rozwińzwiń

Na szkarłatnych morzach

Okładka książki Na szkarłatnych morzach Scott Lynch
Okładka książki Na szkarłatnych morzach
Scott Lynch Wydawnictwo: Mag Cykl: Niecni Dżentelmeni (tom 2) fantasy, science fiction
628 str. 10 godz. 28 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Niecni Dżentelmeni (tom 2)
Tytuł oryginału:
Red Seas Under Red Skies
Wydawnictwo:
Mag
Data wydania:
2013-10-23
Data 1. wyd. pol.:
2008-04-04
Data 1. wydania:
2007-08-01
Liczba stron:
628
Czas czytania
10 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374803953
Tłumacz:
Wojciech Szypuła, Małgorzata Strzelec
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Księga magii Eleanor Arnason, Elizabeth Bear, John Crowley, Andy Duncan, Kate Elliott, Matthew Hughes, Megan Lindholm, Scott Lynch, George R.R. Martin, Garth Nix, K.J. Parker, Rachel Pollack, Tim Powers, Lavie Tidhar, Greg Van Eekhout, Ysabeau S. Wilce, Liz Williams
Ocena 6,8
Księga magii Eleanor Arnason, El...
Okładka książki Nowa Fantastyka 450 (03/2020) Sonia Korta, Magdalena Kucenty, Anna Łagan, Scott Lynch, Aleksander Matiuchin, Redakcja miesięcznika Fantastyka
Ocena 7,3
Nowa Fantastyk... Sonia Korta, Magdal...
Okładka książki Łotrzyki Joe Abercrombie, Daniel Abraham, David Ball, Paul Cornell, Bradley Denton, Gardner Raymond Dozois, Phyllis Eisenstein, Gillian Flynn, Neil Gaiman, Matthew Hughes, Joe R. Lansdale, Scott Lynch, George R.R. Martin, Garth Nix, Cherie Priest, Patrick Rothfuss, Steven Saylor, Michael Swanwick, Lisa Tuttle, Carrie Vaughn, Walter Jon Williams, Connie Willis
Ocena 5,7
Łotrzyki Joe Abercrombie, Da...
Okładka książki Nowa Fantastyka 379 (4/2014) Kazimierz Kyrcz jr, Scott Lynch, Łukasz Malinowski, Sunny Moraine, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Lillian Wheeler, Przemysław Zańko-Gulczyński
Ocena 6,8
Nowa Fantastyk... Kazimierz Kyrcz jr,...

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
1507 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
208
110

Na półkach:

Bardzo dobra, nie odstawała wiele od pierwszej części, choć akcja była tu prowadzona bardziej wartko a intryga mniej kunsztownie utkana. Na wielki plus zasługuje postać Ezri. Zakończenie nie bierze jeńców. To była dobra i zajmująca lektura.

Bardzo dobra, nie odstawała wiele od pierwszej części, choć akcja była tu prowadzona bardziej wartko a intryga mniej kunsztownie utkana. Na wielki plus zasługuje postać Ezri. Zakończenie nie bierze jeńców. To była dobra i zajmująca lektura.

Pokaż mimo to

avatar
118
76

Na półkach: , , ,

Bardzo długo zbierałam się do drugiego tomu, a po jego przeczytaniu żałuję, że już jest za mną, a przede mną jeszcze tylko jeden tom. Ostatni... Naprawdę szkoda, że w Polsce seria o Niecnych Dżentelmenach jest taka mało znana. Może to kwestia tego, że książki są trudno dostępne. Sama na tom pierwszy trafiłam dość przypadkowo w sieciówce, natomiast na drugi i trzeci tom polowałam dobre kilka miesięcy. Niemniej gdyby ktoś miał okazję je kupić, to apeluję: Nie ma się nad czym wahać! Są naprawdę warte poświęcenia na nie czasu.

Nie ukrywając, trzeba przyznać, że „Na szkarłatnych morzach” nie jest tak dobre jak „Kłamstwa Locke'a Lamory”. Pierwszy tom czytałam z zapartym tchem, a na koniec zbierałam szczękę z podłogi. Tutaj natomiast byłam już chyba na to gotowa – w sensie na wielkie widowisko. Fabuła trzyma poziom. Jest zaskakująca, pełna intryg, wartka i ciekawa. Nie sposób przewidzieć co stanie się na drugiej stronie. Nie brakuje w niej też humoru, nawet wtedy gdy bohaterowie wpadli w kolejne tarapaty i wcale do śmiechu im nie jest.

Ale jednak mam trochę wrażenie, że część poświęcona na przygotowania Locke'a i Jeana do wypłynięcia na szerokie wody jest nieco rozwleczone w porównaniu do rezultatu, że tak to określę. Ta iluzja zbyt krótko trwała, jak na czas, który autor poświęcił na pokazanie ich drogi. Moim zdaniem spokojnie można byłoby to skrócić, w szczególności że ten wątek miał zupełnie inne przeznaczenie. W konsekwencji czego samo zakończenie wydało mi się nieco zbyt szybko przeprowadzone. Jak na tak długie lata przygotowania do kradzieży spodziewałam się bardziej spektakularnego końca. Sposób przeprowadzenia całej akcji wciąż był imponujący, ale pozostał mi niedosyt. Wiadomo było, że wszystko się powiedzie, no ale w zamian za to czytelnik dostaje komplikacje w innym miejscu, które mogą wynagrodzić poprzedni niesmak.

Jeśli chodzi o bohaterów i dialogi, tu wciąż nie mam do czego się doczepić - dla mnie mistrzostwo pod każdym względem. Książka jest pisana specyficznym stylem, który zapewne nie wszystkim się spodoba, ale akurat mnie jak najbardziej odpowiada, bo jest charakterystyczny i nadaje tej książce dużego uroku.

Więc jeśli ktoś szuka porządnego fantasy, z ogromnym światem, nieoczywistą fabułą niezawierającą praktycznie wątku romantycznego oraz ciekawymi, dobrze wykreowanymi bohaterami, to znalazł idealnego kandydata. Nie chcę jeszcze mówić, że to najlepsze co w życiu przeczytałam, bo nie dokończyłam całej serii, ale na ten moment, odnosząc się konkretnie do tych dwóch tomów indywidualnie, zdecydowanie są to najlepsze książki, na jakie kiedykolwiek trafiłam.

Bardzo długo zbierałam się do drugiego tomu, a po jego przeczytaniu żałuję, że już jest za mną, a przede mną jeszcze tylko jeden tom. Ostatni... Naprawdę szkoda, że w Polsce seria o Niecnych Dżentelmenach jest taka mało znana. Może to kwestia tego, że książki są trudno dostępne. Sama na tom pierwszy trafiłam dość przypadkowo w sieciówce, natomiast na drugi i trzeci tom...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3116
285

Na półkach: , ,

Zawiła i ciekawa historia Locka i Jeana, niemożliwe przygody i wiele zaskakujących przygód, aż podziwiałam ich umiejętność wyplątania się z niemożliwych sytuacji. Dobrze się bawiłam czytając.

Zawiła i ciekawa historia Locka i Jeana, niemożliwe przygody i wiele zaskakujących przygód, aż podziwiałam ich umiejętność wyplątania się z niemożliwych sytuacji. Dobrze się bawiłam czytając.

Pokaż mimo to

avatar
296
186

Na półkach: , ,

Locke i Jean jakimś cudem osiągnęli upragnioną zemstę i opuścili Camorr względnie żywi. Lizanie ran - tych fizycznych, jak i psychicznych - zajęło im trochę czasu, jednak wkrótce wrócili do tego, co robią najlepiej - przekrętów na miarę Oscara.

Świat jednak nie byłby sobą gdyby, z pomocą ludzi bogatych i potężnych, nie wepchnąłby im kija w szprychy akurat podczas najbardziej skomplikowanej kradzieży, jakiej kiedykolwiek się podjęli. Na szczęście dla czytelników, kij ten ma postać fantastycznej morskiej przygody rodem z 'Piratów z Karaibów'.

Scott Lynch uniknął 'klątwy drugiej części', jednak nie wszystko zagrało idealnie - akcja momentami nieco się dłuży, a zbyt wielu bohaterów drugoplanowych jest równie cwanych i wygadanych co Locke i Jean. Mimo to "Red Seas Under Red Skies" to świetny sequel, który dostarcza zarówno znanych z pierwszej części złodziejskich przygód, jak i powiewu świeżości - jak to na pełnym morzu.

Locke i Jean jakimś cudem osiągnęli upragnioną zemstę i opuścili Camorr względnie żywi. Lizanie ran - tych fizycznych, jak i psychicznych - zajęło im trochę czasu, jednak wkrótce wrócili do tego, co robią najlepiej - przekrętów na miarę Oscara.

Świat jednak nie byłby sobą gdyby, z pomocą ludzi bogatych i potężnych, nie wepchnąłby im kija w szprychy akurat podczas...

więcej Pokaż mimo to

avatar
616
324

Na półkach:

Drugi tom przygód Locke'a Lamory zdecydowanie trzyma poziom! Już od pierwszych kartek zostajemy wrzuceni z powrotem w fascynujący świat niesamowitych pomysłów głównego bohatera i jego najlepszego przyjaciela. Wszyscy, którzy uwielbiają filmowe szaleństwa Jacka Sparrowa, koniecznie powinni wybrać się w książkowy rejs z Lamorą. Na wzburzonych wodach Morza Mosiądzu można bowiem znaleźć doskonale napisaną historię.

Drugi tom serii o Niecnych Dżentelmenach to ponownie wielopiętrowa, skomplikowana zagadka, sieć kłamstw i niedopowiedzeń, którą z przyjemnością można rozplątywać podczas czytania tych kilkuset stron. Podobał mi się charakterystyczny dla Lyncha już w pierwszym tomie zabieg wtrącania w fabułę rozdziałów z retrospekcjami, w których poznajemy przeszłość bohaterów. W tej książce pojawiły się one tylko w pierwszej jej połowie, ale i tak dały szansę na rozbudowanie kilku wątków. Cieszy mnie to, że w drugim tomie w końcu rzeczywiście widzę tę osławioną przyjaźń między Lockiem i Jeanem - w pierwszej części nie wybrzmiała ona według mnie tak dobrze, a tutaj faktycznie dostrzegam głębię i siłę tej relacji. Z drugiej strony niepotrzebnie pojawił się według mnie wątek romantyczny (w dużej części to właśnie ze względu na jego brak tak bardzo podobał mi się pierwszy tom serii). Jeśli już autor chciał koniecznie tę historię w książce upchnąć, to zupełnym nieporozumieniem jest według mnie jej finał, choć można było się go domyślić już wcześniej. Fantastyczni są ponownie bohaterowie z drugiego i trzeciego planu - kapitan Zamira, cała załoga statku, główni przeciwnicy Locke'a w tym tomie (a zwłaszcza Selendri!).

Bardzo szanuję fakt, że jak do tej pory każda z książek w serii stanowi oddzielną, zamkniętą całość. Zakończenie "Na szkarłatnych morzach" jest absolutnie doskonałe. Już się nie mogę doczekać tego, co Locke i Jean wymyślą następnym razem.

Drugi tom przygód Locke'a Lamory zdecydowanie trzyma poziom! Już od pierwszych kartek zostajemy wrzuceni z powrotem w fascynujący świat niesamowitych pomysłów głównego bohatera i jego najlepszego przyjaciela. Wszyscy, którzy uwielbiają filmowe szaleństwa Jacka Sparrowa, koniecznie powinni wybrać się w książkowy rejs z Lamorą. Na wzburzonych wodach Morza Mosiądzu można...

więcej Pokaż mimo to

avatar
258
16

Na półkach:

To nadal bardzo przyjemna przygoda z Niecnymi Dżentelmenami. Daję gwiazdkę mniej niż pierwszej części z kilku powodów. Pierwszym są retrospekcje. O ile w "Kłamstwach" wspaniale budowały świat i postacie, w klasycznym stylu opisując losy młodocianych gangsterów (co nieodmiennie kojarzy mi się z dziełem S. Leone "Dawno temu w Ameryce"),tak tutaj mam wrażenie służą Lynchowi głównie zachowaniu lubianej przez niego konwencji - tudzież sposobu na sterowanie dynamiką akcji, co akurat w tym tomie moim zdaniem na wspomnianą dynamikę wpływa niekorzystnie. Na szczęście w drugiej części "Szkarłatnych Mórz" retrospekcje znikają, a fabuła pędzi do przodu bez hamulców. Świetny piracki klimat (choć trochę grzęźnie w nagromadzeniu żeglarskich terminów - toż to nie instrukcja obsługi żaglowca),trochę wzruszeń, zagęszczająca się intryga...i jakoś tak mało satysfakcjonujące rozwiązanie wątku Requina. Sumując - jeśli komuś podobały się "Kłamstwa" - nie powinien być zawiedziony.

To nadal bardzo przyjemna przygoda z Niecnymi Dżentelmenami. Daję gwiazdkę mniej niż pierwszej części z kilku powodów. Pierwszym są retrospekcje. O ile w "Kłamstwach" wspaniale budowały świat i postacie, w klasycznym stylu opisując losy młodocianych gangsterów (co nieodmiennie kojarzy mi się z dziełem S. Leone "Dawno temu w Ameryce"),tak tutaj mam wrażenie służą Lynchowi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
385
205

Na półkach:

Druga część przygód Lockego Lamory i Jeana Tannena była czytana przeze mnie po dłuższym czasie od lektury pierwszej części i przypomniałem sobie, dlaczego tak mnie urzekła. To nie tylko przygoda, ale też intryga za intrygą, popychana kolejną intrygą, kłamstwami i sprytnymi zagraniami głównych bohaterów. Autor ma bardzo dużą wyobraźnię, ale przede wszystkim doskonale zaprojektowany scenariusz całej książki, gdyż wszystko ma tutaj swój sens i konsekwencje, czasem ujawniające się po dłuższym czasie. Jeśli do tego dołączymy ukryte intencje praktycznie każdej postaci i styl pisania, który nie odkrywa wszystkiego od razu, to potencjalnie mamy idealną książkę dla osób szukających przygód.

Zgodnie z tytułem, sporo tutaj będzie się działo na morzu. Wiecie - piraci, abordaże i te sprawy. Aczkolwiek zajmują one ok. 60% książki, podczas gdy reszta dzieje się w dużym mieście lub jego obrębie. Warto zaznaczyć, że autor tutaj z lubością używa wielu terminów żeglarskich i morskich, specjalnie czasem z nimi przesadzając, aby puścić oko do czytelnika "hehe, nie wiesz o co chodzi, co?". Na końcu przyznaje się, że w sumie sam nie do końca orientuje się w temacie, ale przyznaję, że można podreperować swoję wiedze o obsłudze statku właśnie z tej książki.

Muszę jednak przyznać, że początek książki nie był najlepszy - wzorem pierwszej części, autor pociąga kilka wątków naraz i w dodatku układa rozdziały niechronologicznie, pokazując naprzemiennie działania głównych bohaterów w różnych miejscach, w różnym czasie. Dopiero w okolicy 1/3 (może 2/5) lektury wszystko zaczyna się układać w linii czasowej. Dodatkowo, jeśli nie zachwyci nas sam przebieg akcji, to będziemy trochę przerażeni objętością lektury.

Myślę, że warto, szczególnie jeśli podobała Wam się pierwsza część. Druga jest chyba nawet ciut lepsza i ciekawsza, ale przyznaję, że mnie zmęczyła. Na szczęście, kończy prawie wszystkie wątki, więc w spokoju ducha mogę opóźnić czytanie trzeciej części.

Druga część przygód Lockego Lamory i Jeana Tannena była czytana przeze mnie po dłuższym czasie od lektury pierwszej części i przypomniałem sobie, dlaczego tak mnie urzekła. To nie tylko przygoda, ale też intryga za intrygą, popychana kolejną intrygą, kłamstwami i sprytnymi zagraniami głównych bohaterów. Autor ma bardzo dużą wyobraźnię, ale przede wszystkim doskonale...

więcej Pokaż mimo to

avatar
364
224

Na półkach: , ,

Recenzja może zawierać spojlery do tomu poprzedniego

Lubicie motywy morskie i piratów w książkach? Marynistyczna Fantastyka nie jest podgatunkiem po który sięgam często, ale tak się niezwykle złożyło, że to kolejna pozycja przeczytana przeze mnie w grudniu, w której spotykam się z korsarzami i ich wojażami.

Kłamstwa Locke’a Lamory wywarły na mnie tak pozytywne wrażenie, że właściwie nie zwlekałam z sięgnięciem po drugi tom przygód złodzieja. Spotykamy naszych bohaterów dwa lata po wydarzeniach z Camorry.

Tym razem Locke trafia wraz z Jeaem do Tal Verarr, miasta hazardu, w którym obierają sobie za cel Wieżę Grzechu, wyjątkowy dom gry w którym każda próba oszustwa kończy się śmiercią oszukującego. Koło takiego wyzwania Locke nie jest w stanie przejść obojętnie, sprawy jednak się komplikują, gdy złodziejami zaczyna się interesować Archont miasta, który znając ich prawdziwą tożsamość postanawia wykorzystać złodziei do własnych celów i tak obydwaj panowie trafiają na pełne morze udając piratów.
Widać tu, że autor trzyma się utartych schematów, ponownie mamy do czynienia z retrospekcjami pokazującymi co działo się przez dwa lata gdy ich nie widzieliśmy, a sami bohaterowie lądują w środku potyczek między najpotężniejszymi ludźmi w mieście, zmieniając wcielenia jak rękawiczki. Nie jest to jednak zarzut, Scott Lynch świetnie buduje świat i łączy wątki prowadząc do satysfakcjonującego rozwiązania historii, a jego styl pisania jak najbardziej mi odpowiada.

Trudnością dla czytelnika może być nomenklatura, którą posługuje się autor. Pojawia się tu dużo słów charakterystycznych dla gwary marynarskiej, choć sam autor w posłowiu tłumaczy, że pozwolił sobie na odstępstwa i zmiany w języku typowym dla wilków morskich. Słownictwo uwiarygodnia klimat książki niemniej momentami można nabawić się choroby morskiej i zawrotów głowy od ilości specjalistycznego języka.

Podobało mi się, że Scott Lynch wyłamał się z popularnego marynarskiego przesądu, który głosi, że kobieta na pokładzie przynosi nieszczęście. W swoim świecie przedstawił kobiety jako jedne z lepiej wykwalifikowanych korsarzy, bez których rejs skazany jest na pecha. Poza kobietami w roli talizmanów szczęścia na statku nasz autor obsadził koty, co również spotkało się z moją sympatią.

Co jeszcze przypadło mi do gustu, to przyjaźń Jeana z Lockiem, która w tym tomie została jeszcze bardziej pogłębiona, nie jest to jednak relacja prostolinijna i ma swoje wzloty i upadki, przez co jest bardziej wiarygodna i prawdziwa. Dodatkowo dalej zachwyca mnie humor przebijający się przez różne sytuacje, które spotykają naszych bohaterów. Szczególnie scena, gdy wisieli sobie na linach do wspinaczki i dyskutowali z odcinającym ich złodziejem rozbawiła mnie do łez.

Mimo wielu pozytywów, ten tom był dla mnie delikatnie słabszy niż tom pierwszy. Niestety o ile pierwsza cześć historii była raczej powolna, a część na morzu wręcz za długa, tak końcówka wydała mi się pośpieszona. Mimo, że miała jak najbardziej sens to w porównaniu z budowaną historią jej zamknięcie zajęło kilka ostatnich stron. Do tego o ile w tomie poprzednim związałam się z bohaterami, to w tym kilka nowych postaci (z wielu, które się pojawiły) polubiłam, ale ich los był mi raczej obojętny i nie dotknął mnie tak jak losy niecnych dżentelmenów w tomie pierwszym. No i mój największy zarzut to chyba to, że pierwszy przekręt został przez autora na trochę porzucony w taki dość wygodny sposób i powrócił w dogodnym dla fabuły momencie, co było troszkę naciągane z mojego punktu widzenia.

W ogólnym odczuciu serii nie porzucam i liczę na rozwinięcie niektórych wątków w tomie kolejnym, wciąż autor zostawia nam kilka znaków zapytania, na które chcę poznać odpowiedzi. Jeśli czytaliście tom pierwszy to zachęcam was do dania szansy kontynuacji, ja cieszę się że ją poznałam.

Recenzja może zawierać spojlery do tomu poprzedniego

Lubicie motywy morskie i piratów w książkach? Marynistyczna Fantastyka nie jest podgatunkiem po który sięgam często, ale tak się niezwykle złożyło, że to kolejna pozycja przeczytana przeze mnie w grudniu, w której spotykam się z korsarzami i ich wojażami.

Kłamstwa Locke’a Lamory wywarły na mnie tak pozytywne wrażenie,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
172
46

Na półkach:

Czytając opinie myślałam, że się zawiodę. Nie czytajcie opinii, czytajcie tę książkę, bawiłam się wyśmienicie i LOCKE TY SPRYTNY SKURCZYBYKU OBY TWÓJ PLOT ARMOR BYŁ WYŚMIENITY TERAZ KIEDY GO POTRZEBUJESZ

Czytając opinie myślałam, że się zawiodę. Nie czytajcie opinii, czytajcie tę książkę, bawiłam się wyśmienicie i LOCKE TY SPRYTNY SKURCZYBYKU OBY TWÓJ PLOT ARMOR BYŁ WYŚMIENITY TERAZ KIEDY GO POTRZEBUJESZ

Pokaż mimo to

avatar
879
731

Na półkach:

Chyba nie mogę czytać dużo książek tego autora, bo siedzę napięta i ciągle wyczekuje katastrofy;) A tak serio, to jestem bardzo ukontentowana, że fantasy bylo w stanie mnie tak mocno wciągnąć emocjonalnie. A końcówka! Miodzio!

Chyba nie mogę czytać dużo książek tego autora, bo siedzę napięta i ciągle wyczekuje katastrofy;) A tak serio, to jestem bardzo ukontentowana, że fantasy bylo w stanie mnie tak mocno wciągnąć emocjonalnie. A końcówka! Miodzio!

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    1 884
  • Chcę przeczytać
    1 047
  • Posiadam
    532
  • Ulubione
    164
  • Fantastyka
    67
  • Fantasy
    54
  • Teraz czytam
    38
  • Chcę w prezencie
    25
  • 2014
    25
  • 2018
    9

Cytaty

Więcej
Scott Lynch Na szkarłatnych morzach Zobacz więcej
Scott Lynch Na szkarłatnych morzach Zobacz więcej
Scott Lynch Na szkarłatnych morzach Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także