Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rozkosze nocy

Tłumaczenie: Małgorzata Miłosz
Cykl: Strażnicy snów (tom 1)
Wydawnictwo: Akurat
6,44 (906 ocen i 127 opinii) Zobacz oceny
10
91
9
49
8
113
7
184
6
208
5
136
4
47
3
39
2
18
1
21
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pleasure of the Night
data wydania
ISBN
9788377584972
liczba stron
304
słowa kluczowe
jawa, sen, erotyka, seks, uwodziciel
język
polski
dodała
joly_fh

Sylvia Day wprowadza czytelników w świat fantastyczny tak niezwykły jak i erotyczny! Bywają takie zmysłowe przyjemności, których można zaznać tylko w nocy… Przychodzi o Zmierzchu pomiędzy snem a rzeczywistością, aby spełnić jej tajemne pragnienia. Lyssa Bates nigdy nie doświadczyła takiej ekstazy, którą przyniósł jej mężczyzna o głębokich, przenikających duszę, niebieskich oczach, w których...

Sylvia Day wprowadza czytelników w świat fantastyczny tak niezwykły jak i erotyczny!

Bywają takie zmysłowe przyjemności, których można zaznać tylko w nocy… Przychodzi o Zmierzchu pomiędzy snem a rzeczywistością, aby spełnić jej tajemne pragnienia. Lyssa Bates nigdy nie doświadczyła takiej ekstazy, którą przyniósł jej mężczyzna o głębokich, przenikających duszę, niebieskich oczach, w których tkwi obietnica kuszącej bliskości i dekadenckich doznań. Ale ten nieznajomy, kochanek, nieśmiertelny uwodziciel jest tylko snem – fantomem z nocnych fantazji, który pewnego dnia materializuje się w drzwiach jej mieszkania.
Kapitan Aidan Cross wypełnia misję a namiętność, która trawi ich oboje, zarówna ich ciała jak i dusze, może mieć niebezpieczne konsekwencje w świecie snów… po obudzeniu zresztą też.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2013

źródło okładki: www.muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2265

Jak mogliście zauważyć, Sylvia Day przypadła mi do gustu swoją serią o Gideonie Crossie. Pierwszy tom był lepszy od kolejnych, niemniej ciągle jestem zainteresowana ciągiem dalszym tej historii. W lipcu zakupiłam jej "Męża, którego nie znałam", a ostatnio dostałam ofertę zrecenzowania innej książki pani Day rozpoczynającej nową serię o Strażnikach Snów - "Rozkosze nocy". Nie wiem do końca, co Wam zdradzić na jej temat, by nie zepsuć lektury, ale może na wstępie uprzedzę, że całkiem mi się podobała :)


Czytałam wszystkie dotychczas wydane w Polsce części Crossa i uważam, że "Rozkosze nocy" dorównują trzeciej części debiutanckiej serii autorki pod względem fabuły i języka. Tamta była znacznie słabsza od pierwszego tomu i tak samo jest z tą, jakże odmienną, historią. Zabrakło mi tej pikanterii, z której zasłynęło nazwisko Day, a której zawsze mi w jej książkach było za mało. Napięcie wychodziło na wierzch i chowało się na dachu, przez co momentami traciłam orientację w akcji i jej tempie.


Lyssa dość często bywała irytująca, ale Aidan również. Obydwoje byli dobrze wykreowani, ale żadne nie powaliło mnie na kolana, jak i też nie załamywałam nad nimi rąk. Przypadli mi jako tako do gustu i to na tyle, że książkę pochłonęłam w trzy dni, co przy moim braku czasu przez studia na cokolwiek dużo znaczy. Niestety miałam niemałe déjà-vu. Aidan bowiem nosi nazwisko Cross. Brzmi znajomo? Dodatkowo jest ucieleśnieniem kobiecych pragnień i spełnia ich fantazje seksualne w dość nietypowy sposób. Tak, z tym się już spotkaliśmy w serii o pewnym miliarderze o tym samym nazwisku. Opisy jego fantastycznej rzeczywistości były ciekawe, ale nie rozkładały na łopatki. Ot, dobrze, że się pojawiły.
Pierwsza scena... tak, była niezwykle interesująca i na dzień dobry - a może raczej dobry wieczór, bo lektura zdecydowanie uprzyjemniła mi noce - porządnie mnie rozbudziła.

Problemem w twórczości Sylvii Day jest to, że chyba nie zawsze zastanawia się nad tym, co ludzie mówią w łóżku. Może i wyrażają się tak kolokwialnie i nie myślą o niczym poza odczuwaniem przyjemności, ale powinno się znaleźć granice między tym, co dzieje się naprawdę, a co opisuje się w książce. To literatura pobudzająca wyobraźnię, a nie dokument. To samo odnosi się do wulgarnego języka - język polski jest bogaty w kulturalniejsze określenia, co udowodnili tłumacze erotyków Anne Rice. Tutaj trudno stwierdzić, czy tłumacze wydawnictwa Akurat zawiedli, czy też to wina autorki. Wybiorę się na dniach do Empiku i odszukam tę książkę w oryginale, by to sprawdzić.

Fantastyka i "Rozkosze nocy"... Sherrilyn Kenyon! Jaka tam Sylvia Day, Kenyon stworzyła fantastyczne cudo!
Tylko mi skojarzyła się powieść tej autorki o tym samym tytule, gdy po raz pierwszy go usłyszałam? Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że w wersji pani Day również otrzymam fantastykę. I cóż, ta wypadła słabo. Autorka zdecydowanie powinna pozostać przy rzeczywistości, zamiast wybiegać w wymyślone światy. Za mało opisów, ale te, które były, czytało się dobrze. Jednak nie uzyskałam pełnej wizji zamysłu i czuję dość spory niedosyt w tym temacie.

Otrzymałam mniej więcej to, czego się spodziewałam wraz z momentami szokującymi, jak i nudnawymi. Okładka jest przepiękna i po prostu nie mogę się na nią napatrzeć. Styl jest lekki, język prosty, całkiem barwny, ale nie odbiera swoim bogactwem tchu w przeciwieństwie do scen erotycznych, za które cenię sobie panią Day. Książkę czyta się szybko i przyjemnie i polecę ją osobom lubującym się w temacie, ale również tym początkującym.

http://heaven-for-readers.blogspot.com/2013/11/rozkosze-nocy-sylvia-day.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzy godziny ciszy

Cała recenzja: http://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2017/08/trzy-godziny-ciszy-patrycja-gryciuk.html Trzy godziny ciszy uplasowały się w mo...

zgłoś błąd zgłoś błąd