Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na szkarłatnych morzach

Cykl: Niecni Dżentelmeni (tom 2)
Wydawnictwo: Mag
7,77 (1132 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
100
9
227
8
342
7
312
6
97
5
41
4
6
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Red Seas Under Red Skies
data wydania
ISBN
9788374803953
liczba stron
628
język
polski
dodała
joly_fh

Złodziej i nadzwyczajny oszust – Locke Lamora – oraz śmiertelnie niebezpieczny Jean Tannen porzucają rodzinne miasto i dotychczasowe życie, z którego zostały tylko ruiny. Ale nie mogą wiecznie uciekać, kiedy więc wreszcie się zatrzymują, postanawiają zaatakować najbogatszy i najtrudniejszy cel na horyzoncie. Miasto-państwo Tal Verarr. Wieżę Grzechu. Wieża Grzechu to dom gry przewyższający...

Złodziej i nadzwyczajny oszust – Locke Lamora – oraz śmiertelnie niebezpieczny Jean Tannen porzucają rodzinne miasto i dotychczasowe życie, z którego zostały tylko ruiny. Ale nie mogą wiecznie uciekać, kiedy więc wreszcie się zatrzymują, postanawiają zaatakować najbogatszy i najtrudniejszy cel na horyzoncie. Miasto-państwo Tal Verarr. Wieżę Grzechu. Wieża Grzechu to dom gry przewyższający wszystkie inne jaskinie hazardu. Nikomu nie udało się ukraść stamtąd choćby jednej monety i przeżyć. Takiemu wyzwaniu Locke nie zdoła się oprzeć… …ale będzie musiał poczekać, nim wprowadzi w życie swój perfekcyjnie przygotowany plan. Ktoś jeszcze w Tal Verarr potrzebuje nadzwyczajnych umiejętności Niecnych Dżentelmenów i gotów jest ich zabić, jeśli dzięki temu coś zyska. Nim się obejrzą, Locke i Jean uwikłają się w piractwo. Doskonała robota dla złodziei, którzy nie potrafią odróżnić dzioba galery od rufy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MAG, 2013

źródło okładki: http://mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5485
Fidel-F2 | 2015-11-12
Na półkach: Przeczytane

Pisanie recenzji kolejnych tomów cyklu sprawia mi niejakie trudności. Bo cóż można napisać? Zwykle rzecz wygląda w ten sposób, że można by skopiować recenzję poprzedniego tomu i w dwóch czy trzech miejscach wskazać zmiany, tudzież podsumować jednym zdaniem, że udało się poziom utrzymać, albo że nastąpiła lekka jego zwyżka/obniżka. Wszak poza wyjątkowymi sytuacjami, autor specjalnie nie zmienił się pod względem twórczym, jak i literackim, z reguły jego pióro prowadzi się w podobny sposób, wyczarowując podobną magię. Pisząc recenzję w takich warunkach przyrody, łatwo otrzeć się o autoplagiat z jednej strony, albo nakłamać szukając wysilonej oryginalności z drugiej. Ale cóż, służba nie drużba.

Wspomniane zasady ogólne doskonale pasują do drugiego tomu opowieści o Niecnych Dżentelmenach. Na szkarłatnych morzach to generalnie Kłamstwa Locke'a Lamory, tylko bardziej oraz mniej. Ha, czyli mam jakiś zabawny punkt zaczepienia. Czemu bardziej? Bo oprócz tego, że mamy powieść bardzo podobną, notujemy też drobny kroczek naprzód: główni bohaterowie dorastają, nabierają doświadczenia, przybywa bohaterów drugoplanowych (których potem, co prawda, ubywa), fabuła zatacza szersze kręgi, przybyło miejsc i krain, Lynch w swoim stylu i tempie rozbudowuje naszą wiedzę na temat powieściowego uniwersum, mocując bohaterów w owym świecie coraz konkretniej. I chociaż fabuła drugiego tomu jest zupełnie odrębną i całkiem samodzielną historią, to zauważamy rys konstrukcji o znacznie szerszej perspektywie, zaznaczony wyraźnie, acz dość subtelnie. A czemu mniej? Tu chyba dochodzą do głosu bardzo subiektywne odczucia. Mając na względzie geograficzne umiejscowienie Camorry i jej portowy charakter, można było się spodziewać, że wcześniej czy później morze upomni się o bohaterów, kilkutomowej, bądź co bądź, sagi. Tak też się stało, z tym, że mimo wszystko nie za sprawą wyżej wymienionych cech Camorry, ale jednak. I tu znalazłem pierwszy minus. Jestem fanem morskich historii, zwłaszcza jeśli w tle mamy żagle, piratów, bitwy, szczerbate uśmiechy i cały ten majdan, więc już sam tytuł budził we mnie spore oczekiwania, które niestety nie do końca zostały spełnione. Przypuszczalnie za sprawą tego właśnie, że były zbyt wielkie. Morska część historii w Na szkarłatnych morzach zalatuje mi, trudną do uchwycenia i sprecyzowania, naiwnością, czy też uproszczeniami przywodzącymi na myśl powieść stricte nastolatkową. Niby wszystko jest jak należy, na dobrą sprawę nie ma się do czego przyczepić, ale wrażenie pozostaje. Morze to nie jest żywioł naszych bohaterów i jakoś niespecjalnie chyba autora. Bez ikry to jakieś, nieżyciowe i wydumane takie. I tu mamy ładne przejście do drugiego zarzutu, również chyba subiektywnego, chociaż zdaje się odrobinę mniej. O ile w poprzednim tomie, piętrowe zawijasy intryg przeprowadzanych przez szajkę Locke'a, sprawiały wrażenie doskonale wyważonych, tak tutaj wydaje się, jakby autor odrobinę przedobrzył i zbudował zbyt wiele pięter na niezbyt wytrzymałych fundamentach. Intrygi obłożone są taką masą założeń, że w pewnym momencie kołek niewiary zaczyna trzeszczeć na całego. Fabuła wydaje się być konstruowana precyzyjnie, po zegarmistrzowsku, jednak podejrzewam, że gdyby przeanalizować ją trybik po trybiku, mogło by okazać się, iż liczba stopni swobody, jaką wykazuje się układ, uniemożliwia jego sprawne funkcjonowanie. Nie są to zarzuty ciężkiej wagi, jednak w moim odczuciu wskazujące tendencję wyraźnie zauważalną.

Poza powyższymi, mimo wszystko drobnymi wadami, drugi tom opowieści Lyncha przedstawia sobą obraz mocno zbliżony do części pierwszej. Pełnokrwiści bohaterowie – w tym aspekcie autor zdecydowanie wystaje ponad tłum, bogaty, przemyślany świat, absorbująca fabuła i lekki, potoczysty styl. W najkrótszych słowach? Łotrzykowska przygodówka pierwszej klasy z delikatnym minusem. Turbot był lekko niedosolony, a steward bywał zaspany. Wszystkim tym, którym do gustu przypadł tom pierwszy przygód Locke'a Lamory, Na szkarłatnych morzach również powinno się spodobać. Spodobać na tyle, by skłonić do sięgnięcia po kolejny tom.

Recenzja pierwotnie zamieszczona na portalu szortal.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W domu

http://www.maobmaze.pl/2018/01/w-domu-harlan-coben.html Co tu dużo mówić. Ta książka jest po prostu genialna. Jak pewnie większość z Was wie uwielbi...

zgłoś błąd zgłoś błąd