Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tajny raport Millingtona

Cykl: Frank Shepard (tom 1)
Wydawnictwo: Znak
6,98 (97 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
10
8
11
7
29
6
21
5
8
4
3
3
2
2
0
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324028801
liczba stron
480
słowa kluczowe
walka, terroryzm
język
polski
dodała
Ag2S

Najważniejszy dla amerykańskiego wywiadu Polak od czasów Kuklińskiego. „Tajny raport Millingtona” nie mógłby powstać pod prawdziwym nazwiskiem. Martin ZeLenay jest pseudonimem, pod którym ukrywa się konsultant CIA, historyk sztuki, od lat ściśle współpracujący z wywiadem. Millington przewidział wszystko. W pierwszym raporcie sprzed 11 września pokazał luki w systemie obronnym USA. Wtedy...

Najważniejszy dla amerykańskiego wywiadu Polak od czasów Kuklińskiego.

„Tajny raport Millingtona” nie mógłby powstać pod prawdziwym nazwiskiem. Martin ZeLenay jest pseudonimem, pod którym ukrywa się konsultant CIA, historyk sztuki, od lat ściśle współpracujący z wywiadem.

Millington przewidział wszystko. W pierwszym raporcie sprzed 11 września pokazał luki w systemie obronnym USA. Wtedy też, zgodnie z jego sugestią, powołano tajną jednostkę operacyjną. Teraz nadszedł czas na kolejny raport. Zagrożenie jest jeszcze większe – tym razem wywiad zna swojego wroga.

Frank Shepard jest oficerem tajnej jednostki, podczas rutynowej akcji we Francji wpada na trop międzynarodowej szajki terrorystów. Trop prowadzi do Serova, byłego agenta wywiadu, i planów ataku… Koszmar Millingtona właśnie zaczyna się spełniać.

Frank woli niekonwencjonalne działania, tym bardziej że stoi za nim tajny zespół operacyjny składający się z samych ekscentryków i pewien historyk sztuki, który rzuci nowe światło na całą sprawę. Między Nowym Jorkiem, Francją i Afganistanem toczy się niebezpieczna gra – cel jest jeden: dopaść Serova, zanim on dopadnie nas.

„Tajny raport Millingtona” jest pierwszym thrillerem w trylogii poświęconej kulisom współczesnej walki z terroryzmem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2014

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bartek książek: 64

Tajna tajność

Frank Shepard jest agentem CIA, zastępcą Millingtona, kierującego wyjątkowo tajną jednostką weń wchodzącą. Jest też człowiekiem, który czuje się wypalony swoją pracą zawodową, widząc, że ta dość skutecznie niszczy jego życie prywatne, a dokładniej małżeństwo. Podczas rutynowej i nieciekawej misji, którą wykonuje na terenie Francji, dochodzi do wydarzenia, które może zakończyć się naprawdę wielkim problemem. Jego skutkiem może być bowiem atak na USA i to kolejny po słynnym zburzeniu WTC. Czy uda się powstrzymać nieznanych sprawców? Czy są oni rzeczywiście tacy nieznani? Grudniowa gorączka przedświąteczna tym razem będzie rzeczywiście gorąca.

Martin ZeLenay postanowił napisać thriller polityczny, czerpiąc pełnymi garściami ze swego doświadczenia, które zdobył podczas pracy najprawdopodobniej dla jednej z tajnych amerykańskich agencji. Niestety nie wiemy dla jakiej i na jakim stanowisku – ponieważ to tajemnica. Podobnie jak intencje, które kierowały nim podczas pracy pisarskiej. Problemem tej książki jest bowiem właśnie ta „tajemniczość” – autor bowiem chce powiedzieć wiele, ale najprawdopodobniej nie może, a fantazjować nie chce lub nie potrafi. Sprawia to, że większość wydarzeń opisywanych w „Tajnym raporcie Millingtona”, jest potraktowana pobieżnie, bez wnikania w szczegóły. Sporo tak wątków, jak i bohaterów, nie jest też rozwiniętych; kilku wręcz potraktowano po macoszemu. Co dziwne, sam styl pisarski ZeLenay`a nie jest taki zły, ale to można wytłumaczyć albo talentem,...

Frank Shepard jest agentem CIA, zastępcą Millingtona, kierującego wyjątkowo tajną jednostką weń wchodzącą. Jest też człowiekiem, który czuje się wypalony swoją pracą zawodową, widząc, że ta dość skutecznie niszczy jego życie prywatne, a dokładniej małżeństwo. Podczas rutynowej i nieciekawej misji, którą wykonuje na terenie Francji, dochodzi do wydarzenia, które może zakończyć się naprawdę wielkim problemem. Jego skutkiem może być bowiem atak na USA i to kolejny po słynnym zburzeniu WTC. Czy uda się powstrzymać nieznanych sprawców? Czy są oni rzeczywiście tacy nieznani? Grudniowa gorączka przedświąteczna tym razem będzie rzeczywiście gorąca.

Martin ZeLenay postanowił napisać thriller polityczny, czerpiąc pełnymi garściami ze swego doświadczenia, które zdobył podczas pracy najprawdopodobniej dla jednej z tajnych amerykańskich agencji. Niestety nie wiemy dla jakiej i na jakim stanowisku – ponieważ to tajemnica. Podobnie jak intencje, które kierowały nim podczas pracy pisarskiej. Problemem tej książki jest bowiem właśnie ta „tajemniczość” – autor bowiem chce powiedzieć wiele, ale najprawdopodobniej nie może, a fantazjować nie chce lub nie potrafi. Sprawia to, że większość wydarzeń opisywanych w „Tajnym raporcie Millingtona”, jest potraktowana pobieżnie, bez wnikania w szczegóły. Sporo tak wątków, jak i bohaterów, nie jest też rozwiniętych; kilku wręcz potraktowano po macoszemu. Co dziwne, sam styl pisarski ZeLenay`a nie jest taki zły, ale to można wytłumaczyć albo talentem, albo zatrudnionym dobrym pisarzem-widmo. Akcja bowiem zazębia się wyjątkowo udanie i jest stopniowana w sposób raczej klasyczny, a nie Hitchcockowski. Tu każda akcja wywołuje reakcję. Co niestety sprawia, że wiele wydarzeń dość łatwo przewidzieć – schematów znanych z innych powieści tego gatunku bowiem tu nie brakuje.

Jeśli szukacie książki do przeczytania bez większych emocji i oczekiwań, to „Tajny raport Millingtona” będzie jak znalazł. Jeśli jednak oczekujecie od thrillera politycznego czegoś więcej, czegoś na miarę Folleta lub Ludluma – niestety możecie się rozczarować.

Bartek `barneej` Szpojda

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (316)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 109
sensejMichał | 2016-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2016

Swoją ocenę muszę rozdzielić na dwa punkty. Pierwszy będzie dotyczył języka, a drugi fabuły i treści. Podział ten służy temu, by sprawiedliwie rozdzielić plusy i minusy dla powieści.
Język/styl: Już od początku książki nie mogłem odeprzeć wrażenia, że nie mam do czynienia z profesjonalnym pisarzem. Nieco banalne fragmenty dotyczące relacji małżeńskiej jednego z głównych bohaterów, pisane jako myśli, brzmią sztampowo. Mają za zadanie nakreślić sytuację w związku, tak też robią, jednak w sposób zbyt wyuczony.
Na niekorzyść działa według mojej opinii również kolokwializm opisowy,międzydialogowy. Rozumiem, gdy jest on stosowany w dialogach - wtedy podkreśla postacie i charakter książki, jednak w opisach działania powinna być zachowana pewna elegancja językowa oraz neutralność - moim zadaniem oczywiście.
Treść powieści:
Na początku książki ciężko się odnaleźć w mnogości postaci, nazwisk, dopiero z czasem wszystko się wyjaśnia. W akcji zachowana jest dynamika, choć budowanie...

książek: 2166
emindflow | 2014-03-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 marca 2014

Świetna książka!
Temat walki z terroryzmem nie jest ani nowy, ani szczególnie oryginalny. Przestało również kogokolwiek dziwić to, że do pisania zabiera się coraz więcej ludzi związanych w przeszłości ze służbami specjalnymi.
Martinowi ZeLenay udało się napisać wyjątkowo udaną powieść, która jest tak sugestywna i realistyczna, że było kilka takich momentów, kiedy zastanawiałem się, czy mam do czynienia z fikcją literacką czy faktami.
Po trochę chaotycznym i trudnym do ogarnięcia początku wszystko zaczyna się porządkować, akcja rozpędza się i do samego końca napięcie nie opada nawet na chwilę. Możemy śledzić próbę dokonania terrorystycznego zamachu na Nowy Jork na przemian z pozycji spiskowców i służb specjalnych. Szokujące jest to, jak niewiele potrzeba do spowodowania prawdziwej hekatomby i wywołania ogólnoświatowego konfliktu. Nikt z nas nie wie i nigdy się nie dowie ile takich prób zostało powstrzymanych. Najbardziej przeraża to,że udaremnienie zamachu nie tylko nie zniechęca...

książek: 166
MajinFox | 2014-03-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 marca 2014

Obco brzmiące nazwisko wyszukane w internecie nie daje nam żadnej wskazówki, z czym będziemy mieć do czynienia przez najbliższe godziny. Jeśli wierzyć okładce jest to kolejny Polak, po Kuklińskim, który wspiera amerykański wywiad. Jak to z dobrymi agentami bywa, nazwisko na okładce prawdziwym nie jest, a jedyne czego możemy się o nim dowiedzieć, to że jest historykiem sztuki, który brał udział w tajnej operacji. Ta otworzyła mu drogę do poważniejszej kariery - konsultanta.

Z tego powodu mamy prawo oczekiwać faceta, który się zna na rzeczy i wie o czym pisze. Zawsze mam wtedy obawę, czy powinien pisać! Większość tego typu bohaterów używa wspomagaczy w postaci osób, które wiedzą: jak pisać - przykładem jest "Snajper" Wasdina. Tutaj nie widzę żadnego dodatkowego nazwiska, więc muszę wierzyć, że historyk sztuki, który robi w wywiadzie, ma też zdolność opisywania swojej codziennej roboty.

Kolejną moją obawą, była tematyka. Książki sensacyjne, thrillery polityczne, które czytałem w...

książek: 1546
Roman Dłużniewski | 2016-11-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 listopada 2016

Nie wiem, kim naprawdę jest autor, ale wiem, że potrafi pisać. Świetna książka. Bardzo realistycznie pokazane przygotowania do zamachu. I choć koniec taki trochę naiwny, to na pewno warto po tę książkę sięgnąć.

książek: 2763
a_psik | 2014-05-01
Przeczytana: kwiecień 2014

Polityczne układy, układziki, siatka wywiadowcza i próby walki z terroryzmem – to główne wątki thrillera politycznego autorstwa Martina ZeLenay’a, Amerykanina polskiego pochodzenia, historyka sztuki. Autor ukrywa się pod pseudonimem, dla własnego bezpieczeństwa nie o wszystkim pisze wprost, ale możemy być pewni – doskonale zna tematy, które porusza. W swojej książce próbuje ukazać kulisy współczesnej walki z rozpowszechniającym się terroryzmem.


Do pewnego momentu trudno połapać się, o co tak naprawdę chodzi. Fabułę poznajemy z dwóch – trzech perspektyw i początkowo odnosi się wrażenie, że nic się tu nie łączy w logiczną całość. Ale to tylko pozory. Wszystkie elementy w odpowiednim momencie wskakują na swoje miejsce w tej misternie skonstruowanej układance.

Frank Shepard jest oficerem tajnej jednostki. Podczas jednej z akcji wpada na trop międzynarodowej siatki terrorystów. W toku prowadzonego śledztwa agenci docierają w końcu do osoby pociągającej za sznurki. Tą postacią jest...

książek: 5
Maksymilian | 2014-04-23
Na półkach: Przeczytane

Niedawno przeczytałem książkę Martina Zelanaya i muszę powiedzieć, że jestem pod dużym wrażeniem. Już dawno, żadna książka mnie tak nie wciągnęła. Autor operuje oryginalnym językiem, a akcja jest zmienna i dynamiczna. Ta zmienność daje powieści miejsce oddechu, to świadomy zabieg autora spowodowany ilością postaci, wątków i miejsc. Tajemniczość to nie problem tej książki, ale ogromna zaleta. Napięcie jest dawkowane, wszystkie wątki się zasklepiają, wszystko jest dopracowane, a mózg nie przestaje pracować. To zawiła ale mistrzowska powieść o walce agentów CIA z terrorystami, która do końca trzyma w napięciu i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Polecam z czystym sumieniem!

książek: 11
Maja | 2014-04-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 kwietnia 2014

"Tajny raport Millingtona" jest thrillerem, ale także pokazuje wszechstronność autora. Wplata on bowiem do akcji sztukę, która służy terrorystom do zrealizowania ich niecnych celów. Dzięki Martinowi Zeleney'owi dowiedziałam się trochę o malarstwie wschodniej Europy i pewnym malarzu związanym również z Polską. Nie jest to jednak książka o sztuce, ale trzymająca do samego końca w napięciu i niepewności książka, która sprawiła, że nie raz miałam ciarki na plecach. Polecam.

książek: 13
Sara | 2014-04-11
Na półkach: Przeczytane

Lubię książki, w których dużo się dzieje i gdzie na końcu powieści nic nie jest takie, jak się wydawało na początku. Taka właśnie jest książka Martina Zelenay'a, który doskonale potrafi budować napięcie i nie zwalniać akcji nawet na chwilę. Na duży plus zaliczam też to, że opisana historia nie toczy się tylko na terenie Stanów, które są głównym celem terrorystów, ale także przenosi się też do Europy, a także na Bliski Wschód. Ukazuje również siłę ludzkiego mózgu, który w sytuacjach kryzysowych okazuje się lepszym narzędziem niż komputer. Tutaj nawet samo zakończenie jest pasjonujące i nie do końca rozwikłuje całą zagadkę. Serdecznie polecam

książek: 14
Zuza | 2014-04-13
Na półkach: Przeczytane

Na książkę trafiłam przypadkowo. Jakoś zazwyczaj nie interesowały mnie tego rodzaju pozycje, ale postanowiłam dać tej książce szansę. Nie zawiodłam się. Napisana jest ciekawie, wciąga już od pierwszych fragmentów i rozdziałów. Wprowadza w świat zagadek i intryg. W pewnym momencie złapałam się na tym, że zaczęłam razem z pozostałymi bohaterami prowadzić śledztwo. Nigdy nie sądziłam, że dam się "porwać" thrillerowi, ale jest naprawdę świetny. Teraz nie pozostaje mi nic innego niż czekać na kolejną książkę tegoż autora.

książek: 2
Teresa | 2014-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 kwietnia 2014

Właśnie skończyłam czytać "Tajny raport Millingtona"! Jestem pod ogromnym wrażaniem tej książki. To literatura na naprawdę wysokim poziomie i jeśli prawdą jest, że to pierwsza książka Martina Zelenay'a to tym bardziej gratuluje udanego debiutu. Autor posiada lekkie pióro i w sposób prosty i precyzyjny opisuje świat służb specjalnych,system antyterrorystyczny i obrony USA. Pokazuje wszystkie jego zakamarki i reguły jakim się rządzą. Akcja przebiega dynamicznie, a fabuła od samego początku jest zrozumiała i wciągająca. Język nie jest trudny, a odpowiednio dawkowane napięcie sprawia, że książki nie chce się odłożyć nawet na chwilę. Wspaniale dobrane wątki i ciekawe postacie wciągają jeszcze bardziej. Bohaterowie są realistyczni i przeżywają podobne problemy do naszych, a to pozwala nam jeszcze bardziej wczuć się w książkę!
Z pewnością książka przyciągnie wielu czytelników, a każdy znajdzie w niej coś dla siebie!
Nigdy nie przepadałam za książkami sensacyjnymi i z niechęcią brałam...

zobacz kolejne z 306 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd