Tajny raport Millingtona

Okładka książki Tajny raport Millingtona autorstwa Martin ZeLenay
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Tajny raport Millingtona autorstwa Martin ZeLenay
Martin ZeLenay Wydawnictwo: Znak Cykl: Frank Shepard (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Frank Shepard (tom 1)
Data wydania:
2014-03-17
Data 1. wyd. pol.:
2014-03-17
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324028801
Najważniejszy dla amerykańskiego wywiadu Polak od czasów Kuklińskiego.

„Tajny raport Millingtona” nie mógłby powstać pod prawdziwym nazwiskiem. Martin ZeLenay jest pseudonimem, pod którym ukrywa się konsultant CIA, historyk sztuki, od lat ściśle współpracujący z wywiadem.

Millington przewidział wszystko. W pierwszym raporcie sprzed 11 września pokazał luki w systemie obronnym USA. Wtedy też, zgodnie z jego sugestią, powołano tajną jednostkę operacyjną. Teraz nadszedł czas na kolejny raport. Zagrożenie jest jeszcze większe – tym razem wywiad zna swojego wroga.

Frank Shepard jest oficerem tajnej jednostki, podczas rutynowej akcji we Francji wpada na trop międzynarodowej szajki terrorystów. Trop prowadzi do Serova, byłego agenta wywiadu, i planów ataku… Koszmar Millingtona właśnie zaczyna się spełniać.

Frank woli niekonwencjonalne działania, tym bardziej że stoi za nim tajny zespół operacyjny składający się z samych ekscentryków i pewien historyk sztuki, który rzuci nowe światło na całą sprawę. Między Nowym Jorkiem, Francją i Afganistanem toczy się niebezpieczna gra – cel jest jeden: dopaść Serova, zanim on dopadnie nas.

„Tajny raport Millingtona” jest pierwszym thrillerem w trylogii poświęconej kulisom współczesnej walki z terroryzmem.
Średnia ocen
6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tajny raport Millingtona w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Tajny raport Millingtona i



65
9
63

Opinia społeczności książki Tajny raport Millingtonai



Książki 123 Opinie 48

Oceny książki Tajny raport Millingtona

Średnia ocen
6,8 / 10
119 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Tajny raport Millingtona

avatar
926
917

Na półkach:

Akcja powieści toczy się niedługo po zamachach WTC z 11 września. Frank Shepard jest tajnym agentem, który podczas wykonywania rutynowego i na pozór mało znaczącego zadania natrafia na intrygę, której finał może doprowadzić do kolejnego zamachu w Stanach Zjednoczonych na wielką skalę.
Przyzwoite czytadło, jednak bez fajerwerków. Czyta się szybko, aczkolwiek sama fabuła nie wciągnęła mnie za bardzo.
Średniak.

Akcja powieści toczy się niedługo po zamachach WTC z 11 września. Frank Shepard jest tajnym agentem, który podczas wykonywania rutynowego i na pozór mało znaczącego zadania natrafia na intrygę, której finał może doprowadzić do kolejnego zamachu w Stanach Zjednoczonych na wielką skalę.
Przyzwoite czytadło, jednak bez fajerwerków. Czyta się szybko, aczkolwiek sama fabuła nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1928
1927

Na półkach:

Wystraszyła mnie ta pierwsza część trylogii!
Nazwana thrillerem politycznym tak naprawdę, dla mnie, okazała się realnym horrorem. Jednak nie tym wywołującym bezpieczny lęk przed fikcyjnymi straszydłami w celach rekreacyjno-rozrywkowych, ale zasiewającym strach w jak najbardziej moim realnym życiu. Gatunek literacki był tylko sprytnym albo dobrze przemyślanym sposobem opisania kulis walki z terroryzmem we współczesnym świecie. Dokładnie ukazanym procesem eskalacji jego metod i zasięgu działania. Wrażenie tej realności potęgowała osoba autora, ukryta pod fikcyjnym nazwiskiem, która była uczestnikiem operacji amerykańskiego wywiadu i od tamtej pory pełni rolę konsultanta CIA. Jej charakter stylu przekazu dobrze oddaje zdanie umieszczone w blurbie na tylnej okładce – "I choć nie może napisać o wielu rzeczach wprost – wie, o czym pisze".
To tego zdania uczepiłam się jak rzep, przesiewając przez nie fikcję literacką. Historię powstania i dalszych losów tytułowego tajnego raportu przygotowanego przez wyjątkowego człowieka we władzach Agencji – Jasona Millingtona. Drugiego z kolei, którego tym razem przełożeni nie zbagatelizowali. Zasadność i realność jego pierwszego raportu, ukazującego skutki błędów w obronie USA, potwierdził atak z 11 września 2001 roku. Przełożeni tym razem powołali specjalną jednostkę antyterrorystyczną oraz zespół operacyjny "z prawem do samodzielnego podejmowania działań w zakresie praktycznie nieograniczonym".
Od tego momentu rozpoczęła się akcja powieści.
Wyścig między terrorystami a agentami. Nie tylko śledzenie tych pierwszych, deptanie im po piętach, ale przede wszystkim rozpoznanie ich procesu decyzyjnego, które pozwoliłoby odpowiedzieć na trzy pytania – "kto, dlaczego i co chce zrobić?" Wyścig ku zagładzie o jeszcze większej skali rażenia niż ten na WTC lub ku jego zapobieżeniu. Przez meandry całej operacji prowadził mnie agent Frank Shepard. Jeden z najlepszych, którego "praca polegała na poszukiwaniu elementów puzzli, z których, być może, powstanie czytelny obraz". Pokazywał mi pozornie nieistotne i niepowiązane ze sobą fakty, wydarzenia, zachowania, sytuacje, miejsca i ludzi, tłumacząc, że każdy szczegół ma znaczenie. Ten niepozorny i ten nieistotny także. Dopiero z takim bagażem wiedzy pozwolił mi przyjrzeć się skomplikowanej grze pomiędzy ściganymi i ścigającymi, by na koniec ukazać pełny efekt – krwawą konfrontację obu stron. Takie ułożenie sekwencji rozdziałów, odpowiadające procesowi rozpoznania i zaangażowania operacyjnego pod właśnie takimi tytułami – "Puzzle", "Gra", "Operacja" – pozwoliło mi na poznanie logistyki przeprowadzania operacji wywiadowczych i pełnionych w niej ról przez każdego agenta. Począwszy od góry, na dole hierarchii służbowej drabiny skończywszy. Pod warstwą fikcyjnej fabuły ujrzałam nie tylko pracę zespołu antyterrorystycznego, zależności interpersonalne, procedury decyzyjne, metody i narzędzia pracy, ale przede wszystkim zasady działania jego podstawowej jednostki, którą w powieści uosabiał Frank Sheperd. Człowiek o wyjątkowej pozycji wśród agentów operacyjnych, pracujący "w najbardziej utajnionej jednostce wywiadu – Wydziale Operacji Specjalnych CIA". To jego osobowość, styl pracy, doświadczenie i zbudowana na nich intuicja, obrazowały cechy pożądane i niezbędne w tym zawodzie. Precyzja jego toku rozumowania, za którym podążałam, jak za laserowym nożem, wykrawającym z rzeczywistości elementy, szczegóły i szczególiki, ostatecznie tworzyła z nich jednolity obraz sytuacji obecnej lub przyszłej. Mniej lub bardziej prawdopodobnej. To artystyczne spojrzenie od szczegółu do ogółu charakterystyczne przy odbiorze sztuki, a zwłaszcza dzieł malarskich, nie było przypadkowe. Autor, z zawodu historyk sztuki, świadomie wykorzystał tę metodę, by ułatwić mi odbiór niezwykle skomplikowanego i nieprzewidywalnego charakteru pracy agentów, w której podstawowym narzędziem jest umysł i procesy w nim zachodzące – obserwowanie, zapamiętywanie, analizowanie, kojarzenie i im podobne. Przy okazji przemycił do powieści trochę, bardzo ciekawej, wiedzy o malarstwie. Zwrócił też uwagę, tworząc wątek osobisty w życiu Shaperda, na bardzo ważny aspekt zawodu agenta – koszty bycia w nim najlepszym. Psychiczne, ale przede wszystkim rodzinne i osobiste.
Autor mówił wprost – zawód agenta jest dla samotników!
Można wygrać kilka wojen, ale przegrać własne życie – jak mawiał Shaperd. Jednak najważniejszy wniosek sformułował na końcu. Powieść była tylko ich bolesnym zilustrowaniem. Wskazał w nim na dwa czynniki, którymi karmi się terroryzm.
Pierwszym z nich jest świadome wykorzystywanie religii do osiągania konkretnych celów. Jego uosobieniem był terrorysta Serov, kierujący się jedną zasadą – "W jego świecie flagi to tylko nic nieznaczące symbole, religie to zabobony, a idee to pustosłowie. Liczy się skuteczność, powodzenie operacji, pieniądze i władza". Dokładnie to, o czym pisał dziennikarz Antonio Salas w "Ja, terrorysta". Obaj jednym głosem mówią, że obecnie zło nie ma konkretnej twarzy. Współcześni agenci tropią wykonawców, którymi może być każdy. Światopogląd religijny zleceniodawcy nie ma znaczenia. "Wszystkie religie głoszą: nie zabijaj. To nie Bóg nakazuje mordować, lecz człowiek".
Drugim czynnikiem są politycy. Nie wszyscy, ale w przypadku terroryzmu wystarczy, wśród rządzących elit, kilku cechujących się krótkowzrocznością, cynizmem, głupotą i chciwością. To dlatego Millington w rozmowie z prezydentem był szczery do bólu, mówiąc, "że nie lubi polityków, że im nie ufa", obarczając odpowiedzialnością za ataki terrorystyczne nawet nie procedury działania czy luki w systemie obronnym, ale łańcuch ludzi rządzących państwem – "zboczeńców, idiotów, zachłannych, cynicznych, naiwnych i głupich Amerykanów z senatorem Croxem na czele". I dopóki te dwa czynniki będą istnieć jednocześnie, dopóty każdy raport wywiadu, każdego państwa, jest prawdopodobny. Nawet jeśli będzie podany w formie thrillera politycznego, bo, jak powiedział niemiecki myśliciel Hans Magnus Enzensberger, a którego słowa przytacza jeden z bohaterów, "złudzeniem jest, że żyjemy w pokoju, bo od lat, nieustannie, na różnych poziomach, w różnych formach toczy się trzecia wojna światowa, pełzająca i przybierająca różnorodną, zmienną postać. Dzisiejszy terroryzm jest najbardziej drastycznym potwierdzeniem tej tezy".
I złudzeniem jest również to, że przeczytałam tylko thriller polityczny.
naostrzuksiazki.pl

Wystraszyła mnie ta pierwsza część trylogii!
Nazwana thrillerem politycznym tak naprawdę, dla mnie, okazała się realnym horrorem. Jednak nie tym wywołującym bezpieczny lęk przed fikcyjnymi straszydłami w celach rekreacyjno-rozrywkowych, ale zasiewającym strach w jak najbardziej moim realnym życiu. Gatunek literacki był tylko sprytnym albo dobrze przemyślanym sposobem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1166
1122

Na półkach:

Nie jest to gatunek, za którym jakoś szczególnie przepadam, ale książkę kupiłem kiedyś w promocji za bardzo korzystną cenę. Trochę poczekała, ale w końcu przeczytałem. W sumie to całkiem przyzwoita pozycja. Oczywiście tematyka zamachów terrorystycznych jest nieco oklepana i chyba trudno o powiew świeżości w tym względzie, ale ogólnie jestem zadowolony.
Gdybym miał powiedzieć, że historia wciągnęła mnie od samego początku, skłamałbym. Trochę się gubiłem w natłoku nazwisk i wydarzeń, ale w końcu zaczęło się to składać w logiczną całość. Mało tego, z czasem napięcie rosło i historia robiła się po prostu ciekawa i emocjonująca. Gdybym miał się do czegoś przyczepić, wskazałbym na nieporadność niektórych kwestii w dialogach. Może nie raziły, ale czasami były bez polotu. Jeszcze jeden minus – bohaterowie są zbyt amerykańscy. W moim systemie wartości to zarzut, nie lubię ich przesadnego patosu, zadufania i monopolu na nieomylność. Tacy heroiczni, wspaniali – patriotyczni i rodzinni zarazem – ja tego nie kupuję.
Na duży plus jedna ze scen, w której żołnierz „przypadkiem” musiał ustawić pewnego obrzydliwego typa, chciałbym, żeby zawsze był ktoś taki, kto – nie dbając o etykę zawodową i protokół – będzie umiał takiego skur… po prostu rąbnąć. Nie będę pisał, o co dokładnie chodzi, ale poczułem wtedy satysfakcję.
W sumie to wszystko. Solidne sześć gwiazdek. „U progu zagłady” też już posiadam, więc kiedyś przyjdzie czas na drugą powieść autora. Myślę, że warto.

Nie jest to gatunek, za którym jakoś szczególnie przepadam, ale książkę kupiłem kiedyś w promocji za bardzo korzystną cenę. Trochę poczekała, ale w końcu przeczytałem. W sumie to całkiem przyzwoita pozycja. Oczywiście tematyka zamachów terrorystycznych jest nieco oklepana i chyba trudno o powiew świeżości w tym względzie, ale ogólnie jestem zadowolony.
Gdybym miał...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

362 użytkowników ma tytuł Tajny raport Millingtona na półkach głównych
  • 202
  • 153
  • 7
102 użytkowników ma tytuł Tajny raport Millingtona na półkach dodatkowych
  • 86
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Tajny raport Millingtona

Inne książki autora

Martin ZeLenay
Martin ZeLenay
Jest Amerykaninem polskiego pochodzenia. Prawdziwe nazwisko musi ukrywać, ze względu na współpracę z wywiadem. Jako historyk sztuki kilka lat temu został wciągnięty w tajną operację, od tamtej pory jest konsultantem. I choć nie może napisać o wielu rzeczach wprost – wie, o czym pisze.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Tajny raport Millingtona przeczytali również

Krocząc wśród cieni Lawrence Block
Krocząc wśród cieni
Lawrence Block
Lubię amerykańskich pisarzy. Fajni są. ;) Lubię Williama Faulknera i Cormaca McCarthy. Lawrence Block, to zupełna przeciwność stylu. Po paszporcie się zgadza, ale reszta to antypody. Block pisze oszczędnie, trochę jak korespondent wojenny. A wojna toczy się wewnątrz głównego bohatera książki - nowojorskiego, prywatnego detektywa i na tak zwanym zewnętrzu ;),planie dalszym, kiedy podejmuje się ocalenia żony klienta i czystego raczej uczucia do niej, jakie współmałżonek żywi. Wszystko ma jednak swój początek w nieczystym środowisku. Jego klient, to handlarz narkotyków, któremu małżonkę porwano. Ale żaden boss mafijnego półświatka, o którego zajęciu ćwierkają wszystkie ptaszki na mieście. Żadna tajemnica poliszynela znana sąsiadom, służbom i dzielnicowemu. Raczej zagubiony i wystraszony cichociemny. Mimo profesji, budzący sympatie facet, który w niczym nie przypomina ojca chrzestnego. Pikanterii dodaje fakt, że motywem porwania wcale nie był brak sympatii ze strony konkurencji, tylko dużo bardziej złowieszcze pobudki. I to wokół nich, kręci się oś wydarzeń przez większą część powieści. Swoją drogą to też ciekawy akcent, bo zwraca uwagę, że atak zwyrodnialców nie oszczędza nikogo. Także osób, które same brylują na innej, ale zawsze krawędzi. Osób mających choćby teoretycznie większe możliwości w środkach, kontaktach i podjęciu nieszablonowych kroków, żeby sytuacji zaradzić, niż zdanie się na mniej lub bardziej skuteczne działanie policji, jak to się ma w przypadku przeciętnych ludzi. Bez względu na wszystko, nawet oni stają się ofiarami drapieżników. Z tym, że finalnie dealer naprzeciw drapieżników, stawia innego drapieżnika - Matta Scuddera, prywatnego detektywa i na pewnym etapie, razem z nim aktywnie angażuje w poszukiwania. Dodatkowo, zlecenie odnalezienia żony nagrywa detektywowi brat cichociemnego handlarza, który jest narkomanem w trakcie karkołomnego odwyku. Na podstawie książki powstał film pod tym samym tytułem, a w rolę główną wcielił się znakomity Liam Neeson. Muzyka w filmie charakterna i dobra. Odrobinę jazzowa aranżacja "Black hole sun" zespołu Soundgarden - sztos. Mimo, że książka zbiera mieszane opinie, to solidna, klimatyczna i współcześnie noirowa pozycja. Polecam zarówno książkę jak i film.
Maciej Jurkiewicz - awatar Maciej Jurkiewicz
ocenił na72 lata temu
Negocjator. Prawdziwa historia najskuteczniejszego na świecie zawodowego negocjatora Ben Lopez
Negocjator. Prawdziwa historia najskuteczniejszego na świecie zawodowego negocjatora
Ben Lopez
W dobie masy książek o tajnych służbach, jednostkach specjalnych (głównie NAVY SEALS) oraz wojsku, dobrze jest poczytać o wyjątkowych profesjach, na temat których literatury jest bardzo niewiele. Tu z pomocą przychodzi wydawnictwo ZNAK. "Negocjator" to kolejny tytuł po fenomenalnym "Wirze" Edyty Żemły oraz bardzo dobrym "Saperze" Kevina Ivisiona. Sięgając po tą książkę miałem bardzo duże oczekiwania ponieważ negocjacje fascynowały mnie od zawsze. Byłem nimi zafascynowany do tego stopnia, że zdając kiedyś do Policji, robiłem to właśnie z myślą aby trafić do jednostki policyjnych negocjatorów (ostatecznie trafiłem do finansów i tu zajmuję się negocjacjami jako broker ubezpieczeniowy). Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że książka pełna jest zwrotów akcji (szczególnie czytając końcową okładkę) oraz technik negocjacyjnych podczas różnego rodzaju zdarzeń. Niestety nie do końca tak jest. Autor skupił się w większości na porwaniach dla okupu. Opisuje przy tym pracę negocjatorów, przebieg negocjacji, techniki i triki negocjacyjne ale nie ma tego za wiele (szczerze, to myślałem że będzie tego masa, a tu raptem kilka ciekawostek). Nie do końca zgadzam się również z argumentacją Bena Lopeza co do stosowania niektórych czynności. Np. autor twierdzi, że podczas negocjacji prąd odcina się głównie po to aby "zmęczyć" porywcza, a słowem nie wspomina, że jest to również działanie mające na celu danie negocjatorom czegoś do ewentualnej wymiany podczas prowadzonych negocjacji (np. część zakładników za prąd czy ogrzewanie). O tym jak autor został zawodowym negocjatorem i gdzie zdobywał swoje doswiadczenie (w końcu określił się mianem najskuteczniejszego) też nie ma za wiele. Mimo tych niedociągnięć książkę całkiem przyjemnie i szybko się czyta. Fani Danny'ego Romana (Negocjator),Terry'ego Thorna (Dowód życia) i Johna W. Creasy'ego (Człowiek w ogniu - choć ten bohater zdecydowanie negocjatorem nie był) nie powinni być zawiedzeni. Jednak wszystkie te filmy wypadły lepiej niż książka Bena Lopeza. Polecam fanom tematyki o porwaniach chyba bardziej niż fanom tematyki o negocjacjach choć kilku ciekawych rzeczy o nich też można się z tej książki dowiedzieć.
Grzegorz - awatar Grzegorz
ocenił na65 lat temu
Potrójny agent. Kret Al-Kaidy, który oszukał CIA Joby Warrick
Potrójny agent. Kret Al-Kaidy, który oszukał CIA
Joby Warrick
Swego czasu sprawa kreta Al-Kaidy które spenetrował szerego CIA była głośna i nawet pamiętam jak była nagłośniona przez media, w czasie kiedy wyszła na jaw. Może nie będę spojlował w jakich okolicznościach sprawa tego kreta wypłynęła na światło dzienne, bo mogę zepsuć lekturę tej książki, ale konsekwencje dla USA oraz dla samej CIA były tragiczne. Joby Warick, nagrodzony dziennikarz, autor wielu książek dokumentalnych podjął się tematu kreta Al-Kaidy i według mnie w dobry sposób opisał całą sprawę. Kretem Al-Kaidy był jordański lekarz wykształcony w Turcji. Ten przypadek poraz kolejny pokazuje iż ludzie dobrze wykształoceni, którzy widzieli kawał świata, odwiedzili kilka krajów, mający dobry zawód, perspektywy rozwoju kariery zawodowej w dodatku posiadający rodzinę, małe dzieci są zdolni do prowadzenia podwójnego, potrójnego czy nawet poczwornego życia. Jedno z tych żyć wiązało się z prowadzenie działaności terrorystycznej w efekcie które ginęło mnóstwo ludzi. Dla ciekawostki podam, iż swego czasu w Pakistanie zginął polski naukowiec (Piotr Stańczak) z rąk terrorystów związanych z Al-Kaidą. Kret, bohater tej książki był również zaangżowany w śmierć Polaka. Ale to tylko jeden z wielu innych przykładów działalności terrorystycznej głównego bohatera. Mimo terrorystycznej działalności ów kret dał się zrekrutować na agenta CIA. W dodatku CIA aktywpnie prowadziła go jako swojego agenta. Kret był potrójnym kretem, bo oprócz współpracy z CIA, współpracował z jordańskimi tajnymi służbami no i oczywiście z Al-Kaidą. Równocześnie oczywiście prowadził życie rodzinne i zawodowe w Jordanie. Ciekawym fragmentem książki była analiza przeprowadzona przez autora, dotycząca błędów popełnionych przez pracowników CIA, wszystkich szczebli, od oficera prowadzącego aż po szefów którzy na bierząco informowali prezydenta Obamę. Okazuje się, iż sporo błędów popełniono w tej sprawie i spenetrowanie struktur CIA przez kreta Al-Kaidy można wytłumaczyć błędami jakie popełniano. To ciekawy aspekt książki. Bardzo zainteresowała mnie ta książka.
lbadura - awatar lbadura
oceniła na86 lat temu
U progu zagłady Martin ZeLenay
U progu zagłady
Martin ZeLenay
Thrillery polityczne z przesłaniem burzącym słodkie poczucie bezpieczeństwa to specjalność tego autora. Po czytanym wcześniej przeze mnie "Tajnym raporcie Millingtona", a teraz po tej pozycji, jestem tego pewna. Tym razem autor w kolejnej odsłonie z Frankiem Shepardem w roli głównej odkrył tajniki powstawania planów terrorystycznych. Jego przyczyny, procedury, przebieg realizacji, sposoby wykonania i rolę czynnika najważniejszego, bardzo nieprzewidywalnego, a przez to umiejącego diametralnie zmienić kierunek rozwoju wypadków – regułę prawdopodobieństwa. Nawet najlepiej, najprecyzyjniej, najdokładniej przygotowany plan podlega zasadom probabilistyki. A to oznacza, że wszystko może się zdarzyć. Nawet postawienie świata u progu zagłady. Tę sucho i beznamiętnie brzmiącą myśl autor rozwinął, tworząc prawdopodobny, emocjonujący scenariusz wydarzeń, który być może miał miejsce naprawdę, a jeśli nie, to zawsze ma szansę się wydarzyć. Wystarczy przywódca totalitarnego kraju, który posiada potrzebę umocnienia politycznej władzy i materiały jądrowe, by zaplanować atak terrorystyczny na wybrany cel. Do tego bezwzględnie posłusznego, oddanego i zastraszonego Paka Li, który zrobi wszystko, by Najwybitniejszy Przywódca był zadowolony. Agenta silnie zdeterminowanego, bo za niepowodzenie akcji płaciła jego rodzina zesłaniem do obozu koncentracyjnego, a on sam mógł skończyć jako żywa karma dla psów przywódcy. Nie mniej zdeterminowani od niego byli agenci służb specjalnych Rosji, USA, Anglii, Grecji i Włoch. Ci pierwsi wiedzieli, że od czasów Stalina świat należy do młodego pokolenia, które nie wiedziało jednak, że "nie wszystko się zmienia… tak całkiem". W Rosji nadal ludzie znikają z dnia na dzień. A Amerykanie jak zwykle, dwoili się i troili, by naprawić to, co zepsuli inni, by jak zwykle uratować świat. Początkowo powieść zaczęła się w dużym rozproszeniu opisów działań bohaterów, miejsca akcji i czasu. Migawek niczym w stop-klatce pozornie niepowiązanych, nijak niełączących się ze sobą jakimikolwiek punktami stycznymi. Nawet główny bohater, agent Frank Shepard, który postanowił odejść ze służby, nie uczestniczył w powoli rozwijających się akcjach i zawiązujących się wątkach. Do momentu, kiedy zaczęła działać reguła prawdopodobieństwa krzyżująca plany odpoczywającego na Krecie amerykańskiego agenta i plany Paka Li. Frank znalazł się w najmniej odpowiednim miejscu i czasie dla siebie, ale w najodpowiedniejszym dla akcji. To do tego miejsca prowadziły wszystkie wątki zagęszczających się wydarzeń, by powoli łączyć wszystkie elementy w logiczną całość. Również te wydawałoby się najmniej ważne, często przypadkowe, nabierające z czasem kluczowego, decydującego lub rozstrzygającego problem znaczenia. Wszystkie nieprzewidywalne przypadki, których tak bardzo obawiał się Pak Li, zaczęły działać na korzyść agentów chcących ubiec zamachowców. Na dodatek cała procedura musiała przebiegać bez świadków po obu stronach. Całość powieści osadzonej we współcześnie otaczającej mnie rzeczywistości z polityką państw, którą śledzę w programach publicystycznych i informacyjnych, z postaciami przywódców państw z pierwszych stron mediów oraz autentycznymi wydarzeniami, sprawiała wrażenie bardzo prawdopodobnej. Uchylenie przez autora rąbka tajemnicy pracy służb wywiadowczych, o których efektach (sukcesach lub porażkach) przeciętny człowiek nie wie nic, jest głównym atutem tej historii. Przede wszystkim uświadamiającym, co drzemie pod pozornie spokojną taflą powierzchni oficjalnej polityki, ale też i wprowadzającym element niepokoju spowodowany zaburzeniem poczucia pewności w tym niepewnym świecie, że "nasz świat nie rządzi się już prawami zrozumiałymi". Nie wiemy, "czy stoimy u progu globalnego kryzysu, zapaści gospodarczej, katastrofy ekologicznej, czy też jesteśmy uczestnikami cywilizacyjnego skoku w technologiczny raj". Tak naprawdę nie wiemy nic. I jestem tym trochę zaniepokojona jak zwykle po książce tego autora. Potrafi zburzyć poczucie spokoju i pokazać, jak "świat przyśpieszył i po drodze stracił stabilność, przechodząc w stan dynamicznej, a jak niektórzy chcą – schizofrenicznej, nierównowagi". Jak bardzo moja fajność życia jest uzależniona od kaprysu jednego, niezrównoważonego człowieka posiadającego władzę, a jeszcze bardziej od reguły prawdopodobieństwa i przypadkowości. Strach czytać kolejną jego powieść! naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na75 lat temu

Cytaty z książki Tajny raport Millingtona

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tajny raport Millingtona


Video

Video