Allegro - kampania grudzień kat. współczesna

Spóźnione wyznania

Wydawnictwo: Znak Literanova
7,94 (827 ocen i 146 opinii) Zobacz oceny
10
152
9
156
8
223
7
172
6
80
5
24
4
8
3
6
2
1
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Absolutist
data wydania
ISBN
9788324025077
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Pasjonująca powieść o odwadze, namiętności i zdradzie z subtelnie zarysowaną psychologią postaci i zarazem przejmującym obrazem wojennych realiów. Autor wielkiego bestselera „Chłopiec w pasiastej piżamie” powraca z nową, poruszającą opowieścią. Historia ryzykownego uczucia, które przydarza się w najmniej odpowiednim momencie i naznacza na zawsze życie kilku osób. Jest rok 1919, Europa jeszcze...

Pasjonująca powieść o odwadze, namiętności i zdradzie z subtelnie zarysowaną psychologią postaci i zarazem przejmującym obrazem wojennych realiów.

Autor wielkiego bestselera „Chłopiec w pasiastej piżamie” powraca z nową, poruszającą opowieścią. Historia ryzykownego uczucia, które przydarza się w najmniej odpowiednim momencie i naznacza na zawsze życie kilku osób.
Jest rok 1919, Europa jeszcze długo nie otrząśnie się po koszmarze I wojny światowej. Dwudziestojednoletni Tristan Sadler wsiada do pociągu do Norwich, by dostarczyć paczkę listów siostrze niejakiego Willa Bancrofta, żołnierza, u boku którego walczył we Francji. Poza korespondencją przyjaciela, straconego na froncie za niesubordynację, wiezie ze sobą także mroczny sekret, który nie daje spokoju jego sumieniu. Pełen obaw odwiedza rodzinne miasto towarzysza broni.

Spotkanie z panną Bancroft w zaciszu małej restauracji będzie dla Tristana szansą na wyjawienie tajemnicy, która ciąży na jego duszy od zakończenia wojny.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 922

Polowanie na wielbłąda

Miłosierdzie to ciężki orzech do zgryzienia. Nie jest łatwo je uzyskać, jeszcze trudniej samemu wyłuskać i oddać w ręce innych. Upływające dekady poszerzają wciąż margines zrozumienia i tolerancji na błędy, różnice i niemoralność (którego pojęcie stale ewoluuje), nadal jednak jest to tylko margines - coś pobocznego, na co nie warto czasem zwracać uwagi. Jednak na tym wąskim polu oddzielonym od reszty cienką pionową linią znajduje się nie tylko miłosierdzie, ale także wyrozumiałość na to wszystko, czego nauczyliśmy się wstydzić.

Tristan Sadler przekonał się o gorzkim smaku wielu imponderabiliów, które w jego młodzieńczych wizjach jawiły się jako słodkie i przez to tym bardziej upragnione. Samotny, wyruszył tam, gdzie mógł się na coś przydać, gdzie przeszłość nie miała mieć żadnego znaczenia, a śmierć - wydawała się tylko powtarzanym w kółko pojęciem. Sadler wyruszył na wojnę mając 17 lat i doświadczenia dużo starszego człowieka. I, jak większość młodych mężczyzn, nie mógł doczekać się zakończenia szkolenia i prawdziwej walki. On i jego koledzy szybko zdali sobie jednak sprawę, że życie nie przypomina powieści, w której główny bohater (za którego oczywiście każdy z nich miał siebie) nie ma prawa umrzeć. Powoli zaczęła dochodzić do nich także świadomość tego, że wśród przeciwników, których mieli nienawidzić i niszczyć, są podobni do nich młodzi mężczyźni, których jedyną winą jest to, że urodzili się po przeciwnej stronie barykady.

Jednak pierwsze spotkanie Tristana z...

Miłosierdzie to ciężki orzech do zgryzienia. Nie jest łatwo je uzyskać, jeszcze trudniej samemu wyłuskać i oddać w ręce innych. Upływające dekady poszerzają wciąż margines zrozumienia i tolerancji na błędy, różnice i niemoralność (którego pojęcie stale ewoluuje), nadal jednak jest to tylko margines - coś pobocznego, na co nie warto czasem zwracać uwagi. Jednak na tym wąskim polu oddzielonym od reszty cienką pionową linią znajduje się nie tylko miłosierdzie, ale także wyrozumiałość na to wszystko, czego nauczyliśmy się wstydzić.

Tristan Sadler przekonał się o gorzkim smaku wielu imponderabiliów, które w jego młodzieńczych wizjach jawiły się jako słodkie i przez to tym bardziej upragnione. Samotny, wyruszył tam, gdzie mógł się na coś przydać, gdzie przeszłość nie miała mieć żadnego znaczenia, a śmierć - wydawała się tylko powtarzanym w kółko pojęciem. Sadler wyruszył na wojnę mając 17 lat i doświadczenia dużo starszego człowieka. I, jak większość młodych mężczyzn, nie mógł doczekać się zakończenia szkolenia i prawdziwej walki. On i jego koledzy szybko zdali sobie jednak sprawę, że życie nie przypomina powieści, w której główny bohater (za którego oczywiście każdy z nich miał siebie) nie ma prawa umrzeć. Powoli zaczęła dochodzić do nich także świadomość tego, że wśród przeciwników, których mieli nienawidzić i niszczyć, są podobni do nich młodzi mężczyźni, których jedyną winą jest to, że urodzili się po przeciwnej stronie barykady.

Jednak pierwsze spotkanie Tristana z czytelnikiem odbywa się, kiedy ten zaopatrzony jest w potężny bagaż doświadczeń, tajemnicę ciążącą mu nieprzyjemnie na piersi i pakiet listów, który obiecał zwrócić siostrze swojego przyjaciela. Wojna się skończyła, nasz bohater przeżył i ma jeszcze tylko jedno zadanie do wykonania, które łączyć go będzie z czasem spędzonym na polu walki. Czytając „Spóźnione wyznania” trudno uwierzyć, że Sadler ma jedynie 21 lat. Znamy mężczyzn w tym wieku. W większej mierze są to jeszcze chłopcy umieszczeni w dojrzałych już ciałach. Tristan jawi nam się natomiast jako staruszek, wyniszczony i przygarbiony, choć jego powłoka zewnętrzna pozwala wierzyć, że jest dużo młodszy.

Tristan Sadler spotyka się więc z Marian Bancroft, której brat nie dożył końca wojny. Ich spotkanie będziemy obserwować naprzemiennie z obrazami wyłaniającymi się ze wspomnień bohatera, który opowiada kobiecie o swojej przyjaźni z Willem Bancroftem i jego ostatnich dniach. Nie jest to opowieść łatwa ani dla słuchacza, ani dla narratora. Marian straciła przecież ukochanego brata, a Tristan przyjaciela, który był jego ostoją, jedyną osobą, z którą mógł porozmawiać o zakazanym i fatalnym uczuciu, które zrodziło się jeszcze podczas szkolenia - a więc w czasie, kiedy nie powinny mieć miejsca żadne miłostki i zauroczenia. Sadler jest jednak podatny na czułe słowa, przychylne spojrzenia i przelotny dotyk. I choć tłum brudnych, przepoconych chłopaków, a także czujne oko sierżanta Claytona nie nastrajają romantycznie, to jakimś cudem Tristanowi udaje się odnaleźć uczucie, które pryska w przeddzień zakończenia szkolenia. Chłopak pozostaje więc ponownie odrzucony, a rzucony w wir walki, spoglądając na ciała kolejnych zabitych modli się, by nie był to Will - wtedy straciłby chyba już wszystko.

John Boyne mnie zaskoczył. Podjął się bowiem kilku trudnych tematów, które nie miały prawa zmieścić się w tej niezbyt długiej powieści. A jednak udało mu się, przy czym „Spóźnione wyznania” wcale nie wydają się przepełnione, upchnięte czy zaniedbane. Poza trudnym spotkaniem z siostrą nieżyjącego przyjaciela, poza odrzuconym uczuciem zostaje także bardzo zgrabnie nakreślony wątek różnych postaw wobec wojny. Moralnych rozterek i trudnych do rozpatrzenia dylematów, które nierozwiązane potrafią doprowadzić do najgłębszej rozpaczy. „Spóźnione wyznania” to również kilka bardzo ciekawych portretów psychologicznych, z których najbardziej chyba zapadł mi w pamięć obraz hipokryty, któremu sama nie wiem - współczuć, czy nim wzgardzić.

„The Absolutist” - tak brzmi oryginalny tytuł powieści. I szczerze ubolewam nad zmianą przez polskiego wydawcę tytułu na „Spóźnione wyznania”. Nie dlatego, że nie pasuje bądź cokolwiek zdradza, tylko ze względu na bezzasadność tej decyzji. Absolutysta to człowiek całkowicie odmawiający służby wojskowej. Mówię: całkowicie, ponieważ jest jeszcze inne określenie na podobną postawę: 'obdżektor'. Jednak 'obdżektor' odmawia jedynie działań dotyczących użycia broni i siły przeciwko wrogom. Zajmuje się natomiast innymi działaniami w pobliżu pola walki, jak na przykład doglądanie rannych czy znoszenie do obozu ciał zmarłych. Absolutysta natomiast odmawia absolutnie każdego działania uzasadniającego jego pobyt na wojnie. Nie tylko więc składa broń, ale staje się bezczynny również w każdym innym aspekcie toczonych bitew. Ze „Spóźnionych wyznań” płynie jednak nauka, że absolutysta nie musi czekać na wybuch wojny, aby odciąć się zupełnie od wszelkich działań. Pozostaje jednak pytanie czy faktycznie jest on tchórzem, czy właśnie przewrotnie - bohaterem? A może i jedno i drugie, w zależności od sytuacji, w jakiej zostanie postawiony?

„Spóźnione wyznania” to niezaprzeczalnie kawał dobrej lektury. Spodoba się na pewno komuś, kto preferuje proste, niezbyt długie zdania, oszczędność opisów i skupienie się na tym, co najbardziej istotne. Taki jest bowiem styl Boyne’a, który już raz zachwycił świat opowieścią o pewnym chłopcu i mam wrażenie, że może udać mu się to po raz kolejny. Tym razem chłopiec jest co prawda dużo starszy, ale podobnie jak Bruno zdaje się na początku nie rozumieć dziejących się wokół niego rzeczy. Autor „Chłopca w pasiastej piżamie” nie boi się poruszać trudnych tematów - co do tego nie ma wątpliwości. Odmienne, od powszechnie przyjętej normy, postawy nawet dziś wzbudzają niesmak, kontrowersje i wielogodzinne dyskusje. Nie te poglądy, nie ta rasa, nie to pochodzenie, nie ta orientacja, nie ta partia, nie to wyznanie...

Otwórz „Spóźnione wyznania” aby przekonać się, który z podopiecznych sierżanta Claytona okazał się obdżektorem, a który absolutystą. Sprawdź, kto kogo zdradził, a kto kim wzgardził. Przekonaj się, że nawet w przerwach podczas wojskowego szkolenia można znaleźć lukę, przez którą przedrze się niespodziewane uczucie. Poznaj Tristana Sadlera, Willa i Marian Bancroftów, a także Sylvię Carter, bo może się okazać, że w każdym z nich, a także w Tobie, Drogi Czytelniku siedzi ukryty absolutysta, kto wie w jakiej dziedzinie życia, który po prostu chciałby złożyć broń i odmówić współudziału, rozłożyć ręce i powiedzieć - nie chcę mieć z tym nic wspólnego. Kim wtedy będziesz? Tchórzem? Szaleńcem? Innym? Na pewno samotnikiem, podobnym do tego z „Polowania na wielbłąda”:

W moim domu mieszka ktoś
Niepotrzebny nikomu
Gdzieś z daleka, nie wiem skąd
Inność rodzi złość

(...)

Ucieka tam, gdzie to nieważne
Jakiego koloru są nasze twarze
Gdzie możesz kochać kogo zechcesz
Jak mocno chcesz

Ucieka tam, gdzie nikt nie pyta
O to skąd jesteś, jak się nazywasz
Gdzie każdy z nas może poczuć się taki sam
*

* Myslovitz: „Polowanie na wielbłąda”.

Sylwia Sekret

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3182)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 978
nadzieja1925 | 2015-02-06
Przeczytana: 05 lutego 2015

„A potem zauważa mnie stojącego w szeregu i twarz mu się zmienia. Jest wstrząśnięty. Rozszerza oczy. Nie wierzy.
- Tristian – wypowiada swoje...”
Oddychanie a życiem – wielka wojna „o ile dobrze pamiętam, była cholernie okropna.” – właśnie tam Sadler zostawił swoje życie, skazując je na „prawie codzienne” rozmyślania o...

„Lepiej byłoby dla nas wszystkich, gdyby Niemcy zastrzelili cię na miejscu.”
Niepopularne poglądy, miłość skazana na niepowodzenie, wojna i tajemnica oraz tchórzostwo.

Nie umiem wyrazić słowami swoich przeżyć... książka jest cholernie dobra, ale jeśli zdradzę wam jakiś szczegół, zepsuje wam całą przyjemność przeczytania jej. Lektura jest ciężka i trzeba się w nią trochę zagłębić, aby zrozumieć jej sens. Straszna rzeczywistość roku 1916 i równie okropna tajemnica wyjawiona w 1919. Polecam.

książek: 1214
Tatiasza Aleksiej | 2015-05-05

Podobała mi się, bardzo ciężko było się oderwać. Przede wszystkim co się nasuwa po przeczytaniu tej książki to wielka samotność głównego bohatera. Tristan to bardzo młody mężczyzna, który jako niespełna siedemnastolatek zaciąga się do wojska by walczyć za ojczyznę. On i jemu podobni przeżywają straszne, okropne rzeczy, jakie niesie ze sobą wojna. Główny bohater zmaga się nie tylko z okropnościami wojny, ale także ze swoją innością... Powieść nad którą nie można przejść obojętnie...
Polecam:)

książek: 570
Kiwi_Agnik | 2014-10-10
Przeczytana: 10 października 2014

Ta powieść mnie zaskoczyła!

Siłą sprawczą zawsze i wszędzie są ludzkie uczucia.
Uczucia, z którymi nie sposób się uporać.
Uczucia, które doprowadzają nas do najdziwniejszych, wręcz absurdalnych czynów.
Uczucia, przez które cierpimy.
Uczucia, dla których nic wydaje się wszystkim i wszystko wydaje się niczym.

"Zagłębiłam" się w treść książki i odpłynęłam daleko poza horyzont rzeczywistości.

Wspaniała i poruszająca książka.

Polecam!

książek: 538
Marzena | 2018-05-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 maja 2018

Pierwsza Wojna Światowa widziana oczami angielskich nastolatków, którzy wcieleni do wojska, poddani kilkutygodniowym szkoleniom zostają wsadzeni na statki i odesłani do Francji, prosto na linię frontu.
Główny bohater to właśnie taki ktoś - kiedyś 17letni beztroski chłopiec, dziś 21letni były żołnierz z bagażem doświadczeń, których nikt nie chciałby dźwigać. On musi. Jego decyzje, uczucia, spojrzenie na świat, ludzi, warunki w jakich przyszło mu żyć, walczyć, funkcjonować - wszystko składa się na ten bagaż. Zawsze łatwiej jest iść we dwoje i podzielić się nim, ale nie zawsze starcza nam na to odwagi.
To o tym właśnie pisze Autor w "Spóźnionych wyznaniach", o wojnie, o byciu człowiekiem, o odwadze, albo jej braku, o wstydzie - absolutnie nie zamierzam oceniać bohaterów - nie mam do tego prawa, a przyznaję, że odkąd skończyłam czytać i poznałam sekret Tristana nie mogę przestać myśleć o tym czego się dopuścił i jak musiał cierpieć żyjąc tyle lat w samotności w tak potwornych...

książek: 902
Kasia | 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 kwietnia 2014

Przed chwilą skończyłam ją czytać i nie zdążyłam ochłonąć. Książka opowiada o losach młodego chłopca, który został żołnierzem podczas I wojny światowej. Ale tak naprawdę, to książka o tym, jak radzą sobie ludzie z własnymi słabościami i z odmiennością. W ostatnich słowach, nazwał siebie tchórzem, ale czy nim był??? A może był odważny, bo żył z tym co zrobił i z godnością ponosił konsekwencje swojej odmienności??? Czy bohaterem jest ten co umiera czy ten co walczy do końca?? ......

książek: 12851
Perzka | 2014-11-19
Przeczytana: 17 listopada 2014

Tristan Salder weteran I wojny światowej, potłuczony, wychudły wręcz wyniszczony z wielkim bagażem przeżyć i wewnętrznych rozterek przybywa do Norwich. Obecnie pracuje jako redaktor Whisby Press, ale jego podróż nie jest związana z pracą. To podróż po „odkupienie, przebaczenie, zrozumienie”
Na miejscu spotyka się z siostrą przyjaciela, Willa, który zginął podczas wojny. Miał jej do przekazania drobiazgi i listy po zmarłym bracie. Ich rozmowa wywołuje szereg wspomnień u Tristana. Cofamy się w czasie do 1916 roku do koszar w Aldershot, gdzie bohaterowie biorą udział w szkoleniu rekrutów.

Poznajemy tu całą gamę różnych osobowości. Arthura Wolfa, który nie chciał walczyć z powodu swoich przekonań, czym naraził się na pogardę ze strony sierżanta Claytona. Nazywał go „obdżektorem” czyli człowiekiem, który nie czuje się zobowiązany bronić ojczyzny. Tymczasem Arthur wyznawał zasadę, że nie powinno się z zimną krwią odbierać życie drugiemu człowiekowi „to Bóg ma decydować, czy nas tu...

książek: 403
czytający | 2014-06-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 czerwca 2014

Czy odkupienie swoich grzechów jest kiedykolwiek możliwe? Czy można zrozumieć inną osobę, której zachowanie tak bardzo nas zraniło że musimy o tym myśleć każdego dnia, do końca swojego życia? Czy wreszcie wolno nam przebaczyć coś, co jest wykroczeniem przeciwko naturalnemu porządkowi rzeczy? Okazanie wrażliwości jak najbardziej się przyda w takiej sytuacji jak ta, kiedy samotni młodzi ludzie dokonują okrutnych wyborów. Już samo to że odkrywamy czyjeś najskrytsze tajemnice wywołuje lekkie zdenerwowanie na samą myśl, że może jednak poznaliśmy zbyt wiele. Niestety to nam, czytelnikom pozostanie rozstrzygnięcie na kogo spada hańba.

"Spóźnione wyznania" to książka, w której ukryty sekret przewija się przez wszystkie jej karty. Unika moralizatorskich zdań nawołujących do tego co jest lepsze a co gorsze w życiu. Po prostu ukazuje, że każdy człowiek jest inny. Inaczej kocha, inaczej traktuje przyjaźń a nawet odmiennie wyobraża sobie rodzącą się pod wpływem chwili nienawiść. Jedno jest...

książek: 922
Gabriela P | 2014-08-07
Przeczytana: 07 sierpnia 2014

Książki można podzielić na wiele kategorii. Dobre i złe. Lekkie i te bardziej zobowiązujące… Można by wymieniać długo i każdy z nas stworzyłby swoją własną listę.

Kiedy kupowałam „Spóźnione wyznania” Johna Boyne, wiedziałam, że to historia, do której będę musiała mieć specyficzny nastrój. To nie ten typ powieści, którą z łatwością połknę w przeciągu kilku godzin. Zazwyczaj mam nosa do tego typu książek i nie wpadam w zbyt głęboką wodę, zupełnie pozbawiona wskazówek.

A jednak ta pozycja mnie zaskoczyła. Zaskoczyła mnie swym ciężarem, smutkiem i tragizmem. Krótki opis na tyłach okładki tak naprawdę niczego nie zdradza, wręcz sugeruje zupełnie inny kierunek powieści. Owszem, wszystko dzieję się w okolicach pierwszej wojny światowej. Owszem, Tristan, nasz narrator i główny bohater, wsiada do pociągu i jedzie na spotkanie z kobietą, której pragnie wyznać swoje grzechy. Tak jak w opisie mamy do czynienia z pojęciem odwagi, zdrady, namiętności. Zostają nam też przybliżone żołnierskie...

książek: 6139
Kalissa | 2015-01-19
Przeczytana: styczeń 2015

„ - ...miłość to gra, w której nie można wygrać.
– Ale tylko ona się liczy.”...

Ci, co przeczytali tę powieść – wiedzą o czym jest i wiedzą, że nie ma słów, aby opisać całą tragedię bohaterów.

Tych, którzy chcą ją przeczytać – ostrzegam przed bólem serca, bo się pojawi, ostrzegam przed uczuciem przygnębienia, bo się pojawi, ostrzegam przed uczuciem grozy i smutku, bo się pojawi.

Powieść czyta się jednym tchem - nie mogłam jej przerwać. W pewnym momencie łza poleciała mi po policzku, a po niej kolejna i kolejna. Historia się zakończyła, a ja mam wrażenie, że poznałam i Tristana, i Willa, nawet sierżanta Claytona, i że byłam razem z nimi w okopach, podczas I Wojny Światowej. I że czułam, to co oni czuli.

To jedna z powieści, które dotykają wszystkich uczuć ludzkich, które pytają czytelnika wprost o wyznawane przez niego wartości i ideały, o cenę życia i śmierci, o cenę odwagi i tchórzostwa, o cenę miłości, krzywdy i zdrady, o cenę honoru i cenę współczucia, o cenę złamania tabu...

książek: 1096
mclena | 2018-11-25
Na półkach: 2018 ✔, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 25 listopada 2018

"Po co tu przyjechałem? Zacząłem się zastanawiać. Na co liczyłem? Jeśli szukałem odkupienia, nie mogłem go znaleźć. Jeśli potrzebowałem zrozumienia, nikt nie mógł mi go ofiarować. Jeśli przebaczenia nie zasługiwałem na to."

"Spóźnione Wyznania" to zaledwie moje drugie spotkanie z autorem Johnem Boyne - pierwsze miało miejsce z wydaną rok temu "The Heart's Invisible Furies", która bardzo niespodziewanie na mnie wpłynęła i do dnia dzisiejszego nie mogę przestać o niej zapomnieć. Ta powieść choć bardzo odmienna, a jednocześnie bardzo podobna, pozostawiła mnie w równie sporym odrętwieniu, ze łzami w oczach i roztrzaskanym sercem. Trudno mi wyrazić jak bardzo, bardzo piękna i bolesna byłą to historia. Początek był przyznaję troszkę toporny i musiałam zrobić przerwę, bo nie potrafiłam znleźć zainteresowania, jednak kiedy przyszedł czas, gdy historia przeskoczyła do momentu, kiedy Tristan poszedł do wojska - przepadłam bezpowrotnie. Pierwszy raz również poczułam i zobaczyłam prawdziwe...

zobacz kolejne z 3172 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd