Ogień i Powietrze John Boyne 8,3

ocenił(a) na 1015 tyg. temu Czy można uciec od własnej przeszłości? Czy raniąc innych zasługujemy na zrozumienie?
Jak w poprzednim tomie i tu Autor nawiązał tu do żywiołów. Czytamy o ludziach, których losy zostały ze sobą splecione pajęczyną przeżyć.
W pierwszej opowieści poznajemy Freyę, kobietę, która sukcesem zawodowym zbudowała wokół siebie mur, za którym skrzętnie ukrywa własne demony. Jest w niej coś, co tli się od dawna i grozi poważnym pożarem. Są wspomnienia, o których nigdy nikomu nie mówi i krzywdy, których nikt nigdy nie zauważył. To opowieść o tym, że przeszłość kształtuje naszą teraźniejszość, mimo, że ze wszystkich sił będziemy starali się o niej zapomnieć.
Drugą opowieść snuje mężczyzna. Aaron jest spokojniejszy, ale jego emocje bardzo mi się udzieliły. To historia rodzicielstwa, winy, strachu i próbie odbudowania relacji. To także poszukiwanie miłości, bo tej właśnie Aaron moim zdaniem cały czas pragnie.
We wszystkich czterech historiach Autor nie daje jasnych odpowiedzi, czy bohaterowie są źli, czy dobrzy. Nie ocenia, pozostawia to nam. Jednak nieśmiało sugeruje, że każdy jest zwyczajnie ludzki, ma swoje wady i zalety, dobre i złe strony. Jak żywioły... Bo czy ten sam ogień, który ogrzeje nas w zimną noc nie niesie ryzyka poparzeń?
Obie części serii dotykają trudnych tematów, przez co nie jest łatwo dokonać jednoznacznej oceny. Z jednej strony potępiałam, a z drugiej współczułam i taki pewnie był zamysł.
Całość napisana prostym językiem, z dialogami, które nie są intelektualnymi labiryntami. A mimo to cały czas miałam wrażenie, że na moich oczach odbywa się coś niezwykle ważnego.
,,Ogień i powietrze" to książka o bólu i o tym, co nieraz musimy zrobić, by móc z nim żyć. To opowieść o ludziach, którzy próbują ocalić siebie na różne sposoby. Czasami im to wychodzi lepiej, a innym razem gorzej. Mocno wymagająca lektura, więc jeśli szukacie czegoś ,,lekkiego", to z całą pewnością musicie sięgnąć na inną półkę. Jedna z tych książek, które zostają z nami na zawsze. Część druga, moim zdaniem, jeszcze lepsza od pierwszej. To literatura jaką chcę czytać i żałuję, że nie mogę jej ,,odczytać", by móc zacząć od nowa...