzi ich droga i dla tych, którzy od zawsze marzą o takiej wyprawie, ale jeszcze się nie zdecydowali jej urzeczywistnić – zestawienie książek o backpackerach. O tych, którzy rzucili wszystko i pojechali gdzieś za cały dobytek mając swój wypchany plecak. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd