Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czas Żniw

Tłumaczenie: Regina Kołek
Cykl: Czas Żniw (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,98 (2232 ocen i 463 opinie) Zobacz oceny
10
412
9
504
8
568
7
402
6
212
5
60
4
35
3
21
2
7
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Bone Season
data wydania
ISBN
9788379240821
liczba stron
520
język
polski
dodał
grakso

Sajon. Nie ma bezpieczniejszego miejsca. „Może nie wiesz, ale Żniwa nazywane są też dobrymi zbiorami. Wciąż mówią tak na ulicach: Dobre Żniwa, Zbiory Obfitości. Rozumieją to jako odbieranie nagrody, podstawowy warunek ich negocjacji z Sajonem. Ludzie oczywiście postrzegają je inaczej. Dla nich są symbolem nieszczęścia. Oznaczają głód. Śmierć. Dlatego nazywają nas kosiarzami. Ponieważ pomagamy...

Sajon.
Nie ma bezpieczniejszego miejsca.

„Może nie wiesz, ale Żniwa nazywane są też dobrymi zbiorami. Wciąż mówią tak na ulicach: Dobre Żniwa, Zbiory Obfitości. Rozumieją to jako odbieranie nagrody, podstawowy warunek ich negocjacji z Sajonem. Ludzie oczywiście postrzegają je inaczej. Dla nich są symbolem nieszczęścia. Oznaczają głód. Śmierć. Dlatego nazywają nas kosiarzami. Ponieważ pomagamy prowadzić ludzi na śmierć”.

Rok 2059. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Jej szefem jest Jaxon Hall, na którego zlecenie pozyskuje informacje, włamując się do ludzkich umysłów. Paige jest sennym wędrowcem i w świecie, w którym przyszło jej żyć, zdradą jest już sam fakt, że oddycha.

Pewnego dnia jej życie zmienia się na zawsze. Na skutek fatalnego splotu okoliczności zostaje przetransportowana do Oksfordu – tajemniczej kolonii karnej, której istnienie od dwustu lat utrzymywane jest w tajemnicy. Kontrolę nad nią sprawuje potężna, pochodząca z innego świata rasa Refaitów. Paige trafia pod protektorat tajemniczego Naczelnika – staje się on jej panem i trenerem, jej naturalnym wrogiem. Jeśli Paige chce odzyskać wolność, musi poddać się zasadom panującym w miejscu, w którym została przeznaczona na śmierć.

Czas Żniw jest dziełem wyjątkowym. Samantha Shannon to młoda pisarka o ogromnych ambicjach i imponującej wyobraźni, która w swej debiutanckiej powieści stworzyła niezwykle sugestywną i inteligentnie skonstruowaną wizję świata.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2013

źródło okładki: http://wydawnictwosqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2147
Shetani | 2013-12-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 27 listopada 2013

Samantha Shannon to kolejna bardzo młoda autorka, której debiutancka powieść pojawiła się na rynku. Ma zaledwie 22 lata, a prawa do pierwszej części dystopijnego cyklu przez nią tworzonego została sprzedana do 21 krajów. To naprawdę ogromny sukces jak na sam początek kariery literackiej. Czy „Czas żniw” faktycznie jest tak udaną pozycją, czy może wydawcy jednak zakupili „kota w worku”, który okazał się czymś mniej wybitnym, niż się zapowiadało?

Mamy rok 2059. Wielu ludzi posiada nadprzyrodzone zdolności, a należy do nich Paige Mahoney, która na zlecenie swojego szefa – Jaxon’a Hall’a – włamuje się do ludzkich umysłów. Jest bardzo rzadką odmianą jasnowidza, a mianowicie śniącym wędrowcem. Jej życie nie jest jednak takie kolorowe, jakby się wydawało. Wyjątkowość nie zawsze idzie w parze ze szczęściem i radością, bowiem naraża człowieka na wielkie niebezpieczeństwo i zazdrość ze strony innych. I jak to zazwyczaj bywa… sprawy zmieniają swój bieg, a Paige trafia do karnej kolonii, gdzie władzę sprawuje rasa Refaitów – istot z innego świata. Dziewczyna za wszelką cenę pragnie odzyskać tylko jedną rzecz – wolność.

Tak sobie myślę, że każdy pisarz się na czymś wzoruje. Zwłaszcza początkujący pisarz, który jeszcze nie jest pewien, w którym kierunku chce podążyć. Szuka inspiracji, które mogłyby nadać charakteru jego pracy. „Czas żniw” z pewnością jest intrygującą lekturą, która posiada wiele interesujących wątków i motywów. Dystopia dystopią, jednak autorka dodała tutaj coś, czego w innych tego typu książkach do tej pory nie spotkałam. Mam na myśli oczywiście obcą rasę sprawującą władzę w Oksfordzie, czyli karnej kolonii. To już bardziej podchodzi pod science-fiction, ale ponieważ lubię te dwa gatunki, to dla mnie okazało się to być połączeniem znakomitym. Intuicja mi podpowiada, że niektórzy podczas czytania zauważą powiązanie z książkami takimi jak „Igrzyska śmierci” czy też „Więzień labiryntu”, jednak są to sprawy raczej minimalistyczne.

Przyznaję, że młoda pisarka odwaliła kawał dobrej roboty. Idealnie połączyła wiele elementów w jedną powieść, która porywa czytelnika. Wykreowała niesamowity świat, a jego opisy tak mocno poruszają naszą wyobraźnię, że możemy się do niego przenieść za pomocą umysłu. Każdą sytuację widziałam własnymi oczami, jakbym oglądała jakąś projekcję czy po prostu dobry film. Pełna akcji i napięcia opowieść, z dawką niepewności – co to jeszcze stanie na drodze naszej bohaterce? Chwilami może i nieco przewidywalna, ale w sumie nie przeszkadzało mi to w żadnym wypadku. Przymknęłam na to oko, bo wiadomo, że autorka dopiero zaczyna i potrzebuje czasu, aby się „wyrobić”. Jednak jak na pierwszy raz, jest naprawdę świetnie! Jestem pełna podziwu.

Znakomity pomysł na fabułę znalazł odzwierciedlenie w przekazaniu go czytelnikowi w bardzo dobry sposób. Pojawia się też sprawa bohaterów – na pewno nie są płytcy i jałowa. Paige to ciekawa dziewczyna, odważna i pewna siebie, chociaż widać, że wewnątrz niej toczy się walka. Łatwo się z nią jednak zżyć. Drugim ważnym bohaterem jest jej opiekun w Oksfordzie – Arcturus. Tajemnicza istota, która dopiero z czasem zaczyna zaskarbiać sobie naszą sympatię i zaufanie. Jednak nie tylko ta dwójka została znakomicie nakreślona. Pozostali bohaterowie, nawet Ci nieco mniej ważni i niepojawiający się za często, są tak przedstawieni, że łatwo ich sobie zwizualizować.

Muszę też napisać parę słów o samym pomyśle na wprowadzenie do dystopii obcej rasy. Czy był to dobry zabieg? To już kwestia gustu, mnie się jednak spodobał. Dodatkowe urozmaicenie, które sprawiło, że pojawił się powiew świeżości pośród książek dystopijnych. Jedną rasą są Refaici, którzy objęli panowanie w karnej kolonii. Odebrałam ich jako istoty, które mają się za lepsze od innych, a ludzi traktują z wyższością. Mimo wszystko jedna wypowiedź Arcturusa sprawiła, że zaczęłam coraz bardziej zastanawiać się nad ich pochodzeniem. Równie mocno zaintrygowali mnie ich wrogowie – Emmici. Liczę na to, że w kolejnych częściach moja wiedza na ich temat znacznie się pogłębi. Chciałabym, żeby autorka poświęciła im więcej uwagi, bo tym tomem narobiła mi ogromnego smaka na kolejne.

„Czas żniw” to książka, która mnie oczarowała. Wszystko rozwija się w odpowiednim tempie, nic nie dzieje się od razu i bez konkretnego powodu. Akcja wywołuję reakcję. Krok po kroczku poznajemy losy bohaterki, a fabuła nas pochłania. Styl autorki jest naprawdę dobry, zasługuje na uznanie, skoro jest początkująca. Książka chwyta za serce, pozostaje w pamięci na długo i z pewnością nie jest lekką i łatwą pozycją do przeczytania na jeden wieczór. To książka, którą można się delektować. To książka, która sprawi, że po zakończeniu krzykniecie „To już koniec? Chcę więcej!”. Niezwykle udany debiut, z niecierpliwością czekam na kolejne tomy cyklu i wystawiam ocenę 9/10.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Interior

Bardzo dobrze opowiedziana historia. Może trochę za długa ale na pewno nie nudna. Akcja rozwija się powoli, autorka równie powoli buduje napięcie, któ...

zgłoś błąd zgłoś błąd