Spóźnione wyznania

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Absolutist
- Data wydania:
- 2014-03-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-03-03
- Data 1. wydania:
- 2012-07-05
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324025077
- Tłumacz:
- Adriana Sokołowska-Ostapko
Autor wielkiego bestselera „Chłopiec w pasiastej piżamie” powraca z nową, poruszającą opowieścią. Historia ryzykownego uczucia, które przydarza się w najmniej odpowiednim momencie i naznacza na zawsze życie kilku osób.
Jest rok 1919, Europa jeszcze długo nie otrząśnie się po koszmarze I wojny światowej. Dwudziestojednoletni Tristan Sadler wsiada do pociągu do Norwich, by dostarczyć paczkę listów siostrze niejakiego Willa Bancrofta, żołnierza, u boku którego walczył we Francji. Poza korespondencją przyjaciela, straconego na froncie za niesubordynację, wiezie ze sobą także mroczny sekret, który nie daje spokoju jego sumieniu. Pełen obaw odwiedza rodzinne miasto towarzysza broni.
Spotkanie z panną Bancroft w zaciszu małej restauracji będzie dla Tristana szansą na wyjawienie tajemnicy, która ciąży na jego duszy od zakończenia wojny.
Kup Spóźnione wyznania w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Spóźnione wyznania
Polowanie na wielbłąda
Miłosierdzie to ciężki orzech do zgryzienia. Nie jest łatwo je uzyskać, jeszcze trudniej samemu wyłuskać i oddać w ręce innych. Upływające dekady poszerzają wciąż margines zrozumienia i tolerancji na błędy, różnice i niemoralność (którego pojęcie stale ewoluuje),nadal jednak jest to tylko margines - coś pobocznego, na co nie warto czasem zwracać uwagi. Jednak na tym wąskim polu oddzielonym od reszty cienką pionową linią znajduje się nie tylko miłosierdzie, ale także wyrozumiałość na to wszystko, czego nauczyliśmy się wstydzić.
Tristan Sadler przekonał się o gorzkim smaku wielu imponderabiliów, które w jego młodzieńczych wizjach jawiły się jako słodkie i przez to tym bardziej upragnione. Samotny, wyruszył tam, gdzie mógł się na coś przydać, gdzie przeszłość nie miała mieć żadnego znaczenia, a śmierć - wydawała się tylko powtarzanym w kółko pojęciem. Sadler wyruszył na wojnę mając 17 lat i doświadczenia dużo starszego człowieka. I, jak większość młodych mężczyzn, nie mógł doczekać się zakończenia szkolenia i prawdziwej walki. On i jego koledzy szybko zdali sobie jednak sprawę, że życie nie przypomina powieści, w której główny bohater (za którego oczywiście każdy z nich miał siebie) nie ma prawa umrzeć. Powoli zaczęła dochodzić do nich także świadomość tego, że wśród przeciwników, których mieli nienawidzić i niszczyć, są podobni do nich młodzi mężczyźni, których jedyną winą jest to, że urodzili się po przeciwnej stronie barykady.
Jednak pierwsze spotkanie Tristana z czytelnikiem odbywa się, kiedy ten zaopatrzony jest w potężny bagaż doświadczeń, tajemnicę ciążącą mu nieprzyjemnie na piersi i pakiet listów, który obiecał zwrócić siostrze swojego przyjaciela. Wojna się skończyła, nasz bohater przeżył i ma jeszcze tylko jedno zadanie do wykonania, które łączyć go będzie z czasem spędzonym na polu walki. Czytając „Spóźnione wyznania” trudno uwierzyć, że Sadler ma jedynie 21 lat. Znamy mężczyzn w tym wieku. W większej mierze są to jeszcze chłopcy umieszczeni w dojrzałych już ciałach. Tristan jawi nam się natomiast jako staruszek, wyniszczony i przygarbiony, choć jego powłoka zewnętrzna pozwala wierzyć, że jest dużo młodszy.
Tristan Sadler spotyka się więc z Marian Bancroft, której brat nie dożył końca wojny. Ich spotkanie będziemy obserwować naprzemiennie z obrazami wyłaniającymi się ze wspomnień bohatera, który opowiada kobiecie o swojej przyjaźni z Willem Bancroftem i jego ostatnich dniach. Nie jest to opowieść łatwa ani dla słuchacza, ani dla narratora. Marian straciła przecież ukochanego brata, a Tristan przyjaciela, który był jego ostoją, jedyną osobą, z którą mógł porozmawiać o zakazanym i fatalnym uczuciu, które zrodziło się jeszcze podczas szkolenia - a więc w czasie, kiedy nie powinny mieć miejsca żadne miłostki i zauroczenia. Sadler jest jednak podatny na czułe słowa, przychylne spojrzenia i przelotny dotyk. I choć tłum brudnych, przepoconych chłopaków, a także czujne oko sierżanta Claytona nie nastrajają romantycznie, to jakimś cudem Tristanowi udaje się odnaleźć uczucie, które pryska w przeddzień zakończenia szkolenia. Chłopak pozostaje więc ponownie odrzucony, a rzucony w wir walki, spoglądając na ciała kolejnych zabitych modli się, by nie był to Will - wtedy straciłby chyba już wszystko.
John Boyne mnie zaskoczył. Podjął się bowiem kilku trudnych tematów, które nie miały prawa zmieścić się w tej niezbyt długiej powieści. A jednak udało mu się, przy czym „Spóźnione wyznania” wcale nie wydają się przepełnione, upchnięte czy zaniedbane. Poza trudnym spotkaniem z siostrą nieżyjącego przyjaciela, poza odrzuconym uczuciem zostaje także bardzo zgrabnie nakreślony wątek różnych postaw wobec wojny. Moralnych rozterek i trudnych do rozpatrzenia dylematów, które nierozwiązane potrafią doprowadzić do najgłębszej rozpaczy. „Spóźnione wyznania” to również kilka bardzo ciekawych portretów psychologicznych, z których najbardziej chyba zapadł mi w pamięć obraz hipokryty, któremu sama nie wiem - współczuć, czy nim wzgardzić.
„The Absolutist” - tak brzmi oryginalny tytuł powieści. I szczerze ubolewam nad zmianą przez polskiego wydawcę tytułu na „Spóźnione wyznania”. Nie dlatego, że nie pasuje bądź cokolwiek zdradza, tylko ze względu na bezzasadność tej decyzji. Absolutysta to człowiek całkowicie odmawiający służby wojskowej. Mówię: całkowicie, ponieważ jest jeszcze inne określenie na podobną postawę: 'obdżektor'. Jednak 'obdżektor' odmawia jedynie działań dotyczących użycia broni i siły przeciwko wrogom. Zajmuje się natomiast innymi działaniami w pobliżu pola walki, jak na przykład doglądanie rannych czy znoszenie do obozu ciał zmarłych. Absolutysta natomiast odmawia absolutnie każdego działania uzasadniającego jego pobyt na wojnie. Nie tylko więc składa broń, ale staje się bezczynny również w każdym innym aspekcie toczonych bitew. Ze „Spóźnionych wyznań” płynie jednak nauka, że absolutysta nie musi czekać na wybuch wojny, aby odciąć się zupełnie od wszelkich działań. Pozostaje jednak pytanie czy faktycznie jest on tchórzem, czy właśnie przewrotnie - bohaterem? A może i jedno i drugie, w zależności od sytuacji, w jakiej zostanie postawiony?
„Spóźnione wyznania” to niezaprzeczalnie kawał dobrej lektury. Spodoba się na pewno komuś, kto preferuje proste, niezbyt długie zdania, oszczędność opisów i skupienie się na tym, co najbardziej istotne. Taki jest bowiem styl Boyne’a, który już raz zachwycił świat opowieścią o pewnym chłopcu i mam wrażenie, że może udać mu się to po raz kolejny. Tym razem chłopiec jest co prawda dużo starszy, ale podobnie jak Bruno zdaje się na początku nie rozumieć dziejących się wokół niego rzeczy. Autor „Chłopca w pasiastej piżamie” nie boi się poruszać trudnych tematów - co do tego nie ma wątpliwości. Odmienne, od powszechnie przyjętej normy, postawy nawet dziś wzbudzają niesmak, kontrowersje i wielogodzinne dyskusje. Nie te poglądy, nie ta rasa, nie to pochodzenie, nie ta orientacja, nie ta partia, nie to wyznanie...
Otwórz „Spóźnione wyznania” aby przekonać się, który z podopiecznych sierżanta Claytona okazał się obdżektorem, a który absolutystą. Sprawdź, kto kogo zdradził, a kto kim wzgardził. Przekonaj się, że nawet w przerwach podczas wojskowego szkolenia można znaleźć lukę, przez którą przedrze się niespodziewane uczucie. Poznaj Tristana Sadlera, Willa i Marian Bancroftów, a także Sylvię Carter, bo może się okazać, że w każdym z nich, a także w Tobie, Drogi Czytelniku siedzi ukryty absolutysta, kto wie w jakiej dziedzinie życia, który po prostu chciałby złożyć broń i odmówić współudziału, rozłożyć ręce i powiedzieć - nie chcę mieć z tym nic wspólnego. Kim wtedy będziesz? Tchórzem? Szaleńcem? Innym? Na pewno samotnikiem, podobnym do tego z „Polowania na wielbłąda”:
W moim domu mieszka ktoś
Niepotrzebny nikomu
Gdzieś z daleka, nie wiem skąd
Inność rodzi złość
(...)
Ucieka tam, gdzie to nieważne
Jakiego koloru są nasze twarze
Gdzie możesz kochać kogo zechcesz
Jak mocno chcesz
Ucieka tam, gdzie nikt nie pyta
O to skąd jesteś, jak się nazywasz
Gdzie każdy z nas może poczuć się taki sam*
* Myslovitz: „Polowanie na wielbłąda”.
Sylwia Sekret
Opinia społeczności książki Spóźnione wyznania
Podobała mi się, bardzo ciężko było się oderwać. Przede wszystkim co się nasuwa po przeczytaniu tej książki to wielka samotność głównego bohatera. Tristan to bardzo młody mężczyzna, który jako niespełna siedemnastolatek zaciąga się do wojska by walczyć za ojczyznę. On i jemu podobni przeżywają straszne, okropne rzeczy, jakie niesie ze sobą wojna. Główny bohater zmaga się nie tylko z okropnościami wojny, ale także ze swoją innością... Powieść nad którą nie można przejść obojętnie... Polecam:)
Oceny książki Spóźnione wyznania
Poznaj innych czytelników
3505 użytkowników ma tytuł Spóźnione wyznania na półkach głównych- Chcę przeczytać 2 290
- Przeczytane 1 193
- Teraz czytam 22
- Posiadam 299
- Ulubione 136
- LGBT 33
- 2014 30
- Chcę w prezencie 26
- Do kupienia 14
- 2015 14



















































Opinie i dyskusje o książce Spóźnione wyznania
No cóż, spodziewałem się troszkę czegoś innego, oczywiście nie jest to zła książka ale czegoś jej brakuje. Sama fabuła bardzo przewidywalna, od samego początku wiemy o co chodzi a sam temat, wątek wymyślony przez autora jest nudny. Książka jest przegadana i nie wzbudza praktycznie żadnych emocji, do przeczytania i zapomnienia.
No cóż, spodziewałem się troszkę czegoś innego, oczywiście nie jest to zła książka ale czegoś jej brakuje. Sama fabuła bardzo przewidywalna, od samego początku wiemy o co chodzi a sam temat, wątek wymyślony przez autora jest nudny. Książka jest przegadana i nie wzbudza praktycznie żadnych emocji, do przeczytania i zapomnienia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Spóźnione wyznania” wpadła mi w ręce zupełnie przypadkiem, wzięłam pierwszą lepszą książkę z półki mojej teściowej, którą to książkę wypożyczyła zresztą z biblioteki. Wciągnęła mnie i musiłam znaleźć swój egzemplarz.
John Boyne w swojej powieści czasów I wojny światowej wplata historię niespełnionej i zabronionej miłości. Młody szeregowiec Tristan trafia w okopy wojny, gdzie przeżywa swoje miłosne uniesienia z kompanem broni. Romans ten kończy się jednak rozczarowaniem, a koniec końców śmiercią jednego z nich. Można powiedzieć, że w miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone, ale ta historia ma swoją kontynuację po wojennej zawierusze. Dręczące sumienie nie daje spokoju póki nie wyzna prawdy. Czy jednak z obiektywnego punktu widzenia młody żołnierz ponosi winę? Czy na wojnie można być tchórzem tylko dlatego, że nie chce się zabijać drugiego człowieka? Czym jest wobec tego bohaterstwo?
Dramat wojny, zarysowane portrety psychologicznie bohaterów, narracja prowadzona w dwóch liniach czasu, mnóstwo pytań, zero odpowiedzi - to wszystko sprawia, że czyta się to dobrze.
„Spóźnione wyznania” wpadła mi w ręce zupełnie przypadkiem, wzięłam pierwszą lepszą książkę z półki mojej teściowej, którą to książkę wypożyczyła zresztą z biblioteki. Wciągnęła mnie i musiłam znaleźć swój egzemplarz.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJohn Boyne w swojej powieści czasów I wojny światowej wplata historię niespełnionej i zabronionej miłości. Młody szeregowiec Tristan trafia w okopy wojny,...
Co to jest tchórzostwo? Czym jest bohaterstwo? Kiedy jesteś w okopach, czy powinieneś być lojalny wobec idei czy ludzi? Gdzie jest granica pomiędzy zrozumieniem kogoś, a usprawiedliwieniem jego zachowania? John Boyne w powieści tej stawia więcej pytań niż udziela odpowiedzi i tworzy sieć moralności, która jest równie ambiwalentna, co realistyczna. A moment, w którym poznajemy sekret głównego bohatera Tristana – i jego motywacje – jest prawdopodobnie najbardziej rozdzierającą serce sceną w całej powieści. Mocne zakończenie bardzo złożonej historii.
Co to jest tchórzostwo? Czym jest bohaterstwo? Kiedy jesteś w okopach, czy powinieneś być lojalny wobec idei czy ludzi? Gdzie jest granica pomiędzy zrozumieniem kogoś, a usprawiedliwieniem jego zachowania? John Boyne w powieści tej stawia więcej pytań niż udziela odpowiedzi i tworzy sieć moralności, która jest równie ambiwalentna, co realistyczna. A moment, w którym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŁadnie napisana. Temat ciężki, a jednak bez zbędnego szargania emocjami czytelnika. Warta, by poświęcić jej czas.
Ładnie napisana. Temat ciężki, a jednak bez zbędnego szargania emocjami czytelnika. Warta, by poświęcić jej czas.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZłamała mi serce
Złamała mi serce
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzypadkowo odkryty niegdyś za sprawą „Drabiny do nieba” John Boyne po raz drugi obezwładnił mnie siłą swojej powieści i ciężarem tematów w niej poruszonych. Historia Tristana Sadlera będzie we mnie rezonować jeszcze długo, podobnie jak w bohaterze tkwiła waga wyznania, na które nie umiał się zdobyć.
Wybaczenie. To chyba jest słowo, które determinuje fabułę tej powieści. I jeszcze lęk przed własnym sumieniem. Ciężar, który dźwiga na swoich barkach bohater jest bowiem jednym z najstraszniejszych. To ciężar tchórzliwego postępku wobec człowieka, który był mu najbliższy i z którym przeżył największe szczęście w najgorszym koszmarze.
Tristan Sadler to 21-letni mężczyzna, przyjeżdżający w 1919 roku do Norwich, by oddać siostrze swojego frontowego przyjaciela listy, które zostały po jego śmierci w okopach I wojny światowej. To jednak tylko pretekst, bo prawdziwym celem tego spotkania jest zrzucenie z siebie ciężaru winy, która dręczy bohatera w związku z rozstrzelaniem za odmowę walki jego przyjaciela. Spotkanie Tristana z panną Bancroft jest punktem wyjścia do opowieści o tym, co wydarzyło się podczas pobytu na obozie szkoleniowym dla rekrutów i później już w okopach we Francji. A opowieść to bolesna, bo bohater musi przełamać swoje opory przed powiedzeniem prawdy na temat prawdziwej relacji, jaka łączyła go z Willem i powodów, które doprowadziły do tragicznego finału.
Historia Tristana i Willa to jednak nie wyłącznie opowieść o tym, co spotkało tych konkretnie bohaterów, ale przede wszystkim manifest antywojenny. Autor podejmuje dyskusję na temat absurdu wypowiadania wojen, w których po dwóch stronach frontu stają młodzi ludzie, którym każe się strzelać do siebie i zabijać się w imię bliżej nieokreślonych politycznych interesów. Ten, kto odmawia walki nazywany jest tchórzem i otoczony pogardą, a ten, kto bezwolnie wypełnia rozkazy może liczyć na miano bohatera, o ile uda mu się przeżyć. John Boyne stawia pytanie: czy odmowa zabijania i narażenie siebie na karę za niesubordynację nie jest większym bohaterstwem niż uległość w wykonywaniu rozkazów? To pytanie powraca w książce wielokrotnie. Tristan wciąż powtarza, że jego przyjaciel nie był tchórzem, choć za to został ukarany. A on sam? Czy jest tchórzem? Czy fakt, że nie ma odwagi przyznać się, jaki był jego udział w wydarzeniach, które doprowadziły do egzekucji nie czyni z niego tchórza?
„Spóźnione wyznania” to wspaniała powieść o odwadze, o byciu innym, o wierności samemu sobie i o lojalności wobec najbliższych. Autor z dużą wnikliwością wnika w psychikę postaci, tworzy bardzo skomplikowane portrety wewnętrzne, pokazuje bohaterów, którym towarzyszą tragiczne dylematy sprowokowane przez koszmar wydarzeń wojennych. Zachować życie, czy pozostać wiernym własnym przekonaniom? Przyznać się do własnych uczuć, czy zachować je dla siebie? Stanąć po stronie wzgardzonego przez grupę przyjaciela, czy jednak pozostać z grupą? A przede wszystkim- jak odegrać się za doznaną krzywdę?
Boyne nie podaje odpowiedzi, nie moralizuje. Pokazuje tylko, jakie są koszty pewnych decyzji i jak długo się za nie płaci. Warto się tego dowiedzieć, szczególnie, że sama powieść jest po prostu kawałkiem świetnej literatury, której lektura sprawia ogromną satysfakcję. Polecam z całego serca.
Przypadkowo odkryty niegdyś za sprawą „Drabiny do nieba” John Boyne po raz drugi obezwładnił mnie siłą swojej powieści i ciężarem tematów w niej poruszonych. Historia Tristana Sadlera będzie we mnie rezonować jeszcze długo, podobnie jak w bohaterze tkwiła waga wyznania, na które nie umiał się zdobyć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWybaczenie. To chyba jest słowo, które determinuje fabułę tej powieści. I...
Zakończenie totalnie mnie rozbiło. Pięknie napisana książka, opisująca bezsens i ciężkość wojny.
Zakończenie totalnie mnie rozbiło. Pięknie napisana książka, opisująca bezsens i ciężkość wojny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWybitna. Jestem pewna, że na długo zapada w pamięć. Pokazuje bezsens wojny, postępującą znieczulicę u młodych żołnierzy i pragnienie bliskości drugiego człowieka.
Wybitna. Jestem pewna, że na długo zapada w pamięć. Pokazuje bezsens wojny, postępującą znieczulicę u młodych żołnierzy i pragnienie bliskości drugiego człowieka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZachęcona opiniami (a wiele razy obiecywałam sobie, że nigdy nie będę się nimi kierowała) przeczytałam książkę. Czytało się dobrze, ale bardzo dłużyło. Myślę, że można wycisnąć z tego okolo 150 stron, które były istotne dla fabuły. Reszta to opisy scen wojennych które mnie nie zainteresowały. Podsumowując, rozczarowałam się :(
Zachęcona opiniami (a wiele razy obiecywałam sobie, że nigdy nie będę się nimi kierowała) przeczytałam książkę. Czytało się dobrze, ale bardzo dłużyło. Myślę, że można wycisnąć z tego okolo 150 stron, które były istotne dla fabuły. Reszta to opisy scen wojennych które mnie nie zainteresowały. Podsumowując, rozczarowałam się :(
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo długo polowałam na tę książkę w niekosmicznej cenie, choć dziś wiem, że byłaby jej warta.
To jedna z tych książkę, o których nie wiem co napisać, nie wiem od czego zacząć.
Od początku przyciągnęła mnie okładka. Wydanie w twardej oprawie również jest dla mnie na plus.
W środku styl literacki, który bardzo lubię - prosty, wciągający, mówiący jak jest, nie wydumany. To mnie bierze. Szczerość.
Wpadłam do tego świata niby odległego, niby 100 lat temu, a żyjemy w czasach kiedy już trzecia się zaczęła...
W moich odczuciach i przemyśleniach po (jest to jedna z tych, które nie dają spokoju po odłożeniu na półkę) stwierdziłam, że jest to o błędach starych ludzi doprowadzających do wojny i o młodych zawierzających swoje serca w niewłaściwych ludziach, ideach, wierzeniach. Zły czas i złe osoby.
Słyszałam, że Spóźnione wyznania rozwalają, przyznaję, że momentami się wzruszyłam, ale koniec był zimny, słowa miały swoje zimne konsekwencje, a wnętrza i psychika pokazywały swoje kolory tylko dla ludzi widzących.
Ta książka jest dla każdego inna. Mi się wydaje, że odebrałam ją nieco inaczej niż reszta. Może z racji mojego wieku, doświadczenia i widzenia, że chłopaki mieli tylko po 17-20 lat i działali głównie instynktownie.
Bardzo długo polowałam na tę książkę w niekosmicznej cenie, choć dziś wiem, że byłaby jej warta.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jedna z tych książkę, o których nie wiem co napisać, nie wiem od czego zacząć.
Od początku przyciągnęła mnie okładka. Wydanie w twardej oprawie również jest dla mnie na plus.
W środku styl literacki, który bardzo lubię - prosty, wciągający, mówiący jak jest, nie wydumany. To...